
Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska
Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)
Marek Szajerka Wysłany: 14 Gru 2010 13:43
Panie Jakubie, jak Pan wie w historiografii są różne szkoły, tak i tu. Słowo szkoła nie ma tu absolutnie zabarwienia ujemnego.
Podam przykład mojego artykułu o pochodzeniu nazwy Grudziądz, opublikowanego w 2002 r., w materiałach posesyjnych Grudziądz miastem Chrystiana.
Marek Szajerka, Grudziądz
PRZEGLĄD DYSKUSJI NAD POCHODZENIEM NAZWY GRUDZIĄDZ
OD CZASÓW JANA DŁUGOSZA DO CHWILI OBECNEJ
Metoda badawcza, zwana onomastyczną, stosowana jest w historii przy rozwiązywaniu takich zadań badawczych, dla których baza źródłowa dostarcza stosunkowo szczupłych materiałów. Badacz decyduje się wówczas sięgnąć do źródeł kłopotliwych w użyciu, trudniej czytelnych. Takimi źródłami są zabytki językowe, w szczególności nazwy własne. Nazewnictwo geograficzne oznaczone jest terminem toponomastyki, stąd też termin metoda toponomastyczna.
Poszukiwania genezy nazwy Grudziądza posiadają duże znaczenie w określeniu początków miasta, ustaleniu jego rodowodu. W przeszłości ten problem był kartą przetargową w licytacji czy Grudziądz posiada korzenie niemieckie, czy polskie. Obecnie nie jest ona już tak odczuwalna w literaturze przedmiotu. Wynika to z faktu, że w historiografii ostatniej dekady XX w. bardzo silnie wyeksponowany został wątek cysterski w dziejach XIII – wiecznego Grudziądza. Okazał się on złotym środkiem w sporze o etniczne korzenie mieszkańców tego miasta.
Problematyką pochodzenia nazwy Grudziądza zajmowali m.in. się następujący badacze:
1. Biolik Maria: O nazwie Grudziądz. W: „Slavia Occidentalis”, t. 41, 1984, s. 1 –10
2. Janiszewska – Mincer Barbara: Grudziądz w latach 1064 – 1772. W: Dzieje Grudziądza. Praca zbiorowa pod red. Jerzego Danielewicza. Grudziadz: Grudziądzkie Towarzystwo Kultury, 1992, s. 190-316
3. Froelich Xavery.Geschichte des Graudenzer Kreises. Graudenz 1868
4. Kopczyński Stefan: Nazewnictwo geograficzne Basenu Grudziądzkiego i jego otoczenia. W: „Przegląd Regionalny”, 1996 –1997, nr 1, s. 1- 50
5. Markwicz Aleksander: Czasy piastowskie. Początki Grudziądza. W: Kościoły i klasztory grudziądzkie. Grudziądz, 1928, s. 10 – 23
6. Rospond Stanisław: Słownik etymologiczny miast i gmin PRL. Wrocław: Ossolineum, 1984, s. 107 –108
7. Zielińska – Melkowska Krystyna: Lokacja Grudziądza w roku 1291. Studium historyczno – archiwalne. Toruń: Toruńskie Towarzystwo Kultury, 1991.
Temat ten poruszany był również w wydawnictwach leksykonalnych, będących rezultatem pracy zbiorowej:
1. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego. T. 2. 1881, s.
2. Słownik historyczno – geograficzny ziemi chełmińskiej w średniowieczu. Red. Marian Biskup. Wrocław: Ossolineum, 1971, s.41 – 43
Koniec wieku XX jest okazją do podsumowania badań dotychczasowych w tej kwestii i wyciagnięcia względnie trwałej konkluzji.
Z lektury prac przedstawionych badaczy nasuwają się następujące wnioski.:
X. Froelich był badaczem bardzo uczciwym, na którym, moim zdaniem, Kulturkampf nie wywarł dużego wpływu. Nie rozstrzygał on definitywnie genezy od słów gruda lub gród, ale wiodąca jest u niego nazwa z rdzeniem słowotwórczym grud-, pochodnym od słowa gruda. Będąc Niemcem, przeciwny był poglądowi o niemieckim pochodzeniu nazwy. Silnie akcentował powiązania pomezańskie Grudziądza do 1255 r. Niewiele do tej dyskusji wniósł Polak, współczesny X. Froelichowi, ks. Fr. Fankidejski, autor hasła Grudziądz w Słowniku geograficznym Królestwa Polskiego. Treść tego hasła jest polskim streszczeniem pracy X. Froelicha. Przy tej okazji wypaczono poglądy autora oryginału w sprawie genezy nazwy. Ks. Fankidejski napisał, że nazwa Grudziądz jest spolszczeniem od Grudenz lub Graudenz. Następni autorzy polscy publikacji o Grudziądzu polegali na haśle ze Słownika geograficznego Królestwa Polskiego.
Dyskusja przed 1920 r. zakończyła się consensusem stron polskiej i niemieckiej w sprawie przynależności pruskiej terytorium, na którym powstał w XIII w. Grudziądz. W okresie międzywojennym zaczęła się licytacja historyczna i wskazywanie, że jest to gród piastowski od czasów Bolesława Chrobrego. Od czasu tej publikacji w literaturze polskiej preferowano pogląd, że nazwa miast wywodzi się od słowa gród, chociaż była widoczna rozbieżność pisowni. Nazwą miasta zajął się wnikliwie Stanisław Rospond. Prace powstałe w przedziale czasowym między X. Froelichem a S. Rospondem nie posiadają wielkiej wartości naukowej. S.Rospond opowiedział się za pochodzeniem od słowa gruda, ale w przeciwieństwie do omówienia przez siebie hasła Grudusk, w przypadku Grudziądza zabrakło precyzji topograficznej, tak ważnej w orientacji w terenie. W przypadku Gruduska językoznawca ustalił podstawę słowotwórczą jako gruda – stwardniała ziemia, wał obronny. Odnośnie Grudziądza grudami nazwał kępy, przyrównując je do wysp. W przypadku takiej interpretacji miasto średniowieczne trzeba byłoby szukać na obszarze ponad 50 km2. Ze S. Rospondem próbowała polemizować M. Biolik, dokonując pseudorekonstrukcji nazwy Grudziądza do III tysiąclecia p.n.e. Tak daleko posunięta rekonstrukcja nie posiada podstawy naukowej.
Skrótowo można napisać, iż wytworzyły się następujące opcje odnośnie poglądu w kwestii pochodzenia nazwy Grudziądz:
1. słowiańska - kronikarza Jana Długosza - od słowa gród, której zwolennikiem był A. Markwicz;
2. słowiańska - X. Froelicha – od słowa gruda, której zwolennikami byli: ks. F. Fankidejski, W. Kętrzyński, S. Rospond, K. Zielińska–Melkowska, S. Kopczyński;
3. germańska - H. Jűrgen Schuch i M. Biolik;
4. pruska - m.in. B. Janiszewska – Mincer;
5. najliczniejszą jest grupa bez zdecydowanego stanowiska, której reprezentantami są M. Biskup i A. Wajler.
Obecnie do dzieł historii historiografii można odłożyć powoływanie się na dokument księcia Bolesława Śmiałego z 1065 r. jako stwierdzającego po raz pierwszy istnienie nazwy Grudziądz. Zachowane źródła kartograficzne z XVI w. i dokumenty z XIII wskazują na pruską przynależność obszaru Grudziądza do końca 1255 r. W tej sytuacji ks. Bolesław Śmiały nie mógł nadać grodu grudziądzkiego klasztorowi w Mogilnie, gdyż teren ten nie był w granicach państwa piastowskiego. Jeszcze w inwentarzu starostwa grudziądzkiego z 1603 r. Trynka była nazywana Osą. Przy przesunięciu Grudziądza na pruską stronę wymowne i zrozumiałe stają się średniowieczne nazwy Radzyna i Rządza jako sąsiadujące z północną częścią pruskiej Pomeznii Riazanią.
Problem przynależności terytorialnej obszaru średniowiecznego Grudziądza poruszałem w następujących publikacjach:
1. Grudziądz jednym z modelowych miast polskiego średniowiecza. W: „Biuletyn Przedmiotowy Nauczycieli Historii”, 1996, nr 5, s. 32-37
2. Pamięć i tradycja o Biskupie Chrystianie. W: Grudziądz miastem Chrystiana. Materiały posesyjne. Grudziądz : Urząd Miejski, 1998, s. 75 – 90, spis ilustracji na s.111 – 113
3. Ratusz Toruński i Kolegiata Grudziądzka – wspólne korzenie cysterskie. W: „Biuletyn Przedmiotowy Nauczycieli Historii”, 1998, nr 10, s. 51-55
4. Wieża Klimek z zamku krzyżackiego w Grudziądzu. W: „Biuletyn Przedmiotowy Nauczycieli Historii”, 2000, nr 13, s. 28-31
Jestem także zwolennikiem słowiańskiego pochodzenia nazwy od słowa gruda. Uważam, że należy je jednak łączyć z techniką budowy umocnień Grudziądza z cegły. Słowo cegła jest zapożyczeniem z języka niemieckiego. W XIII w. ono nie istniało. Pod pojęciem cegły występowała gruda. Dawniej mówiono np., że Mediolan jest z marmuru, Buda z kamienia a Malbork z błota. Jeszcze na początku XIX w. murarzy, czyli budowniczych nazywano mularzami .
Wysunięte na sesji 1998 r. skojarzenie nazwy gruda z cegłą znalazło pełne potwierdzenie w badaniach prowadzonych po 1998 r.
Szczególne znaczenie dla badań nad genezą Grudziądza w latach 1998 – 2001 miała weryfikacja prezentowanych poglądów autora w sprawie przedkrzyżackiego budownictwa ceglanego w Grudziądzu przez grono historyków sztuki, skupionych w Redakcji miesięcznika popularnonaukowego Spotkania z Zabytkami. W miesięczniku tym w roku 2000 ukazały się następujące moje artykuły: Plany Grudziądza i Warszawy ( nr 2, s. 10 –13, il.) oraz Romańska (?) wieża ( nr 11, s.26 – 27, il.).
Również w tym samym roku , także w Spotkaniach z Zabytkami ( nr 1, s.18, il.), ukazał się artykuł Henryka Kamińskiego Średniowieczna brama. W artykule tym przedstawiona została Brama Wodna jako pochodząca z 1 połowy XIII w. z rodowodem cysterskim. Duże znaczenie poznawczo – inspiracyjne dla dalszych badań może mieć artykuł Średniowieczny Toruń widziany z perspektywy Grudziądza, w którym można znaleźć przesłanki do określenia Torunia jako pierwotnie grodu piastowskiego .
Zaprezentowana w komunikacie podbudowa architektoniczna dla precyzyjnego skojarzenia cegły z grudą, w połączeniu z poematem „ Flis” renesansowego poety Sebastiana Klonowica , w którym Grudziądz został określony jako czerwony od cegły, pozwala na zamknięcie dyskusji nad pochodzeniem nazwy Grudziądz.
W świetle dokonanej kwerendy można stwierdzić, że nazwa ta pojawiła się w czasach biskupa Chrystiana, w 1222 r., gdy zapewne zasadniczo ukończono budowę ceglanej stróży, czyli bazy, dla potrzeb wyprawy krzyżowej rycerstwa polskiego do Prus pod wodzą księcia Leszka Białego. Grudziądz, w przeciwieństwie do innych miast ze średniowiecznym rodowodem, nie przeszedł fazy budowy wałów ziemno – drewnianych. Od początku posiadał mury kamienno – ceglane.
Przypuszczalnie ten artykuł zamyka trwającą kilkaset lat dyskusję na temat pochodzenia nazwy Grudziądz, jako pochodzącą od grudy, w średniowiecznym rozumieniu cegły.
Recenzję do tej publikacji, w tym szczególnie do tego komunikatu napisał i opublikował w Piotrkowskich Zeszytach Historycznych , (T.5:2003, s. 436-440),-mediewista i znawca tematyki cysterskiej dr hab. Andrzej Wałkówski, obecnie prof. UW-M w Olsztynie.
Cytat:
"[....]. Publikację trzeba ocenić wysoko. Otrzymaliśmy ciekawy wgląd w przeszłość regionu. Jego tłem są dzieje powszechne i polskie widziane przez pryzmat kultury edukacyjnej cystersów. Następnie ukazano wybitna postać z tego zakonu, powiązaną ściśle z regionem - misyjnego biskupa Chrystiana. Ujęto go zarówno jako postać historyczną oraz jako bohatera literatury pięknej. Wreszcie sprawy, które swoimi korzeniami sięgają głębokiego średniowiecza, ale są do dziś aktualne. Chodzi o prowadzone prace nad odtworzeniem dawnego Kwidzyna i wyjaśnienie nazwy Grudziądz. Jeśli zaś chodzi o ten ostatni, to wydaje się, że omawiana publikacja otwiera nowy rozdział w dziejach jego historiografii.
Andrzej Wałkówski
Z poważaniem. Marek Szajerka
Marek Szajerka Wysłany: 15 Gru 2010 0:35
Na temat interpretacji tego dokumentu zapewne zebrałoby się kilka stron:
2. Miejski dokument de1365 o spichrzach morgach miejskich.
Wszystkim do wiadomości, którzy teraz są i ich następcom, że znaleźliśmy w jednym liście, burmistrz Herman Meyn z swoją radą oddał morgi spadkobiercom Risch *) za morgę wartości jednej virdung (Vierdung = ¼ marki) pruskich pieniędzy każdego roku około św. Marcina płatne. W takim postanowieniu, że nie może tych morgów jedna osoba mieć lub kupić ** lecz dwie. Gdyby ktoś lub sąsiad naszego miasta ze swej woli kupił, musi płacić trzy marki. Nikomu nie wolno tych mórg kupić, chyba, że miałby w mieście pół dziedzińca lub całe wolne dziedziczne. Także, gdyby osoba wymienionego miasta była w długach miejskich i sobie dokupił morgę lub dwie, byłoby to ze szkodą dla miasta. Tej osobie nie można zezwolić i nie udzielać mu żadnych praw .) Jeżeli ktoś morgi odziedziczył, ten mógł tak robić, jak rozum jego uczył, aby czynsz przy naszym mieście Grudentz pozostał.
Także poinformowaliśmy się o tym, że Nickel Goltzh i jego kompania dotychczas w radzie grudziądzkiej, gdzie oni się dowiedzieli, że spichrze nad Wisłą przy mieście za poradą naszego pana von Boventin (komtur Heinrich von Boventin 1346-1351), wówczas należące do komturstwa grudziądzkiego, przechodzą na wieczna własność miasta. To też robili w skromności, tak, że do miasta spichrzowego należało 24 stopy wzdłuż po osiem skoków (1/24 marki), czynszu wiecznego, z tego zabrano spichrz bornwaldis, który wcześniej zbudowano. Także tego spichrza nikt nie miał kupić, kto nie miałby poważania w Grudziądzu, przynajmniej musi posiadać pól dziedzińca lub całe dziedziczne gospodarstwo. Gdyby umarł właściciel spichrza, może robić z tym co się podoba tak aby miasto nie zostało pokrzywdzone i swój czynsz otrzymało. Także, gdyby ktoś był zadłużony wobec miasta i miasto spichrz chciało kupić lub kupiło, aby dużych strat nie mieć. Tego rodzaju sprawy muszą być koniecznie omawiane na posiedzeniu rady miejskiej.
Uchwałę tę powzięliśmy i bez sprzecznych zdań uznaliśmy jako zdatną do przyjęcia i odpowiada nam do serca .*) Spisana została po łacinie na wieczne czasy i zaopatrzona w pieczęć naszego miasta Grudentz przywieszona. Świadkami tych rzeczy są Michał Wrankinhayn w tym czasie burmistrz, Sidil Linou jego kompan, Heineke Sconebrucke, Nikil Lindenon von Bartholmäus, Herbist członek rady, Petrus Meyn Altmanscöf (Altmannscöff, Schöppenmeister), Hannes Breslau, Claus Rencken i dość dobrych.
Zapewne najciekawszy jest zapis w Katalogu Zabytków z 1974 r., z którego wynika, że komtur v. Boventin, przypuszczalnie pośmiertnie, w 1365 r. wydał zezwolenie na budowę spichrzy, s.30.
W tym miejskim dokumencie jest zdanie przesądzające o wszystkim w kwestii powstania spichrzy:
"Także poinformowaliśmy się o tym, że Nickel Goltzh i jego kompania dotychczas w radzie grudziądzkiej, gdzie oni się dowiedzieli, że spichrze nad Wisłą przy mieście za poradą naszego pana von Boventin (komtur Heinrich von Boventin 1346-1351), wówczas należące do komturstwa grudziądzkiego, przechodzą na wieczna własność miasta."
Spichrze zbudował Zakon dla siebie przed 1346 r. I druga ważna informacja nie z tego źródła. Chłopi z całej diecezji chełmińskiej mieli obowiązek na św. Marcina zwozić dziesięciny do Grudziądza lub Elbląga. Taki stan rzeczy był do rozbiorów. Spichrze grudziądzkie posiadają kalenicowy układ, są charakterystyczne dla spichrzy klasztornych. Prawo zabraniało zabudowy murów obronnych budynkami. Widać to na przykładzie sporu miasta z benedyktynkami w XVII w. Potwierdzona jest źródłowo obecność spichlerza biskupiego w Grudziądzu w czasach nowożytnych.
Przypuszczalnie Brama Gnojna rozdzielała spichrze zbudowane przez Krzyżaków od spichrzy kościelnych. W przypadku spichrzy kościelnych mogło być tak, że w przyziemiu od strony Wisły stajnie lub obory, natomiast na wyższych partiach spichlerze.
Taka ciekawostka:
jeden ze spichrzy nadal nie posiada drzwi.
Q-ba Wysłany: 15 Gru 2010 8:47
|
|
|||
|
|||
Marek Szajerka Wysłany: 15 Gru 2010 20:51
Zgadzam się z Panem, że powinien istnieć zapewne dokument wcześniejszy, krzyżacki z czasów komtura v. Boventina. Tylko, że z treści zachowanego dokumentu miejskiego,wynika, że Zakon za czasów v.Boventina przekazał miastu gotowe obiekty. Dokument ten nie mówi o pozwoleniu na budowę.
Ten dokument koresponduje z datacją spichrzy 9-11 wg Z. Radackiego, z 1959 r. Brama Wodna wg niego koniec XIII w., spichrze pocz. XIV. Przypuszczalnie obecne badania archeologiczne na Górze Zamkowej wzmocnią datację Z. Radackiego.
Proszę zobaczyć w katalogu zabytków, jaka jest rozbieżność w datacji tych spichrzy. (s.30). Różnica ok. 250-300 lat. Uważam, że wynika to z metod datacji w tym czasie. Duża wagę przywiązywano do wiązania cegieł. Wtedy wiązanie krzyżowe dyskwalifikowało obiekt, jako średniowieczny, podobnie z gotykiem polskim dla obiektów z XIII w.
Marek Szajerka Wysłany: 16 Gru 2010 11:46
Zmieniłem fragment poprzedniego postu, dot. stylu wg Z. Radackiego. Pisałem z pamięci. dotyczyło to stylu wczesnogotyckiego a nie jak podałem późnoromańskiego. Przepraszam. Oto cytat z artykułu Z. Radackiego, z 1959 r. Spichrze gotyckie nad dolną Wisłą, Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Im. A. Mickiewicza. Historia Sztuki, z.1:1959, s. 32.
"Wśród całego zespołu spichlerzy grudziądzkich wyróżnia się spichlerz przy Bramie Wodnej jako jedyny nie posiadający oszkarpowania (szkarpy szczytowe były później dobudowane). Brak szkarp spotyka się tylko we wczesnym gotyku. [...]
Marek Szajerka Wysłany: 24 Wrz 2011 20:42
W 2009 r. sfotografowałem zapewne furtę w bardzo grubym murze. Furta jest w kamienicy przyległej do wschodniej pierzei Rynku od strony południowej. Jest obok ulicy prowadzącej do Bramy Bocznej. Jej prześwit jest równoległy do pierzei. W średniowieczu na tym poziomie był parter.


Marek Szajerka Wysłany: 03 Paź 2011 19:40
Artykuł na MM Moje Miasto Grudziądz
http://www.mmgrudziadz.pl/artykul/grudziadz-podziemny-furta-przy-ul-mickiewicza-1-426045.html
Marek Szajerka Wysłany: 19 Lis 2012 18:00
Czy Akademia Chełmińska w XIV w. pozostała tylko na pergaminie, czy jednak funkcjonowała? W literaturze przedmiotu określa się ją jako niezrealizowaną fundację.
Stworzenie na papierze w XIX w. z dwóch organizmów miejskich na terenie Grudziądza mogło się przyczynić do uniemożliwienia znalezienia średniowiecznego kampusu Akademii Chełmińskiego. Zagadką zagospodarowania przestrzennego obecnego kwartału grudziądzkiego rynku jest obecność tu do lat 80 XVIII w. kampusu szkolnego, w skład którego wchodziły m.in takie elementy, jak szkoła, kaplica, mieszkania rektora i wicerektora, organisty, , browar. Elementy tego kampusu szkolnego są identyczne, jak np. elementy kampusu szkolnego w Oxfordzie.
Pomocna może być też ta strona:
http://www.sgh.waw.pl/informacje/kzk/napisali/nka_002/
24.10.2012 r. miałem na ten temat prelekcję. Poniżej Biuletyn Koła Miłośników Dziejów Grudziądza z artykułem o szkole w kwartale obecnego Rynku.





Tekst z Biuletynu KMDG w Wordzie
Marek Szajerka
Szkoła kolegiacka na obecnym Rynku w latach 1218 (?)-1772
Rozbiory Polski w 2 poł, XVIII w. wywarły ogromny wpływ na postrzeganie historii naszego Państwa. Nowoczesna historiografia europejska swoje korzenie ma m.in. w XIX w., w okresie, gdy nie było mecenatu państwa polskiego nad badaniem jego dziejów. Ta dotkliwa luka mecenatu państwowego jest widoczna nadal a dotyczy m.in. ilości szkół wyższych na ziemiach polskich w okresie średniowiecza. Kanonem podręcznikowym jest przywoływanie tylko jednej uczelni wyższej - Akademii Krakowskiej oraz podobno niezrealizowanej fundacji Akademii Chełmińskiej. Czy tak było faktycznie? Czytając literaturę przedmiotu można postawić tezę, iż historycy zachodni byli bardziej liberalni w podejściu do definicji uniwersytetu, aniżeli historycy polscy.
Badania dziejów Grudziądza mają ponad półtorawiekową tradycję. Jej podwaliny stworzył Xavery Froelich. Uporządkował on archiwum grudziądzkie i napisał kilka prac historycznych. W związku z zaginięciem części archiwaliów grudziądzkich w czasie II wojny światowej jego dzieła posiadają wartość źródłową.
Odnośnie badań nad wiekami XIII i XIV w Grudziądzu, przy tej niekorzystnej bazie źródłowej, równorzędne są źródła pisane, zabytki architektury i archeologiczne, nazwy geograficzne. Ten okres w dziejach miasta, szczególnie wiek XIII, został w historiografii potraktowany schematycznie. Niemiecki badacz X. Froelich stworzył określoną wizję przeszłości miasta, która następnie zyskała status prawdy historycznej. Taki stan badań istniał do końca lat osiemdziesiątych XX w. Wówczas przełomem okazała się praca Krystyny Zielińskiej-Melkowskiej. W pracy tej badaczka wskazała, że głównym założycielem Grudziądza był opat cysterskiego Łekna, biskup misyjny Prus, św. Chrystian.
W związku ze szkicową rekonstrukcją genezy miasta, dokonaną przez X. Froelicha, zaistniała sposobność do powstania różnych szkół badawczych zajmujących się tą kwestią. Powojenna historiografia polska opiera się zasadniczo na dwóch artykułach Mariana Biskupa i Jerzego Frycza. M. Biskup swoją postawę badawczą odnośnie tego zagadnienia we wstępie artykułu przedstawił następująco: Miasto Grudziądz należy do stosunkowo lepiej opracowanych miast pomorskich. Jest to zasługa X. Froelicha – głównego badacza dziejów miasta z drugiej połowy XIX w. Na podstawie odnalezionego przez siebie dawnego archiwum grudziądzkiego, które sam uporządkował, Froelich opracował szereg zagadnień dotyczących zabytków rękopiśmiennych miasta, stosunków wewnętrznych i topografii. Uwieńczeniem tych badań jest obszerna, dwutomowa monografia miasta i powiatu grudziądzkiego. Mimo wszystkich braków starej metody Froelicha i ciasnego, nacjonalistycznego punktu widzenia, który zaciemnia jego pogląd, na szereg kwestii z historii miasta, monografia jego stanowi do dziś niezastąpione kompendium wiedzy historycznej o Grudziądzu, od jego początków aż do pierwszej połowy XIX stulecia. Na pracach Froelicha oparte są niemal wszystkie popularne opracowania w języku niemieckim i polskim, przynoszące jedynie uzupełnienia dla drugiej połowy XIX i początków XX w., dotyczące szczególnie industrializacji miasta i jego rozwoju urbanistycznego.
To credo Profesora Biskupa z 1960 roku jest nadal kultywowane, przykładem tego są najnowsze oficjalne wyniki badań archeologicznych na Górze Zamkowej. Mamy tam do czynienia ze zderzeniem wyobraźni i rutyny z zastaną rzeczywistością. Górę wzięła na Górze Zamkowej wyobraźnia. Tam mury na papierze uległy pogrubieniu nawet o 3 m a wąski neogotycki łuczek z przełomu XIX/XX w. stał się zrekonstruowaną bramą na dziedziniec zamkowy.
Komentarza wymaga również druga fundamentalna praca w polskiej historiografii powojennej, czyli artykuł J. Frycza. Badacz ten we wstępie do swojego artykułu napisał m.in.: „ Opracowując zagadnienia urbanistyczne Grudziądza, oparłem się przede wszystkim na materiałach kartograficznych i dawnych widokach miasta. Przy zestawieniu wykazu tych materiałów pomocny był katalog Keysera. W opracowanym zestawieniu pominięto niedostępne obecnie plany z drugiej połowy XVIII w., które znajdowały się do 1939 r. w Berlinie i Dreźnie oraz nowsze XX-wieczne materiały [...]. opracowując obiekty zabytkowe, oparto się na podstawowej inwentaryzacji Heisego, pracach Froelicha, Steinbrechta, Clasena i Schmida a z literatury polskiej na pracy zbiorowej „Kościoły i klasztory grudziądzkie” 1928, korzystając marginesowo także z Makowskiego „Sztuka na Pomorzu” 1932, „Zarys historyczno-statystyczny diecezji chełmińskiej” oraz artykułu o Grudziądzu w „Słowniku Geograficznym Państwa Polskiego”, którego dział historii sztuki opracował Gwido Chmarzyński [...]”.
Z perspektywy półwiecza do napisania wymienionych artykułów konieczne jest ponowne spojrzenie na XIII-wieczny Grudziądz z pozycji bogatszej bazy źródłowej i literatury porównawczej, szczególnie dotyczącej historii sztuki. Dla J. Frycza poważnym ograniczeniem był zasób planów historycznych Grudziądza. Owocem tej pracy jest atlas historyczny miasta. Mimo upływu lat kolejni autorzy opracowań o Grudziądzu, w określonej cezurze czasowej nie wnoszą istotnych nowych treści. Widać to wyraźnie na przykładzie pracy M. Haftki. Wartość tej książki dla tematyki grudziądzkiej polega na zestawieniu bogatego materiału porównawczego. Podobnie jak poprzednia pozycja, praca A. Pabiana i W. Rozynkowskiego, oparta na artykule K. Szymańskiego, będącego faktycznie polskim opracowaniem książki X. Froelicha na temat zamku grudziądzkiego, nie wnosi istotnych nowych treści. Odbiciem rozbieżności badaczy w podejściu do genezy miasta jest praca zbiorowa pod redakcją ks. S. Kardasza. Jak już zaznaczyłem wcześniej, przełomem w podejściu do tematu genezy Grudziądza stała się praca K. Zielińskiej-Melkowskiej. Przełomowe znaczenie tej pozycji zauważyła już w 1992 r. A. Życzyńska .K. Zielińska-Melkowska, w przeciwieństwie do innych badaczy genezy Grudziądza preferujących krzyżackie pochodzenie miasta, wyeksponowała w jego dziejach wątek cysterski. Wątek krzyżacki dla wyjaśnienia genezy miasta okazał się ślepym zaułkiem, aczkolwiek posiada on jeszcze wielu zwolenników. Przykładem tego jest praca R. Boguwolskiego i M. Kurzyńskiej 2001 r.. Natomiast odmienna postawa badawcza została zaprezentowana w pracy J. Krzysia,[przypis1: J. Krzyś, Militarna przeszłość Grudziądza, Grudziądz 2002. w pracy tej obok siebie zaprezentowane zostały odmienne poglądy na określenie genezy Grudziądza. J. Krzyś nie odrzucił koncepcji ewolucji od grodu wczesnopiastowskiego do miasta krzyżackiego i do tej wersji wtrącił budowę miasta - klasztoru przez biskupa Chrystiana po pomezańskiej stronie w 1 połowie XIII w. Zapewne pracę tę można uznać z przejściową od historiografii miasta XIX-XX w. do prac XXI w., gdzie przy określaniu genezy Grudziądza akcentuje się wątek cysterski. Poprzednio dominował krzyżacki. Pracę zbiorową archeologów toruńskich z 2012 r. można uznać za próbę utrzymania obiegowego poglądu o krzyżackim rodowodzie Grudziądza. Przejawem nowych trendów w literaturze przedmiotu jest publikacja materiałów z dwóch sesji naukowych pod wspólnym tytułem „Grudziądz miastem Chrystiana” , zorganizowanych w 1997 i 1998 r.: Grudziądz miastem Chrystiana (materiały posesyjne), Grudziądz 1998, s. 113; Grudziądz miastem Chrystiana. Materiały posesyjne z II Sympozjum „Grudziądz miastem Chrystiana” 4.12.1998, Grudziądz 2002, s. 82.]
Droga badań wskazana przez K. Zielińską-Melkowską posiada bogatszą bazę źródłowo-architektoniczną.
Nawiązując do całościowej historiografii Grudziądza można wyróżnić trzy szkoły badawcze: niemiecką, polską i kompilacyjną, powstałą po 1945 r.. Podsumowania 150 lat badań nad genezą Grudziądza dokonałem w pracy, napisanej w l. 2000-2001, Grudziądz w XIII-XIV w. Studium historyczno-architektoniczne, dostępnej w maszynopisie w czytelni naukowej Biblioteki Miejskiej im. Wiktora Kulerskiego w Grudziądzu. W świetle tych badań wyłoniły się ślady szkoły wyższej w Grudziądzu, istniejącej w latach 1218-1772. Pierwszy artykuł na ten temat ukazał się w Biuletynie Przedmiotowym Nauczycieli Historii, w 2000 r., wydanym w Toruniu. Artykuł ten w bardzo ostrych zdaniach skrytykował K. Kaczmarek w Roczniku Grudziądzkim, T.15:2003. „Artykuł ukazał się pod tytułem Średniowieczne Collegium Augustianum w Grudziądzu. Kilka słów o uniwersytecie, którego nigdy nie było”.
Po zapoznaniu się z mapką uniwersytetów XII-XVIII w. zamieszczonej w Encyklopedii Szkolnej. Historia, dołączonej do hasła: uniwersytet widać wyraźnie, że granica średniowiecznych uniwersytetów jest na Łabie i Dunaju. Wyjątkami są tu uniwersytety w Pradze (1348) i Krakowie (1364). Nasuwa się przy tej lekturze pytanie, czy mapa ta jest odbiciem stanu faktycznego czy też jest tylko rezultatem badań nad uniwersytetami, które nie zostały zakończone? W ich świetle obraz szkolnictwa na terenie obecnej Polski wygląda bardzo niekorzystnie. Wiadomo, że w XIII i pierwszej połowie XIV w. żyło na tym terenie wiele wykształconych osób. Tylko na terenie państwa krzyżackiego, przykładowo, było ok. 150 szkół wiejskich i 19 miejskich. Natomiast w literaturze historycznej przed powstaniem Akademii Krakowskiej nie pisze się o szkołach wyższych. Z obecnego stanu badań wynika, że w uniwersalistycznej, średniowiecznej Europie Polska dorównująca Zachodowi np. w architekturze, w szkolnictwie była od niego opóźniona o 150 lat.
Kwerenda źródłowo-architektoniczna wskazuje, że Polska mogła mieć szkołę wyższą, porównywalną z uniwersytetem , powstałą w trzy lata po reformie francuskiej Sorbony, w 1218 r. Istnieją przesłanki, że znajdowała się na terenie obecnego Grudziądza, ale prawnie nie była na terenie ówczesnego średniowiecznego miasta Grudziądza.
W badaniach nad dziejami tego miasta zignorowano centralnie położony kompleks szkolny na obecnym Rynku. Składał się on jeszcze w XVIII w. z domu konrektora, szkoły, oratorium, mieszkania zakrystiana, browaru. Był to model typowy dla szkół wzorowanych na Oxfordzie. Badacze niemieccy istnienie szkoły zaczynali, ze względów politycznych, od reformacji, czyli w przypadku Grudziądza od 1540 r. Natomiast badacze polscy nie wdawali się w dyskusję, dlaczego przy protestanckiej radzie miejskiej, szkoła przez nią administrowana była do 1584 r. prowadzona przez zgromadzenie księży, czyli kanoników regularnych. Również nie zadano źródłu, jakim jest wykaz 18 rektorów i 12 konrektorów z lat 1540-1772, podany przez X. Froelicha pytania, dlaczego była to pełna szkoła czterowydziałowa? Wykładano teologię, filozofię, prawo, sztuki wyzwolone. Rektorami szkoły, na wzór boloński byli też niejednokrotnie studenci
Jak przystało na uniwersytet ze średniowiecznym rodowodem, miał on obsadę międzynarodową, której echa widoczne są w XVII i XVIII w. Przykładowo w 1656 r. rektorem był Johann Bach, w 1729 r. – Jakob Schmidt z Torunia, w 1739 r. – Johann Teophil Steiner z Torunia, natomiast także w pierwszej połowie XVIII w. konrektorem był Węgier Paul Loy z Kaschau ( z Koszyc).
Każde miasto lokowane przez Krzyżaków posiadało centralny rynek z ratuszem. W Grudziądzu od tej zasady odstąpiono. W średniowieczu nie posiadał ratusza w środku miasta. Sądy odbywały się przy kościele na Rybakach, ok. 300 m na południe od murów miejskich. Ciekawostką jest fakt, że najstarsze domy przy obecnym Rynku, od strony architektonicznej są od niego odwrócone plecami. Ich fronty są od strony podwórza. Oznacza to, że ten kwartał nie był pierwotnie rynkiem. Inną zagadkowa kwestią jest linia spichrzy. Ich ilość wskazywałaby na istnienie miasta o powierzchni porównywalnej z Toruniem, a Grudziądz posiadał taką powierzchnię jak w XIX w. klasztor cysterski w Mogile pod Krakowem. Oznacza to, że służyły one do przechowywania zboża nie tylko na sprzedaż, ale i do zaspokojenia potrzeb (dzisiaj powiedzielibyśmy sfery nieprodukcyjnej) społeczności szkolnej. Infrastruktura szkoły była zapewne korzystna dla życia politycznego Prus Królewskich. W Grudziądzu przemiennie z Malborkiem odbywały się sejmiki ziemskie.
Wyjaśnienia wymagają związki między uczelnią w Grudziądzu a Akademią Chełmińską. W świetle prac A. Karbowiaka, z lat 1899-1923, szkolnictwo średniowieczne w Grudziądzu nie może wykazać się żadnym materiałem źródłowym odnośnie istnienia szkół, jednocześnie jednak to miasto w latach 1372-1432 wysłało na studia 17 scholarzy a w latach 1433-1510 aż 47. Podobnie w sferze domysłów omówione jest szkolnictwo w Chełmnie. Wyjaśnienia wymaga fakt, dlaczego źródła nie odnotowują szkoły kolegiackiej dla diecezji chełmińskiej. W Chełmnie były szkoły klasztorne ale nie było kolegiackiej. Szkolnictwo w Chełmnie opracował Paweł Chmielecki, publikacja z 1965 r.
O poziomie szkoły grudziądzkiej świadczy następujące zestawienie: w latach 1372-1424 studia z Grudziądza kontynuowało w Krakowie 17 scholarów, czyli średnio co 2,5 roku jeden, natomiast w latach 1425-1525 około 70, czyli średnio co 2,5 roku jeden. B. Kürbisówna zbadała, że w latach 1400-1525 na dalsze studia z diecezji chełmińskiej wyjechało 563 uczniów. W tym czasie z całych Prus Królewskich dalsza naukę na uniwersytetach kontynuowało 4000 osób. Jeśli te dane porównamy pod względem procentowym z ilością uczniów z Grudziądza (70) to okazuje się , że grudziądzanie stanowili około 12% ogółu studiujących. Jest to moim zdaniem wskaźnik skuteczności szkoły grudziądzkiej bardzo wysoki na tle 23 szkół diecezji chełmińskiej. Ten wysoki wskaźnik można tłumaczyć istnieniem tu szkoły wyższej i modną w tamtych czasach peregrynacją żaków po równorzędnych uczelniach. Pod kątem peregrynacji można rozpatrywać karierę naukową następujących grudziądzan w Krakowie: trzech studentów uczelni krakowskiej, pochodzących z Grudziądza, ukończyło studia ze stopniem magistra nauk wyzwolonych i filozofii. Należą do nich mgr Piotr (1430), mgr Jan (1474) i mgr Daniel (1484).Mgr Piotr w Roczniku Grudziądzkim T.17:2007 identyfikowany jest z kompozytorem Piotrem z Grudziądza. Ponadto Jan i Daniel byli przez pewien czas profesorami wszechnicy jagiellońskiej. Do grona wykształconych w Grudziądzu z tego okresu należy doliczyć kompozytora Piotra z Grudziądza (1392-1480), gdańszczanina Jana Dantyszka. Na uwagę zasługuje też Mikołaj Grudencz (Gruydencz), pisarz miejski Nowego Miasta Torunia w l. 1397-1416. Wzmianka o tym pisarzu jest cenna z tego powodu, iż listy rady miejskiej w Grudziądzu pojawiły się dopiero w 1454 r. Pisarz miejski był wybierany dożywotnio przez radę miejską. Często były to osoby obcego pochodzenia, mające praktykę z innych kancelarii. Powołanie pisarza z Grudziądza świadczyć może o wysokiej pozycji prawniczej tego miasta. W 1961 r., pisząc o szkolnictwie grudziądzkim, J. Konieczny i K. Szymański stwierdzili, że brak szczegółów o grudziądzkiej szkole nie daje możliwości na wyraźne wskazanie, czym się ona różniła spośród innych szkół w państwie krzyżackim. Obecnie można, po ponad 50latach od napisania tamtego artykułu stwierdzić, że była to szkoła o programie uniwersyteckim, będąca także kolegiacką dla diecezji chełmińskiej. Prowadzili ją do 1584 r. kanonicy regularni, posiadający na uposażeniu kościół p.w. św. Mikołaja z jego licznymi dobrami. Znajdowała się ona w centrum miasta, na obecnym rynku. Do odnalezienia kolegium przyczyniła się intensyfikacja badań nad średniowiecznym Grudziądzem, w tym odczytanie jego cysterskiego rodowodu. Znamienne jest, iż zarówno J. Konieczny i K. Szymański, jak i P. Chmielecki w swoich artykułach lokują szkołę biskupa Chrystiana w różnych miejscowościach. W artykule z 1961 r. sugerowany jest Grudziądz, natomiast w drugim z 1965 r. Chełmno. P. Chmielecki po zestawieniu dat działalności biskupa Chrystiana do śmierci w 1245 r. i powstaniu Chełmna w obecnym miejscu w 1251 r. zanegował istnienie tej szkoły. Ta negacja, na podstawie jego artykułu została powielona w Monasticon Cisterciense Poloniae. Zwrócenie uwagi na Grudziądz m.in. przez K. Białoskórską w 1998 r. pozwala rozwinąć wątek badawczy nad dziejami szkolnictwa wyższego na Pomorzu, który zatrzymał się z powodu braku nowych źródeł w latach sześćdziesiątych XX w. Aczkolwiek zagadnienie to dotyczy ziemi chełmińskiej to jednak posiada ono aspekty ponadregionalne.
Szkoła istniała do 1772 r., do pierwszego rozbioru Polski. W latach 50 XX w. na makiecie miasta w Muzeum, na teren kampusu szkolnego postawiono ratusz, wzorowany na chełmińskim.
Odkrycie znaczących śladów istnienia w Grudziądzu od czasów średniowiecza szkoły wyższej pociąga za sobą konieczność weryfikacji potocznego obrazu szkolnictwa wyższego w Polsce w okresie średniowiecza, gdzie na mapie uniwersytetów ukazywane są tylko Akademia Krakowska (1364 r.) oraz uznana za niezrealizowaną Akademia Chełmińska (1386/1387). W przeciwieństwie do Polski w literaturze zachodniej skrupulatnie odnotowano wszystkie szkoły realizujące program szkoły wyższej. Zbyt słabo upowszechniono dorobek badawczy A. Karbowiaka, który ustalił, że wyższe kolegia przed 1363 r. były w: Dobrym Mieście, Głogowie, Kaliszu, Kielcach, Kołobrzegu, Kruszwicy, Łęczycy, Opatowie, Sandomierzu, Skalmierzu, Stobnicy, Szczecinie, Wiślicy, Wrocławiu.
Badacze nie dostrzegając w całości znaczenia badań A. Karbowiaka z przełomu XIX/XX na papierze wysyłali Polaków na studia zagraniczne, np. do Paryża, chociaż nie było na to dowodów. Przykładem tego jest obraz oświaty średniowiecznej przedstawiony w Monasticon Cisterciense Poloniae, t. I. Na obszarze obecnej Polski razem z Grudziądzem było udokumentowanych źródłowo 15 szkół wyższych oraz szkoła Panny Marii w Krakowie jako 16, stanowiąca bazę dla powstania Akademii Krakowskiej. W średniowieczu wątpliwy jest fakt by jakaś szkoła, tym bardziej w mieście stołecznym, bez zezwolenia papieskiego odważyłaby się wykładać teologię i nie narazić się na oskarżenie o herezję. W Krakowie teologię wykładano. W sprawie żaków krakowskich stanowisko jako ich opiekun zajął w 1267 r. papież Grzegorz IX. Wydarzenie to miało miejsce 102 lata przed powołaniem Akademii Krakowskiej.. Dlatego po stu latach od badań A. Karbowiaka szkoła ta powinna być ponownie przeanalizowana.
Polska średniowieczna pod względem ich ilości szkół wyższych nie odbiegała od Europy Zachodniej. Dziwi fakt, że badacze z takim uporem podtrzymują wersję o samotności Akademii Krakowskiej na mapie szkół wyższych w Polsce w okresie średniowiecza. Na tej mapie Grudziądz wyłonił się jako kompleks szkolny z pełną infrastrukturą, wyprzedzający Oxford o 150 lat. Takie bowiem były realia epoki. Przed biskupem Chrystianem stanęła konieczność budowy „młodzieżowego klasztoru” dla dzieci pogańskich Prusów. Niewątpliwie doniosłe znaczenie dla rozwoju szkoły było położenie nad Wisłą, głównej arterii komunikacyjnej ówczesnej Polski.
Dla wielu badaczy pojawienie się Grudziądza na mapie kulturalnej Polski średniowiecznej jest zapewne dużym zaskoczeniem, ale też zapewne ewenementem w skali ogólnopolskiej jest stan wiedzy o mieście z rodowodem liczącym prawie 800 lat na poziomie prac niemieckich z połowy XIX w. Prace polskie dotyczące tego miasta są tylko streszczeniami niemieckich. Bardzo niezrozumiała jest tu obrona tego przestarzałego stanu badań przez niektóre polskie ośrodki akademickie.
Artykuł powstał na bazie jedynej do tej pory pracy monograficznej: M Szajerka., Szkoła biskupa misyjnego Prus św. Chrystiana – przyczynek do dziejów szkolnictwa wyższego w Polsce. Piotrkowskie Zeszyty Historyczne 2003 T. 5.
Marek Szajerka Wysłany: 20 Sty 2013 0:58
Moje uwagi na temat zmiany herbu miasta:
http://www.mmgrudziadz.pl/artykul/nowy-herb-grudziadza-powrot-do-wzoru-z-czasow-polski-ludowej
Marek Szajerka Wysłany: 16 Paź 2013 14:01
Badania pozostałości Bramy Kwidzyńskiej (Łasińskiej)
http://www.radiopik.pl/6,5763,prace-archeologiczne-w-grudziadzu
http://www.wnp.pl/drukuj/191754_1.html
Marek Szajerka Wysłany: 31 Paź 2013 10:36
Linków do artykułów o szkole kolegiackiej w Grudziądzu tu na tym portalu nie dawałem. Odcinek 5 jednak zapewne pasuje do tematyki. Pokazuje on położenie terenu Grudziądza w świetle badań historyka mediewisty H. Łowmiańskiego oraz archeolog, specjalistki od tematyki Prusów Ł. Okulicz-Kozaryn.
Marek Szajerka Wysłany: 02 Lis 2013 10:27
Poniżej link do mojego artykułu o Bramie Łasińskiej
http://www.mmgrudziadz.pl/artykul/brama-lasinska-kwidzynska
Marek Szajerka Wysłany: 03 Lis 2013 18:43
Badania archeologiczne Bramy Toruńskiej
http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20131102/GRUDZIADZ01/131039855
-----------------------------------------------------
Marek Szajerka Wysłany: 21 Lis 2013 10:38
Komunikat o zakończeniu prac na ul. Starej
http://grudziadz.pl/pl/news/content/5386
post Marka Szajerki z dnia 16.12.2013
Mój artykuł o wykopaliskach na ul. Klasztornej.
http://www.mmgrudziadz.pl/artykul/najnowsze-badania-archeologiczne-sukces-miasta-i-archeologow
Opublikowałem też artykuł o basztach ustępowych. Przed 1346 rokiem Krzyżacy zbudowali spichrze nad Wisłą dla siebie. Pierwotnie teren Grudziądza w obrębie murów był ściśle przeznaczony dla zamku, jako przedzamcze. Dopiero w latach 1320-1415 ten teren został wydzierżawiony etapami mieszczanom. Ostateczne uwłaszczenie nastąpiło w 1793 r. , przekazanie młynów zamkowych mieszczanom.
Stąd zapewne takie elementy w architekturze średniowiecznego Grudziądza, jak gdaniska, układ kalenicowy spichrzy nad Wisłą wg typu klasztornego.
Artykuł o gdaniskach jest rozwinięciem mojego artykułu z Rocznika Grudziądzkiego, tom 17, z 2007 roku. Planuję trzy odcinki tego artykułu.
http://www.mmgrudziadz.pl/artykul/baszty-ustepowe-w-grudziadzu-odc-1
http://www.mmgrudziadz.pl/artykul/baszty-ustepowe-w-grudziadzu-odc2
Marek Szajerka Wysłany: 17 Lut 2014 23:06
3 odcinek o basztach ustępowych
|
|
|
| http://www.mmgrudziadz.pl/artykul/baszty-ustepowe-w-grudziadzu-odc3 |
Marek Szajerka Wysłany: 24 Mar 2014 22:58
Na serwisie MM Grudziądz analizuję aktualnie rozbieżności w nazwie Grudziądza w XIIII w. Staram się dociec w jakim stopniu pomylono historię Grudziądza i Dzierzgonia.
http://www.mmgrudziadz.pl/artykul/zamiana-posiadlosci-miedzy-biskupem-krzyzakami-cz1
http://www.mmgrudziadz.pl/artykul/zamiana-posiadlosci-miedzy-biskupem-krzyzakami-cz2
Marek Szajerka Wysłany: 25 Mar 2014 15:35
Odc. 3.
http://www.mmgrudziadz.pl/artykul/zamiana-posiadlosci-miedzy-biskupem-krzyzakami-cz3
---------------
Marek Szajerka Wysłany: 29 Mar 2014 20:19
Odc.4.
http://www.mmgrudziadz.pl/artykul/zamiana-posiadlosci-miedzy-biskupem-krzyzakami-cz4
--------------
Marek Szajerka Wysłany: 01 Kwi 2014 15:32
Odc. 5
http://www.mmgrudziadz.pl/artykul/zamiana-posiadlosci-miedzy-biskupem-krzyzakami-cz5
---------------
Marek Szajerka Wysłany: 05 Kwi 2014 14:03
Odcinki 6-7
http://www.mmgrudziadz.pl/artykul/zamiana-posiadlosci-miedzy-biskupem-krzyzakami-cz6
http://www.mmgrudziadz.pl/artykul/zamiana-posiadlosci-miedzy-biskupem-krzyzakami-cz7
-----------------
Marek Szajerka Wysłany: 24 Kwi 2014 11:52
Poniżej link do odcinka 8.
W odcinku tym podałem dokumenty informujące o istnieniu na terenie obecnej Polski uniwersytetu już w 1 poł. XIII w. Ten uniwersytet był w Grudziądzu od 1217 r. W odcinku poruszyłem też kwestię Akademii Chełmińskiej, czy faktycznie nie zrealizowano postanowień bulli papieskiej z 1386 r. o założeniu w Chełmnie studium generale.
Wystarczyło w XIX w. w regestach dokumentów źródłowych przemianować fratrum universitas de Cristisburc na konwent krzyżacki w Dzierzgoniu, by nie można było znaleźć uniwersytetu, mającego bulle papieskie z l. 1217-1218 r. a którego prawa zagwarantowali Krzyżacy w 1250 r. w związku z zamianą Grudziądza na Kwidzyn, dokonaną między biskupem pomezańskim Ernestem a Krzyżakami.
http://www.mmgrudziadz.pl/artykul/zamiana-posiadlosci-miedzy-biskupem-krzyzakami-cz8
Przypadkowo przypomnienie tych dokumentów zbiegło się z przypadającą w maju 650 rocznicą założenia Akademii Krakowskiej.
Wg zachowanych dokumentów idea zakładania uniwersytetów ma w Polsce 800 - letnią tradycję.
Marek Szajerka Wysłany: 10 Maj 2014 20:10
Na serwisie Moje Miasto Grudziądz opublikowałem artykuł o Grudziądzu, jako zamku w świetle przywileju chełmińskiego.
http://www.mmgrudziadz.pl/artykul/grudziadz-jako-zamek-wg-przywileju-chelminskiego
--------------------------------
Marek Szajerka Wysłany: 27 Wrz 2014 9:12
O badaniach murów 280 lat temu
http://www.mmgrudziadz.pl/artykul/280-lat-badan-archeologicznych-w-grudziadzu
-------------------------------
Marek Szajerka Wysłany: 29 Kwi 2015 22:45
Wprawdzie na Forum ten temat mostów średniowiecznych w Grudziądzu już był, ale warto go powtórzyć:
http://kmdg.grudziadz.pl/publikacje/biuletyny/numer/24.436/
Marek Szajerka Wysłany: 13 Wrz 2015 11:51
Na stronie internetowej Koła Miłośników Dziejów Grudziądza ukazał się mój polemiczny artykuł o przywileju z 1524 r. dla Kościoła grudziądzkiego.
Artykuł Dawida Schoenwalda:
http://kmdg.grudziadz.pl/publikacje/biuletyny/numer/26.438/
Mój artykuł:
http://kmdg.grudziadz.pl/publikacje/biuletyny/numer/34.446/
Do swojego artykułu dołączyłem następujące ilustracje:
Uwaga techniczna
Czasami strona KMDG się nie otwiera, (komunikat 'obciążenie serwera). Wystarczy wyjść ze strony i ponownie wejść, jest to usterka na tym portalu.


