
Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska
Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)
wieś w powiecie zawierciańskim, w gminie Ogrodzieniec
Grodzisko usytuowane jest na północ do ruin Zamku Ogrodzienieckiego, na jednym z najwyższych ostańców na tym obszarze zwanym Górą Birów (460 m n.p.m.). Najprawdopodobniej po raz pierwszy Górę Birów odnotowano już na XV wiecznych mapach. Pojawiła się ona w roku 1467 pod nazwą AVBIRTURCIVS MONS, który określał całe pasmo Jury. W wieku IV – V n.e. Górę Birów zamieszkiwały plemiona germańskie. Przypuszcza się, iż byli to znani ze starożytnych źródeł Wandalowie, którzy wraz ze swoimi pobratymcami podbili i zniszczyli Cesarstwo Rzymskie. Pozostawili oni po sobie naczynia toczone na kole ozdoby z brązu, żelaza oraz srebra. Znaleziska te należą do unikatowych na ziemiach polskich i wzbudzają ogromne zainteresowanie zarówno krajowych jak i zagranicznych badaczy. Ostatnią osadą na Górze Birów była od VIII wieku osada słowiańska. Jest to jedna z najstarszych na Jurze osad naszych bezpośrednich przodków, Słowian. U podnóża osady założyli oni również cmentarzysko kurhanowe. Wydarzenia te można uznać za początki późniejszego zespołu, który później określono mianem Ogrodzieniec. W XIII wieku lub na początku wieku XIV, w czasach walk dzielnicowych i zjednoczonych, szczyt Góry został ufortyfikowany. Został wtedy wzniesiony wał o konstrukcji kamienno-drewnianej, odcinający podejście na szczyt od strony południowo-wschodniej, pozostawiają jedynie przejście przez szczelinę skalną od strony zachodniej.
W późniejszej fazie rozbudowy fortyfikacji wzmocniono to wejście wzniesieniem kamiennego muru. Podczas badań archeologicznych wydobyto tutaj olbrzymią ilość militariów w postaci grotów strzał, bełtów, toporów, fragmentów kolczug, noży bojowych, grotów oszczepów i oporządzenia jeździeckiego takiego jak: ostrogi, wędzidła, strzemiona, sierpy, podkowy itp. Wszystko to wskazuje, iż była to strażnica wojskowa, która strzegła granicy Królestwa Polskiego od strony czeskiego Śląska. Ponadto wydobyto tutaj szpile żelazne, które przypuszcza się, iż służyły jako rylce do pisania na woskowych tabliczkach. Uzupełnieniem tych wykopalisk są figurki szachów, w tym pięknie zdobione, wykonana z kości rogu bierka szachowa. Gród został zniszczony przez pożar, który prawdopodobnie został wzniecony w czasie walk polsko-czeskich w I połowie XIV wieku. Fakt ten mogą potwierdzać monety znalezione na terenie Góry, pochodzące wyłącznie z mennic czeskich lub śląskich podległych Królowi Czech. (źr: http://www.ogrodzieniec.pl)
Obecnie na Szczycie góry znajduje się rekonstrukcja drewnianego grodu średniowiecnego z wieżami strażniczymi budynkami obronnymi i mieszkalnymi.
Plan grodziska na G. Birów w Podzamczu, rys. D. Orman na podstawie J. Bogdanowskiego "Architektura obronna w krajobrazie polski. Od Biskupina do Westerplatte" Warszawa-Kraków 1996

-------------------------------------------------------------------------------------------
Góra Birów, czyli nowa atrakcja Jury
POLSKA Dziennik Zachodni 30.04.2008
Prace przy rekonstrukcji grodu królewskiego na Górze Birów właśnie dobiegają końca i już za kilka dni będzie nową atrakcją turystyczną. Na pewno ucieszą się turyści.
Gród królewski na Górze Birów tak jak i zamek, przyciągnie wielu turystów ale to tylko tyle i nic poza tym - wzdycha Stanisław, mieszkaniec Podzamcza. - Na grodzie zarobi tylko gmina i mieszkańcy, którzy prowadzą działalność gospodarczą. Turyści ich utrzymają. Będzie taka sama sytuacja jak z zamkiem. Bo czego mamy się spodziewać, gdy górę przejmie gminna spółka Zamek. Pieniądze tak czy inaczej pójdą do Ogrodzieńca. A my, mieszkańcy nic z tego mieć nie będziemy.
Choć inwestycja bardzo się podoba mieszkańcom Podzamcza, to wskazują od razu wiele innych spraw, których we wsi potrzeba.
- Rekonstrukcja grodu jest konieczna, ponieważ szkoda zaprzepaścić takie odkrycie. Za kilka dni będzie to nie lada gratka dla turystów, którzy przyjeżdżając tu zostawiają w gminie ogromne pieniądze - mówi Zygmunt Podsiadło, były burmistrz Ogrodzieńca. - Jedyne co mnie w tym wszystkim martwi, to brak nadzoru nad wykonanymi pracami, bo to co w jednym miesiącu udało się zrobić, w drugim jest rozkradzione lub dewastowane. Mam nadzieję, jednak, że gdy tylko prace się zakończą gmina o obiekt odpowiednio zadba. Obecnie na Górze Birów przebywa firma z Mszalnicy, która właśnie kończy prace i jednocześnie zabezpiecza obiekt. To jednak nie potrwa długo, gdyż zaraz po odebraniu grodu firma się wyprowadzi. Kto zatem za kilka tygodni będzie ochraniał gród?
- Wykończony gród turyści będą mogli zobaczyć w czerwcu. Wtedy też, po górze będzie ich oprowadzał przewodnik, który opowie historię średniowiecznej osady - mówi Andrzej Mikulski, burmistrz Ogrodzieńca. - Do tego czasu jednak ktoś będzie musiał zająć się grodem, więc wynajmiemy ochronę, która zabezpieczy budowle przed ewentualnymi zniszczeniami.
Grodem będzie zarządzała gminna spółka Zamek, która obecnie zarządza inną atrakcją jurajską czyli ruinami zamku w Podzamczu.
- Planujemy w osadzie zrekonstruować chatę wojów, myśliwych, miejsce kultu, miejsce książęce oraz przygotować galerie i wystawy związane z tamtym okresem. Jednocześnie osada będzie przez nas zarządzana. Będziemy się nią opiekować, a także całodobowo ją ochraniać - podkreśla Marek Gądek, dyrektor marketingu Spółki Zamek.
Rekonstrukcję grodu udało się gminie wykonać dzięki funduszom pozyskanym z Unii Europejskiej. Jednak w umowie widnieje zapis, że przez co najmniej 5 lat obiekt będzie zarządzany przez gminę i nie będzie obiektem komercyjnym.
- Pomysł z budową grodu królewskiego pojawił się w momencie kiedy prowadzący tam badania archeolodzy odkryli ślady XIII/XIV wiecznej osady. Podczas prac wykopaliskowych odkryto olbrzymią ilość militariów rycerskich, a także wydzielono trzy obiekty, które doprowadziły do ustalenia dokładnego wyglądu takich elementów grodu jak na przykład obronne twierdze - mówi Piotr Mikulski, kierownik Referatu Przedsięwzięć Publicznych Urzędu Miejskiego w Ogrodzieńcu.
Prace na Górze Birów rozpoczęły się w połowie ubiegłego roku i były ściśle związane z utworzeniem szlaku warowni jurajskich, którego początkiem jest przebudowany plac Jurajski w Podzamczu.
- Zamek, Góra Birów i jurajskie ostańce, to miejsca, które co roku odwiedza ogromna ilość turystów, zatem te trzy połączone elementy pozwolą nam na dłużej zatrzymać u siebie turystów. A będzie co oglądać ponieważ, nowy gród stylizowany jest na osadę w Biskupinie - dodaje Piotr Mikulski.
W średniowiecznej twierdzy otoczonej wałami ziemno - drewnianymi, znajdować się będą budynki mieszkalne, strażnice i wieże obronne. Dodatkową atrakcją dla turystów będzie park wspinaczkowy, który w najbliższym czasie pojawi się na zewnętrznych ścianach grodu.
Monika Ziółkowska
Pracownicy firmy z Mszalnicy kończą budować wieże na Górze Birów. Fot. Monika Ziółkowska

|
Carrollus Wysłany: 15 Cze 2012 21:26 Nie podoba mi się taki sposób rewitalizacji miejsc zabytkowych... Widok spod budki z biletami
Wchodzimy do środka. Razi ubogość. Brakuje tylko kóz i krowy. Widok od zachodu na zrekonstruowany (zbudowany) mur. W obecnej formie przypomina ogrodzenie willi cygana. Murek od środka
|
|



