Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska

Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)

Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Grudziądz

Strona 9 / 11

(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Marek Szajerka Wysłany: 06 Sie 2023 13:40 

Etapy budowy Zamku Wysokiego w świetle wątków kamiennych

Na Forum jestem od 2009 r., dlatego tych informacji z lat 2007-2008 ode mnie tu nie ma.

W publikacji z 2012 r. podsumowującej badania archeologiczne na Górze Zamkowej w bibliografii uwzględniono raport archeologiczny dr. Antoniego J. Pawłowskiego z 2007 r. Jednak w przypadku wieży Klimek ustalenia w nim zawarte nie były brane pod uwagę przez archeologów z UMK.
Jak wyglądał wykop sondażowy A. J. Pawłowskiego pokazują zdjęcia z tego artykułu:
https://warszawa.naszemiasto.pl/badania-archeologiczne-wiezy-klimek-w-2007-r/ar/c3-2649098
Przed rozpoczęciem prac tak poinformował Redakcję „Nowości” w 2007 r.
https://nowosci.com.pl/krzyzacy-czy-chrystian/ar/11277578

Raport dr. Antoniego J. Pawłowskiego
Część wstępna , opisowa, s. 1-3
https://zamkidwory.forumoteka.pl/temat,3095,grudziadz.html?p=19534#19534
Szczególnie istotne punkty 6-8, s.4-5.
W obiegu popularno-naukowym krąży wersja historyków archeologów toruńskich, powstała na podstawie literatury przedmiotu, od 2012 r.
Widać to po bibliografii w Wikipedii
https://pl.wikipedia.org/wiki/Zamek_krzy%C5%BCacki_w_Grudzi%C4%85dzu
Artykuł z 1965 r.
https://archiv.ub.uni-heidelberg.de/artdok/8497/1/Kalinowski_Tresci_ideowe_sztuki_przedromanskiej_i_romanskiej_w_Polsce_1965.pdf

Szczegółowo wieżę Klimek opracowałem w tym artykule z 2018 r.

https://kpbc.umk.pl/Content/222299/PDF/Biuletyn%20KMDG%202018%202 (540)%20Szajerka%20M.,%20Wie%C5%BCa%20Klimek.pdf

W świetle wątków kamiennych można wiarygodnie ustalić etapy budowy obiektów na terenie Zamku Wysokiego w 1 poł. XIII w.
1. Kamienna studnia o głębokości ok. 50 m, wykonana w wątku grand appariel.
2. Równolegle z nią budowa kamiennego fundamentu wieży Klimek wątku opus incertum. Zapewne urobek powstały w trakcie kopania studni wykorzystano do przysypania fundamentu, postawionego na piaszczystym calcu.
3. Bloki ze sztucznego kamienia w cokole wieży, jak i we części wschodniej skrzydła południowego, świadczą, że w zbliżonym czasie zaczęto je budować. Urobek ziemny , powstały w czasie budowy tego skrzydła wykorzystano zapewne do dalszej niwelacji dziedzińca.
4. W efekcie posadzka pomieszczenia po stronie północno – wschodniej jest na zbliżonym poziomie, jak próg bramy po stronie południowo – zachodniej ( ok. 60 m n.p.m). Dziedziniec przy studni obecnie to ok. 65 m n. p. m.
5. Wypiętrzenie gruntu przy wieży , widoczne na rycinach i planach z XIX-XX w. to efekt naturalnego wypierania gruntu przez fundamenty budowli. Temu naturalnemu zjawisku uległa też kamienna cembrowina studni. Dlatego przy zwiedzaniu rzuca się w oczy cembrowina z cegły, która jest na głębokości do ok. 3 m poniżej obecnego poziomu dziedzińca. Ceglany fragment cembrowiny tak zmylił naukowców z UMK, że w opracowaniu zbiorowym z 2012 r. napisano , że ta cembrowina studzienna jest rekonstrukcją z XIX w.
6. Sama studnia jest też niewątpliwie wybitnym dziełem średniowiecznej hydrotechniki. Wodę czerpano z głębokości ok. 50 m za pomocą urządzenia paternoster. Dwa kubły na żelaznych łańcuchach (opisy z XVII – XVIII w.), na zasadzie przeciwwagi, tak jak popularna bujaczka dla dzieci na belce. Pamiętajmy, że żelazo było bardzo drogie. Studnia była wykopana poniżej poziomu lustra wody w Wiśle. Przy Górze Zamkowej brzeg Wisły jest na wysokości ok. 20 -22 m n. p. m a obecny dziedziniec to ok. 65 m n. p. m.

W literaturze naukowej, ( z lat 2008 -2023), dotyczącej zamku w Grudziądzu świadomie przemilczono istotne przesłanki, które podważają budowę zamku w Grudziądzu od podstaw przez Krzyżaków w 2 poł. XIII w.

 



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Marek Szajerka Wysłany: 09 Wrz 2023 8:35 

Realizacja takiego pomysłu, to nic innego jak zniszczenie nikłych reliktów Zamku Wysokiego. Wystarczy jedna makieta na Górze Zamkowej, wieża widokowa Klimek, która z oryginałem ma wspólna średnicę i nic więcej.
Ktoś wpadł na pomysł budowy makiety wg koncepcji Hansa Jacobiego, z lat 1941-42. Osoby spoza Grudziądza nie zdają sobie sprawy, że to był zamek parterowy od strony dziedzińca. Postawienie gabionów z kamieniami po stronie północnej nic nie nauczyło. Gabiony pokazują jednoznacznie, że od strony dziedzińca dwie kondygnacje są poniżej jego poziomu.
A to jest takie proste, by się o tym przekonać. Wystarczy spojrzeć na spichrze. Od strony miasta jedna dwie kondygnacje a od strony Wisły np. cztery.

https://pomorska.pl/ministrowie-glinski-i-szczucki-w-grudziadzu-jeden-z-najcenniejszych-zabytkow-polski-ma-wrocic-do-miasta/ar/c1-17873577

Dlaczego przez dziesięciolecia polscy naukowcy forsują fikcyjny pogląd o wyglądzie Zamku Wysokiego w Grudziądzu historyków niemieckich sprzed ponad wieku, to trudno zrozumieć.

Wiadomo, że taki zamek jak prezentują w mediach nigdy nie istniał. To jest kolejne trwałe powielenie modelu zamku, wg badań Jacobiego z okupacji hitlerowskiej.

Prawdziwy plan zamku jest pod tym adresem, z siatka transwersalną do powiększeń detali

Model zamku na makiecie jest zaprzeczeniem faktycznego rozplanowania zamku.

Ten plan odkrył profesor dr hab. Wiesław Sieradzan prawie 30 lat temu w archiwum niemieckim, Na planie jest nawet cieniowanie ścian.

To był faktycznie od strony dziedzińca zamek parterowy. Kaplica była tam, gdzie teraz jest droga dla turystów do Klimka.



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Marek Szajerka Wysłany: 21 Wrz 2023 11:48 

Jeszcze takie uzupełnienie do tego co wcześniej napisałem:

Osoby posiadające dostęp do najnowszej pracy Profesora Tomasza Torbusa

Zamki konwentualne państwa krzyżackiego w Prusach.
Część II katalog,
zachęcam do analizy planów po s. 185, ryc. 110. Szczególnie istotna jest rycina 99: Grudziądz, plan zespołu zamkowego na podstawie badań Marcina Wiewióry do 2014, Bogusz Wasik 2018.

Wymowne są te czarne plamy w narysowanym fragmencie kurtyny północno –wschodniej oraz czarna plamka w narysowanej kurtynie południowo –zachodniej.
Proponuję jeszcze raz przeanalizować te plamki ze zdjęciami, które zamieściłem w poscie z 15 lipca 2023.
Dr Bogusz Wasik został obdarzony przez Autora ogromnym zaufaniem. Napisał o Nim na s. 11:

Ukłony kieruje w stronę […] Bogusza Wasika – nowej indywidualności „krzyżackiej zamkologii”, mam nadzieję, w przyszłości głównego badacza w tej materii, który udostępnił mi kilkanaście swoich rysunków rekonstrukcyjnych. […]

Niewątpliwie jest B. Wasik indywidualnością, skoro potrafił wtopić pomieszczenie z parapetami okiennymi , o grubości ok. 0, 6 m, w kurtynę o grubości 3-4 m i z tych ścian zrobić na planie nieregularny kształt muru po rozbiórce. Inny przykład, przeniósł klatkę schodowa w murze po stronie południowo –wschodniej na pierwsze piętro , widziane od południa, po którym nie ma żadnych śladów.

Dr B. Wasik jest również uznanym autorytetem na innym portalu o tematyce z architektury średniowiecznej.

W przypadku moich badań Profesor T. Torbus ocenił je następująco, s. 184:

Lokalny badacz Marek Szajerka, publikujący sporo na temat historii Grudziądza, w detalu jest na pewno bardzo skrupulatny, ale ogólne teorie sa spekulatywne, (na przykład dotyczące drugiego gdaniska po stronie od południowo –zachodniej strony domu głównego, empory dwukondygnacyjnej w kościele zamkowym, podobnej do tej z kościoła św. Mikołaja [ tu odwołuje się do Soćko 2005, s. 24-28], czy trudnej do akceptacji teorii, że pierwsze piętro fasady zewnętrznej w skrzydle południowym odpowiadało od dziedzińca parterowi [Szajerka 2015/I; Szajerka 2018].

Dla przypomnienia zakwestionowany przez Profesora mój artykuł o kaplicy zamkowej:

https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/223969/edition/222352/content



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Marek Szajerka Wysłany: 21 Wrz 2023 18:26  

Na tej panoramie z XVIII w. ładnie widać komin przy kaplicy. Odkryty w latach 2008-2009 fundament komina został usunięty w 2014 r..

 



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Marek Szajerka Wysłany: 21 Mar 2024 9:33 

W poscie z 21.09.23 przytoczyłem opinię Profesora Torbusa o moich badaniach , jako spekulatywnych.
Poniżej pogląd ks. Stanisława Kujota o tożsamości Grudziądza, wyrażony 120 lat temu, ocenzurowany, wypaczony po 1945 r.

Zapewne mało spopularyzowaną postacią historyczną w przypadku Grudziądza jest rycerz Petrus van Grudencz. W przywileju dla rycerstwa polskiego w ziemi chełmińskiej z 1278 r. zaliczony do grona najstarszych i najmożniejszych rycerzy. Dokument wystawił wicemistrz krajowy i marszałek Zakonu w Prusach Konrad Thierberg (Młodszy).
O dokumencie tym Jan Powierski napisał:
Należał on do podstawowych aktów normujących stosunki prawne w państwie krzyżackim. Z tego dokumentu wynika, że już pierwszy przełożony Zakonu w Prusach, Herman Balk, uczynił lennikami wielu rycerzy polskich, którym nadał wolności, zagwarantowane przez ogólny przywilej i specjalne nadania przywilejów dla poszczególnych rycerzy. Następnie wskutek niszczycielskich najazdów pogan ( w czasie I i II powstania pruskiego), a może i najazdu Skomanda z 1277 r.) ogólny przywilej zaginął. Potomkowie poległych rycerzy i ci , którzy prosili o odnowienie aktu, co Konrad v. Thierberg uczynił za zgodą z jednej strony komturów i braci Zakonu ziemi chełmińskiej, z drugiej najstarszych i najznaczniejszych spośród wspomnianych rycerzy.
Przypis: J. Powierski Średniowieczne Plemięta w świetle źródeł pisanych, w: A. Nadolski [red.] Plemięta średniowieczny gródek w ziemi chełmińskiej, PWN Warszawa – Poznań – Toruń 1985, s. 32.

Doniosłe znaczenie rycerza Piotra z Grudziądza dla historii miasta zauważył w 1905 r. ks. Stanisław Kujot:
Kościoły parafialne w dekanacie lewej łasińskim na Osy
[Pisownia wg oryginału]
Na północnej stronie ziemi chełmińskiej dotykał jeszcze r. 1641 Wisły i lewego brzegu Osy dekanat grudziądzki z kościołami w Grudziądzu, Wiewiórkach i Błędowie. Dwa inne kościoły w Wołczu i Mokrem , leżą już na prawym brzegu Osy, w dawnej Pomezanii, i nie liczą się do ziemi chełmińskiej. Dekanat grudziądzki zniesiono w XVIII wieku, przyłączywszy parafią błędowską, do której tez Wiwiórki wchodzą, do wąbrzeskiego, a Grudziądz z wsią Tarpnemi i Mokre z filią w Wołczu do dekanatu łasińskiego. Nas obchodzi parafia w Grudziądzu
Grudziądz w XII i XIII wieku Grudomzch, Grudencz, Chrudencz - , którego nazwa od grodu pochodzi, kiedyś może Grodziec brzmiała był za Bolesława Śmiałego dowodnie obronnym miejscem
Wspomina go też dokument rzekomej ugody łowickiej. Tędy szły drogi handlowe z Bydgoszczy , wzdłuż Wisły i Nogatu do jeziora Druzno i do Elbląga. Krzyżacy nie zaniechali grodu, lecz wydali go któremuś ze szlachty ku obronie, sami zaś wystawili w pobliskim Pokrzywnie r. 1237zamek komandorski. Wnet uczynili jednak to samo Grudziądzu, bo pierwszy komandor tutejszy Bertold zachodzi r. 1272 i 1278. Mimo to pozostał sam Grudziądz nadal lennem, bo przy spisanym przywileju z r. 1278 był jednym z przedstawicieli szlachty polskiej Piotr z Grudziądza.
Niezawodnie obok tej posiadłości założyli Krzyżacy w r. 1291 miasto, ale już podczas wyprawy Sudowian pod Skomandem, jest mowa o mieście i grodzie – civitas et castrum – a r. 1254 przebywali równocześnie biskupi pomezański, warmijski i chełmiński, każdy z orszakiem swoim. Widać stąd, że Grudziądz przed wyniesieniem na miasto z prawem chełmińskim znaczna był osadą, która o gród tamtejszy opierała.
Presbiterium kościoła parafialnego jest pewnie równoczesne z presbyterium kościoła św. Jakóba w Toruniu, może z r.1310. W czasie założenia miasta r. 1291 był tam zatem inny, ale wątpić można, czy pierwotny; bo parafie grudziądzką zaliczyć trzeba, które w czasie zaprowadzenia wiary św. w ziemi chełmińskiej powstały. Dowodzi tego dawność znaczenie grodu tamtejszego, ale niemniej obszar parafii samej , jako też tych parafii, które z niej zostały wyjęte.
Przypis: ks. St. Kujot, Kto założył parafie w dzisiejszej dyecezyi chełmińskiej? Cz. 2/2, Toruń 1905, 44-45 [273-274]
s.44-45

Można napisać, że całkowicie pogląd ks. Stanisława Kujota wypaczył Marian Biskup na początku swojej kariery naukowej: […]

Około roku 1218 gród grudziądzki wraz szeregiem innych , położonych w zachodniej części ziemi chełmińskiej , zostaje oddany przez księcia Konrada Mazowieckiego biskupowi pruskiemu Chrystianowi , jako punkt oparcia w jego misyjno-politycznej działalności. Pod wpływem najazdów pruskich gród grudziądzki ulega zniszczeniu. W roku 1222 książę Konrad potwierdza ponownie darowiznę zniszczonego grodu. Ekspansja Zakonu Krzyżackiego w ziemi chełmińskiej po roku 1230 spowodowała przejęcie przez niego byłych posiadłości biskupa Chrystiana , w ich liczbie grodu grudziądzkiego. Skutkiem swego położenia nad Wisłą oraz w pobliżu granicznej Osy służyć on mógł jako baza wypadowa i zaopatrzeniowa dla ataku feudałów niemieckich przeciw Prusom. Krzyżacy istotnie wykorzystali w pełni dogodność położenia Grudziądza, zakładając w nim siedzibę komturstwa, obejmujące głównie teren wzdłuż dolnej Osy i Wisły do granicy Pomezanii.
Pierwsza wzmianka o istnieniu komtura grudziądzkiego pochodzi z około roku 1250. Niewątpliwie Zakon przejął dawny gród na Górze Zamkowej na siedzibę swego urzędnika , budując następnie przypuszczalnie od połowy XIII wieku , ceglany zamek z wieżą , kaplicą i przedzamczem z budynkami gospodarczymi. [...]

Przypis: M. Biskup, Rozwój przestrzenny miasta Grudziądza, Rocznik Grudziądzki 1960 [T.I], s. 12



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Marek Szajerka Wysłany: 23 Mar 2024 18:45

Może zabrzmi to niewiarygodnie, ale proszę przeczytać wstęp Profesora Wiesława Sieradzana do Atlasu Historycznego z 1997 r.
W 1997 r. założono formalną blokadę na badanie tożsamości Grudziądza. Ma obowiązywać oficjalna wersja założenia Grudziądza przez Krzyżaków w 1291 r., s.5 , kolumna druga od akapitu:
W kwestii lokacji miasta […]
https://atlasmiast.umk.pl/pliki/grudziadz/AHMP_Grudziadz_intro.pdf

Tenże Profesor odkrył plan Zamku Wysokiego z siatką transwersalna z ok. 1750 r., który w pracy podsumowującej badania archeologiczne w sezonach 2008-2009 ,( z 2012 r.) całkowicie zignorowano.

Dla przypomnienia, do czego służy siatka transwersalna
https://pl.wikipedia.org/wiki/Podzia%C5%82ka_transwersalna
Zgodnie ze Swoim stanowiskiem w sprawie bezsensu badan tożsamości miasta Grudziądza, ponieważ nic to nie zmieni opublikował Swoje tłumaczenie artykułu badacza niemieckiego
w Roczniku Grudziądzkim, t.20:2012, s. 31-42. Publikacja tego artykułu w Roczniku Grudziądzkim z ,w 2012 r. może sugerować, że jest to najnowsza praca odnośnie badań początków miasta w periodyku naukowym. Czytelnik może nie zauważyć, że jest to przetłumaczenie artykułu niemieckiego z 1991 r.
Bernhart Jähning Przywilej grudziądzki z 18czerwca 1291 r.
https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/148162/edition/151015/content
Mój artykuł o kaplicy zamkowej pośrednio pokazuje, jakimi metodami utrzymano pozycję zamku w Toruniu, jako najstarszego, ceglanego zamku na terenie państwa krzyżackiego.
https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/223969/edition/222352

Warto, by naukowcy nie związani z Toruniem poznali też druga wersję badań.
Na arkuszu w atlasie jest kontrast między oryginalnym planem geodezyjnym Zamku Wysokiego, sporządzonym gdy istniał a fikcyjnym modelem.



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Marek Szajerka Wysłany: 25 Mar 2024 10:28 

Zapraszam Państwa do konfrontacji wiedzy o Zamku Wysokim, zgromadzonej na tym Forum a artykułem Bogusza Wasika, opublikowanym w 22 tomie Rocznika Grudziądzkiego:
https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/175102/edition/177401/content
Należy przy tym pamiętać, ze zamek w Toruniu powstał na terenie zniwelowanym a w Grudziądzu nawet obecnie jest różnica miedzy poziomem progu bramy wjazdowej do skrzydła południowego dziedzińcem.
Próg bramy: ok. 59 m n.p.m.
Poziom dziedzińca Surprisedk. 64-65 m n.p.m.
Ryc. 1, s. 104. Autor planu rekonstrukcyjnego usunął całkowicie pomieszczenia gospodarcze po stronie północnej , w tym kuchnię z rynsztokiem, który się zachował.

Ryc. 3, s. 106. B. Wasik zlikwidował bramę wjazdowa na dziedziniec.
Ryc. 3 i 4. Posadowienie wież w Toruniu i Grudziądzu wydaje się prawidłowe. B. Wasik zapomniał o jednym. Zamek w Grudziądzu nie powstał na terenie zniwelowanym. Dosłownie fundament wieży jest ok. 2 m powyżej przyjętego poziomu dziedzińca, czyli w powietrzu.
O tym pisał śp. dr Antoni J. Pawłowski, który zmarł w trakcie badań Zamku Wysokiego w Grudziądzu w lipcu 2008 r.
Raport archeologiczny A. J. Pawłowskiego z 2007 r.
http://www.klimek.grudziadz.com.pl/pdf/pawlowski2007.pdf
Ze względu na zawartość materiałów, warto przypomnieć archiwalną stronę Społecznego Komitetu Odbudowy Klimka
http://www.klimek.grudziadz.com.pl/klimek.html

W żargonie kolekcjonerów zegarów i zegarków , aktywnych na portalu funkcjonuje określenie dla zegarów „składaków” Frankenstein.
https://zegarkiclub.pl/forum/

Analogicznie takim Frankensteinem jest model zamku na makiecie w muzeum grudziądzkim i w pracach B. Wasika.
Dr B. Wasik na taką skalę zlikwidował wjazdy na Zamek Wysoki, że nawet zignorował poglądy innych badaczy niemieckich, co do wjazdu na zamek od strony wschodniej. Uznał, że najbardziej wiarygodny jest Hans Jacobi ze swoja rozprawą, obronioną w czasie okupacji hitlerowskiej na Politechnice Gdańskiej.

H. Jacobi nie obroniłby doktoratu, wskazując na jakieś wcześniejsze relikty, jak to pokazał w 1886 r. Niemiec Xaver Froelich. I tak w materiałach roboczych H. Jacobi „przemycił” rzeczywiste pomiary odkrytych przez siebie murów. Szkoda, że archeolodzy z UMK nie skonfrontowali materiałów roboczych H. Jacobiego z tym, co sami odsłonili.

 



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Marek Szajerka Wysłany: 25 Mar 2024 21:07

Pisząc o Grudziądzu, jako zamku typu miejskiego warto zaznajomić się z tym postępowym tekstem:
https://zabytek.pl/pl/obiekty/grudziadz-grudziadz-zespol-zabytkowych-spichlerzy-wraz-z-pan
Gdy zobaczymy 16 zdjęć w galerii, to w dobrym stanie ukaże się Nam średniowieczny kompleks zamkowy. Tylko o ok. 5 ha mniejszy od Malborka. Malbork był rozbudowywany do XV w. Budowa kompleksu zamkowego w Grudziądzu zatrzymała się na przełomie XIII/XIV.
Dopiero zaczyna docierać, m.in. do przewodników PTTK, że Grudziądz w obrębie murów to faktycznie kompleks zamkowy. Ogólnopolska literatura naukowa, jako porównawcza z dziedziny architektury zaczyna działać na korzyść Grudziądza. Przewodnicy zaczynają mówić turystom o niezaprzeczalnych reliktach architektury romańskiej.
Warto porównać panoramy Grudziądza i Malborka.
https://www.whitemad.pl/zamek-w-malborku-odbudowa-sredniowiecznych-budynkow/
https://malbork.naszemiasto.pl/muzeum-zamkowe-w-malborku-odbudowalo-sredniowieczne-budynki/ar/c1-9571775
Układ kalenicowy spichrzy grudziądzkich nie jest czymś nadzwyczajnym. Jest on charakterystyczny dla zamków.
W pobliskich zamkach typu miejskiego,(Rogóźnie i Pokrzywnie), był tak samo.
W 1365 r. rajcy miejscy podali informację, że spichrze zbudowali Krzyżacy i następnie odstapili je mieszczanom.

2. Miejski dokument de1365 o spichrzach morgach miejskich.
Wszystkim do wiadomości, którzy teraz są i ich następcom, że znaleźliśmy w jednym liście, burmistrz Herman Meyn z swoją radą oddał morgi spadkobiercom Risch *) za morgę wartości jednej virdung (Vierdung = ¼ marki) pruskich pieniędzy każdego roku około św. Marcina płatne. W takim postanowieniu, że nie może tych morgów jedna osoba mieć lub kupić ** lecz dwie. Gdyby ktoś lub sąsiad naszego miasta ze swej woli kupił, musi płacić trzy marki. Nikomu nie wolno tych mórg kupić, chyba, że miałby w mieście pół dziedzińca lub całe wolne dziedziczne. Także, gdyby osoba wymienionego miasta była w długach miejskich i sobie dokupił morgę lub dwie, byłoby to ze szkodą dla miasta. Tej osobie nie można zezwolić i nie udzielać mu żadnych praw .) Jeżeli ktoś morgi odziedziczył, ten mógł tak robić, jak rozum jego uczył, aby czynsz przy naszym mieście Grudentz pozostał.

Także poinformowaliśmy się o tym, że Nickel Goltzh i jego kompania dotychczas w radzie grudziądzkiej, gdzie oni się dowiedzieli, że spichrze nad Wisłą przy mieście za poradą naszego pana von Boventin (komtur Heinrich von Boventin 1346-1351), wówczas należące do komturstwa grudziądzkiego, przechodzą na wieczna własność miasta. To też robili w skromności, tak, że do miasta spichrzowego należało 24 stopy wzdłuż po osiem skoków (1/24 marki), czynszu wiecznego, z tego zabrano spichrz bornwaldis, który wcześniej zbudowano. Także tego spichrza nikt nie miał kupić, kto nie miałby poważania w Grudziądzu, przynajmniej musi posiadać pól dziedzińca lub całe dziedziczne gospodarstwo.

Gdyby umarł właściciel spichrza, może robić z tym co się podoba tak aby miasto nie zostało pokrzywdzone i swój czynsz otrzymało. Także, gdyby ktoś był zadłużony wobec miasta i miasto spichrz chciało kupić lub kupiło, aby dużych strat nie mieć. Tego rodzaju sprawy muszą być koniecznie omawiane na posiedzeniu rady miejskiej.
Uchwałę tę powzięliśmy i bez sprzecznych zdań uznaliśmy jako zdatną do przyjęcia i odpowiada nam do serca .*) Spisana została po łacinie na wieczne czasy i zaopatrzona w pieczęć naszego miasta Grudentz przywieszona. Świadkami tych rzeczy są Michał Wrankinhayn w tym czasie burmistrz, Sidil Linou jego kompan, Heineke Sconebrucke, Nikil Lindenon von Bartholmäus, Herbist członek rady, Petrus Meyn Altmanscöf (Altmannscöff, Schöppenmeister), Hannes Breslau, Claus Rencken i dość dobrych



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Marek Szajerka Wysłany: 26 Mar 2024 20:55

Dla osób oczekujących dodatkowych dowodów, że mieszkańcy Grudziądza jeszcze w XVI – XVII w. postrzegali teren Grudziądza w obrębie murów, jako teren zamku, zapewne oczekują jeszcze dodatkowych informacji źródłowych.

Pojawienie się w drugiej dekadzie XXI w. w literaturze przedmiotu okazałego kompleksu zamkowego , ok. 50 km od Malborka, jest zapewne zaskoczeniem dla badaczy zamków średniowiecznych w Polsce.

W tym zamku, w trakcie wojny z królem Władysławem Łokietkiem (1330 r.) miał swoją kwaterę Wielki Mistrz Zakonu Werner von Orseln. Natomiast w czasie potopu szwedzkiego była tu kwatera króla szwedzkiego Karola Gustawa i jego rodziny.

Zamek ten został „zgubiony” przez pioniera badań Grudziądza X. Froelicha w 1868 r. Mury obronne potraktował jako miejskie, zbudowane przez mieszczan. W zasadzie do końca XX w. ta jego pomyłka nie została sprostowana.

W Roczniku Grudziądzkim, T.20:2012, J. Bonczowski opublikował Plan ogrodów miasta Grudziądza z 2 połowy XVII w., s. 159 – 170.

https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/148162/edition/151015/content
Na s. 168 – 170 możemy przeczytać :

Via publica qua versus oppidia tendit.

Wydawca źródła uprościł znaczenie słowa oppidium.

W XVI w. kartograf Kacper Henenberger bardzo precyzyjnie rozróżniał słowa urbs i oppidium.

Na jego mapie zamek w Rogóźnie posiada kategorie oppidium [osiedle]; Grudziądz, Pokrzywno urbs.
Również Szwedzi , jak już wcześniej pisałem odróżniali Grudziądz o miasta (civitas).

Na panoramie pokazany został tylko kompleks zamkowy. Nie ma na nim pokazanego na planie obszaru civitas.

Od strony prawnej civitas z Grudziądzem w obrębie murów został połączony dopiero w 1872 r.

To obszaru civitas dotyczył dokument Wielkiego Mistrza Zakonu Konrada von Jungingena o lokalizacji siedziby ławy miejskiej:

Dokument de 1401 o podtrzymaniu starej granicy jurysdykcji.

Ja brat Conrodt von Jungingen, wielki mistrz Zakonu Braci Hospitala St. Maria Domu Niemieckiego w Jerozolimie oznajmiamy wszystkim wiernym naszym mieszkańcom naszego miasta Grudencz, który ten list widzą lub słyszą czytany, że stawili się u nas nasi współrządzący, nasi wierni mieszkańcy z woli przyszłych wypadków, które mogą powstać i według wskazówek głównego listu, który nam przynieśli, dla miasta sądownictwo sprawować ma kościół św. Jerzego i dom chorych ) przed miastem położone, tam gdzie stoi gemüwerte Stock na stałe i dla wygody *) ta strona kościoła św. Jerzego z domem dla chorych bliżej miasta pobudowano. W trosce o swoje prawa i sądownictwo, aby nie były na przeszkodzie, kościół i dom dla chorych proszą pokornie o powtórne zadokumentowanie w tym liście na wieczne czasy, aby nie robiono żadnych przeszkód.
Po przejrzeniu ich pokornej prośby z radą i wola naszych braci współrządzących, że sądy naszego miasta mają się odbywać tam, gdzie jest murowane piętro przy kościele św. Jerzego i domu dla chorych od dawna jest położone, jak to wynika z listu głównego, który dawniej był nadany. W ten sam sposób wszystkie inne rzeczy w głównym liście przypieczętowane po wieczne czasy maja być stosowane. Dla wiecznej pamięci i utrwalenia tych rzeczy zawiesiliśmy pieczęć do tego listu, który nadany został z naszego domu w Marienburg w Roku Pańskim 1401 w dzień św. Jakuba Apostoła (25.07.1401).
Świadkami są nasi kochani czcigodni bracia: Wilhelm von Helfensteyn – wielki komtur, Wernher von Tettingen – wysoki marszałek, graf Conradt von Kyburg – najwyższy szpitalny i komtur w Elblągu, Joh. Rumpenheym – wielki szatny i komtur w Christburg, Borchart von Wobeke – Treseler, graf Johan von Seyne – komtur w Grudencz, pan Arnold Stapil – nasz kapelan, Mathis Bebwern i Arnold von Baden – nasz kompan, Petrus i Nikolaus – nasi pisarze i dużo innych zacnych ludzi.

Dopiero w 1533 r. w dziele X. Froelicha z 1868 r. pojawił się imiennie kościół św. Mikołaja, który historiografia uznaje z pierwotny parafialny dla Grudziądza. Do tego określono, jako położonego w wewnętrznym Grudziądzu.

Dokument de 1533 dotyczy kupienia majątku kościelnego Łysakowo przez radę.
My burmistrz i radny zu Graudencz przyznaje przed wszystkimi obecnymi i późniejszymi, jakiego bądź stanu, warunków i godności, którzy ten nasz list otwarty czytają lub słyszą. Ponieważ czcigodny Paweł Andrew, obecnie proboszcz kościołów św. Mikołaja w oświadczył, że dochody tych kościołów farnych, binnenen Graudenz [wewnętrznego Grudziądza] oświadczył, że dochody tych kościołów parafialnych w tych czasach prawie że maleją i te osiem włók w Leissack [...], którymi wymienione kościoły są obdarowane, mało owocu dają, daleko od kościołów są położone i z częstym opuszczaniem nabożeństwa uprawiane być muszą i z tego powodu bez dalszej pomocy i łaskawego podania ręki przy kościołach nie wie jak się utrzymać. [...]

W 1664 r. terytorium zamku obejmowało miasto Grudziądz [Das Schloßgebeit umfasste die Stadt Graudenz], 4 kempy na Wiśle, z tych jedna przy przewozie, jedna poniżej zamku, jedna nad Ossą, różne mieszkańcom miasta wynajęte gospodarstwa rolne, które zostaną wymienione przy omawianiu miasta.



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Marek Szajerka Wysłany: 27 Mar 2024 14:20 

W tym roku ponownie będziemy mieli kolejna wyliczankę „Urodzin Grudziądza” od 1291 r. Współcześni urzędnicy i z urzędu, historycy z racji zajmowanych stanowisk w instytucjach naukowo – badawczych nie honorują zdania dawnych mieszkańców Grudziądza, dla których dokument lokacyjnych był aktualna konstytucja ustroju miasta.
Może w przyszłości a może i już jakiś naukowiec pracuje nad pracą np. pod tytułem :

Przekłamania w historiografii średniowiecznego miasta na przykładzie Grudziądza w XIX – XXI w.

Materiał do rozprawy doktorskiej, habilitacyjnej jest bardzo bogaty.
W XX w. genezę Grudziądza opierano falsyfikacie mogileńskim, rzekomo z 1065 r. W XXI w. bezkrytycznie gloryfikuje się wyciąg z dokumentu lokacyjnego na prawie chełmińskim z 1291 r., sporządzony w XV w., już zapewne po odnowieniu dokumentu lokacyjnego przez wielkiego mistrza zakonu krzyżackiego Konrada von Jungingena.
W jednym i drugim przypadku promocja tożsamości miasta oparta jest na dwóch dokumentach o wątpliwej autentyczności i ważności pod względem prawnym.
Osoby z urzędu, promując w ten sposób korzenie Grudziądza nie zdaja sobie sprawy, że zaprzepaszczają promocję cysterskich korzeniu Grudziądza z 1 poł. XIII w. i znowu usuwają w cień Grudziądza, biskupa misyjnego Prus św. Chrystiana, który stworzył podwaliny miasta Grudziądza.

„733 Urodziny Miasta”
https://grudziadzmiastootwarte.pl/grudziadz-to-my/jarmark-spichrzowy/
Dla przypomnienia o dokumencie miejskim z 1240 r.

W 1664 r. mieszczanie nie honorowali wyciągu z przywileju z 1291 r.
https://grudziadz.naszemiasto.pl/czy-grudziadz-jest-starszy-o-50-lat/ar/c8-2598658
O tym dokumencie napisałem 14 lat temu:
https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/219952/edition/218516/content

Honorowali dokument Wielkiego Mistrza Konrada von Jungingena
Przywilej lokacyjny z 1404 r.

Ja brat Conrad von Jungingen, mistrz Zakonu, brat hospitala St. Mari domu niemieckiego w Jerozolimie. Oznajmiam i przysięgam wszystkim, którym ten list doręczony będzie , że nasi kochani i wierni mieszczanie miasta Grudencz do nas przybyli z przywilejem, który wydał brat Meynhart von Querynford mistrz pruski z domu Lyppe (Lipinki) z roku pańskiego 1291 w lipcu *) z pokorną prośbą, aby nową umowę podpisać z powodu granic, które w tym mieście zaszły i w tym liście są wydrukowane. Uznaliśmy waszą pilną i pokorną prośbę i po naradzeniu z ich wolą z naszymi współrządzącymi zmieniliśmy ten list z prawidłowymi granicami, jak naznaczone i tu opisane jest.
Wychodząc brama z miasta w kierunku rzeki, która zwie się Ossa [obecnie Kanał Trynka] a brama nazywa się Lessenische Thor [Brama Łasińska], jeżeli idziemy przez most, z prawej ręki na wał i na rów aż do rzeki mola i idąc w górę aż do gemuwerten stocke przy nowym molu i stąd do innego gemuwerten stocke, który na polu obok ogrodu stoi, stąd kierunek na Czarny Rów wzdłuż rowu do Jeziora Tuszewskiego i od końca Czarnego Rowu aż do wysokiego kołka, który stoi pomiędzy włókami Pokrzywna i granicy z miastem Grudencz [Grudziądz]. Od wymienionego kołka aż do granicz rowu, jest most, który przecina drogę do Engelsberg [Pokrzywna], z dochodzi się do tamy, która hamuje rzeczkę, która wychodzi z Engelsburg. Od tamy rzeczka dchodzi do kołka i stąd obok Kykholcze jest dąb. Idąc od dębu włóka za włóką aż do Wisły i do domu, gdzie jest miasto.
Aby wszystko w wymienionych granicach wykonane zostało, powinien sołtys wymienionego miasta aż do murowanego (stök) piętra, który jest na drodze do Torunia, co na zewnątrz ma należeć do sądu grodzkiego.
Także daliśmy mieszczanom tego miasta Grudencz zezwolenie na łowienie ryb
w Wiśle ograniczoną od rzeki Ossa do widzianego Rządza razem z mieszczanami Chełmna.
Także wyjaśniamy, że w kręgu jednej mili od rzeczonego miasta nie powinno się stawiać karczem.
Brakuje przetłumaczonego fragmentu o sądownictwie.]

Sądownictwo z odnowionego przywileju lokacyjnego z 1526 r., odnowionego przez króla Zygmunta Starego.
[…]Sądownictwo wewnątrz określonych granic należy do sołtysa, aż do murowanego słupa na drodze do Torunia. Co sięga ponadto należy do jurysdykcji naszego sądu ziemskiego. Także udzielamy i nadajemy prawa temu dokumentowi, mieszczanom miasta Grudziądza wolne rybołówstwo w Wiśle od rzeki Ossy w długości jednego postronku (10 Ruthen) z tej strony aż do Jeziora Rządz i to razem z
chełmińskimi mieszczanami. Następnie chcemy, aby przed miastem obrębie jednej mili nie znajdowała się i nie została pobudowana żadna karczma. Mieszkańcy tego miasta, naszemu zamkowi muszą rocznie z każdej posiadłości ziemskiej, pół skotera czynszu płacić.
Miastu Grudziądz udzielamy prawo chełmińskie, jednak z tym zastrzeżeniem, że jeżeli w tym prawie znajduje się coś, co nie jest zgodne z boskim przykazaniem, przez nas zostanie poprawione. Poza tym zezwalamy na to, że mieszkańcy wymienionego miasta, na poszczególne lata, wybiorą sobie sędziego według własnego upodobania, jednakże takiego, który by nam i naszemu kapitanowi odpowiadał. Sołtysowi przysługuje jedna trzecia pieniędzy, które do sądu wpłyną, dwie trzecie części do zamku należą. Jeżeli my lub kapitan komuś kary sądowe daruje, zobowiązany jest sołtys to samo uczynić. Nosząc się z zamiarem, aby Grudziądz do lepszego stanu doprowadzić, postanowiliśmy i wszystkie prawa, które temu miastu i jego mieszkańcom prawnie i ustawowo przyznane zostały, dalej statuty i postanowienia mieszczan, które nie są sprzeczne z Boskim i ludzkim prawem, także dobrze poinformowani i z królewskiej łaski potwierdzić i udzielić i czynimy to tym samym zarządzając, aby wszystko, co ten dokument zawiera, ale też i specjalne prawa, statuty i uchwały mieszczan miasta Grudziądza trwałą siłę mieć mają. Do tego celu rozkazujemy Janie Sokołowski z Wrancza, obecnemu kapitanowi i wszystkim późniejszym kapitanom, poprzednio wymienionych mieszczan w ich sprawiedliwości i wolności utrzymać i dbać o to, aby i przez innych zostało utrzymane.
Do tego dokumentu jest nasza pieczęć zawieszona. Sporządzono w naszym zamku Marienburg w piątek przed Judicą **)w Roku Pańskim 1526 naszego panowania 20.

Krzysztof Szydłowiecki wojewoda kanclerz wielki koronny etc.

Dokumencie z 1526 r. jest podana precyzyjnie długość miasta.

[…]Sądownictwo wewnątrz określonych granic należy do sołtysa, aż do murowanego słupa na drodze do Torunia. Co sięga ponadto należy do jurysdykcji naszego sądu ziemskiego. Także udzielamy i nadajemy prawa temu dokumentowi, mieszczanom miasta Grudziądza wolne rybołówstwo w Wiśle od rzeki Ossy w długości jednego postronku (10 Ruthen) z tej strony aż do Jeziora Rządz i to razem z
chełmińskimi mieszczanami.

Sznur mierniczy to ok. 45 m.
Jurysdykcja była na długości ok. 450 m, od ujścia dawniej rzeki Osy, niedaleko Bramy Wodnej.

Jest to faktycznie długość civitas na obszarze między d. rzeką Osą (obecnie Kanał Trynka) a ujściem Rowu Hermana do Wisły, czyli faktycznie fosą civitas Szerokość miasta wyznaczały równoległe koryta rzeki Osy oraz Rowu Hermana .

Mieszczanie nie mieli prawa wolnego połowu na Wiśle wzdłuż linii spichrzy. Osa wpadała do Wisły od strony południowej, przed Bramą Wodną.

 



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Marek Szajerka Wysłany: 27 Mar 2024 21:15 

laczego tak rozpisuję się o przekłamaniach w badaniach historycznych Grudziądza w średniowieczu?

Otóż powielanie w fikcyjnego roku powstania miasta w 1291, automatycznie ucina chronologię zabytków architektury z XIII w. , w tym późnoromańskiej ceglanej. Wszystko w zasadzie jest podporządkowane oficjalnej chronologii budowy kościoła św. Jakuba w Toruniu, pocz. XIV w., "pierwsze zastosowanie wiązania polskiego [gotyckiego]".
Przy tym toku myślenia nie istnieją romańskie mosty ceglane , kaplica św. Michała Archanioła itd. Wyłącznie Zamek Wysoki od lat 70. XIII w.
Tu jest ta analiza zgodności przywileju lokacyjnego z prawem chełmińskim.

https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/223910/edition/222314

Dotykamy też problemu zacofania naukowego, powielania stereotypów.

Przykładem ten portal edukacyjny:
https://bnd.ibe.edu.pl/tool-page/169

Na Pomorzu Nadwiślańskim nie ma nic z architektury romańskiej.
Podkładka pod mit, że wszystko, co murowane, zawdzięczamy Krzyżakom.



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Marek Szajerka Wysłany: 28 Mar 2024 22:00 

Gdy w Grudziądzu powstawała kamienno-ceglana siedziba biskupa Chrystiana, pod Toruniem Krzyżacy siedzieli na drzewie.

https://www.academia.edu/4061110/Krzy%C5%BCackie_zamki_na_d%C4%99bach_Adam_W%C4%99g%C5%82owski_

Dla przypomnienia książęta polscy mieli tu taka stróżę w 1222 r.

https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/223917/edition/222321/content

Ewidentnie widać, ze Krzyżacy tę stróżę przebudowywali, wprowadzając np. korekty bram.

Prześwit bram nie pokrywają się np. z najstarszymi fragmentami mostów ceglanych.

Zdjęcia ze zwiedzania dawnej stróży w 2017 r.

https://pomorska.pl/grudziadzanie-zwiedzali-mlyn-gorny-i-brame-sw-chrystiana-z-przewodnikami-zdjecia/ar/12532358



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Marek Szajerka Wysłany: 03 Maj 2024 13:50

W Kujawsko – Pomorskiej Bibliotece Cyfrowej dostępne są kolejne Biuletyny Koła Miłosników Dziejów Grudziądza:

Najstarsi znani grudziądzanie z XIII w.
https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/273612/edition/270959/content

Przypomniałem utracone walory architektoniczne wieży Klimek na Zamku Wysokim.

Romańskie portale uskokowe w Grudziądzu

https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/273609/edition/270956/content



   
OdpowiedzCytat
(@marek-szajerka)
Estimable Member
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 154
 

@becik

Jedno województwo oraz ościenne  i  dwa różne podejścia do renowacji zabytków

 

Porównania

 

Odbudowa kaplicy w Malborku

 

https://malbork.naszemiasto.pl/zamek-w-malborku-tak-zmienil-sie-kosciol-nmp-na-zamku/ar/c15-7658705

 

Odbudowa zamku w Świeciu

 

https://swiecie.eu/tak-zmienial-sie-swiecki-zamek-w-ciagu-minionych-czterech-lat/

 

https://torun.wyborcza.pl/torun/7,48723,29429392,ten-piekny-zamek-nalezal-do-torunia-teraz-odzyskuje-blask.html

 

 

Przy tych przykładach to w Grudziądzu w XXI w. zniszczono ostatecznie klimat autentyczności tego miejsca.

W 2009 roku było więcej oryginalnych fragmentów Zamku Wysokiego jak obecnie. Przykładowo usunięto fundament komina przy wejściu do spiżarni w skrzydle południowym.

 

https://grudziadz.naszemiasto.pl/tak-ma-wygladac-zrewitalizowany-park-na-gorze-zamkowej-w/ar/c1-9026135

 

https://grudziadz.naszemiasto.pl/tak-wyglada-remontowany-park-na-gorze-zamkowej-w-grudziadzu-zobacz-zdjecia-z-drona/ar/c1p2-26261070

 

To zestawienie poniżej wiele mówi o renowacji zabytków – pietyzm i betonowy kicz.

W Grudziądzu nawet najcenniejszy romański portal z piaskowca leży na trawie. Tylko dzięki mojej interwencji w 2009 r. nie został wywieziony na wysypisko gruzu. Na takim etapie już był w latach 2008-2009.

 

Czy można zrzucać odpowiedzialność na Wojewódzki Urząd Ochrony i Konserwacji Zabytków w jednym województwie kujawsko – pomorskim?

https://www.youtube.com/watch?app=desktop&v=znj7_izQntE



   
OdpowiedzCytat
(@marek-szajerka)
Estimable Member
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 154
 

W latach 2007 – 2024 zniszczona została unikalność reliktów Zamku Wysokiego.

Zaczęło się od tego, jak murarzowi nakazano usunąć oryginalne cegły z progu wejścia do wieży Klimek i przepruto ścianę lochu. Nawet już warstwy cokołu, zgodne z inwentaryzacją C. Steinbrechta miały być usunięte przez murarza. Jednak konserwator wojewódzki p. Sambor Gawiński opowiedział się po mojej stronie.  Potem projektant wieży uznał, że w przeprutym murze   zrobi wejście, 1, 5 m poniżej poziomu 0, czyli oryginalnego wejścia do wieży. Przy realizacji projektu usunięto po stronie północnej ok. 1,5 warstwę ziemi. Turyści się nie domyślają, że doszło do przekłamania.

Robiłem dokumentację fotograficzną rozbiórki kopca, wg zalecenia wojewódzkiego konserwatora zabytków, od kwietna 2006 do sierpnia 2006. Walory architektoniczne wieży dobrze znam. Mitem jest np. jedyne wejście na wysokości kilkunastu metrów.

Warto sobie przypomnieć i pamiętać, że 2007 r., w pozostałości  wieży Klimek, obiektu nie wykreślonego Krajowego Rejestru Zabytków przeprowadzono prace zabezpieczające bez dokumentacji technicznej.

Zniszczono wtedy czytelną pachę kopuły lochu. Przepruto mur w lochu w miejscu gdzie pierwotnie było okno do lochu, zastane w 2006 r., podczas odgruzowywania kopca. W tym oknie była rura odprowadzająca wodę z pocz. XX w.

W następstwie decyzji konserwatorskich z 2007 r. mamy taką sytuację w wieży.

Tam, gdzie powinno być pierwotne wejście do wieży, jest po prawej stronie pomieszczenie gospodarcze bez okna. Po lewej stronie z parteru w 1739 r. wchodziło się do lochu. Po stronie północnej było też  łożysko dla drabiny na górą kondygnację. W tym miejscu jest pomieszczenie techniczne.

W wybudowanej wieży widokowej wnikliwi konserwatorzy zabytków nawet przeoczyli rzekomo pierwotne wejście do wieży od strony  zachodniej. Przy bogactwie fotografii wieży przyjęto za podstawę litografię z 1 poł. XIX w. na której pastuszkowie siedzą przy wejściu do wieży a nad nim jest okno.

 

Skalę zniszczenia pokazuje książka Ryszarda Bogdana Kucharczyka Zamek w Grudziądzu. Część druga, 2012.

Jak można było na szerokość kilku metrów zniszczyć aż do ławy fundamentu dziedziniec zamku, by ustawić gabiony (druciane skrzynki z kamieniami)? Zapewne za kilkanaście lat z rdzewiejących skrzynek te kamienie posłużą za materiał budowlany na oryginalnym fundamencie, wg planu geodezyjnego zamku z siatką transwersalną, z poł. XVIII w. Wystarczy tylko wykonać transkrypcję tego planu wg obecnych miar i plan budowlany gotowy.

 

Można było przenieść restaurację na pierwotne miejsce po stronie wschodniej, wykorzystując zachowana piwnicę. Okno jest widoczne w murze po stronie wschodniej. Wystarczyło wziąć drabinę i zajrzeć do środka. Absolutnie w tej rewitalizacji nie wykorzystano walorów Bramy Fijewskiej, zrekonstruowanej w XIX w. i przylegającego do niej tarasu.

 

Jako historyk te działania odczytuję, jako celowe, zewnętrzne działanie, mające na celu niedopuszczenie do przywrócenia statusu zamku w Grudziądzu , jako najstarszego w regionie, starszego od zamku krzyżackiego Toruniu.

To grudziądzanie na każdym kroku powinni podkreślać słowa Xavera Froelicha, że zamek Grudziądzu z kamienia i cegły , wg swojego sposobu zaczęli budować Polacy przed Krzyżakami, bo byli tu wcześniej.

Literatura ogólnopolska, odnośnie historii cegielnictwa z XXI w. pokazuje, że Niemiec, pionier badań historii Grudziądza w 1889 roku miał rację.

 



   
OdpowiedzCytat
(@marek-szajerka)
Estimable Member
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 154
 

W tym roku mija 10 rocznica budowy wieży widokowej Klimek

Na tym serwisie jest okolicznościowy artykuł o 10 rocznicy budowy wieży widokowej Klimek

https://www.radiopik.pl/2,7042,rewitalizacja-gory-zamkowej-w-grudziadzu

Już na etapie projektowym było widać, że nawet wygląd zewnętrzny nie będzie miał nic wspólnego z oryginałem.

https://grudziadz.naszemiasto.pl/odbuduja-wieze-klimek-w-grudziadzu-foto/ar/c3-1999873

https://nowosci.com.pl/klimek-czeka-na-odbudowe/ar/10921329

Mój artykuł napisany 10 lat temu na temat wyglądu wieży

https://warszawa.naszemiasto.pl/loch-we-wiezy-klimek-wyglad-karcerow/ar/c8-2598928



   
OdpowiedzCytat
(@marek-szajerka)
Estimable Member
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 154
 

6 listopada 2024 na spotkaniu Koła Miłośników Dziejów Grudziądza pokażemy z Kolegą Przemysławem Szachnitowskim miejsce lokalizacji kościoła katedralnego biskupa misyjnego Prus św. Chrystiana.

Jest tak wiele źródeł, że można nawet zmierzyć rozmiary kościoła i pokazać, jak wyglądał, w jakim był stylu architektonicznym.

.........................................................................................................................................

Pierwsza strona Biuletynu KMDG

KOŁA MIŁOŚNIKÓW DZIEJÓW GRUDZIĄDZA
KLUB „CENTRUM” SPÓŁDZIELNI MIESZKANIOWEJ
Rok XXII: 2024 Grudziądz, dnia 06.11.2024 r. Nr 29 (824)
1368. spotkanie
Przemysław Szachnitowski, Marek Szajerka

Pamięci wybitnych Naukowców
zasłużonych dla poznania genezy Grudziądza, bez których prawda o korzeniach tego miasta nie ujrzałaby światła dziennego:
Profesor Krystyny Zielińskiej – Melkowskiej
Profesor Krystyny Białoskórskiej
Ks. Profesora Mirosława Mroza
Doktora Antoniego J. Pawłowskiego

Kościół katedralny biskupa misyjnego Prus św. Chrystiana na Górze Zamkowej w Grudziądzu.
Podstawy identyfikacji w świetle planów geodezyjnych z czasów nowożytnych metodą bezinwazyjną.

 

W swojej dotychczasowej współpracy autorskiej ustaliśmy, że zaprojektowany program użytkowy kościoła św. Mikołaja, z 1 poł. XIII w. był przeznaczony dla kościoła kolegiackiego. Wykluczona została funkcja pierwotna kościoła miejskiego – farnego. Zbyt dużo w nim elementów architektonicznych, zbędnych dla takiego kościoła. Otwarta zostaje kwestia lokalizacji kościoła katedralnego. Należy przy tym rozróżnić dwa pojęcia tego samego słowa:
- katedra, jako obiekt sakralny,
- katedra, jak cały kompleks budynków mieszkalnych, gospodarczych i sakralnych w obrębie rezydencji stołecznej biskupa.
Kwestia lokalizacji kościoła katedralnego biskupa misyjnego Prus św. Chry-stiana, z lat 1215 – 1245 ujawnia też jeszcze jeden aspekt sprawy. Świadome i nie-świadome przekłamania w badaniach historyczno – archeologicznych są przyczyną nierozwiązania tej kwestii od 1868 roku aż do chwili obecnej.
Dlatego, by rozwiązać tę kwestię, świadomie odrzucamy wszelkie oficjalne wyniki badań archeologicznych, sygnowane przez ośrodki akademickie. Przyczyna jest oczywista. Te wyniki są dopasowywane do teoretycznego modelu krzyżackiego zamku konwentualnego, wypracowanego przez historyków niemieckich w 2 poł.
W
2
XIX w. i 1 poł. XX w. Wprost niweczą możliwość odnalezienia tego kościoła kate-dralnego. Dlatego badacze od ponad stulecia szukają katedry biskupa misyjnego na rozległym obszarze Pomorza Nadwiślańskiego. Zastosowaliśmy metodę bezinwazyjną. Za jej pomocą kilka lat temu odkryto rozplanowanie zaginionych miast Starej Nieszawy i Starego Torunia [...].

...............................................................................................................................................

Jeśli ktoś mieszka blisko Grudziądza, zapraszamy. Pozna rozwiązanie zagadki, nad która trudzą się badacze nawet od 200 lat.

Początek spotkania godz. 17.00 w świetlicy Spółdzielni Mieszkaniowej przy ul. Moniuszki w Grudziądzu.



   
OdpowiedzCytat
(@marek-szajerka)
Estimable Member
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 154
 

Dzisiaj z Kolegą mieliśmy prelekcje na temat lokalizacji biskupa misyjnego Prus św. Chrystiana w Grudziądzu. 

Pierwsza strona artykułu i cały artykuł w załączniku

 

 

Pamięci wybitnych Naukowców

zasłużonych dla poznania genezy Grudziądza, bez których prawda o korzeniach tego miasta nie ujrzałaby światła dziennego:

Profesor Krystyny Zielińskiej – Melkowskiej

Profesor Krystyny Białoskórskiej

Doktora  Antoniego J. Pawłowskiego

 

Przemysław Szachnitowski, Marek Szajerka

Kościół katedralny biskupa misyjnego Prus św. Chrystiana na Górze Zamkowej w Grudziądzu.

Podstawy identyfikacji w świetle planów geodezyjnych z czasów nowożytnych metodą bezinwazyjną.

         W swojej dotychczasowej współpracy autorskiej ustaliśmy,                                    że zaprojektowany program użytkowy kościoła św. Mikołaja , z 1 poł. XIII w. był przeznaczony dla kościoła kolegiackiego. Wykluczona została funkcja pierwotna kościoła miejskiego – farskiego.         Zbyt dużo w nim elementów architektonicznych, zbędnych dla takiego kościoła.                                                                                                Otwarta zostaje kwestia lokalizacji kościoła katedralnego. Należy przy tym rozróżnić dwa pojęcia tego samego słowa:

- katedra, jako obiekt sakralny,

- katedra, jak cały kompleks budynków mieszkalnych, gospodarczych i sakralnych w obrębie rezydencji stołecznej biskupa.

         Kwestia lokalizacji kościoła katedralnego biskupa misyjnego Prus                    św. Chrystiana, z lat 1215 – 1245 ujawnia też jeszcze jeden aspekt sprawy. Świadome i nieświadome przekłamania w badaniach historyczno – archeologicznych są przyczyną nierozwiązania tej kwestii od 1868 roku aż do chwili obecnej.

         Dlatego, by rozwiązać tę kwestię, świadomie odrzucamy wszelkie oficjalne wyniki badań archeologicznych, sygnowane przez ośrodki akademickie. Przyczyna jest oczywista. Te wyniki są dopasowywane do teoretycznego modelu krzyżackiego zamku konwentualnego, wypracowanego przez historyków niemieckich w 2 poł. XIX w. i 1 poł. XX w. Wprost niweczą możliwość odnalezienia tego kościoła katedralnego. Dlatego badacze od ponad stulecia szukają katedry biskupa misyjnego na rozległym obszarze Pomorza Nadwiślańskiego. Zastosowaliśmy metodę bezinwazyjną. Za jej pomocą kilka lat temu odkryto rozplanowanie zaginionych miast Starej Nieszawy i Starego Torunia[1].

         W tej sytuacji tylko oryginalne plany  zabudowy Góry Zamkowej z XVII -XVIII w. i początku XIX w., (w tym geodezyjne), pozwalają, na precyzyjną lokalizację kościoła katedralnego.

Ten przekłamany model został powielony w historiografii polskiej po 1945 r. Spopularyzował go Kazimierz Szymański w 1960 r.

 

[1] Zob. https://staranieszawa.wordpress.com/metody/

https://www.pap.pl/aktualnosci/news%2C349004%2Codkryto-miejsce-pierwszej-lokalizacji-torunia.html

.................................................................................................................................................

Przy okazji na prelekcji wyszedł zaskakujący fakt. W 1222 r. biskup misyjny Prus nie otrzymał ziemi chełmińskiej a ziemię chełmżyńską.

W dokumencie łowickim nie ma informacji o ziemi chełmińskiej z 1222 r.

Jest o ziemi chełmżyńskiej , in territorio Colmensi.

 

castrum Colme

łać. Colo, coli, cultum,

okazywać szacunek, czcić

Status stołeczny Chełmnu nadali Krzyżacy w przywileju lokacyjnym z 1233 r. i potwierdzonym w 1251 r. Wówczas ziemia nazywana była chełmińską.

 

Zatem odbudowa Colme dotyczy obiektu kultu  a nie Chełmna.



   
OdpowiedzCytat
(@marek-szajerka)
Estimable Member
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 154
 

Wprawdzie treści pokazane w tych prezentacjach są na tym portalu znane. Dawniej do prelekcji na spotkania Koła Miłośników Dziejów Grudziądza przygotowywałem prezentacje. Obecna konstrukcja portalu ułatwia wklejanie plików PDF. Aczkolwiek prezentacje maja nawet 10 i więcej lat, uważam, że nie straciły na aktualności.

Mam nadzieję, że Użytkownicy Forum zaakceptują te formę pokazu z mojej strony.

Na początek prezentacja odnośnie wystawy archeologicznej w Muzeum im. ks. dr. Władysława Łęgi po zakończeniu sezonów archeologicznych na Górze Zamkowej, 2008 – 2009. Prezentacja z 2010 roku.

Biuletyn KMDG do tej prelekcji:

https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/edition/218509/content



   
OdpowiedzCytat
(@marek-szajerka)
Estimable Member
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 154
 

Budowa wieży widokowej Klimek na fundamencie pierwotnej z XIII w.

Prezentacja z 2009 r.

Artykuły z 2009 r. i  2018 r.

https://kpbc.umk.pl/dlibra/publication/edition/217811/content

 

https://kpbc.umk.pl/Content/222299/PDF/Biuletyn%20KMDG%202018%202(540)%20Szajerka%20M.,%20Wie%C5%BCa%20Klimek.pdf



   
OdpowiedzCytat
Strona 9 / 11
Udostępnij: