
Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska
Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)
Do zalożenia tematu zainspirowała mnie dyskusja rozwinięta w temacie zamku poznańskiego.
Całkowicie zgadzam sie z ck, gdzie sugeruje, ze lepsza jest luźna odbudowa niż kolejny ceglany nowy dom. Wiadomo, kazdy z nas by sobie życzył jak najścislejszej rekonstrukcji, łącznie z detalami. Tylko tego niestety nie da się w większości zniszczonych zamków odtworzyć. Całkowicie popieram zagospodarowanie miejscu po zamku, wykorzystanie gow sposob rozsądny, najbliższy prawdzie, w sposób taki który zabepiecza to co w danym miejscu zostało. Takim przykładem wg mnie jest Tykocin - całkowita odbudowa zamku, oczywiście bardzo luźna, bez dokumantacji, ale świetnie zabezpieczająca i eksponująca relikty tego co zostało. Wiele dyskusji zbiera też Gostynin. Jeszcze kilka lat na wzgórzu zamkowym istniał kościół ewanfgelicki zbudowy z wykorzystaniem murów zamkowych. Stał, niszczał, zarastał....obecnie jest to miejsce wykrozystane pod całkowicie nowy zamek gostyninski. To co tam zbudowano jest z punktu widzenia historyków czy architektów maszkaronem nie mającym nic wspólnego z zamkiem. Jednak ostatecznie to coś przypomina zamek, miejscowi wiedzą, że na wzgórzu zamkowym znów stoi zamek, a co najważniejsze, to co z niego zostało, te resztki kościoła, są odnowione i zabezpieczone. Zawsze lepsze jest to niźli pozostawienie samemu sobie budynków, bo co z nimi by się stało za parę lat, jest chyba ogólnie wiadome.
Waldemar Rekść Wysłany: 13 Sty 2010 0:11
Tykocin i Gostynin to są dwie różne rzeczy.
W Tykocinie Pan Jacek Nazarko przy pomocy całego zespołu specjalistów starał się maksymalnie wiernie odtworzyć zamek tak, jak on wyglądał, przy użyciu materiałów i technologii możliwie maksymalnie zbliżonych do oryginalnych. Jak dalece się to udało pokazuje sprawa odnalezionego ostatnio w Wilnie jedynego wizerunku tego zamku. Kierując się zaledwie planami i lustracjami samą zamkową bryłę odtworzono nieomal idealnie, co potwierdził znaleziony jego wizerunek. Znaleziony, gdy bryła już stała.
W Gostyninie mamy świadome stworzenie makiety, w której żelbet i cegła dziurawka z wierzchu tylko otynkowane i popacykowane mają udawać...średniowieczny mur. Serce boli, bo oszczędzono grosze, tylko całość degradując. Oczywiście, że są i plusy: ożywienie obiektu i trwałe uratowanie autentycznych zabytkowych murów. Ale w sumie jest to skandal i konserwator, który się pod tym podpisał powinien powędrować na państwowy wikt i opierunek. Bo gdyby nie te nieszczęsne materiały Polska odzyskałaby cenny zabytek. A tak mamy tylko żałosną makietę...
Oczywiście, że na swój sposób lepsze to, niż szkło i beton między średniowiecznymi murami ciechanowskiego zamku. Ale wybór między makietą a szkłem jest wyborem miedzy dżumą i cholerą...