Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska

Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)

Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Biały Bór


(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Data budowy krzyżackiego zamku na cyplu jeziora Białego nie jest znana. Łączyć ją można zapewne z lokacją w 1382 roku pobliskiego miasta. Brakuje też informacji na temat rozplanowania warowni należącej do grupy niewielkich zamków budowanych w komturstwie człuchowskim. Po zniszczeniu w 1466 roku, Biały Bór przeszedł we władanie polskie, a po połowie XVI wieku król Zygmunt August przekazał zamek Mikołajowi i Szczęsnemu Konarskim. Założenie uległo z czasem całkowitej rozbiórce. przypuszczalnie relikty zamku kryje wzniesienie nad jeziorem.

maj 2013
półwysep na zarastającym jeziorze z miejscem po zamku, zamek był tam gdzie te brzózki

dojście do miejsca po zamku to istna masakra, trzeba przejść około 50 m dosłownie po bagnie, mimo, że w czasie kiedy tam bylem wody dużo na szczęście nie było to i tak miałem buty i spodnie ubłocone do kolan, przeszedłem przeskakując z wystających z wody kęp traw, trochę ponad 50m zajęło mi blisko 30 minut, ale na miejscu, twarda i sucha ziemia, a tam widać wały

plateau wewnątrz założenia

dobrze widoczna fosa pomiędzy głównym założeniem, a wałem zewnętrznym

Do zamku: jedziemy trasą na Szczecinek, zaraz za zabudowaniami po lewej stronie jest zarastający bunkier i mała droga pod kątem w dół do jeziora, jedziemy prosto trasą i po chwili po lewej stronie stronie będą sąsiadujące ze sobą dwa domy (w tym jeden, dość duży). Samochód parkujemy przed domem na szutrze, pytamy sie gospodarza czy wolno Smile następnie idziemy wzdłuż ogrodzenia (kierunek Szczecinek), po kilkunastu metrach w lewo wzdłuż ogrodzenia przez pole w kierunku lasu. W lesie jest zarośnięta ścieżka, jeśli ją znajdziemy to dobrze (idziemy nią prosto do polanki na dawnym brzegiem jeziora), jeśli nie znajdziemy to lasem na sam dół aż do chaszczy nad jeziorem i starej drogi (którą wcześniej widzieliśmy wyjeżdżając z miasta, ta drogą nie dojedziemy, podmokła, zarośnięta, zryta przez dziki - tak tak, są tam). Stamtąd kierujemy się na widoczny już półwysep, a gdy do niego dojdziemy szukamy dogodnego przejścia przez bagno. Trzymamy sie lewej (północnej) strony półwyspu gdyż tam są pozostałości po zamku



   
Cytat
Udostępnij: