
Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska
Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)
Wiewióra M.
Wydawnictwo: Uniwersytet Mikołaja Kopernika 2012
W publikacji, obok wyników badań geomorfologicznych i geologicznych Góry Zamkowej, znalazły się przede wszystkim opracowania poświęcone wszystkim kategoriom źródeł ruchomych (naczynia ceramiczne, materiały budowlane, fajki, monety, przedmioty wykonane ze szkła i bursztynu oraz metalu, kości zwierzęce i inne) oraz nieruchomych (analizy architektoniczne odsłoniętych pozostałości zamku, analizy technik budowlanych), jak również studia poświęcone dziejom zamku grudziądzkiego.
Marek Szajerka 28 Mar 2015 10:25
Autorzy tej publikacji opowiadają się za poprawnością planów rekonstrukcyjnych Hansa Jacobiego, wykonanych w l. 1941-43. Na tym samym obszarze, w części południowo-zachodniej w 2014 r. konieczne okazały się nowe badania archeologiczne, ratunkowe. Wcześniejsze badania, z l. 2008-2012 były niedokładne. Nowe badania przeprowadziła prywatna firma archeologiczna z Bydgoszczy, Państwo Anna i Andrzej Retkowscy.
W świetle nowych badań nieaktualny jest np. rozdział 8: "Próba rekonstrukcji etapów budowy i układu przestrzennego", napisany przez dr. hab. Marcina Wiewiórę.
Te zdezaktualizowane poglądy na temat obrysu i wyglądu Zamku Wysokiego jeszcze kolejny raz powielił Bogusz Wasik,(od marca 2015 r. doktor), autor planów rekonstrukcyjnych w tej publikacji w artykule: Prace budowlane na zamkach w Grudziądzu i Toruniu u progu XIV wieku. Przyczynek do badań nad średniowiecznymi warsztatami budowlanymi w Prusach, [w:] Rocznik Grudziądzki, T.XXII, 2014, s. 99-112. W świetle pomiarów geodezyjnych B. Wasik na swoich planach rekonstrukcyjnych wykonał mury kurtynowe o grubości 3-4 m w powietrzu a ich brak obecnie tłumaczy się ich całkowitą rozbiórką w XIX w.
Z drugiej natomiast strony interesującym doświadczenie dla badaczy i pasjonatów tematyki zamków średniowiecznych byłaby konfrontacja opublikowanych w tej publikacji tez ze stanem faktycznym, wyeksponowanych ruin Zamku Wysokiego. Szczególnie emocjonujące może być szukanie kurtyny o grubości ok. 3-4 m w części północno-wschodniej, progu bramy południowej oraz dziedzińca zamku na poziomie 0, czyli 60 m n.p. m., (ryc. 306-311, s. 375-377).
Archeolodzy bydgoscy, w przeciwieństwie do swoich koleżanek i kolegów toruńskich odnaleźli próg bramy południowej, na poziomie O, wysunięty znacznie na południe, od linii domniemanej kurtyny południowej.
Marek Szajerka 07 Lis 2015 18:30
Informacja dla osób prowadzących badania naukowe.
W czytelni naukowej Biblioteki Miejskiej im. Wiktora Kulerskiego w Grudziądzu dostępna jest moja najnowsza praca: Zamek w Grudziądzu i jego część składowa Zamek Wysoki w świetle badań archeologicznych i historycznych. Grudziądz 2015. ss.71. Praca jest z kategorii niedrukowanych.
Jest to odpowiedź na pozycję zbiorową pod red. M.Wiewióry. Autorzy tamtej pracy nie przekonali mnie, że można zbudować wieżę o wysokości ok. 30 m, średnicy 9 m, z fundamentem posadowionym na wysokości ok. 62 m n.p.m.. Autorzy przyjęli, że poziom 0, czyli dziedzińca jest na wysokości 60 m n.p.m.
Podobnie z murami kurtynowymi po stronie północnej i wschodniej. Na wysokości ok. 64 m n.p.m. nie znaleziono negatywów murów kurtynowych w rzucie poziomym a przyjmuje się, że były tam o grubości ok.3-4 m. Zamiast nich jest pomieszczenie, traktowane jako piwniczne, o ścianach o grubości ok.0,7 m i parapetami okiennymi oraz posadzką ceglaną na poziomie 0, czyli ok. 60 m n.p.m.
Zdecydowałem się na taką publikację mojej pracy, gdyż już w Grudziądzu wiele osób, po zwiedzeniu ruin Zamku Wysokiego naocznie przekonuje się, że był to zamek od dziedzińca parterowy z poddaszem a od strony południowej piętrowy. Parter widziany od południa, od strony północnej był poniżej poziomu dziedzińca. Dlatego kaplica zamkowa widziana od południa była na piętrze, ale wejście do niej było z poziomu dziedzińca.
W przedmowie pracy napisałem:
Marek Szajerka
ZAMEK GRUDZIĄDZKI I JEGO CZĘŚĆ SKŁADOWA ZAMEK WYSOKI
W ŚWIETLE BADAŃ ARCHEOLOGICZNYCH I HISTORYCZNYCH
Grudziądz 2015
Wprowadzenie
Praca p. t.: Zamek Grudziądzki jego część składowa Zamek Wysoki w świetle badań archeologicznych i historycznych była pierwotnie przeznaczona do publikacji w Roczniku Grudziądzkim, w tomie 23, druk w 2015 r. Jednak ze względów objętościowych została formalnie odrzucona przez Redakcję Rocznika Grudziądzkiego, 8.04.2015 r., reprezentowaną przez redaktora naukowego prof. dr. hab. Wiesława Sieradzana.
Redaktor Naukowy w piśmie do autora artykułu zaproponował przygotowanie nowego artykułu o objętości maksymalnie 20 stron, do ewentualnej publikacji w 24 tomie, planowane wydanie w połowie 2016 r.
Taka okrojona praca nie wyjaśniałaby wielu kwestii związanych z Zamkiem Wysokim i jego miejscu oraz roli na tle całej struktury urbanistycznej średniowiecznego Grudziądza.
Pierwsza wersja tego artykułu, przewidziana do druku w Roczniku Grudziądzkim, tomie 20, druk w 2012 r. również została odrzucona. Tamten artykuł, bez materiału ilustracyjnego opublikował p. Ryszard B. Kucharczyk w pracy p.t.: Zamek w Grudziądzu. Część druga. Wyd. 1. Grudziądz 2012.
Mam nadzieję, że zawarte w tej pracy materiały będą przydatne badaczom dziejów średniowiecznego Grudziądza oraz przewodnikom, pogłębiającym swoja wiedzę o tym mieście.
Uważam, iż Grudziądzowi należą się rzetelne badania architektoniczno-historyczne a nie badania pozorowane, przerywane w momencie, gdy kolidują z historią innych miast regionu Chełmna, czy Torunia. Grudziądz udokumentowany źródłowo jest starszy od Chełmna i Torunia, w obecnych lokacjach o ok. 30 lat. Informacje o Grudziądzu w obecnym miejscu pochodzą z 1222 r. a Chełmna i Torunia z 1251 r. O tym wielu badaczy zapomina i dostosowuje historię Grudziądza do rzekomo starszych miast Chełmna i Torunia.
Autor artykułu był wieloletnim prezesem Polskiego Towarzystwa Historycznego Oddział w Grudziądzu oraz nauczycielem historii w szkole podstawowej oraz średniej.
Z wyrazami szacunku dla Pracowników Biblioteki Miejskiej i Czytelników
Marek Szajerka
Marek Szajerka Wysłany: 29 Gru 2023 16:10
Szerzej, zob. post z 29.12.23.
https://zamkidwory.forumoteka.pl/temat,8979,chrystian-biskup-prus-1216-1245.html?p=19700#19700
Warto przeczytać plany w tym atlasie:
https://www.odk.pl/grudziadz-mapy-i-plany-atlas-historyczny,36821.html
Zauważyłem rozbieżności w tym, co zawierają opisy sporządzone przez Wydawców a informacjami zawartymi w konkretnych planach.
W nawiązaniu do poprzedniego postu podaję spostrzeżenia odnośnie opublikowanych planów
Nr 4. Plan przedmieść Grudziądza, Kwidzyńskie , Fijewo i Fryta.1809 r.
- siatka transwersalna do powiększenie,
- cieniowanie ścian,
- Jest jeszcze most Bramy Bocznej, idealnie zgadza się z zachowanym fragmentem przęsła pod chodnikiem. Relikty części południowej badała ponad 20 lat temu M. Kurzyńska. Obecnie pod jezdnią.
- Nie ma już faktycznie mostu Bramy Kwidzyńskiej. Zgodnie z informacją u Froelicha rozebrany ok. 1810 r. Wydanie planu to potwierdza. W miejscu, gdzie zlokalizowałem cylindryczna basztę jest puste miejsce.
- Nie ma żadnej bramy na przedzamczu od strony południowej. Jest tylko relikt bramy od strony wschodniej.
Zaakcentowana jest tylko granica z Przedmieściem Toruńskim: Grenze mit der Thorner Vorstadt
- Plan zamku w Grudziądzu, rekonstrukcja, okupacja hitlerowska.
Plan pokazuje , co faktycznie wtedy odkryto. Widoczny jest obraz fantazji w rozplanowaniu zamku. Potwierdza to co pisałem wielokrotnie. Hans Jacobi odgruzował tylko fragment w części północno –wschodniej. Zrobił z wieży Klimek ujęcie rzekomych głębokich wykopów. Rozmiary murów zmyślił. Całkowitym fałszem jest rzekomy dom komtura po stronie południowo zachodniej. W świetle tego planu teren ten był nawet dotknięty łopatą.
- Plan z 1888 r.
Bardzo ładnie pokazuje Przedmieście Toruńskie w zestawieniu z miastem w obrębie murów. Jak na dłoni widać miasto lokowane między Ossa a Rowem Hermana oraz dawna siedzibę biskupa Chrystiana z 1poł. XIII w. a następnie zamek krzyżacki/kolegiacki (kanoników chełmińskich) z przedmieściem miejskim.
Można ten plan przyrównać do odkrycia Starej Nieszawy i Starego Torunia w XXI w.
https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C349004%2Codkryto-miejsce-pierwszej-lokalizacji-torunia.html
Warto zaznaczyć, że ten teren został połączony z Grudziądzem w 1872 roku.
- Plan miasta 1781 r.
- Nie ma połączenia Trynki z Rowem Hermana. Nazwa Der neue Graben dla Rowu Hermana jest nazwą historyczną, występująca w tekstach przywilejów lokacyjnych. Informacja o stykaniu się rowów starego i nowego.
- Obecny Rynek jest całkowicie zabudowany i nie ma tam obiektu o zarysach z makiety.
- Przy moście Bramy Kwidzyńskiej jest narysowana baszta.
Jest to plan oryginalny, nie kopia.
Plan ten pośrednio wyjaśnia przyczynę, dlaczego rozwój tego miasta bez murów został zahamowany. W XVII w. miasto nawiedziły zarazy. Ok. 1/3 tego obszaru zajął cmentarz.
- Plan Grudziądza 1756 r., kopia z 1905 r.
Opublikowany tez w 1997 r.
Podobnie , jak na planie 13, kanał Trynka, w znacznej długości dawna odnoga rzeki Osy nie styka się z Rowem Hermana. Plany 12-13 ewidentnie podważają lokację miasta w obrębie murów w XIII w. Argument dostarczenia wody pitnej do miasta za pośrednictwem Rowu Hermana jest koronny. Rów ten, przekopany w 1386 r. tej wody nie dostarczał. Dostarczał wodę mieszkańcom przedmieścia, czyli w języku staropolskim miasta bez murów.
- Mapa Twierdzy Grudziądz i okolic, 1807 r.
Rów Hermana z 1386 r., rzekomo doprowadzający wodę do miasta, wcale nie dochodzi do murów obronnych Grudziądza. - Plan miasta z ok. 1800 r., znany tez z atlasu z 1997 r.
Podobnie jak plan z 1787 r., nr 18, obnaża fikcję makiety z lat 50 XX w.
Zob. makieta Grudziądza w XVIII w.!
- Plan Grudziądza , 1781,(wyk.1910 r.)
Jest to ulubiony plan grudziądzkich muzealników i nie tylko. Faktycznie jest kartograficzne opracowanie z 1910 r. i plan z 1781 r., niejako podany w bibliografii nie może być tytułem planu z 1781r. Ponieważ takie konkretne źródło kartograficzne w tymże roku nie zostało stworzone.
Tu ten plan , opublikowany w 1997 roku.
- Ratusz w Grudziądzu, 1787 r.
Plan pokazuje, że nie było zwartego gmachu ratusza, jak w Chełmnie. Bryła ratusza na makiecie miasta Muzeum na środku rynku jest fikcją.
- Plan ogrodów Grudziądza , 2 poł. XVII w.
Nie wiem, na jakiej podstawie Wydawca zanegował datę powstania planu Anno 1584 factae. Nie widać żadnej wtórnej ingerencji w zapis tytułu planu.
Po stronie północnej naniesiony został most Bramy Łasińskiej/Kwidzyńskiej/ oraz oddalona od niego po stronie zachodniej baszta bramna z bastionem, tez nad fosą.
Droga do bramy , zwanej Łasińską, określana jest mianem opiddum.
- Plan Grudziądza z podziałem na parcele, ok. 1700 r.
Zawsze chciałem poznać oryginał tego planu. Informacje z oryginału przerosły moje oczekiwania. Kwartały zajmowane zajęte przez kościół św. Mikołaja , obecny ratusz, parzystą stronę ul. Kościelnej i część zachodnią obecnego pl. Miłośników Astronomii stanowiły zwarty kwartał, bez siatki ulic. Nazwiska z czasów nowożytnych nie mają znaczenia.
Powiem więcej , w świetle tego dokumentu wizytator kościelny kanonik Strzesz w 1667 r. , po ponad 70 latach od wydarzeń się pomylił. W XVI w. protestanci nie mogli zabrać kościoła św. Mikołaja, bo nie był to kościół parafialny tylko należał do kanoników chełmińskich.
Zagadnienie posiadłości Kościoła w Grudziądzu było przedmiotem dyskusji między mną a kierownikiem działu historii Muzeum w Grudziądzu.
2015 r.
Artykuł Dawida Schoewalda
https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/222147/edition/220641/content
Moje odpowiedzi
2015 r.
2020 r.
Fragment wizytacji kanonika Strzesza z l. 1667-72, tłumaczenie z łaciny.
Łaciński(rzymsko-katolicki) kościół parafialny, nieukończony, położony w wąwozie miasta, ograniczony małym stokiem, zajmuje wąską ograniczoną przestrzeń długości 80 łokci.
Zewnątrz na środku dachu, którym świątynia jest pokryta wystawała pojedyncza wieżyczka, pokryta ołowianymi blachami, zakończona zaostrzoną kopułą. Kościół był w użytkowaniu luteran przez około 40 lat, od roku 1550. Przez nich została wybudowana druga wieżyczka z drewna, odpowiednia dla dzwonnicy
- Góra Zamkowa w Grudziądzu, 1941 r. Plan wykonano w kwietniu 1941 r.
Plan geodezyjny z naniesionymi pomiarami wg wysokości bezwzględnej nad poziomem morza (n.p.m.).
Plan pokazuje , co zostało z Zamku Wysokiego na powierzchni.
Tylko wieża Klimek, studnia oraz fragmenty ścian w części południowo-wschodniej.
Przepraszam p. Dawida za błąd w nazwisku.
Poprawnie Dawid Schoenwald
Sprostowanie do punktu 9. Zgubiłem "nie" Teren rzekomego domu komtura nie był tknięty nawet łopata w świetle tego planu.
W części opisowej od Wydawcy mamy również ewidentne przekłamania odnośnie poglądu na genezę miasta Grudziądza.
Janusz Bonczkowski, Rozwój przestrzenny Grudziądza do 1945 roku.
[…]Miasto Grudziądz założył w dniu 18 czerwca 1291 r. w Lipeńku mistrz zakonu krzyżackiego w Prusach Meinhard z Quefurtu. Mieszczanom grudziądzkim nadano niewielkie patrymonium, które obejmowało , poza terenem miasta, również okoliczne pola, łąki i ogrody. Granice patrymonium miejskiego od północy wyznaczała góra zamkowa, od wschodu istniejące wówczas jezioro Tuszewskie, dawne koryto Osy i linia mokradeł. Na południu do terenów miejskich wchodziły wzgórza strzemięcińskie, a od zachodu jego granice wyznaczała rzeka Wisła , [przyp. 2. K. Zielińska – Melkowska, Lokacja Grudziądza w roku 1291, Toruń 1991, s. 57]. […]
W swojej pracy ś.p. Profesor Krystyna Zielińska - Melkowska udowadniała, że Grudziądza nie założyli Krzyżacy a biskup misyjny Prus św. Chrystian.
Takie rzekome stanowcze stwierdzenie, że miasto zostało założone 18.06.1291 r. jest sprzeczne z Jej wynikami badań.
Publikacja, na która powołuje się Autor wstępu do atlasu.
https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/17460/edition/26714?language=pl
Dla ścisłości dodam, że dr hab. Krystyna Zielińska - Melkowska prof. UMK otrzymał do swojego przełożonego zakaz zajmowania się tematem Grudziądza.
Ten atlas pokazuje, że aktualna jest moja opinia na temat badań historycznych Grudziądza:
Od ponad 150 lat badacze Grudziądza nie potrafią dostrzec, ze dla jego mieszkańców w średniowieczu teren w obrębie murów, to była dzielnica gospodarcza - miasto spichrzowe.
Dosłownie o tym mówi dokument miejski z 1365 r.
Miejski dokument de1365 o spichrzach morgach miejskich.
Wszystkim do wiadomości, którzy teraz są i ich następcom, że znaleźliśmy w jednym liście, burmistrz Herman Meyn z swoją radą oddał morgi spadkobiercom Risch[1]*) za morgę wartości jednej virdung (Vierdung = ¼ marki) pruskich pieniędzy każdego roku około św. Marcina płatne. W takim postanowieniu, że nie może tych morgów jedna osoba mieć lub kupić[2]** lecz dwie. Gdyby ktoś lub sąsiad naszego miasta ze swej woli kupił, musi płacić trzy marki. Nikomu nie wolno tych mórg kupić, chyba, że miałby w mieście pół dziedzińca lub całe wolne dziedziczne. Także, gdyby osoba wymienionego miasta była w długach miejskich i sobie dokupił morgę lub dwie, byłoby to ze szkodą dla miasta. Tej osobie nie można zezwolić i nie udzielać mu żadnych praw[3].) Jeżeli ktoś morgi odziedziczył, ten mógł tak robić, jak rozum jego uczył, aby czynsz przy naszym mieście Grudentz pozostał.
Także poinformowaliśmy się o tym, że Nickel Goltzh i jego kompania dotychczas w radzie grudziądzkiej, gdzie oni się dowiedzieli, że spichrze nad Wisłą przy mieście za poradą naszego pana von Boventin (komtur Heinrich von Boventin 1346-1351), wówczas należące do komturstwa grudziądzkiego, przechodzą na wieczna własność miasta. To też robili w skromności, tak, że do miasta spichrzowego należało 24 stopy wzdłuż po osiem skoków (1/24 marki), czynszu wiecznego, z tego zabrano spichrz bornwaldis, który wcześniej zbudowano. Także tego spichrza nikt nie miał kupić, kto nie miałby poważania w Grudziądzu, przynajmniej musi posiadać pól dziedzińca lub całe dziedziczne gospodarstwo. Gdyby umarł właściciel spichrza, może robić z tym co się podoba tak aby miasto nie zostało pokrzywdzone i swój czynsz otrzymało. Także, gdyby ktoś był zadłużony wobec miasta i miasto spichrz chciało kupić lub kupiło, aby dużych strat nie mieć. Tego rodzaju sprawy muszą być koniecznie omawiane na posiedzeniu rady miejskiej.
Uchwałę tę powzięliśmy i bez sprzecznych zdań uznaliśmy jako zdatną do przyjęcia i odpowiada nam do serca[4].*) Spisana została po łacinie na wieczne czasy i zaopatrzona w pieczęć naszego miasta Grudentz przywieszona. Świadkami tych rzeczy są Michał Wrankinhayn w tym czasie burmistrz, Sidil Linou jego kompan, Heineke Sconebrucke, Nikil Lindenon von Bartholmäus, Herbist członek rady, Petrus Meyn Altmanscöf (Altmannscöff, Schöppenmeister), Hannes Breslau, Claus Rencken i dość dobrych
[1]*) Brak tłumaczenia przypisu, dot. notki o Rischu.
[2]**) Oddzielili o wiele wcześniej.
[3] )Takiemu kupcowi, rada, gdzie jedynie takie kupno z ważnością mogło być zawarte, zezwolenia na kupno nie wydała.
[4] *)Bechagelich .Brak tłumaczenia przypisu
Doskonale też wiedzieli, w którym miejscu jest siedziba ławy miejskiej. Przypuszczenie pioniera badań historycznych Xavera Froelicha , dlaczego nie było siedziby ławy w obrębie murów, na obecnym rynku jest po 150 latach naiwne, że by mieszkańcy przedmieścia mieli bliżej do sądu. To jest odległośc ok. 300 m od murów obronnych.
Mamy konkretny dokument Wielkiego Mistrza Zakonu Krzyżackiego z 1401 r. badacze narzucają pogląd, że to nieprawda, ratusz był od zarania na obecnym Rynku. Z uporem lansują przekłamanie historyczne. Jeszcze raz przypominam, że jest to obszar przyłączony do Grudziądza w obrębie murów w 1872 roku
Dokument de 1401 o podtrzymaniu starej granicy jurysdykcji.
Ja brat Conrodt von Jungingen, wielki mistrz Zakonu Braci Hospitala St. Maria Domu Niemieckiego w Jerozolimie oznajmiamy wszystkim wiernym naszym mieszkańcom naszego miasta Grudencz, który ten list widzą lub słyszą czytany, że stawili się u nas nasi współrządzący, nasi wierni mieszkańcy z woli przyszłych wypadków, które mogą powstać i według wskazówek głównego listu, który nam przynieśli, dla miasta sądownictwo sprawować ma kościół św. Jerzego i dom chorych[1]) przed miastem położone, tam gdzie stoi gemüwerte Stock na stałe i dla wygody[2]*) ta strona kościoła św. Jerzego z domem dla chorych bliżej miasta pobudowano. W trosce o swoje prawa i sądownictwo, aby nie były na przeszkodzie, kościół i dom dla chorych proszą pokornie o powtórne zadokumentowanie w tym liście na wieczne czasy, aby nie robiono żadnych przeszkód.
Po przejrzeniu ich pokornej prośby z radą i wola naszych braci współrządzących, że sądy naszego miasta mają się odbywać tam, gdzie jest murowane piętro przy kościele św. Jerzego i domu dla chorych od dawna jest położone, jak to wynika z listu głównego, który dawniej był nadany. W ten sam sposób wszystkie inne rzeczy w głównym liście przypieczętowane po wieczne czasy maja być stosowane. Dla wiecznej pamięci i utrwalenia tych rzeczy zawiesiliśmy pieczęć do tego listu, który nadany został z naszego domu w Marienburg w Roku Pańskim 1401 w dzień św. Jakuba Apostoła (25.07.1401).
Świadkami są nasi kochani czcigodni bracia: Wilhelm von Helfensteyn – wielki komtur, Wernher von Tettingen – wysoki marszałek, graf Conradt von Kyburg – najwyższy szpitalny i komtur w Elblągu, Joh. Rumpenheym – wielki szatny i komtur w Christburg, Borchart von Wobeke – Treseler, graf Johan von Seyne – komtur w Grudencz, pan Arnold Stapil – nasz kapelan, Mathis Bebwern i Arnold von Baden – nasz kompan, Petrus i Nikolaus – nasi pisarze i dużo innych zacnych ludzi.
[1] ) Dom chorych. Bliższe określenia będą później.
[2] *) Z powodu korzystniejszego położenia, aby mieszkańcy z przedmieścia tak daleko nie musieli chodzić.
Nawet w XVII w. mieszcznie nie byli zainteresowani sprawnym funkcjonowaniem Kanału Trynka. Tę sytuację odzwierciedlają opublikowane mapy. Dawna odnoga rzeki Osy, od XVI w. Kanał Trynka i łączyła się z Rowem Hermana, nazywany Nowym Rowem
Nowe niebezpieczeństwo dla doprowadzenia wody powstało, gdy szlachcic Stanislaus Bagniewski z Klodken [Kłódki] w roku 1639 młyn tam na miejscu, gdzie obecnie jeszcze stoi nowo zbudowany wał, spływ wody i śluzy przez usypana tamę poprowadził, przez co tamę rozdarł i połaczenie Ossy z Jeziorem Tarpnieńskim przerwał, tak, że młynom zamkowym i miastu znowu zabrano wodę. Zamek wystosował skargę Bagniewskiemu i zmusił miasto do udziału w procesie, przy czym w roku 1640 wzrósł brak wody do tego stopnia, że zamierzano od Kühbrücke [Krowiego Mostu] nowe wodociągi stworzyć. W międzyczasie dostarczano dla koniecznej potrzeby wodę za pomocą osi i stworzono specjalna taksę dla furmanów, którzy słód do obcych młynów i wodę do warzenia piwa do miasta dowozili. Śmierć Stanislaus a von Bagniewskiego zakończyła jeszcze w roku 1640 spór prawny, jednakże mieszkańcy miasta po bezskutecznym opieraniu się, teraz przy sporządzaniu tam po drugiej stronie Kłódki współdziałać. Aby przez to nie brać na siebie stałego ciężaru nalegali na to, aby zamek im poświadczył, że powyższa pomoc tylko jednorazowo była konieczna.
Zezwolenie na przekopanie Nowego Rowu z 1386 r.
Jest to rów , który nigdy nie został doprowadzony pod mury obronne Grudziądza.
Zezwolenie de 1386 na przeprowadzenie z Węgrowa wody do miasta.
W imię Boże – Amen. Do wiadomości wszystkim, którzy ten list widzą lub czytany słyszą, że brat Baldwein von Frankinhofen, komtur w Pokrzywnie za przyczyną brata Konrada von Libinstein, wielkiego komtura niemieckiego zakonu i za pełnomocnictwem naszego kochanego brata z Pokrzywna, który zezwala naszym wiernym mieszkańcom Grudziądza zaprowadzić wodotrysk[1]*) z naszego majątku[2]**) Węgrowo dla pożytku i wygody miasta[3]. ***)Nikt z naszych ludzi nie ma w tym przeszkadzać. Jeżeli ta woda będzie niewystarczająca, zezwalamy z najbliższej fontanny połączyć do pierwszej[4] †) aby miastu pomóc przez dobrą wolę [czyli bez odszkodowania].[5]††Na wieczną pamięć tych rzeczy zawiesiliśmy do tego listu pieczęć.
Pisano w roku 1386, w maju (wtorek przed urbani w Pokrzywnie). Świadkami są nasi kochani bracia: brat Jordan von Wym – nasz komtur domowy, brat Ditherich von Trebisheym – nasz mistrz piwniczny i inni czcigodni świeccy ludzie dosyć ich, których nazwisk tu nie wymienia się.
[1]*) Springbunnen (fontanna, wodotrysk) oznaczała z ziemi wykopane źródło. Woda w Rowie Młyńskim ubywała i wymagała nowego dopływu, możliwe, ze do picia nie nadawała się.
[2] **) bez odszkodowania.
[3] ***) Tu brakuje: „zaprowadzona ma być”.
[4] †) W Węgrowie dwa źródła, które już istniały lub trzeba było wykopać i połączone do Grudziądza poprowadzić
[5] ††) Odnosi się do dobrych stosunków pomiędzy Grudziądzem i Pokrzywnem od wieków.
Informacja o nowym rowie , w odnowionym przywileju lokacyjnym króla Zygmunta Starego:
Jak należy wnioskować, to rzeka Ossa przepływa bramą, która zwie się Bramą Łasińską i przekracza most, tak, że granice miasta po prawej stronie wzdłuż wału i rowu aż do młyńskiego spływu i stąd w górę do murowanego słupa obok nowego młyna (obecnie Górny Młyn) i stąd ukośnie aż do drugiego murowanego słupa, który znajduje się w pobliżu ogrodzenia, względnie wejścia do ogrodu, następnie w prostej linii do Czarnego Rowu, do Jeziora Tuszewskiego, od tego końca rowu dalej naprzód aż do słupa, który określa granice pomiędzy Pokrzywnem a Grudziądzem. Od tego słupa aż do nowego rowu granicznego, w górę wzdłuż mostu, przez który prowadzi droga polna do Pokrzywna, następnie dalej przez rów graniczny ponad tamą, z którym rzeczka jest włączona, która z Pokrzywnem.
Sprostowanie postu z dnia 2 sierpnia
Okazuje się, że w przypadku planu nr 21 podałem błędną informację:
Jest:
- Plan ogrodów Grudziądza , 2 poł. XVII w.
Nie wiem, na jakiej podstawie Wydawca zanegował datę powstania planu Anno 1584 factae. Nie widać żadnej wtórnej ingerencji w zapis tytułu planu.
Po stronie północnej naniesiony został most Bramy Łasińskiej/Kwidzyńskiej/ oraz oddalona od niego po stronie zachodniej baszta bramna z bastionem, tez nad fosą.
Droga do bramy , zwanej Łasińską, określana jest mianem opiddum.
Ten fragment jest błędny:
Po stronie północnej naniesiony został most Bramy Łasińskiej/Kwidzyńskiej/ oraz oddalona od niego po stronie zachodniej baszta bramna z bastionem, też nad fosą.
Droga z bramy , zwanej Łasińską, określana jest mianem opiddum.
Na planie są naniesione kierunki geograficzne:
Septentrio - północ
Oriens - wschód
Meridies - południe
Ocassus – zachód
Prawidłowo ten fragment
Po stronie wschodniej (Oriens) naniesiony został most bramy Bocznej oraz obok niego po stronie północno wschodniej druga brama. Taki stan jest nadal czytelny.
Z mostu Bramy Bocznej wchodził się na teren użytkowany przez mieszczan. W pobliżu tej bramy, po południowo –wschodniej stronie była słodownia. Druga bramą można było dojść na teren średniowiecznego kampusu szkolnego, obecnie teren Rynku.
Droga z bramy , zwanej Łasińską, określana jest mianem opiddum.
Błąd popełnił już Wydawca planu w 2012 r.
Zob. Rocznik Grudziądzki, Tom 20:2012, s. 170 [nienumerowana]
II.3. Plan rozmieszczenia ogrodów miejskich od strony Bramy Łasińskiej (ujęcie graficzne)
Ze źródłem możemy się zapoznać na stronie Kujawsko-Pomorskiej Biblioteki Cyfrowej:
https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/148162/edition/151015?language=pl
W transkrypcji Wydawca przeoczył istotna informację po prawej stronie:
Via publica ex oppidi porta vocata Lessienem
Czyli droga publiczna z bramy osiedlowej , zwanej Łasińską.
W tamtych czasach rozgraniczano określenia: civtas, urbs, opiddum. Opiddum to najczęściej osiedle obronne, jeszcze nie miasto. W przypadku Grudziądza w XVII w. to był teren przedzamcza miejskiego.
Ze swojej strony przepraszam, ze niedokładnie przeczytałem plan.
Mam tu przykład, w jaki sposób wykreowano fikcyjny obraz Grudziądza w okresie średniowiecza i czasach nowożytnych w okresie ok. 150 lat. Wystarczyło bezkrytycznie zdać się na wydawcę dokumentu. Całe szczęście nauka łaciny w liceum nie poszła w las.
Uzupełnienie:
s. 168, Rocznik Grudziądzki
Z opisu planu za Wydawcą:
[...] Principio ad viam publicam ex oppidi porta vocata Lassinen [sis] sub Castro tendentem [...]
Uważam, że to jest przysłowiowa kropka nad "i"
Po pierwsze od drogi publicznej z bramy osiedlowej zwanej Łasińską do Zamku ciągnącej.
Nie napisano, że Brama Łasińska wiedzie do Miasta tylko do Zamku!
Jednym z najcenniejszych planów tym atlasie jest plan kampusu szkolnego, faktycznie kampusu uniwersyteckiego z 1 poł. XIII w.
- Ratusz w Grudziądzu, 1787 r.
Kampus można datować dość precyzyjnie na podstawie zachowanych reliktów w piwnicach kamienic po stronie wschodniej. To co jest na planie, to już przekształcona budowla renesansowa.
Plan ten zawiera te same elementy, co plan kampusu Oxford, New College, założonego w 1379 roku, uważanego za najstarszy kampus szkolny w Europie średniowiecznej.
Kampus ten jest starszy o ok. 150 lat od tego w Oxfordzie.
W przypadku Grudziądza, temat uniwersytetu jest zwalczany od 25 lat przez historyków z UMK w Toruniu i UAM w Poznaniu. Stosowane są różne metody, zarówno hejt, jak i cenzura.
Widać to na przykładzie artykułów w Rocznikach Grudziądzkich:
Hejt: RG 15:2003, s. 9-20.
https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/88587/edition/93103?language=pl
Cenzura: RG 20:2012, s. 43 – 65
https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/148162/edition/151015
Mój artykuł, opublikowany w 2003 r. w Piotrkowskich Zeszytach Historycznych nie był nawet prze ok. 20 lat ujęty w bibliografii Grudziądza, publikowanej w Rocznikach Grudziądzkich.
Gdy rozwinął się Internet a przez to dostępność do zeskanowanych źródeł, rozwinąłem temat w Biuletynie Koła Miłośników Dziejów Grudziądza.
Tu natomiast artykuł internetowy.
https://warszawa.naszemiasto.pl/sredniowieczna-szkola-kolegiacka-na-terenie-obecnego/ar/c8-2598816
W świetle moich badań uniwersytet założył biskup Chrystian na terenie Prus (Pomezania), w widłach rzeki Osy. Obecnie jest to teren Starego Miasta w Grudziądzu. Lokalizacja uniwersytetu nie ma nic wspólnego z ziemią chełmińską, do 1255 r. Szkoła założona przez biskupa Chrystiana faktycznie działała aż do końcówki XVIII w.
Dlaczego nie powstała akademia w Chełmnie. Odpowiedź jest banalnie prosta. Bulle mówią o przenosinach do miasta godniejszego, czyli stołecznego Chełmna. Uniwersytet ten precyzyjnie nie był w mieście Grudziądzu, lokowanym w 1240 roku, tylko na terenie opidum przy zamku, zwanym w XVII w. przedzamczem miejskim.
Do przenosin nigdy nie doszło, ponieważ tu była cała infrastruktura dla funkcjonowania uniwersytetu a następnie szkoły kolegiackiej. Dla 2 poł. XIII w. odnotowany jest nawet mincerz z Grudziądza.
Wymazanie tego uniwersytetu z kart historii jest następstwem rozbiorów. Tym temacie obowiązuje narracja historiografii niemieckiej. Wg tej narracji od 1540 roku była tam miejska szkoła ewangelicka.
Poniżej może się przekonać, jak „zabrano” do Chełmna np. szkołę misjonarzy, z 1676 r.
Akademia w Chełmnie
https://chelmno.pl/pl/turystyka/zabytki/inne/akademia-chelminska/
Ks. WIKTOR PRĄDZYNSKI C. M
TZW. AKADEMIA CHEŁMIŃSKA W LATACH 1680— 1818 WSTĘP Dzieje tzw. Akademii Chełmińskiej sięgają swymi początkami XIV w. Wystawiony dla uczelni dokument erekcyjny, przez papieża Urbana \ I w Genewie, nosi datę 9 II 1387 r. Myśl założenia szkoły powstała wśród Krzyżaków, głównym zaś jej inicjatorem był w. mistrz Konrad Zóllner z Rotenstein (1382— 1390). Rycerze zakonni utrzymywali żywy kontakt z państwami zachodnimi, dlatego też znali działalność wybitnych ośrodków naukowych i doceniali zarazem ich znaczenie oraz rolę dla państwa. Spośród istniejących wówczas uczelni uniwersyteckich wysuwały się na czoło: najstarsza, utworzona w X II w., akademia bołońska, darzona powszechnie nazwą „Bononia", słynna zwłaszcza jako ośrodek studiów prawniczych; następnie wszechnica w Paryżu (1215) oraz w Padwie (1222). Z nowszych, powołanych do życia już w XIV w., idą w chronologicznej kolejności: Praga (1347), Kraków (1364), Wiedeń (1365), Heidelberg (1386), Kolonia (1388), Erfurt (1389), Lipsk (1409). […]
AKADEMIA POD KIEROWNICTWEM KSIĘŻY MISJONARZY (1680— 1756) Powołanie do Chełmna w r. 1676 misjonarzy przez biskupa Jana Małachowskiego (1676— 1681) zbiegło się z wydanym w tymże roku dekretem papieża Innocentego XI, zalecającym, by biskupi polscy oddawali seminaria pod zarząd nowego Zgromadzenia Księży Misjonarzy. Nie inną myślą kierował się biskup Małachowski, jednym bowiem z głównych celów misjonarzy jest obok własnego uświęcenia i prowadzenia misji ludowych troska o wychowanie kleru '. Z
1 Regulae seu constitutiones communes, cap. I, § 1. Kierowane przez Misjonarzy seminaria duchowne w Polsce dosięgły w połowie X V III w. liczby 22, zob. Recueil des principales circulaires des superieurs generaux de la Congregation de la Mission, II, Paris 1879 s. 626— 634
Za: Nasza Przeszłość 1960 rok
http://naszaprzeszlosc.pl/tom-11.html
http://naszaprzeszlosc.pl/files/tom011_05.pdf
Z tego artykułu wynika, że seminarium księży misjonarzy powołano w 1676 r. w Chełmnie.
Natomiast dokument założycielski tego seminarium jednoznacznie w 1676 roku wskazuje na Grudziądz.
Napisałem o tym w Biuletynie Koła Miłośników Dziejów Grudziądza i przytoczyłem tam ten dokument:
Tu można zapoznać się z tekstem bulli papieskiej odnośnie założenia Akademii Chełmińskiej
źródła do dziejów ziemi chełmińskiej
https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/15550/edition/27048/content
Na koniec tego postu .
Nie można na zasadzie kalki przenosić regulacji prawnych dotyczących np. założenia Akademii Krakowskiej o ok. 140 lat wcześniej, gdy uniwersytet na terenie swojej katedry, w szerokim tego słowa znaczeniu założył biskup misyjny Prus św. Chrystian.
W Grudziądzu eksponuje się np. kompozytora średniowiecznego Piotra z Grudziądza. Całe szczęście, że w 2 poł. XX w. odkrył go badacz czeski.
Ok 25 lat temu analizowałem bramę od strony północnej na teren kampusu szkolnego:
https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/222678/edition/221331/content
Tak, jak napisał Wilfried Koch, kampusy uniwersyteckie, podobnie jak szpitale, zabudową przypominały klasztory.
Por. Wilfried Koch, Style w architekturze. Arcydzieła budownictwa europejskiego od antyku po czasy współczesne. Wyd. polskie, Warszawa 1996, s. 358-359.
Porównanie z pozycją Wilfrieda Kocha pokazuje jaki unikalny kompleks w skali europejskiej był w Grudziądzu, którego fragment się zachowały w piwnicach kamienic. Należy tu dodać, że poziom gruntu z XIII w. jest w tym miejscu na głębokości ok. 2,5- 3 m poniżej obecnego poziomu Rynku. Kilkanaście lat temu, przy okazji remontu nawierzchni zauważono, że do fundamentów domów po stronie północnej przylegały pachy rozebranych arkad.
Obiektywni historycy z innych ośrodków uniwersyteckich, nie z UMK zapewne zauważą, że moja analiza map tu na portalu jest zgodna z tym, co napisałem w 2016 roku o makiecie Grudziądz, rzekomo wygląd w XVIII w.
Moja negacja pełnoprawnego miasta w obrębie murów jest uzasadniona. To tylko ufortyfikowane osiedle obronne, (miasto spichrzowe) na terenie przedzamcza miejskiego. To gwarantowało bezpieczeństwo nagromadzonego tam majątku mieszczan.
Miasto Spichrzowe w Grudziądzu jest odpowiednikiem Wyspy Spichrzów w Gdańsku:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Wyspa_Spichrz%C3%B3w
Tego nie dostrzegł pionier badań Grudziądza Xaver Froelich w 1868 r.
Zasugerował miniaturowe miasto dosłownie na terenie posiadłości krzyżackich i ten błąd jest nadal powielany.
Bardzo ciekawy jest artykuł Lucjana Makowicza o staraniach na wpis na Listę Dziedzictwa Kulturowego UNESCO Chełmna
Pada tam takie sformułowanie:
[…] Jest ni miasto Toruń, które od kilkunastu lat widnieje na liście UNESCO. Oczywiście nie chodzi tu o zazdrość, a dużo podobieństw które występują pomiędzy Toruniem a Chełmnem. Koniecznością będzie zatem postawienie na wyrazisty zarys różnic, a tym samym przekonanie komisji, że oba miasta spełniają wszystkie wymogi. A jednocześnie różnią się od siebie na tyle, że mogą pojawić się na tej samej liście. Zadanie nie jest proste, ale nie wolno się poddawać. Z takiego samego założenia wychodzą władze Chełmna, które nie rezygnują i aktywnie realizują swój plan.[…]
https://echelmno.pl/chelmno-wsrod-perelek-unesco/
W przypadku Grudziądza można pisać o zazdrości ale i obawie o to, że rozpoznanie Grudziądza spowoduje pęknięcie w narracji o kulturotwórczej roli Krzyżaków na ziemi chełmińskiej w XIII w.
Za zbadanie cysterskich korzeni Grudziądza dr hab. Krystyna Zielińska - Melkowska prof. UMK otrzymała zakaz zajmowania się tematem Grudziądza.
Uważam, że niszczenie tożsamości Grudziądza jest celowe i wmawianie, że miasto powstało w 1291 r. Z tej opcji powinni zdać sobie sprawę naukowcy z innych ośrodków akademickich.
Link do Biuletynu z 2020 r. Stan badań historycznych
Z punktu widzenia Grudziądza inaczej patrzę na problem wpisania Chełmna na Listę Dziedzictwa Kulturowego UNESCO
Przez ok. 40 lat zajmowania się badaniem historii Grudziądza niejednokrotnie spotkałem się z przykładami obniżania wartości historycznej tego miasta ze strony środowiska naukowców toruńskich. Wszystko po to by narracja historyczna odnośnie Torunia była zabetonowana na stałe a dla Grudziądza obowiązująca narracja historiografii niemieckiej , zaproponowana w 1868 r.
W żargonie kolekcjonerów zegarków, na forum Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków jest dla składaków , nie oryginałów określenie „Frankenstein”.
Takiego Frankensteina wykreowano przez ok. 150 lat w przypadku Grudziądza. Tu w przenośni wszystkie trybiki, jak w szwajcarskim zegarku powinny do siebie pasować. Tak nie jest, co po raz kolejny pokazuje analizowany przeze mnie atlas.
Przypomnę tu jeszcze raz po latach przykład naginania rezultatów odkrywki fundamentów na Zamku Wysoki to wyimaginowanego modelu zamku konwentualnego krzyżackiego:
Wielokrotnie można zobaczyć w różnych filmach archeologów z pędzelkiem obmiatających jakiś artefakt wydobyty z ziemi a w Grudziądzu z zastanych murów o grubości ok. 0, 30 m i 0,6 m uznali, że miały grubość ok. 3 m.
W dobie powszechnych georadarów nie ma wzmianki w opracowaniach, by takie wykorzystane w Grudziądzu.
Analizowany atlas pokazał, że Wydawcy nie wgłębiali się mocno w informacje zawarte na opublikowanych planach.
Naukowców, chcących zrewidować poglądy odnośnie granicy mazowiecko-pomezańskiej w XIII w. i roli, jaką odgrywał wtedy Grudziądz proponuję krytyczne podejście do tego artykułu o Grudziądzu:
Atlas Historyczny Miast Polskich. Grudziądz 1997
Część opisowa, s. 5.
https://atlasmiast.umk.pl/pliki/grudziadz/AHMP_Grudziadz_intro.pdf
Profesor z UMK stwierdził wówczas, że jakiekolwiek ewentualnie znalezione w przyszłości wzmianki o wcześniejszej lokacji Grudziądza nic nie zmienią. Miasto lokowano 18 czerwca 1298 r.
Z tym nastawieniem przetłumaczył artykuł niemieckiego badacza z 1991 r.
Rocznik Grudziądzki , Tom 20: 2012, s. 31 – 42
https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/148162/edition/151015?language=pl
Dosłownie Autor niemieckiego artykułu nie poradził sobie z precyzyjną topografią, odnotowaną w wyciągu z przywileju lokacyjnego. Wyciąg sporządzono w XIV w. Dla mieszczan w 1664 r. nie miał on mocy prawnej. Nawet go nie przedstawiali a legitymowali się dokumentem miejskim z 1240 r.
Ten artykuł jest takim Frankensteinem w historiografii Grudziądza, który jest bardzo wygodny dla wielu mediewistów z UMK.
Jeszcze raz powtarzam, że bardzo dobrze, iż ukazał się ten drugi atlas. Pokazuje on w całej okazałości, że nie da się dłużej podtrzymywać narracji historycznej, zaproponowanej przez Xavera Froelicha w 1868 r. Trzeba powiedzieć prawdę, że Grudziądz ma korzenie cysterskie a nie krzyżackie.
Z Grudziądzem, jest podobnie jak z warstwami archeologicznymi Troi.
Gdyby wyniki badań zatrzymać na warstwie odkrytej przez Heinricha Schliemanna i nic dalej.
To porównanie pokazuje skalę zacofania badań uniwersyteckich średniowiecznego Grudziądza. Polska historiografia XX-XXI w. skopiowała historiografie niemiecką z XIX w. i 1 poł. XX w. Prace naukowców toruńskich odnośnie Zamku Wysokiego z XXI w. są tego najlepszym dowodem.
Errata
Jest:
Profesor z UMK stwierdził wówczas, że jakiekolwiek ewentualnie znalezione w przyszłości wzmianki o wcześniejszej lokacji Grudziądza nic nie zmienią. Miasto lokowano 18 czerwca 1298 r.
Prawidłowo:
Profesor z UMK stwierdził wówczas, że jakiekolwiek ewentualnie znalezione w przyszłości wzmianki o wcześniejszej lokacji Grudziądza nic nie zmienią. Miasto lokowano 18 czerwca 1291 r.
O zacofaniu badań historycznych w przypadku Grudziądza pisałem niejednokrotnie.
Podane niżej pozycje można przeczytać w Kujawsko –Pomorskiej Bibliotece Cyfrowej.
https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/218224?language=pl#structure
Szajerka M., Konserwatywna, dwudziestowieczna datacja średniowiecznych obiektów architektonicznych w Grudziądzu, Biuletyn Koła Miłośników Dziejów Grudziądza , Rok XVI:2018, nr 30 (568), z d. 17.10.2018, ss.4.
Szajerka M. , Propozycja aktualizacji danych w Rejestrze Zabytków Nieruchomych Miasto Grudziądz, (klasa A), Biuletyn Koła Miłośników Dziejów Grudziądza Rok XVII:2019, nr 8 (585), z d. 27.02.2019, ss.12.
Szajerka M. 600 rocznica zbudowania wodociągu miejskiego w Grudziądzu. Problem wody pitnej w Grudziądzu od XIII do XVIII w. 1415-2015. Suplement. Biuletyn Koła Miłośników Dziejów Grudziądza Rok XVII:2019, nr 19 (596), z d. 5.06.2019., ss.12.
Szajerka M., Przyczynek do etymologii nazwy miasta Grudziądza. Biuletyn Koła Miłośników Dziejów Grudziądza , Rok XVI:2018, nr 19 (557), z d. 16.05.2018, ss.20.
Szajerka M., Wiązania cegieł w grudziądzkich zabytkach architektury średniowiecznej, Biuletyn Koła Miłośników Dziejów Grudziądza Rok XII:2014, nr 25(400), z d.24.09. 2014, ss.12.
Zapewne cegle zawdzięcza swa nazwę i rzetelnie rozpoznane może być obok Oliwy, Kołbacza punktem odniesienia dla architektury ceglanej w Polsce.
Do tej pory przypuszczalnie tylko w Warszawie zmieniono datację mostu Bramy Krakowskiej, przyjmując Grudziądz, jako punkt odniesienia.
Szajerka M., Przyczynek do etymologii nazwy miasta Grudziądza. Biuletyn Koła Miłośników Dziejów Grudziądza , Rok XVI:2018, nr 19 (557), z d. 16.05.2018, ss.20.
Tu o Bramie Wodnej, którą jako też Pomnik Historii razem z kompleksem spichrzy nadwiślańskich zauważyła dopiero Komisja Weryfikacyjna w Warszawie. We wniosku pierwotnym nie było niej wzmianki:
Szajerka M., Brama Wodna – budowa i rozbudowa oraz destrukcja od XIII do XX w. Jej miejsce w strukturze obronnej szpitala Św. Ducha („zamku niskiego”), Biuletyn Koła Miłośników Dziejów Grudziądza, Rok XV:2017, nr 40 (537), z d. 13.12.2017 r., ss.16.



