Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska

Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)

Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Lublin Węglin


(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16556
Rozpoczynający temat  

Dwór w ruinie

W POLSCE WŁAŚCICIEL ZABYTKU MA PRAWO GO ZNISZCZYĆ

Miała być restauracja, hotel, pole golfowe, basen, staw i pawilon letni. Jest zrujnowany zabytkowy budynek i niszczejący czterohektarowy park.
ak najkrócej przedstawia się bulwersująca historia o tym, jak prywatni właściciele odkupili od miasta zespół dworsko-parkowy na lubelskim Węglinie i zamiast go wyremontować dopuścili, nie bez winy władz, do straszliwej ruiny. Nic nie można im za to zrobić.
Wczoraj odwiedziliśmy to miejsce. Brak słów, aby opisać co tam zobaczyliśmy. Dawny park zamienił się w kompletnie zdziczały zagajnik. Ziemia przykryta jest grubą warstwą gnijących liści i połamanych gałęzi. Dookoła poniewierają się puste butelki po alkoholu i napojach, foliowe worki, opony, gruz. Widać pnie zniszczonych drzew, z poszycia niemal wszędzie wystają krzaki czarnego bzu, chwastu, który bardzo szybko się rozrasta.

Zabytek to dziś kompletna ruina. Załamany, dziurawy dach, połamane stropy, popękane i porozbijane ściany. Wszędzie widać ślady pożaru. Jest oczywiste, że tego budynku w żaden sposób nie da się już uratować. Aż trudno uwierzyć, że jeszcze cztery lata temu mieszkali tam ludzie.
– W marcu 1999 roku podpisana została pomiędzy miastem, do którego należała nieruchomość i spółką cywilną Help umowa kupna-sprzedaży dworu o powierzchni 399,4 mkw. oraz oddaniu w wieczyste użytkowanie parku o powierzchni 4,35 ha – mówi Mirosław Bielawski, z-ca dyrektora Wydziału Geodezji i Gospodarki Nieruchomościami Urzędu Miejskiego w Lublinie. – Za budynek spółka Help zapłaciła 50,5 tys. zł, a za teren prawie 240 tys. zł. Stanowiło to 25 proc. wartości gruntu. Pozostała kwota rozłożona została na 99 rat, które powinny być płacone co roku do końca pierwszego kwartału.
Spółka Help zaprezentowała miastu bardzo ambitny projekt zagospodarowania zabytkowej parceli jako zespołu hotelowo-konferencyjnego. Mirosław Bielawski ma go do tej pory. Wykonane przez architekta rysunki prezentują odnowiony dwór z dobudowanym nowoczesnym skrzydłem. Plan terenu pokazuje, gdzie znajdzie się staw, pole golfowe, boiska, alejki spacerowe.

Pierwszą przeszkodą, jaką spółka Help napotkała na swojej drodze był wojewoda, który oprotestował projekt rewaloryzacji zabytkowego zespołu, bo w najbliższej okolicy dopatrzył się urządzeń o charakterze obronnym. Trudno o większą bzdurę, a jednak ... Dwuletnia procedura zakończyła się co prawda na korzyść spółki, ale w tym czasie wszystko diametralnie się zmieniło. Opuszczony dwór zamienił się w melinę pijacką i pewnego dnia spłonął. Park dziczał. Spółka Help już nie istnieje. Po jej rozpadzie zabytkowy zespół stał się własnością jej wspólników: Elizy Krajewskiej i Wojciecha Słotwińskiego. Obydwoje nie dysponują kapitałem, który pozwalałby na przeprowadzenie remontu. Według naszej wiedzy, w tym roku nie wpłacili nawet raty za wieczyste użytkowanie gruntu.
Cała sprawa znalazła się w martwym punkcie. Rozmawialiśmy z Elizą Krajewską na temat przyszłości dworu i parku. Powiedziała, że wraz z Wojciechem Słotwińskim nie zrezygnowali z planów ratowania zespołu, jednak całą procedurę trzeba rozpoczynać od początku. Obecnie trwają uzgodnienia z konserwatorem zabytków. Przyznała też, że obydwoje nie mają funduszy wystarczających do podjęcia prac, a wspólnika ani kupca nie mogą znaleźć.

Miasto też umywa ręce od nieudanej transakcji. Nie ma przepisów prawnych, które mogłyby ją cofnąć, nie ma też na to woli i pieniędzy. Ani konserwator zabytków, ani Miejski Inspektorat Ochrony Środowiska nie mają sposobu, aby zmusić właścicieli do właściwej troski o dwór i park. W myśl polskich przepisów właściciel ma prawo niszczyć, co do niego należy. To jego święte prawo.
autor Grzegorz Wójcikowski
źródło Kurier Lubelski 23.11.2002

obecnie dzielnica Lublina

Jak się poszukało to i sie znalazło coś na temat wspomnianych w artykule urządzeń obronnych. Obecny zrujnowany dworek wznosi sie w miejscu starszego, obronnego zalożenia. W roku 1569 była tu dwukondygnacyjna wieza bramna z izbą na górnej kondygnacji, która strzegła dworu Zuzanny Zawieprzyckiej. Najwcześniejsze wiadomości z lat 1470-1480 świadczą o istnieniu tu dwóch folwarków szlacheckich. Baszta bramna broniła wejścia do murowanej kamienicy., półtoratraktowego dworu o dwóch kondygnacjach. Po bokach sieni znajdowały się dwa pomieszczenia gospodarcze. Górna kondygnacja była jednoprzestrzenna.



   
Cytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16556
Rozpoczynający temat  

kalos70 Wysłany: 29 Maj 2010 9:08

Teren parku i ruina dworu należą obecnie do przedsiębiorcy z Poniatowej. Postawiono nowe ogrodzenie i uprzątnięto teren parku. Ruiny najprawdopodobniej zostaną zburzone.
Na terenie sąsiadującej z parkiem parafii stoi spichlerz (zadaszony ale zaniedbany) będący częścią założenia dworskiego. Jesienią zeszłego roku proboszcz tej parafii starał się o zgodę na wyburzenie spichlerza motywując to brakiem środków na utrzymanie budowli.

Dzisiejsza fotka zza parkanu.



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16556
Rozpoczynający temat  

nie wpuszczają czy parkan nie ma dziury? Wink



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16556
Rozpoczynający temat  

kalos70 Wysłany: 19 Cze 2010 23:00 

Parkan nowy i wysoki a ja byłem z synkiem (7 lat) więc ogrodzenia nie forsowałem. Smile

Dwór, kiedy jeszcze istniał.
Źródło : tnn.pl

Plan odbudowy dworku na Węglinie powinien być gotowy do końca roku. Jeśli prywatny inwestor bez przeszkód uzyska niezbędne pozwolenia, prace będą mogły zacząć się wiosną.

Od siedmiu lat dworek przy al. Kraśnicki...

Autor: Maciej Kaczanowski
Jest szansa, by po siedmiu latach starań udało się rozpocząć odbudowę dworku. Jego obecny właściciel doszedł do porozumienia ze służbami ochrony zabytków i przygotowuje projekt renowacji.

– Myślę, że będzie gotowy w ciągu jednego, może dwóch miesięcy – przyznaje architekt Mirosław Rossa, autor projektu. – Z zasadniczymi sprawami już się uporaliśmy. Lewe skrzydło i centralna część dworku odzyskają historyczną formą. Do uzgodnienia pozostało jeszcze trochę szczegółów, m.in. rozwiązania komunikacyjne.

Od 2004 roku dworek przy al. Kraśnickiej jest w rękach prywatnego właściciela, przedsiębiorcy z Poniatowej.

Początkowy plan biznesmena zakładał, że obok dworku stanie hotel ze 150 pokojami. Planowano też budowę basenu, spa i sali konferencyjnej na kilkaset osób. Koncepcja spotkała się z krytyką konserwatora zabytków. W rezultacie inwestor przedstawił nowy plan. Położył w nim większy nacisk na odbudowę dworku.

– Nowa koncepcja została przez nas zaakceptowana i czekamy na projekt budowlany – mówi Halina Landecka, Wojewódzki Konserwator Zabytków. – Liczę, że niebawem do nas wpłynie. Obecnie dworek jest w bardzo złym stanie, ale nie wynika to z działań inwestora. Nabył go, jako zdewastowany i spalony obiekt. Do tej pory udało się już wykonać sporo prac.

Cały teren został ogrodzony, zabezpieczono pozostałości budynku, udało się również uporządkować otaczający je park.

– Eksperci przeprowadzili tam bardzo dokładną inwentaryzację całego drzewostanu – dodaje Rossa. – Powstał program rewitalizacji parku. Wykonano też masę prac, związanych z leczeniem drzew. Nie jest to tak spektakularne, jak roboty budowlane, ale równie ważne i czasochłonne.

Szczegóły nowego projektu nie są jeszcze znane. Jeden z wariantów przedstawionych we wstępnej koncepcji zakładał jednak m.in. adaptację poddasza oraz przebudowę ganku. W renowacji mogą pomoc materiały, zebrane przez krewną dawnych właścicieli dworku. – Mam dokładną dokumentację, łącznie z wyposażeniem każdego z pomieszczeń – mówi Ewa Hulley. – Część z tych materiałów już udostępniłam. Na razie dworek obraca się w ruinę. Jest jednak bardzo ważny dla historii miasta. Mam więc nadzieję, że zobaczę, jak nowy gospodarz przywraca go do dawnej świetności.

Materiały zebrane przez panią Ewę to unikat.

Pokazują nie tylko dawny wygląd dworu i parku, ale również życie jego mieszkańców. Dworek przy al. Kraśnickiej pochodzi z drugiej połowy XIX wieku. W początkach minionego stulecia był przebudowywany. W PRL gospodarzy wywłaszczono. W zabytkowym dworze urządzono mieszkania komunalne. Część parku przeznaczono na budowę osiedla.

Źródło - www.mmlublin.pl



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16556
Rozpoczynający temat  

listopad 2019, odbudowany, zamieszkały, teren ogrodzony, wstęp wzbroniony


Ten wpis został zmodyfikowany 7 miesięcy temu przez Becik

   
OdpowiedzCytat
Udostępnij: