
Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska
Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)
Na zachód od wsi, na cyplu wcinającym się w dolinę rzeki Samica, znajduje się osada obronna z reliktami wałów oraz śladami fosy, datowana na początek epoki brązu.
Według badań archeologicznych, w epoce istnienia kultury unietyckiej w okolicy Bruszczewa znajdował się gród tamtejszej ludności, będący ośrodkiem władzy. Badania wykazały, że w miejscu tym znajdował się także wielki ośrodek wytwarzania brązu, prawdopodobnie największy na terenach położonych na północ od Alp, w pozostałościach grodu odkryto bowiem dużo zmagazynowanych gotowych wyrobów. Warowna osada prawdopodobnie była grodem hutników, którzy z racji magicznego postrzegania ich profesji - wg autorów tezy - władali również przyległymi terenami.
Obiekt doczekał sie opracowanie: Michał Brzostowicz, Rekonstrukcja przebiegu badań wykopaliskowych przeprowadzonych w 1911 r. na wczesnośredniowiecznym grodzisku w Bruszczewie, gm. Śmigiel, woj. leszczyńskie, s. 67–81.
Zapomniane grodzisko (nr 40/03, str. 70)
Artykuł Newsweeka
autor: Anna Piotrowska (apiotrowska@newsweek.pl)
Już cztery tysiące lat temu na terenach dzisiejszej Wielkopolski istniał silnie ufortyfikowany gród, którego władcy rządzili okolicznymi ziemiami.
Dziś z grodu sprzed czterech tysięcy lat pozostały tylko resztki umocnień, skorupy naczyń oraz narzędzia. Tajemnice zapomnianej osady, położonej w Bruszczewie, 60 km od Poznania, odkrywają poznańscy archeolodzy z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza i Muzeum Archeologicznego oraz uczeni z niemieckiego uniwersytetu w Bambergu.
Tegoroczny sezon wykopaliskowy był sensacyjny. Badania geomagnetyczne, które pozwalają wykryć zaburzenia magnetyczne, a tym samym odnaleźć zmiany w strukturze gleby, wykazały, że dookoła osady istniała palisada z pni drzew. Oznacza to, że gród w Bruszczewie jest najstarszą tak ufortyfikowaną osadą nie tylko na ziemiach polskich, lecz także w północnej Europie.
Inne znaleziska z terenu grodu jednoznacznie wskazują, że przez cztery wieki w tym miejscu znajdowało się centrum handlu, wytopu brązu, garncarstwa oraz produkcji tkanin, narzędzi z rogu i dziegciu. Odkryte nieopodal grodu bogato wyposażone pochówki sugerują istnienie ustabilizowanej władzy, a może nawet rządzącej osadą dynastii. - W świetle zebranych informacji można powiedzieć, że odkryliśmy pierwszą strukturę państwową na polskich ziemiach - mówi kierujący badaniami w Bruszczewie dr hab. Janusz Czebreszuk z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Charakterystyczne znaleziska, w tym broń i ceramika, dowodzą, że osada należała do kultury unietyckiej, która rozwijała się na terenie Niemiec, Czech, Moraw i Wielkopolski ok. 2300-1600 r. p.n.e.
Gród znajdował się na niewielkim kilkumetrowym wzniesieniu. Pagórek z trzech stron otaczała woda rzeki Samicy, która w tym miejscu tworzyła rozlewisko. Wzniesienie z lądem łączył przesmyk, który mieszkańcy osady przekopali, tworząc imponującą fosę (o głębokości 5-7 m, szerokości ponad 20 m i długości co najmniej 80 m). Dzięki temu zabiegowi inżynieryjnemu stworzono wyspę, na której potem budowniczowie wznieśli gród na planie koła. Jego średnica miała ok. 120 m. Umocnienia osady składały się z dwóch pierścieni palisad. Zewnętrzny, niższy (wystawał jedynie kilkadziesiąt centymetrów nad poziom wzniesienia), zabezpieczał glebę przed osuwaniem się do fosy. Wyższy pierścień umocnień chronił mieszkańców grodu przed atakiem wroga. Dzięki dendrochronologii, metodzie oznaczania wieku, polegającej na ocenie rocznego przyrostu drzewa, naukowcy ustalili, że dęby użyte do wybudowania otaczającej osadę palisady ścięto w 1923 roku p.n.e. Rozmach prac związanych z wybudowaniem osady w Bruszczewie jest imponujący. Usunięto tysiące metrów sześciennych ziemi oraz ścięto co najmniej tysiąc drzew. - Był to gigantyczny wysiłek, ponieważ ówcześni ludzie posługiwali się kamiennymi oraz kościanymi narzędziami. Musiała też istnieć osoba (lub osoby) ciesząca się naprawdę dużym autorytetem, która przekonała swoich ziomków, że budowa grodu im się opłaci, i która zorganizowała pracę budowniczych - mówi dr hab. Czebreszuk.
Kim był ów charyzmatyczny przywódca? Mógł być to czarownik, który potrafił przekształcać materię, czyli z ciemnych grudek metalu wyrabiać przedmioty z brązu. Na terenie osady znaleziono najstarszy odkryty do tej pory warsztat metalurgiczny w Polsce. Pochodzi on, podobnie jak gród, sprzed blisko 4 tys. lat. Technologia obróbki metalu była stosunkowo prymitywna. Kawałki brązu umieszczone w kamiennym tyglu podgrzewano nad paleniskiem. Aby zwiększyć temperaturę ognia, płomień podsycano za pomocą miechów. Roztopiony brąz przelewano do kamiennych form, które archeolodzy odnaleźli koło warsztatu. Naukowcy odkryli także dziesiątki gotowych wyrobów: sztylety, bransolety, naszyjniki, rylce, szydła oraz koraliki. - Liczba znalezisk dowodzi, że było to największe ze znanych obecnie miejsc produkcji przedmiotów z brązu w północnej Europie - mówi dr hab. Czebreszuk. Warsztat funkcjonował prawdopodobnie przez setki lat, a mężczyźni potrafiący obrabiać metal mogli władać osadą.
Hipotezę o rządach metalurgów - władców ognia - potwierdzają badania zawartości kurhanów z miejscowości Łęki Małe. Stanowisko to położone jest 7 km od Bruszczewa. Archeolodzy sądzą, że to właśnie w tych grobowcach mogli być pochowani władcy grodu. Kurhanów zachowało się co najmniej 14. Zostały wybudowane liniowo, jeden za drugim. - Rozmieszczenie grobowców sugeruje, że wszyscy zmarli mieli podobną pozycję społeczną. Nikogo nie wyróżniano, a to sugeruje istnienie dynastii władców rządzących kolejno po sobie - mówi mgr Marcin Szydłowski z UAM.
Do tej pory rozkopano cztery kurhany. W ich wnętrzu znaleziono bogato wyposażone pochówki. Zmarłym wkładano do grobu nie tylko gliniane naczynia, lecz też przedmioty z brązu oraz ozdoby ze złota i bursztynu. Razem z ludźmi chowano też konie, które przed tysiącami lat uchodziły za zwierzęta związane z kultem słońca oraz ognia, a więc i metalurgią. Ponadto mężczyzn obdarowywano tzw. berłami sztyletowymi. Wyglądały one niezwykle. W brązowej rękojeści osadzano poprzecznie sztylet wykonany z metalu. Są to insygnia władzy podobne do królewskich bereł znanych z czasów średniowiecza.
Co ciekawe, przedmioty podobne do bruszczewskich bereł archeolodzy odnaleźli w Irlandii. Sztylety przypominające produkowane w Bruszczewie odkryto nawet w grobach władców Myken (1600 r. p.n.e.). Z badań uczonych wynika zatem, że społeczności epoki brązu na terenie całej Europy wymieniały się towarami oraz wyznawały taki sam system wartości religijnych.
Ludy wczesnej epoki brązu handlowały między sobą nie tylko bronią czy brązem. Przedmiotem wymiany był także bursztyn. Znaleziony w pobliżu osady w Bruszczewie krążek zrobiony właśnie z tego złocistego surowca dowodzi, że mógł tamtędy przebiegać szlak, którym ówcześni handlarze transportowali bursztyn z północy w kierunku dzisiejszych Niemiec lub Czech i dalej w kierunku Morza Śródziemnego. - Było to miejsce, w którym na noc i być może kilkudniowy odpoczynek zatrzymywali się podróżni, wyprawiający się po bursztyn lub wracający z nabytym towarem - mówi dr Czebreszuk.
Jednak nie tylko dogodne położenie i znakomicie funkcjonujący warsztat metalurgiczny przyczyniły się do rozkwitu osady. Badania znalezionych w pobliżu grodu kości owiec wykazały, że część tych zwierząt zabito, kiedy były już stare. Według dr. hab. Czebreszuka oznacza to, że miejscowa ludność specjalizowała się w produkcji wełny i wełnianych tkanin. Wyroby te mogły być przedmiotem wymiany z sąsiadami lub handlarzami z dalekich stron. W osadzie produkowano także dziegieć, który służył do smarowania osi kół oraz uszczelniana łodzi. Nie jest wykluczone, że wytwarzano też łodzie oraz wozy, archeolodzy znaleźli bowiem dziesiątki przedmiotów związanych z obróbką drewna: topory, ciosła, dłuta. - W grodzie mieszkali zapewne najznakomitsi rzemieślnicy produkujący towary, których wymianę nadzorował władca osady - mówi dr Czebreszuk. Inni ludzie żyli w wioskach nieopodal grodu.
Archeologia odkrywa wciąż przed nami najdawniejsze dzieje polskich ziem. Cztery tys. lat temu, kiedy powstawały pałace w Knossos, także w północnej Europie nieznany z imienia władca nakazał wybudowanie grodu. Ufortyfikowana osada funkcjonowała 400 lat. Potem z nieznanych przyczyn została opuszczona i zapomniana.
zdjęcie lotnicze ze strony: http://www.muzarp.poznan.pl

opis: https://zabytek.pl/pl/obiekty/bruszczewo-grodzisko
czcibor Wysłany: 28 Kwi 2013 12:05
Becik, to co pokazujesz to osada obronna z epoki brązu.
Lokalizacja:
https://maps.google.com/maps?q=52.013389,16.585123&hl=pl&num=1&t=h&z=18 Może dobrze by było przenieść moje zdjęcie oraz Twoją rycinę do tematu:
http://zamkidwory.mojeforum.net/viewtopic.php?t=1529&highlight=przysieka
Lokalizacja na mapie:
https://maps.google.com/maps?q=52.024188,16.591201&hl=pl&num=1&t=h&z=19
Bo się zrobił burdel z dwoma stanowiskami w jednym temacie.
Twój wpis ze zdjęciem lotniczym powiniem trafić z powrotem do Bruszczewa.
Przy okazji podlinkuje do zimowej wyprawy z 2010 roku na grodzisko:
http://www.lucivo.pl/2010/01/novi-god.html