
Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska
Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)
wieś w powiecie międzyrzeckim, w gminie Pszczew
Już w IX wieku istniała tutaj osada po drugiej stronie jeziora na półwyspie Świętej Katarzyny. Pierwsza wzmianka pochodzi z roku 1256. Miasto zostało zlokalizowane 17 stycznia 1288 roku przez Jana z Lubinowa (działał on z polecenia Bp Jana Gerbicza).
Grodzisko z połowy IX wieku znajduje się na półwyspie Jeziora Pszczewskiego. Nr. stanowiska 2, obszar AZP 50-17.
Bo stąd była żona Mieszka I ?
Na Półwyspie Katarzyna w Pszczewie archeolodzy odkopali resztki słowiańskiego grodu sprzed ponad tysiąca lat. Spalone belki z początku XI w. mogą być świadectwem łupieżczego rajdu na ziemie Polan niemieckiego monarchy Henryka II.
Półwysep wrzyna się od południowego-wschodu w jezioro Kochle. Po drugiej stronie, nad jego zachodnim brzegiem, rozciąga się Pszczew. - Właśnie na tym cyplu znajduje się kolebka tej miejscowości - zaznacza dr Michał Kara z instytutu archeologii i etnologii poznańskiego oddziału Polskiej Akademii Nauk.
Naukowiec kieruje badaniami, w których uczestniczą też jego koledzy z poznańskiego Muzeum Archeologicznego dr Tomasz Kasprowicz i dr Maciej Przybył. Odkopali już m.in. drewnianą zaporę, chroniącą gródek od strony lądu. Wbite w grunt belki tworzyły ukośną palisadę, przed nimi znajdowała się fosa. Dostępu na półwysep bronił wcześniej pas mokradeł, natomiast ostatnią linią oporu był drewniano-ziemny wał szeroki aż na dziesięć metrów i wysoki na pięć metrów. Na podstawie odkrytych tam fragmentów ceramiki ustalili, że gród był zasiedlony od końca IX do początku XI wieku. Wyniki nie są dla nich żadnym zaskoczeniem. Już w drugiej połowie lat 50. minionego wieku zielonogórski archeolog dr Edward Dąbrowski odkrył tutaj gród plemienny. Czego więc szukają Wielkopolanie?
- Chcemy zweryfikować i uściślić ustalenia doktora Dąbrowskiego. Powstanie i poszczególne fazy rozwoju grodu datował na podstawie materiału archeologicznego. My zamierzamy zbadać odnaleziony tutaj materiał znacznie bardziej dokładną metodą dendrochronologiczną i radiowęglową - tłumaczy dr M. Kara.
Na podstawie znalezionych fragmentów ceramiki poznaniacy twierdzą, że gród powstał pod koniec IX w. Natrafili tam również na młodszą warstwę spalenizny z początku XI w. To prawdopodobnie relikt po rajdzie króla niemieckiego Henryka II, który w 1005 r. dotarł ze swoim wojskiem do Poznania. Skąd wiadomo, że dowodzone przez niego oddziały maszerowały właśnie przez Pszczew i spaliły gród? Średniowieczny kronikarz Thietmar odnotował, że podczas wyprawy wojennej monarcha zatrzymał się w eremie świętych mnichów, gdzie obchodził święto Legionu Tebańskiego. Chodzi o klasztor Pierwszych Męczenników Polski, popularnie nazywanych Pięcioma Braćmi Międzyrzeckimi, którzy w 1001 r. osiedlili się nad Obrą koło Międzyrzecza i dwa lata później zostali zamordowani przez złaknionych srebra zbójców. Z szacunku dla ich prochów Henryk II kazał oszczędzić pobliski gród Meserici. Czyli Międzyrzecz, który dzieli od pszczewskiego półwyspu zaledwie 15 km.
Zagadką jest jednak brak podobnego pogorzeliska w warstwie z pochodzącej z połowy X w., czyli z okresu ekspansji piastowskich władców na tereny obecnej ziemi lubuskiej i w kierunku Pomorza Zachodniego. Grody plemienne Obrzan były zazwyczaj zdobywane i palone, tymczasem w pszczewskiej warowni w warstwach z tego okresu nie ma śladów zniszczeń.
- Gród mógł się poddać bez walki, albo też miejscowe plemię już wcześniej sprzymierzyło się z Mieszkiem lub jego ojcem Siemomysłem - zastanawia się dr M. Kara.
Miejscowe podanie głosi, że jedna z pogańskich żon Mieszka I pochodziła właśnie z Pszczewa. Była ponoć córką lokalnego władcy, zaś jej ślub z księciem przypieczętował sojusz z Piastami. Po małżeństwie z Dobrawką w 965 r. Mieszko odprawił ją wprawdzie ze swojego dworu, ale kontaktów jakoby nie zerwali. Tyle legenda. Opowiadam ją kilku mieszkańcom, których spotykam przed pszczewskim muzeum. Mówię też o wynikach badań na Katarzynie. Moi rozmówcy nie mają wątpliwości. - Piastowie nie musieli zdobywać naszego grodu, skoro Mieszko miał za żonę pszczewiankę - przekonują.
Dr T. Kasprowicz i M. Przybył szacują, że na półwyspie było kilka chat. Mogło tam mieszkać najwyżej 30 osób. Na początku XI w. opuścili półwysep. W XIV w. po drugiej stronie jeziora powstał tzw. gród stożkowy. Przodkowie pszczewian usypali tam wzniesienie o wysokości kilkunastu metrów i umocnili jego wierzchołek murem. Teraz to centrum wsi, górka znajduje się między plebanią i szkołą. Miejscowy regionalista Franciszek Leśny twierdzi, że w średniowieczu w tym miejscu była wyspa. - Lokacyjny Pszczew otaczały ze wszystkich stron jeziora. Teraz od wschodu przylega do niego Kochle, a od zachodu jezioro Szarzeckie. Oba akweny są jednak znacznie mniejsze niż kilkaset lat temu - mówi.
Według F. Leśnego, dawniej wyspę i cypel łączyła grobla. Zaczynała się na Katarzynie, kończyła zaś na wysokości obecnego ośrodka kultury. - Na wał przecinający jezioro natknął się jeden z miejscowych płetwonurków - opowiada F. Leśny, który napisał i wydał kilka książek o historii Pszczewa.
Prace archeologiczne mają być kontynuowane w przyszłym roku. Naukowcy będą szukać w okolicy półwyspu śladów osady. Do rekonstrukcji grodu przymierzają się lokalne władze. Wójt Waldemar Górczyński planuje wybudować tam wał i bramę. Z rozpoczęciem inwestycji czeka jednak na zakończenie badań.
Poszukiwania wielkopolskich naukowców rzucają nowe światło na dzieje miejscowości, która chlubi się średniowieczną metryką. Już w XIII w. była ważnym ośrodkiem administracji kościelnej. Jak zaznacza Wanda Żaguń z Towarzystwa Przyjaciół Pszczewa, w 1289 r. utworzono tutaj siedzibę jednego z czterech archidiakonatów diecezji poznańskiej. Rok wcześniej biskup poznański zlecił Janowi z Lubinowa lokację miasta Pczew. - Prawa miejskie straciliśmy jednak po zakończeniu drugiej wojny światowej - dodaje.
- Podczas prac na tym półwyspie natrafiliśmy na sporo materiałów. Ich dokładny wiek ustalimy na podstawie badań metodami radiowęglową i dendrochronologiczną - zapowiada dr Michał Kara z PAN.
(fot. Dariusz Brożek)

autor: Dariusz Broże
źr: Gazeta Lubuska 31 lipca 2010
czcibor Wysłany: 22 Lut 2015 9:46
Miejsce po grodzie dobrze oznaczone, obok widocznego głazu także tablica informacyjna.
Widoczny wał nie jest grodziskiem, jest wtórnie usypany jedynie zaznaczając obszar na jakim znajdował się obiekt. Po samym grodzie na wierzchu śladów brak.