
Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska
Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)
Dziesięć metrów kwadratowych ściany przedromańskiej kaplicy fundowanej przez Dąbrówkę (księżniczka czeska, żona Mieszka I -PAP) odkopali na Ostrowie Tumskim w Poznaniu naukowcy z Instytutu Prahistorii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza. Odkrycia dokonano kilka metrów od południowej ściany XV-wiecznego kościoła Najświętszej Marii Panny. Według ustaleń archeologów kaplica przylegała od wschodu do palatium Mieszka I, które powstało w latach 60. X wieku. "To fascynujące znalezisko, które w sposób prosty i bezpośredni potwierdza wcześniejsze hipotezy, że fundamenty kaplicy, której szukamy, znajdują się pod tym kościołem" - mówi archeolog, prof. Hanna Kóčka-Krenz, kierująca badaniami.
Ściana została wybudowana z takiego samego materiału jak palatium - płasko układanych kamieni zalanych gipsową zaprawą. "Świadczy to o tym, że powstała ona w tym samym czasie co palatium" - opowiada. Na powierzchni kamieni są ślady spalenizny, co może oznaczać, że ściana zawaliła się w wyniku pożaru. Ale jego przyczyny są nieznane. "Być może są to pozostałości napaści na Poznań księcia czeskiego Brzetysława w 1039 roku. Pożar mógł jednak powstać od uderzenia pioruna" - zaznacza.
„Najważniejsze, że pozyskujemy coraz to nowe dowody potwierdzające, że kaplica, w której modliła się Dąbrówka znajduje się właśnie w tym miejscu. Oczywiście budzi to dyskusje wśród badaczy zajmujących się wczesną architekturą, ponieważ na ziemiach polskich kaplice przystawiano do krótszej ściany palatiów, tymczasem tu znajduje się ona przy dłuższej, wschodniej ścianie - mówi. - To rzeczywiście nie typowe. Okazuje się, że w tamtych czasów nie trzymano się ścisle okreslonych wzorów. ludzie tych czasów nie musieli się tych wzorów To byli ludzie myślący praktycznie i dostosowywali swoje budowle do miejsca czy topografii terenu, a przecież palatium powstało w obrębie wcześniejszego grodu, co narzucało ograniczenia przestrzenne”.
Archeolodzy już wcześniej przypuszczali, że właśnie tu położona jest kaplica. Świadczą o tym fragmenty okładziny, którą prof. Kóčka-Krenz zidentyfikowała jako okładzinę relikwiarza skrzynkowego, a ten musiał stać właśnie w kaplicy.
O specjalnej randze tego miejsca może świadczyć także duży zbiór kostek mozaikowych, znalezionych w warstwie archeologicznej pochodzącej z XI wieku. „To oznacza, że udekorowano nimi ścianę wcześniej. Znaleźliśmy odciski takich kostek w tynku, a nawet jedną z nich wciąż w nim tkwiącą. To była bardzo droga technika artystyczna w tych czasach i niemożliwe by znajdowała się w przypadkowym wnętrzu – opowiada archeolog. - Analogie wskazują na to, że powinny to być mozaiki z absydy kaplicy pałacowej, murowane przez +mistrzów greckich+, czyli mozaikarzy bizantyjskich, którzy pracowali ówcześnie na dworze książęcym w Kijowie”.
Trzecim argumentem za tym, że właśnie tu znajdowała się kaplica, są wyniki badań georadarowych wykonanych we wnętrzu kościoła pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny. „Gdy nałożyliśmy efekty analiz georadarowych na nasz rozpoznany podczas wykopalisk plan palatium, to dokładnie nam się pokrył przebieg jego ścian poprzecznych i ściany wschodniej, co czyni je wiarygodnymi. Na wschód od niej georadar uwidocznił podziemne struktury odzwierciedlające obecność powiązanej z palatium architektury, niewątpliwie sakralnej” – tłumaczy.
Pod koniec ubiegłego roku archeolodzy założyli wykop na placu przed kościołem NMP. „W profilu tego wykopu i częściowo w wykopie ukazały się bryły przewróconej ściany. W tym roku w jego bezpośrednim sąsiedztwie otworzyliśmy kolejny wykop. Naszym oczom ukazał się widok niezwykły – przewrócona ściana, która spadła z północy ku południowi. To miejsce, gdzie mogłaby spaść tylko ściana kaplicy pałacowej, z zachowanym otworem okiennym wraz z wewnętrznym parapetem, bokami i łukowatym zwieńczeniem” – opisuje.
Aby poznać dokładne rozplanowanie świątyni i jej kształt, konieczne jest założenie w prezbiterium kościoła NMP kilku sondażowych wykopów. „Zależy nam tylko na uchwyceniu wierzchniej warstwy fundamentów – mówi naukowiec. - Bez tego nie określimy planu, na jakim świątynia została wzniesiona. Na razie można tylko domniemywać, że była to albo rotunda albo budynek na planie kwadratu”.
Naukowcy czekają na dwie dodatkowe ekspertyzy, które mają odpowiedzieć na pytanie, czy prace nie naruszą zabytkowej substancji kościoła.
Badania wokół kościoła NMP na Ostrowie Tumskim rozpoczęły się w 1999 roku. Naukowcy od dawna przypuszczali, że znajdują się tu relikty pałacu książęcego. Pierwszy odcinek muru palatium odkryli w 1999 roku. Od tego czasu systematycznie, przez sześć miesięcy w roku, prowadzą badania wokół kościoła.
Dotychczasowe badania pokazały, że palatium jest ustawione inaczej niż znane wielkopolskie przedromańskie założenia architektoniczne, nie na osi wschód-zachód, ale północ-południe. Jego długość, licząc z grubością murów, wynosi prawie 27 metrów a szerokość około 12 m.
Dzięki ostatnim wykopaliskom udało się odsłonić podziały wewnętrzne palatium na poziomie parteru. Było one podzielone na cztery pomieszczenia, w części południowo-wschodniej poprzedzone wysuniętą przed bryłę budynku partią wejściową, spełniającą rolę współczesnych klatek schodowych.
Partia ta sąsiadowała z pomieszczeniem o powierzchni ok. 50 m2 w rodzaju poczekalni, prowadzącym do środkowej, reprezentacyjnej sali pałacowej, której powierzchnia szacowana jest na 102 m2.
Od strony północnej do głównej sali przylegały dwa pomieszczenia - jedno będące prawdopodobnie skarbcem, a drugie kancelarią. To właśnie tu znaleziono ołowianą bullę - XII-wieczną pieczęć z podobizną prawdopodobnie Bolesława Krzywoustego na awersie i św. Wojciecha na rewersie oraz ołowiany, mocno zużyty tłok pieczętny, który służył do odciskania pieczęci w wosku. BSZ/ESZ
źr:PAP - Nauka w Polsce 2008-09-12