Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska

Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)

Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wodziłówka


(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16616
Rozpoczynający temat  

wieś w powiecie monieckim, w gminie Knyszyn

W miejscowości, znajdował się średniowieczny dwór obronny, ryglujący rozwidlenie na drodze biegnącej z państwa Zakonu Krzyżackiego przez Goniądz do Grodna oraz Brześcia. W obliczu wojen Polski i Litwy z Krzyżakami dwór w Wodziłówce musiał spełniać wszystkie zadania obronne. Położenie dworu spełniało te wymagania. Zbudowany on został na wzniesieniu, u podnóża którego płynęła rzeczka. Poza tym leżał na rozwidleniu dróg. Po śmierci właściciela, dwór przeszedł pod zarząd wielkiego księcia Witolda, ponieważ leżał w Księstwie Trockim.
Po Bitwie pod Grunwaldem w 1410 roku, gdy najazdy Krzyzackie ustały, dwór pełnił rolę stanicy myśliwskiej dla Witolda, Kazimierza Jagiellończyka i Aleksandra Jagiellończyka. Dwór powstał po 1355 roku i zniszczony został w roku 1502 przez Mikołaja Radziwiłła. W 1536 roku, tereny te zostały przejęte przez królową Bonę Sforzę.
Do dnia dzisiejszego zachowały się widoczne na powierzchni fundamenty dworu.
(źr:Henryk Stasiewicz„Knyszyn i ziemia knyszyńska”)
Obiekt często mylony jest z pierwotnym założeniem w Knyszynie.

relikty dworu w Wodziłówce (Knyszynie) na rysunku Napoleona Ordy z połowy XIX wieku

Osobiście uważam, że ten obiekt jest niesamowity, jeden z niewielu zachowanych nawet w tak nikłych reliktach dworów królewskich na Podlasiu. Znalezienie go uważam za najważniejsze w tym roku dla mnie, wśród wszystkich odwiedzonych obiektów. Znalezienie obiektu samemu - niemożliwe. Znajduje się w lesie, z dala od drogi, niewidoczny nawet z 10m. Nas do reliktu dworu zaprowadził miejscowy.



   
Cytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16616
Rozpoczynający temat  

giekaa Wysłany: 21 Lip 2008 18:51 

Gdzieś czytałem, że to jest tylko podmurówka, a cały dwór był niestety drewniany. Ale i tak jest co oglądać. Szkoda, że to tak daleko.



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16616
Rozpoczynający temat  

A znasz to źródło, gdzie jest napisane, że ten dwór był drewniany? Z drugiej strony to co rysował Orda to jest właśnie ten obiekt, a na jego rysunku mury są dość wysokie. Zresztą jak na funkcję, którą spełniał pierwotnie to drewniany budynek nie miałby szans na długie utrzymanie się...może się mylę ale nie mam dojścia do jakichkolwiek innych źródeł.



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16616
Rozpoczynający temat  

giekaa Wysłany: 21 Lip 2008 19:25 

Po ostatniej awarii komputera straciłem wszystkie zgromadzone dane, ale wcześniej informację o Wodziłówce wpuściłem do "konkurencyjnego" forum. Ale nie wiem, skąd kojarzę, że był drewniany - chyba coś pokręciłem.

Informacja o dworze obronnym w Wodziłówce koło Knyszyna z książki "Knyszyn i ziemia knyszyńska" Henryka Stasiewicza z 1997 r.

I ze strony: http://www.knyszyn.pl/asp/start.asp?page=ngk-artykul&tytul=Historia&dzial=Historia&strona=4&nr=160

Cytat:

Wodziłówka gm. Knyszyn Bezstylowa kompozycja ogrodu dworskiego powstała przed 1392 r.[5]. Dworzec Zygmunta Augusta w Knyszynie miał swego poprzednika w postaci łowieckiej curioli zwanej Wodziłówka. Wielki książę litewski Witold w l. 1402 - 1430 zbudował tam bowiem swój myśliwski dworzec. Polowania były wykorzystywane do prowadzenia poufnych rozmów międzynarodowych[6]. Ok. 1500 r. dwór spłonął, by zostać odbudowanym przez Mikołaja Radziwiłła kilka lat później. W 1505 r. dworzec w Wodziłówce przynależał do dzierżawy gospodarskiej w Bielsku, był pod zarządem namiestnika bielskiego[7]. Likwidacja dworu Wodziłówka - Starego gumna królewskiego w 1510 r. oddanego wpierw na wójtostwo, a później po skupieniu wójta w 1561 r. w części przekazanego mieszczanom, spowodowane było jeszcze innymi względami. Teren po dworze sąsiadował z dużym stawem pod dworcem królewskim, z drugiej strony za miastem. Stare gumno położone było w górę rzeki Jaskranki, przepływającej przez wielki staw, co było poważną niedogodnością i zagrożeniem higienicznym dla rezydencji królewskiej, stadniny i gospodarki rybnej. Dlatego nowy folwark usytuowano na zachód od miasta, w dół biegu Jaskranki[8]. Inwentarz z 19 VI 1561 r. wspominał o młynie na rzece Wodziłówce o 1 kole, z którego arendą na każdy rok płacą kop 2 gr 1, a z folusza gr 12[9]. Folwark Wodziłówka do XVI w. był własnością królewską. Po dawnym majątku pozostało usypisko ziemne po obwałowaniach, ślady fosy i resztki fundamentu dworskiego. Obecnie ziemię użytkują indywidualni rolnicy. Przypisy: 1. WOSOZ, karta folwarku Kalinówka Wójtowce, SNG 240. 2. J. Maroszek, Pogranicze Litwy i Korony w planach króla Zygmunta Augusta, Białystok 2000, s. 438. 3. Tamże, s. 240. 4. W. Kuczyński, Pamiętnik...op. cit. s. 60. 5. WOSOZ, karta folwarku Wodziłówka, SNG 653. 6. J. Maroszek, op. cit., s. 32. 7. Tamże, s. 33. 8. Tamże, s. 301. 9. Tamże, s. 40.



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16616
Rozpoczynający temat  

Miejscowi obecnie ten teren nazywają "fundamenty". Przynajmniej tak powiedział do swojej "babki" 78-letni jegomość który nas tam zaprowadził (- idziemy na fundamenty). rzeczki, o której mowa w opisie, nie widziałem nigdzie, nawet w terenie nic takiego (gęstsza zieleń) co mogłoby na nią wskazywać. Wiem co autor miał na myśli pisząc o tym okrągłym dole (lej po studni). Znajduje się on niedaleko reliktów ale obszedłem go całego bo wzbudził on moje zainteresowanie, jednak jak na pozostałość studni był zdecydowanie zbyt duży (może z 6m średnicy), bardziej mi to pasowało na lej po wybuchu z czasów wojny.
Dodatkowym utrudnieniem przy oglądaniu obiektu są dwa mrowiska na jego obrzeżach. Nie sposób ustać na zdjęcie z 5 sekund bo cały chmarą już są na nogach.



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16616
Rozpoczynający temat  

giekaa Wysłany: 21 Lip 2008 19:57

A lokalizacja ruin jest taka jak na mapie?
I wraca stara prawda, trzeba to zwiedzać bez liści.



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16616
Rozpoczynający temat  

No mniej więcej, bardziej mniej Wink Wodziłówki w ogóle nie ma nawet w moim atlasie samochodowym. Jak się okazało jest to mała kolonia (kilka domów) przy wsi Grądy i to na tą wieś należy się kierować. W moim atlasie od tej wsi biegnie cieniutka kreska w las (zwykła piaszczysta droga), ona idzie w kierunku lasu gdzie po ok 200-m na wzniesieniu po lewej stronie stronie trzeba wejść w las i szukać około 50m od drogi leśnej.



   
OdpowiedzCytat
Udostępnij: