
Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska
Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)
wieś w powiecie ząbkowickim, w gminie Stoszowice
W obrębie wsi znajduje się wieża obronna na Górze Zamkowej. Ruiny znajdują się na szczycie Góry Zamkowej, około 1,5 kilometra na wschód od Przełęczy Woliborskiej w Górach Sowich. Są to ruiny wieży obronnej pochodzącej jeszcze ze średniowiecza (może z czasów Bolka I). W powojennej literaturze krajoznawczej brak wzmianek na jej temat. Wieża ta figuruje jednak w kartotece Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków Archeologicznych w Wałbrzychu. Była też zaznaczana na niemieckich mapach tego terenu. Ruina wieży o kształcie cylindrycznym, średnica zewnętrzna około 10,5 m, grubość muru ok. 1 m. Wysokość zachowanych murów wieży wynosi około 0,5 do 1,5 m. W środku wieży znajduje się wykuta w skale cysterna o głębokości około 4 m i średnicy 1 m. Ruiny są doskonale widoczne w terenie.
carrollus Wysłany: 19 Maj 2012 9:39
Obiekt znany również jako Wolibórz-Zamkowa. Do niedawna dotarcie do ruin było wyzwaniem dla prawdziwych zamkomaniaków jako że położone były z dala od szlaków turystycznych, w dziczy leśnej. Obecnie do ruin prowadzi czarny szlak turystyczny. Najlepiej wyjść z Wiatraczyna, gdzie na skrzyżowaniu szlaków pieszych z rowerowym zostawiamy auto. Wg tablicy informacyjnej z oznaczeniem szlaku wyjście na Zamkową zajmuje 35 min., ale przy dobrym tempie czas ten możemy znacznie skrócić . Mnie wyjście zajęło 13 min. Szlak jest niestety bardzo źle utrzymany i wygląda tak jakby nikt nim nigdy nie chodził - zarośnięty, powalone krzaki, mało oznaczeń. Do tego jest dość stromo. (fot. marzec 2012)
Widok ogólny 

Murki




Plateau

Loch w wieży. Aż się chce wskoczyć Smile

Relikt fosy

|
|
|
| Jest jakaś możliwość spenetrowania tej dziury? |
carrollus Wysłany: 25 Maj 2012 10:28
Tak, można do niej wejść/wskoczyć. Ale samemu nie radze, bo trudno będzie stamtąd wyjść bez umiejętności wspinaczki kominowej. Zresztą tam nic nie ma, skała lita z każdej strony.
No nie ukrywam, miałem sporo problemów aby znaleźć to miejsce. Raz, Góra Zamkowa to nie jest jeden szczyt ale jest grzbiet z dwoma szczytami (580m oraz 600m).
Tak jak Carollus napisał, parkujemy w Wiatraczynie i idziemy czarnym szlakiem, droga w las przy zabudowaniach, nie w las idąca na prawo). Po jakimś czasie dochodzimy do lasu i można zauważyć oznaczenia na drzewach. Po drodze zauważyłem zarastająca już i ledwie widoczną dróżkę na prawo pod górę ale, że nie zauważyłem nigdzie oznaczeń szlaku poszedłem dalej. No szedłem prawie 30 minut aż do minąłem cały grzbiet obchodząc ją de facto całą. Tam zauważyłem zwaloną tablicę

Będąc spokojniejszym, ze jednak jestem na dobre drodze zacząłem wchodzić ściezką na szczyt. WG tablicy przy dawnej wieży jest skała gnejsowa, napotkawszy ją szukałem i szukałem reliktów wieży i nic, kręciłem się chyba z pół godziny. Nic. Jednak odwracając się w kierunku przeciwnym zauważyłem na drzewach oznaczenia szlaku. Postanowiliśmy z żoną iść dalej grzbietem i była to dobra decyzja gdyż po chwili zauważyliśmy już właściwe wzniesienie z drugą skałą gnejsową. 
Jak widać, drzewa na miejscu zamku/wieży wykarczowane, dziura zasłonięta, za dużo roślinności by uchwycić jakieś ładniejsze murki




Góra Zamkowa z drugiej strony


Połączyłem przyjemne z pożytecznym
