
Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska
Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)
Nie dbają o miejskie mury
Głos Koszaliński 19 września 2008
Pod koniec lipca Zbigniew Piłat, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich, obiecywał, że zabezpieczy zdewastowany fragment murów na tyle, aby wytrzymał on do przyszłorocznego remontu.
Dziś twierdzi, że zabezpieczać nie będzie, bo fragment ten jest... w bardzo dobrym stanie.
Chodzi o niewielki fragment średniowiecznych murów miejskich, stojący w parku od strony ulicy Andersa, w pobliżu komendy policji. Jest zaniedbany, bez żadnych zabezpieczeń, a co gorsza rosną na nim niewielkie krzaki i drzewa, których korzenie powoli rozsadzają zabytkową konstrukcję. Efekt: część cegieł już wypadła.
Tymczasem kilkaset metrów dalej - przy ulicy Młyńskiej, tuż obok banku PKO BP - ekipa z toruńskiej firmy "Renovatio” odnawia inne fragmenty murów. Firma ta została wyłoniona w ramach przetargu, a koszt prac pochłonie z budżetu miejskiego około 600 tys. złotych.
O sprawie tej napisaliśmy 23 lipca. Zamieściliśmy wówczas wypowiedzi kilkorga oburzonych Czytelników, którzy pytali, dlaczego ZDM z jednej strony wydaje grube pieniądze, aby zabezpieczyć fragmenty murów w miejscach doskonale widocznych, a z drugiej nie robi nic, aby ratować te zabytki, które mniej rzucają się w oczy. W odpowiedzi Zbigniew Piłat tłumaczył, że prace renowacyjne są prowadzone po kolei, według harmonogramu, a miasto nie ma pieniędzy, aby wszystkie fragmenty remontować jednocześnie. Obiecywał też, że na pewno odpowie na sygnały Czytelników i postara się, aby "choć prowizorycznie ten fragment oczyścić i zabezpieczyć”. Tak, aby przetrwał on do remontu planowanego w przyszłym roku.
Minął ponad miesiąc i nic się nie zmieniło. Nie widać tam nawet śladów, aby ktokolwiek próbował go zabezpieczyć. Mury nie są też oczyszczone, a krzaki jak na nich rosły, tak rosną dalej.
Zbigniewa Piłata zapytaliśmy o to, dlaczego nie dotrzymał słowa i czy nie obchodzi go to, że zabytek niszczeje z dnia na dzień? Ten zapewnił nas, że problemu nie ma, bo ten fragment murów jest... w dobrym stanie i wytrzyma bez zabezpieczeń do generalnego remontu. - Tam brakuje tylko kilka cegieł. Uznałem, że dodatkowe rusztowania nie są konieczne - zapewnia.
autor: Piotr Polechoński
To zdjęcie zrobiliśmy wczoraj. Zdaniem Zbigniewa Piłata mury w tym miejscu prezentują się bardzo dobrze. (Fot. Radek Koleśnik)

Grodem warownym stało się miasto na przełomie XIII i XIV w. W latach 1291-1310 wybudowano wokół miasta murowane mury warowne. Wzniesiono wtedy mury obronne o długości ponad 1600 metrów (niektóre źródła podaja 1400m) i wysokości dochodzącej do 7 m. Do miasta prowadziły trzy bramy: Młyńska od północy, Nowa od wschodu i Wysoka od południa. Wzmocnione były wbudowanymi w nie 46 czatowniami. Przed murami znajdowała się zewnętrzna głęboka fosa. W 1389 miasto zostało zdobyte przez Krzyżaków, którzy rozebrali jedną wieżę i zniszczyli część murów. Około 1400 roku przed Bramą Wysoką został wybudowany ceglany barbakan, zakończono także naprawę umocnień zniszczonych w trakcie oblężenia krzyżackiego.
Większość średniowiecznej zabudowy uległa zniszczeniu w wielkim pożarze miasta w 1718r. Odbudowano je, wykorzystując między innymi znaczne odcinki murów obronnych. Obecnie zachowanych jest kilka odcinków murów, najdłuższy około 60 m pomiędzy ul. Mickiewicza i Młyńską i najwyższy, sięgający 6 m, przy ul. Marii Ludwiki.
miasto na rysunku Lubiniusa z 1610-18 roku

carrollus Wysłany: 27 Lip 2010 13:11
zachowane -co ciekawsze - fragmenty murów. Stan na lipiec 2008 r.




carrollus Wysłany: 25 Wrz 2012 16:06
Tour' de Koszalin. Sierpień 2012.
Zobaczmy co się przez te parę lat zmieniło...
1. Parkujemy w samym centrum, na ul. Marii Ludwiki, całkowicie za darmo. Za to już wielki plus. Tu, na plantach mamy pierwszy fragment z zarysem półbaszty.

2. Idąc plantami wzdłuż tej ulicy mijamy kolejny fragment z półbasztą

3. I kolejny

4. Przy skrzyżowaniu z ul. Młyńską jeszcze taki

5. Przechodzimy przez skrzyżowanie i tu mamy najdłuższy i najciekawszy odcinek z 3 półbasztami.

6. Od strony zamku. Na tym zdjęciu widać ile się zmieniło.

7. Baszta z bliska

8. Do tego fragmentu przylega długi, miejscami obrośnięty chaszczami lub rusztowaniami odcinek muru. Warto zwrócić uwagę na wendyjski układ cegieł sugerujący jeszcze XIII-wieczną metrykę. Tytułem przykładu

9. Idąc plantami dochodzimy do ostatniego ciekawszego fragmentu z półbasztą. Ten się akurat nie zmienił zbytnio..

10. Na ul. B. Krzywoustego kolejny nudny odcinek

11. I ostatni doprowadzający nas do punktu wyjścia wzdłuż ul. K. Wielkiego. Tamże (koło samochodu) relikt kolejnej półbaszty.

|
|
|
|
Koszalińskie mury oczami Becika
|









