Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska

Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)

Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kraków (Krzemionki) - kosciół św. Benedykta


(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16616
Rozpoczynający temat  

Woj Wysłany: 27 Maj 2009 21:15 

Kościół św. Benedykta w Krakowie znajduje się w Podgórzu na Wzgórzu Lasoty. Jego powstanie datuje się na ok. 1000 rok i przypisuje się go Benedyktynom z Tyńca. Wtedy posiadał kształt rotundy. W najstarszej warstwie odkryto pozostałości dwóch murów, które prawdopodobnie są pozostałością po budynku pałacowym połączonym ze świątynią. Założenie jest bardzo podobne do tego z Wawelu z tego okresu i są hipotezy o możliwości istnienia w tym miejscu równorzędnego Wawelowi ośrodka władzy. W przekazach pisanych kościół św. Benedykta pojawia się po raz pierwszy w Kodeksie Dyplomatycznym Katedry Wawelskiej z 1254r. Kościół jest również wspomniany przez Jana Długosza w Liber beneficiorum. Odnowiony i przebudowany do obecnych kształtów w 1589r przez ks. Mikołaja Drozdowskiego. W 1598r posiadacze prawa patronatu (Kasztelan Sandomierski Krzysztof z Komorowa i Zbigniew z Brześcia Lanckoroński) zrzekli się go na rzecz zakonników de Saxia od św. Ducha. W 1605r prebendariuszem świątyni ustanowiony został klasztor św. Ducha w Krakowie. Po pierwszym rozbiorze w 1772r Podgórze zostało oddzielone granicą od Krakowa. Wtedy zakonnicy od św. Ducha przestali się interesować kościołem. Kościół działał jeszcze przez 15 lar dzięki prywatnej inicjatywie Jędrzeja Hallera (kupca), który sprowadził i opłacał księdza z Krakowa. Później dzięki staraniom, proboszcza parafii podgórskiej, księdza Komperdy kościół został uratowany od wyburzenia (był już do tego przeznaczony) i poddany gruntownej odnowie. Proboszczowie podgórskiej parafii do dzisiaj pełnią nad nim opiekę.
Kościół posiada jedno wejście. W XV lub XVI w został zasklepiony gotycko (sklepienie krzyżowe). Wtedy też do murów dobudowano pochyłe szkarpy z cegły. Dach kościoła jest gotycki w kształcie. Wnętrze składa się z niewielkiej kwadratowej nawy i węższego od niej prezbiterium, uplasowanych na poziomym rzucie, charakterystycznym dla najstarszych, kamiennych kościołów romańskich. W czasie remontu w 1902r okazało się, że ściany do ¾ wysokości są zbudowane z kamienia, a reszta to średniowieczna nadbudowa ceglana.
Kościół jest obecnie ciężko dostępny. Otwierany jest tylko dwa razy w roku. 21 marca w dzień patrona, św. Benedykta i w pierwszy wtorek po Wielkanocy, wtedy pod pobliskim kopcem Krakusa odbywa się święto Rękawki.
Na podstawie Wikipedii.



   
Cytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16616
Rozpoczynający temat  

carrollus Wysłany: 08 Wrz 2011 14:00

Kościół powstał na przełomie XI/XII wieku na miejscu przedromańskiej rotundy pochodzącej z ok. 1000 r. Była to niewielka świątynia złożona z kwadratowej nawy i prezbiterium.
O ile partie podziemne kościółka wraz z fundamentami rotundy zostały rozpoznane względnie dobrze, to o murach nadziemnych wiadomo niewiele. W czasie remontu zewnętrznych szkarp ceglanych, dokonanego w 1902 roku, okazało się, że ściany zbudowane są do 3/4 wysokości z kamienia, resztę nadbudowano cegłą. Obecnie kościół jest cały otynkowany, a w miejscach gdzie odpadł tynk widać tylko cegły.
Kościół otwarty jest tylko dwa razy do roku - w dzień św. Benedykta oraz w pierwszy wtorek po Wielkanocy w czasie uroczystości Rękawki.

Wnętrze

Jak zwykle przespałem wykopki i odbijanie tynków. Normalnie rence opadajom ze złości.

http://archeowiesci.pl/2014/11/29/niespodzianki-podczas-badan-w-kosciele-sw-benedykta-w-krakowie/



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16616
Rozpoczynający temat  

kalos70 Wysłany: 27 Gru 2015 19:00  

Informacje z tego roku
Archeolodzy prowadzą badania na terenie gotyckiego kościoła św. Benedykta – najmniejszego i jednego z najstarszych kościołów w Krakowie. Jak dotąd pod posadzką świątyni odkryli rotundę zbudowaną z piaskowca, a na niej przedromański kościół oraz liczne groby.
– To jedne z najważniejszych w ostatnich dziesięcioleciach odkryć, które dotyczą początków chrześcijaństwa w Polsce – powiedział w środę PAP historyk i znawca dziejów kultury prof. Bogusław Krasnowolski.

Archeolog, który nadzoruje prace na terenie kościoła, Jacek Czuszkiewicz wyjaśnił, że rotunda powstała prawdopodobnie na przełomie X/XI w. Zbudowana została z piaskowca – być może myślenickiego lub wielickiego. Kierujący budową mogli pochodzić z zagranicy, ponieważ tego typu formy powstawały wówczas w Czechach, Niemczech, we Włoszech i pełniły funkcje świątyni.

Na wierzchu rotundy archeolodzy odkopali ruiny przedromańskiego kościoła o prostokątnej podstawie, również zbudowanego z piaskowca. Świątynię mogli wznieść w I poł XI w. czescy benedyktyni lub zakonnicy osiedlający się w opactwie w Tyńcu.

Dopiero nad rotundą i nad przedromańskim kościołem rody rycerskie w XIII-XIV w. zbudowały obecną gotycką świątynię, której budulcem były skały piaskowe i wapienne.

Według ustaleń archeologów wokół kościoła św. Benedykta znajduje się cmentarz przykościelny, również pod posadzką wewnątrz są liczne groby. – Przypuszczamy, że należały one do ważnych osobistości, bo tylko takie mogły być chowane wewnątrz świątyni. W dawnych czasach panowała wysoka śmiertelność dzieci – stąd w grobach jest wiele dziecięcych ciał. Ponadto ludzie ci raczej dobrze się odżywiali, prawie brak przypadków próchnicy u dzieci – powiedział PAP Czuszkiewicz.

Groby pochodzą z różnych epok, najstarsze mogą liczyć nawet tysiąc lat. W XV w. pochowano tutaj ciała wielu zmarłych na cholerę – wskazywałyby na to ślady wapna w grobach, które zabezpieczało przed rozprzestrzenianiem się zarazy.

Prace archeologiczne trwać mają do jesieni. W tej chwili – zdaniem archeologów, historyków sztuki i proboszcza parafii – trudno powiedzieć, co później. Wiele zależy od opinii konserwatora zabytków, być może stare mury będą eksponowane zza przeszkleń. Prof. Krasnowolski podkreślił, że priorytetem jest zabezpieczenie świątyni przed postępującą destrukcją.

Jacek Czuszkiewicz ma nadzieję, że uda się jeszcze dokonać cennych odkryć. – Istnieje hipoteza, że rotunda była częścią większej konstrukcji architektonicznej, w której mogła pełnić funkcję kaplicy pałacowej – mówił archeolog.

Antoni Bednarz, proboszcz parafii św. Józefa, do której należy kościół św. Benedykta, chciałby, aby po odnowieniu świątynia była przynajmniej od wiosny do jesieni otwarta dla zwiedzających. Jak dotąd kościół był zamknięty, nabożeństwa odbywały się w nim tylko kilka razy w roku – m.in. na św. Benedykta (21 marca), w pierwszy wtorek po Wielkanocy z okazji uroczystości Rękawki, a w ostatnich latach odprawiano tu także pasterki.

Kościół św. Benedykta znajduje się na Wzgórzu Lasoty. Pierwsza pisemna informacja o nim, jako o własności klasztoru norbertanek na Zwierzyńcu, pojawia się w Kodeksie Dyplomatycznym Katedry Wawelskiej z 1254 r. O świątyni wspomina również Jan Długosz w księdze beneficjów diecezji krakowskiej.

Jak podaje parafia św. Józefa, nie wiadomo, dlaczego kościół popadł w ruinę. Świątynię odnowił dopiero ks. Mikołaj Drozdowski w 1598 r. W tym samym roku dotychczasowi opiekunowie kościółka (Krzysztof z Komorowa oraz Zbigniew z Brześcia Lanckoroński) przekazali prawo patronatu nad świątynią zakonnikom z klasztoru św. Ducha.

Od tamtego czasu do 1772 r. w kościele odprawiano mszę św. w każdy piątek. Po I rozbiorze zakonnicy nie mogli opiekować się kościółkiem, a msze w nim były odprawiane jeszcze przez kilkanaście lat dzięki kapłanowi, którego z Krakowa sprowadził podgórzanin Jędrzej Haller.

W latach 60. XIX w. austriackie władze wojskowe zadecydowały o zburzeniu kościółka, bo ograniczał pole ostrzału z pobliskiego Fortu 31 „św. Benedykt”. Sprzeciwił się temu ówczesny proboszcz podgórski ks. Jan Komperda, który odwołał się do władz centralnych w Wiedniu. Dzięki staraniom proboszcza niszczejący już kościół ocalał i został wyremontowany.

Tekst pochodzi z serwisu Nauka w Polsce.
http://archeowiesci.pl/2015/08/16/bogata-przeszlosc-krakowskiego-kosciolka/



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16616
Rozpoczynający temat  

carrollus Wysłany: 28 Gru 2015 22:44

Byłem tam we wrześniu. Spotkałem Pana Archeologa, pogadaliśmy owszem miło, wpuścił do środka, pokazał co odkopali, ale zdjęć robić nie pozwolił, a swoich podesłać - mimo, ze obiecał - 2 razy zapomniał. Smutne.
Pomysł z przeszkleniem części posadzki byłby świetny, ale nierealny. Obiekt jest położony na uboczu, w sąsiedztwie zapomnianej przez ludzi i czas Baszty Maksymiliana, na zachwaszczonej łące, na której już nie ma opalających się dziewczyn, jeno lokalsi popijający tanie piwo. Jakoś nie wyobrażam sobie, by nagle ktoś odważył się obiekt otworzyć dla ludu. Robienie szkła na podłodze w tego rodzaju obiekcie się najzwyczajniej nie kalkuluje i nic z tego nie będzie. Zasypią odkrywki, ułożą płytki i dalej będzie jak jest...I obym się mylił.



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16616
Rozpoczynający temat  

czcibor Wysłany: 29 Gru 2015 9:24 

Smutna prawda.



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16616
Rozpoczynający temat  

carrollus Wysłany: 18 Kwi 2017 22:24

Znalazłem w necie filmik. Skoro wejść się nie da, to dobre i to.
http://www.dziennikpolski24.pl/artykul/3903985,rozwiazuja-zagadki-kosciola-sw-benedykta-wideo,id,t.html



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16616
Rozpoczynający temat  

czcibor Wysłany: 12 Wrz 2017 18:51 

Cytat:

Jeszcze tylko we wrześniowe soboty, w godz. 11:00-14:00 można zwiedzić zabytkowy kościółek św. Benedykta na Wzgórzu Lasoty. Na miejscu czeka przewodnik. Wstęp wolny.

Wpis z facebooka:
https://www.facebook.com/podgorze/photos/a.10152097126712731.1073741829.51393957730/10155655958132731/?type=3&theater



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16616
Rozpoczynający temat  

carrollus Wysłany: 13 Wrz 2017 21:21  

Będę w najbliższą! Kto jedzie ze mną!



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16616
Rozpoczynający temat  

czcibor Wysłany: 14 Wrz 2017 19:31

No niestety. Już niedługo ale ciąglę zza granicą. Więc kościółka nie obejrzę i tym razem.



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16616
Rozpoczynający temat  

carrollus Wysłany: 16 Wrz 2017 23:34 

Byłem, widziałem. Z całych wykopalisk zostawili jedną dziurę o pow. 1 m kwadratowego w posadzce przy południowej ścianie prezbiterium, przez którą widać jakieś kamienie (apsydę prezbiterium?). Fotka wkrótce Smile

A oto i ona...



   
OdpowiedzCytat
(@marcin600)
Reputable Member
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 283
 

Moja wizyta (i fotki) w sierpniu 2026 r.

Aktualnie kościół jest otwarty od czerwca do września, w soboty, od 10 do 13. We wnętrzu dyżuruje przewodnik, który opowiada (wydaje mi się, że zaczyna o 10 i kończy o 13) szeroko i z licznymi dygresjami o historii całego Podgórza, nie tylko o kościele św. Benedykta, ale też o Kopcu Kraka, Tatarach itd. itp. Można słuchać godzinami stojąc przed ołtarzem, albo... w tym czasie zajrzeć do dziury w podłodze wzdłuż południowej (prawej) ściany prezbiterium. Podczas mojej wizyty była otwarta tylko jedna kwadratowa klapa o boku niecały 1 m. W dziurze jest ciemno, ale kładąc się na podłodze można robić zdjęcia wnętrza z fleszem. Po pewnym czasie wzrok sie przyzwyczaja do ciemności i widać mury rotundy oraz młodszego kościoła czworobocznego - narożnik południowo-wschodni i frament południowej ściany jego prezbiterium, a pod nim łuk absydy rotundy. Widać granicę obu budowli, odsadzkę fundamentową rotundy, w rogu wnętrze muru rotundy, a nawet resztki jej posadzki...

Jedyna znana mi publikacja z najnowszych badań archeologicznych kościoła, na której się opieram, to:

Jacek Czuszkiewicz, 2016. Kościół pw. św. Benedykta w Krakowie w świetle najnowszych badań. [W:] Tomasz Janiak, Dariusz Stryniak (red.), Architektura sakralna w początkach państwa polskiego (X-XIII wiek). Wyd. Muzeum Początków Państwa Polskiego w Gnieźnie, 2016.

Cytaty z ww. pracy (wyróżnienia moje):

Pierwszymi badaniami archeologicznymi w 1956 r. kierował Andrzej Żaki. Kolejne, w 1962 r. prowadzili Wiktor Zin, Władysław Grabski i Kazimierz Radwański. Efektem tych prac miało być odkrycie kościoła romańskiego, a pod nim przedromańskiej rotundy: Kościół młodszy został wydatowany na drugą połowę XII wieku. Był orientowany, o formie jednonawowej (nawa lekko trapezowata) z prezbiterium o kształcie zbliżonym do kwadratu — całość o długości około 8,5 m. Budulec miała stanowić drobna kostka wapienna oraz materiał rozbiórkowy uzyskany z wcześniejszej świątyni... Starszy kościół, datowany na drugą połowę X wieku lub na początek wieku XI, był budowlą o formie rotundy z okrągłą nawą (o średnicy około 6 m) i podkowiastą apsydą (o średnicy około 3,2 m). Kościół został posadowiony bezpośrednio na skale. Do jego budowy użyto łupanych płaskich płytek piaskowca sedymentacyjnego łączonych zaprawą gipsową i wapienną. Znaleziono ślady obmazywania ścian od wewnątrz, co świadczyłoby o fakcie tynkowania kościoła. W prezbiterium odkopano mury podkowiastej apsydy, na której w okresie późniejszym zostało wybudowane kwadratowe założenie budowli romańskiej. W północno-wschodniej części nawy, pod ołtarzem bocznym, odkryto fragment łukowatego muru, który łączył się z apsydą ostrym węgłem. Tu też na głębokości około 1,4 m od współczesnego poziomu użytkowego odsłonięto duży fragment gipsowej posadzki (wylewka płynnej zaprawy gipsowej o grubości około 9 cm). Na zewnątrz, po stronie zachodniej, pomiędzy szkarpą środkową a południowo-zachodnią, odkryto fragment muru o radialnym przebiegu, co dało asumpt do wytyczenia zasięgu muru zewnętrznego rotundy. Od strony zachodniej (zarówno po stronie północnej, jak i południowej) natknięto się na relikty murów połączonych z rotundą, a kontynuujących się w kierunku zachodnim. Na bazie tego odkrycia powstała hipoteza o istnieniu budynku, stanowiącym z rotundą integralną całość, być może o charakterze rezydencjonalnym, tzw. palatium. Badania przy ścianie północnej prezbiterium ujawniły aneks wchodzący pod ścianę świątyni gotyckiej określony przez badaczy jako obiekt o charakterze sepulkralnym.

Są to są fakty ogólnie znane, przedstawione w publikacjach zarówno przez samych odkrywców, jak i cytowane oraz powielane przez kolejne pokolenia badaczy zajmujących się archeologią i architekturą wczesnego średniowiecza. Niestety, ani z badań prof. Żakiego, ani wykopalisk prof. Zina nie posiadamy żadnej dokumentacji. Brak również materiałów archeologicznych z obu tych przedsięwzięć. Dlatego po ponad 50 latach od ostatnich badań weryfikacja ich ustaleń stała się niemal koniecznością. Badania rozpoczęto w lipcu 2014 r. ...

Reasumując, obecne badania w kościele pw. św. Benedykta potwierdziły ustalenia pochodzące z prac przeprowadzonych w 1962 roku o istnieniu dwóch starszych kościołów znajdujących się pod gotycką budowlą. Najstarszą fazą jest przedromańska rotunda, na murach której został wybudowany kościół o czworokątnej (lekko trapezoidalnej) nawie z prezbiterium o kształcie zbliżonym do kwadratu. Z dotychczasowych wyników prac wykopaliskowych wynikałoby, że nieznacznie uległby zmianie plan przedromańskiej rotundy. Według nowych ustaleń nawa kościoła przypominałaby bardziej elipsę niż okrąg.

Nie można się natomiast zgodzić z interpretacją i opisem niektórych z odkryć. Błędnym jest przede wszystkim zbyt uproszczone założenie, że kościół ceglany to gotyk, budowla z kostki wapiennej to okres romański, a świątynia z piaskowca — okres przedromański. Jak już wspomniano cegły do budowy ścian użyto w okresie późniejszym. Profesor Zin prawdopodobnie nie widział nigdy nieotynkowanych ścian kościoła. Był ponoć obecny (wespół z Karolem Estreicherem) podczas badań prof. Żakiego, ale były one prowadzone od 27 lipca 1956 roku, a świątynię otynkowano na nowo na początku tego miesiąca (Pietraszek 1983: 28). Wydaje się, że profesor zbytnio zawierzył opisom księdza Niemczyńskiego. Obecnie można stanowczo stwierdzić, że ściany kościoła w okresie gotyku zostały zbudowane z ciosów wapiennych, z częściowym wykorzystaniem piaskowca pochodzącego ze starszej fazy. Dopiero na przełomie XV i XVI wieku dodano ceglane szkarpy i przesklepiono budowlę w stylu gotyckim; ceglane są także filary łuku tęczowego.

Zupełnie mijają się z prawdą opisy materiału, z jakiego został zbudowany drugi kościółek. Według prof. Zina był on zbudowany z małej kostki wapiennej zbliżonej wielkością i obróbką do charakterystycznego dla romańskich zabytków krakowskich XII wieku wątku (Zin, Grabski 1966: 51). We wszystkich wykopach sondażowych w żadnej ze ścian nie odnaleziono takiego wątku. Dla pewności przeprowadzono ekspertyzę geologiczną, która dała jednoznaczny wynik. Cała świątynia została zbudowana z bloczków i płytek piaskowca. Tylko w warstwie fundamentowej oraz jako wypełnisko wnętrza muru znalazły zastosowanie łamańce wapienne. W murze północnym nawy wewnątrz kościoła zlokalizowano trzy kostki o charakterystycznym podcięciu, ale one także wykonane zostały w piaskowcu i należą raczej do elementów naprawczych użytych w gotyku (być
może zostały ponownie wykorzystane).

I na koniec kilka słów o najbardziej kontrowersyjnej sprawie budzącej zawsze największe emocje, czyli o datowaniu.
Przeprowadzając swoje badania w latach 60. XX wieku, W. Zin i W. Grabski wydatowali rotundę na drugą połowę X wieku bądź początek XI wieku. Datowanie to nie było jednak poparte materiałem archeologicznym, a raczej tylko analizą porównawczą z wawelską rotundą pw. św. św. Feliksa i Adaukta. W świetle najnowszych obserwacji porównanie to nie wydaje się do końca trafne. Nie wchodząc już w niuanse dotyczące różnego składu zapraw, sam wygląd materiału kamiennego jest nieco inny. Już wielkość bloczków stanowi dość istotną różnicę. W rotundzie wawelskiej płytki piaskowcowe mają różną długość i wysokość (Bromowicz, Magiera 2009: 13). W świątyni ze Wzgórza Lasoty budulec ma bardziej jednorodny charakter. Płytki (bloczki) są raczej większych rozmiarów, ich wysokość to przeważnie kilkanaście centymetrów (zdarzają się nawet ponad 30-centymetrowe), a długość ich sięga zazwyczaj około 40–50 cm (są i bloczki powyżej 60 cm). Mur wydaje się bardziej zwarty, a elementy lepiej dopasowane (nierzadko docinane w zazębiające się kliny). Oczywiście należy pamiętać, że mamy tu do czynienia tylko z dolną częścią budowli, nie wiemy, jaki był jej wygląd w wyższych partiach.
Inna jest też technika budowy — tetrakonchos wawelski został wzniesiony przy zastosowaniu techniki opus incertum (Bromowicz, Magiera 2009: 12), natomiast przy budowie rotundy ze Wzgórza Lasoty, jak wspomniano wyżej, użyto techniki opus emplectum.Trafniejsze wydaje się datowanie zaproponowane przez prof. Radwańskiego, który na podstawie analizy ceramiki początki kościoła wiąże raczej z wiekiem XI(Radwański 1975: 260).
Obecnie prowadzone badania archeologiczne nie doprowadziły do odkrycia tak starych datowników bezpośrednich. Najstarsze odnalezione dotychczas monety pochodzą z końca XII wieku bądź z przełomu XII i XIII wieku. Zachowane fragmenty drewna należą do okresu nowożytnego. Prace prowadzone są głównie na podłożu wtórnym, już wcześniej przebadanym, dlatego materiał archeologiczny jest mocno przemieszany (dotyczy to zwłaszcza ceramiki). Otrzymane ostatnio wyniki prób zapraw murarskich, przebadanych metodą 14C, wydają się potwierdzać datowanie zaproponowane przez K. Radwańskiego. Z siedmiu przebadanych próbek zapraw, pięć z nich przy najwyższym współczynniku prawdopodobieństwa dało bardzo zbliżony przedział czasowy. Biorąc pod uwagę zalety, jak i niedoskonałości datowania zapraw murarskich, drogą określania wieku radiowęglowego inkluzji organicznych wchodzących w ich skład (zob. Sikorski 2009), można ostrożnie przyjąć, że moment powstania rotundy pw. św. Benedykta nie powinien przekroczyć pierwszej połowy XI wieku.

 

Trudniejsza wydaje się sprawa datowania drugiej świątyni wybudowanej po częściowej rozbiórce rotundy. Jej odkrywcy, opierając się na związkach typologicznych i podobieństwie technologii do XII-wiecznych budowli romańskich (kościół pw. św. Wojciecha w Krakowie), roboczo określili czas powstania kościoła na połowę XII wieku (Zin, Grabski 1966: 52). Problem jednak w tym, że przyjęte założenia wydają się być niezgodne ze stanem faktycznym. Jak wspomniałem wyżej, budowla nie powstała bynajmniej z drobnej kostki wapiennej, ale w całości składa się z płytek i bloczków piaskowca. W dotychczasowej literaturze przedmiotu przeważa teza, że na terenie Polski budowle wznoszone w całości w technice płytkowej, to wyznacznik okresu przedromańskiego. Jednak w świetle najnowszych badań, taka cezura wydaje się być zbyt uproszczona. Być może, jak sugerują niektórzy badacze, technologia ta była dalej kontynuowana (zapewne już przez rodzime warsztaty) także w XII, a nawet XIII wieku. Prawdopodobnym jest, że z taką sytuacją mamy do czynienia w wypadku młodszego kościoła z krakowskich Krzemionek. Gdyby przyjrzeć się jej pobieżnie, śmiało można by określić świątynię jako przedromańską. Ale budowla posiada też pewne cechy, które mogą wskazywać na jej późniejszą datację — rozplanowanie, użycie miękkiego piaskowca w progu wejścia oraz jako bazy tęczy, użycie wyłącznie zaprawy wapienno-piaskowej (gips występuje tylko wewnątrz muru, w jego wypełnisku), prawdopodobne ślady obróbki kamiennej. Z przekazanych do analizy 14C pięciu próbek, niestety tylko jedna (próbka nr 6) została zakwalifikowana do dalszego przebadania. Otrzymany wynik to 855,30 BP, co po kalibracji, przy największym procentowym stopniu prawdopodobieństwa (86,8%), dało przedział 1151–1259 AD. Oczywiście nie jest to wystarczająca przesłanka ani do negacji fazy przedromańskiej młodszego kościoła, jak i również do jego późnego datowania, jednak jest to na pewno wskazówka, którą należy brać pod uwagę podczas dalszych badań dotyczących określenia wieku budowli.

 

Na chwilę obecną ciężko byłoby podjąć się choćby próby datowania czy też określenia charakteru budynków towarzyszących kościołowi. Owe struktury są wciąż zbyt słabo rozpoznane. Prace na zewnątrz kościoła znajdują się w początkowej fazie i dopiero przyszłe sezony badań być może przybliżą nas do odpowiedzi na nurtujące pytania. [Od siebie dodam, że w ww. pracy podano, że nie zostały odnalezione owe "mury palatium", a pod przyporami natrafiono tylko na młodsze struktury ceglane i rozsypiska kamieni. Nie uchwycono też dalszego ich przebiegu na zachód, gdyż zostały zniszczone wkopami grobowymi. Dalej na zachód od kościoła badań już nie prowadzono...]

 

 

Czyli podsumowując ww. wnioski Jacka Czuszkiewicza:

 

1. Jest starsza rotunda z absydą, zapewne pierwotnie tynkowana, z odsadzką fundamentową i resztkami wylewki posadzkowej, ale:

- jej nawa była raczej elipsoidalna niż okrągła

- wzniesiono ją nie z drobnych płytek w opus incertum (jak rotundę wawelską), a z dużych płytek w opus emplectum (starannie dobrane, a nawet lekko obrobione płytki w licu ścian i gruz zalany zaprawą w ich wnętrzu)

- obecnie datowana jest na pierwszą połowę XI w. (choć najstarsze znalezione tu monety pochodzą z końca XII w.) 

 

2. Jest młodszy kościół zbudowany na rozebranej rotundzie i z częściowym wykorzystaniem jej budulca, o trapezoidalnej nawie i kwadratowym prezbiterium, ale:

- wzniesiono go nie z wapienia, lecz z piaskowca, i nie z kostek, a z płytek i bloczków - dość prymitywną techniką podobną do przedromańskiej, ale stosowaną też jeszcze w XI, XII i XIII w. (może trochę podobną do ścian kościoła w Tyńcu???)

- trudno jednoznacznie go wydatować, mógł powstać w XII w., ale nie da się wykluczyć, że w XI albo XIII w.

 

3. Trochę "rozwiały się" mury rzekomego "palatium" - znaleziono cegły gotyckich przypór, jekieś rozsypiska kamieni, brak kontynuacji ku zachodowi. Potrzeba dalszych badań...

 

Obecnie, poza ową "dziurą" w podłodze prezbiterium, brak jakichkolwiek odkrywek na ścianach lub wokół kościoła. Moje zdjęcia z "dziury":

Na planiku zaznaczyłem mniej więcej położenie dostępnego wykopu, z narożnikiem SE kościoła młodszego i łukiem absydy starszej rotundy

 

Łuk absydy rotundy i narożnik SE młodszego kościoła - widoki w stronę wschodnią:

 

Zaznaczyłem granicę obu budowli:

 

Granica obu budowli:

 

Widoki na ścianę południową prezbiterium i łuk absydy rotundy pod nią - wyraźnie widoczna odsadzka fundamentowa rotundy:

 

Szczegóły murów absydy rotundy, z dość dużych płytek, w technice opus emplectum, z odsadzką fundamentową:

 

Przekrój ściany absydy rotundy (opus emplectum) wystający spod narożnika SE młodszego kościoła:

 

Odsadzka fundamentowa rotundy z resztkami wylewki posadzkowej:

 

Zaznaczyłem resztki posadzki. Na zdjęciach w pracy Jacka Czuszkiewicza w trakcie badań widać większe jej fragmenty we wnętrzu absydy - obecnie już nie istnieją, zostały tylko fragmenty na odsadzce, której granicę zaznaczyłem:

 

Narożnik SE i południowa ściana kościoła młodszego - jak widać nie z kostek wapiennych, a z płytek i bloczków piaskowcowych (co rozszerza datowanie na od XI do XIII w.), w niektórych miejscach później naprawiane:

 


Ten wpis został zmodyfikowany 3 tygodnie temu przez Marcin600

   
OdpowiedzCytat
Udostępnij: