
Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska
Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)
(Liebenau) – wieś w powiecie świebodzińskim w gminie Lubrza
We wsi znajduje sie grodzisko średniowieczne datowane na XIII/XIV wiek.
Lubrza po raz pierwszy pojawia się w źródłach historycznych w 1249 roku, z tego roku zachowały się dwa uznane za autentyczne dokumenty, które dotyczą nadań w Lubrzy, dla klasztoru cystersów w Paradyżu. Wiadomo, iż w XIII wieku, Lubrza była typowa osadą rycerską z ośrodkiem grodowym, rozwijającym się obok dóbr klasztoru cystersów w Paradyżu. W XIII i XIV wieku nastąpił dynamiczny rozwój miejscowości wiążący się z jej położeniem, na szlaku handlowym ze Świebodzina do Gorzowa, takie położenie zapewniało, również połączenie z Frankfurtem oraz Poznaniem. Cystersi zarządzając wsią, stawiali głównie na uprawę roli oraz hodowlę, stosując przy tym trójpolówkę, nawożenie, oraz meliorację. W 1312 roku, Lubrza była już centrum administracyjnym jednego z dystryktów księstwa głogowskiego, będąc siedzibą jego zarządcy, czyli ówczesnego landwójta. Dopiero przechodząc całkowicie na własność klasztoru cysterskiego w Paradyzu w 1322 roku, Lubrza straciła znaczenie polityczno-administracyjne, na rzecz rozwijającego się prężniej Świebodzina.

Zamek położony był na skraju podmokłych łąk przy północno zachodnim krańcu wsi. Bliżej nierozpoznany kopiec ziemny, stożkowaty z zachowanymi na majdanie reliktami wieży wieży mieszkalnej, założonej na planie kwadratu o boku długości około 6m. Jeszcze w latach 80-tych XX wieku mury wieży zachowane były miejscami do wysokości 1m.
Znajdowała się tutaj bliżej nieokreślona siedziba rycerzy z Lubrzy z II połowy XIII wieku i pierwszej połowy XIV wieku. Obiekt datowany jest na późne średniowiecze.
Zamek jest wspominany w 1319 roku, kiedy to książęta głogowscy Henryk i Przemko przekazali zamek i miasto Hencze Wezenborgowi brandenburskiemu. W 1330 roku Henryk Żagański nadał miasto z zamkiem klasztorowi w Paradyzu.
Góra zamkowa

zarośnięte drzewkami ze śliwkami węgierkami plateau

i to co lubimy najbardziej - murki, pozostałości wieży, niestety, szybko zarastające





Ja zdążyłem
Spycharką zrównał średniowieczny gród z ziemią. Sprawą zajmie się prokurator
Była charakterystyczna forma terenowa i ślady fosy, teraz jest płasko jak na stole. W Lubrzy koło Świebodzina po średniowiecznym grodzisku zostały tylko pozostałości murów. Właściciel działki wyrównał teren spycharką. Wojewódzki konserwator zabytków już złożył zawiadomienie do prokuratury. Średniowieczne grodzisko z reliktami wieży rycerskiej znajdujące się na wzniesieniu przy ulicy Zamkowej wpisane jest na listę zabytków do rejestru Narodowego Instytutu Dziedzictwa. Każdy tego typu obiekt jest prawnie chroniony. Bez zgody konserwatora zabytków jakakolwiek ingerencja jest zabroniona.
Spycharką w gród
W teren grodu "zaingerował" właściciel działki, na której znajduje się zabytek. Emerytowany policjant kilka lat temu kupił ziemię od Agencji Nieruchomości Rolnych. W połowie października postanowił ją uporządkować. Na działkę wjechał spycharką.- Została zniwelowana naturalna forma - nasyp, na którym znajdował się historyczny gród. Pozostał tylko cokół, na którym znajdują się relikty murów wieży mieszkalnej. Budowle datujemy na XIV-XV wiek - mówi Ewa Grabacz, archeolog z Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Zielonej Górze. Grabacz twierdzi, że obiekt był dobrze widoczny i na pierwszy rzut oka widać, że to zabytek. Poza tym jest on obecny w literaturze i świadomości okolicznych mieszkańców. O grodzie w Lubrzy można przeczytać nawet w Wikipedii. Jeszcze zanim rozpoczęły się prace ziemne interweniował wójt gminy i - jak twierdzi - uprzedzał właściciela, że to wyjątkowe miejsce. Nie podziałało. - Ludzie przez lata wysypywali tam śmieci. Właściciel tłumaczył, że chce tylko tam posprzątać. Z jego słów nie wynikało, że ma zamiar wyrównać teren i coś na nim postawić. Możliwe, że to sprzątanie poszło po prostu za daleko - mówi Ryszard Skonieczek, wójt gminy. - Teraz pozostaje nam tylko podjąć próby naprawcze i uratować, co się da. Będziemy prowadzić prace poszukiwawcze - dodaje archeolog Ewa Grabacz.
Kto zajmie się śledztwem? Sprawą ma się teraz zająć prokuratura. Zgłoszenie odebrała świebodzińska "rejonówka". Jest jednak problem, bo śledczy mieliby się zajmować sprawą byłego policjanta, z którym pracowali. Chcąc uniknąć podejrzeń o stronniczość, prokuratorzy wnieśli o przejęcie sprawy przez inną jednostkę. Ten wniosek wstępnie został odrzucony. - Z tego co wiem, postępowanie będzie prowadzić prokuratura w Świebodzinie. Tutaj chodzi o emerytowanego policjanta, więc nie ma podstaw do wyłączenia całej jednostki prokuratury - informuje Zbigniew Fąfera, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.
25 października 2016 ( http://www.tvn24.pl)
Tak gród wyglądał na wizualizacji. Teraz zostały tylko fundamenty wieży
