Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska

Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)

Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Włoszczowa


(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Kopiec (zwany kopcem św, Jana) położony jest za miastem pośród łąk, z siedemnastowieczną figurą św. Jana Nepomucena. Grodzisko we Włoszczowie należy do obiektów typu stożkowatego. Zostało wzniesione na planie koła o średnicy ok. 40 m, a jego wysokość względna dochodzi do 5 m. ponad otaczający teren. Obiekt otaczała fosa mająca kilkanaście metrów szerokości, której zarys jest dziś słabo widoczny. Dolne warstwy nasypu umocnione były palami wbitymi w bagniste podłoże. Podczas badań archeologicznych odkryto wiele zabytków, wśród których przeważała, zachowana tylko we fragmentach, ceramika. Najstarsze okazy pochodzą z wczesnego średniowiecza. Datowanie tego późnośredniowiecznego grodziska nie jest do końca znane. Są przypuszczenia, że obiekt pochodzi z XIV wieku i mogło pełnić funkcję stancji królewskiej, inne źródła podają, że kopiec wzniósł przedstawiciel Pierzchałów - Piotr z Radomina.
Kres użytkowania grodziska przypada na koniec XV wieku

plan grodziska


grodzisko zaznaczone w małym kwadraciku

zdjęcie grodziska ze strony: http://krystyna_lagierska.republika.pl

grodzisko na wikimapie
http://wikimapia.org/#lat=50.8623177&lon=19.9854371&z=18&l=28&m=b&search=grodzisko



   
Cytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

czcibor Wysłany: 02 Lip 2011 10:50 

Grodzisko i figura świętego na jej szczycie.



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Nowe odkrycia na grodzisku we Włoszczowie

W połowie kwietnia Czesław Hadamik przeprowadził ratownicze badania wykopaliskowe na terenie średniowiecznego grodziska we Włoszczowie (kopiec św. Jana). Prace sfinansował Wojewódzki Konserwator Zabytków w Kielcach. Dla pomyślnego przebiegu badań znaczący był wkład Urzędu Miasta i Gminy Włoszczowa, który skierował do pomocy przy pracach ziemnych czterech pracowników interwencyjnych. W badaniach uczestniczył również mgr Jacek Koj z Częstochowy.

Był to już czwarty sezon ratowniczych prac archeologicznych na tym obiekcie, prowadzonych od 2009 roku. Dotychczasowe badania samego kopca i jego przedpola potwierdziły dawniejsze przypuszczenia dotyczące chronologii funkcjonowania gródka. Był on użytkowany zasadniczo w XV stuleciu jako możnowładcza siedziba mieszkalno-obronna, a jego najbardziej prawdopodobnym budowniczym był Piotr z Radomina herbu Pierzchała. Nadal natomiast mamy kłopoty z określeniem kresu funkcjonowania obiektu. Możliwe jest, że przejęli go jeszcze w XV lub w początkach XVI wieku Szafrańcowie, którym mógł służyć aż do czasu wybudowania nowej obszernej rezydencji na Podzamczu włoszczowskim.

Badania ostatnich lat przyniosły rewelacyjne wyniki, jeśli chodzi o rekonstrukcję kształtu przestrzennego obiektu w okresie jego funkcjonowania. Okazało się, że centralny kopiec, na którym w średniowieczu stał drewniany budynek wieżowy, otaczał dookolny wał ziemno-drewniany usypany po zewnętrznej stronie szerokiej na kilkanaście metrów fosy. Sam kopiec usypano z wykorzystaniem istniejącej tu wcześniej piaszczystej wydmy, a nasyp miał przynajmniej częściowo konstrukcję izbicową, to znaczy składał się z rodzaju drewnianych skrzyń wypełnionych piaskiem i gliną. Nasyp ten krył w sobie kondygnację piwniczną drewnianej wieży o wysokości zapewne dwóch lub trzech kondygnacji nadziemnych. Budowla ta została całkowicie spalona i odtworzenie jej wyglądu może być tylko hipotetyczne. Wał otaczający centralny kopiec miał u podstawy około 20 metrów szerokości, co oznacza, że jego wysokość mogła wynosić 4-5 metrów. Został on uformowany, podobnie jak kopiec, na bazie wydm piaszczystych, co przekonuje, że teren obecnych bagnistych łąk wyglądał w XV stuleciu inaczej i przynajmniej częściowo pokryty był pasami wydmowymi.

Do czasu tegorocznych badań nie było wiadomo jak wyglądała sprawa komunikacji gródka z terenem zewnętrznym. W toku kwietniowych prac uzyskano jednak pierwsze przesłanki do rozwiązania tego problemu, bowiem w wykopie archeologicznym natrafiono na relikty drewnianego mostu, przerzuconego pierwotnie nad fosą po stronie południowo-zachodniej centralnego kopca. Relikty słupów, legarów i krokwi są dobrze zachowane, łącznie z zaciosami ciesielskimi i fragmentami wzmacniających je drewnianych kołków. Charakterystyczne jest, że o ile wieża mieszkalno-obronna wzniesiona była z pomocą żelaznych gwoździ, o tyle most prawdopodobnie wykonany był wyłącznie z użyciem kołków drewnianych. Wszystko wskazuje na to, że most nie został spalony, ale zawalił się i pozostał w fosie przykryty namuliskami i próchnicą bagienną.

Z uwagi na dobry stan zachowania reliktów otwiera się realna możliwość stworzenia pierwszej w Polsce wiarygodnej wirtualnej rekonstrukcji drewnianego mostu przerzuconego nad fosą małej siedziby mieszkalno-obronnej z okresu średniowiecza. W ogóle średniowieczne i wczesnonowożytne konstrukcje tego typu są u nas słabo rozpoznane, jako że zwykle uległy kompletnemu zniszczeniu. Nawet źródła pisane nie dają możliwości oceny liczby mostów w ówczesnej Polsce, ponieważ pod określeniem „most” (łac. pons) kryje się w nich często moszczony kamieniami lub drewnem bród albo grobla ziemna. Warunkiem rekonstrukcji mostu włoszczowskiego jest odsłonięcie całego pasa w obrębie fosy, w którym zalegają relikty tej niezwykłej konstrukcji, do czego miejmy nadzieję dojdzie w toku przyszłorocznych badań archeologicznych.

Czesław Hadamik

Fot. 1. Relikty zawalonego mostu w obrębie fosy grodziska we Włoszczowie, widok od południowego-zachodu. Fot. Czesław Hadamik, kwiecień 2012 r.

Fot. 2. Relikt umocnienia wschodniej podstawy wału dookolnego po zewnętrznej stronie fosy grodziska we Włoszczowie. Fot. Czesław Hadamik, kwiecień 2012 r.

Fot. 3. Łączenia ciesielskie reliktów mostu w obrębie fosy grodziska we Włoszczowie. Fot. Czesław Hadamik, kwiecień 2012 r.



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Przełomowe odkrycie archeologów we Włoszczowie

Pierwszy w Polsce most prowadzący do grodziska stożkowatego odkryli archeolodzy badający Kopiec Św. Jana we Włoszczowie (Świętokrzyskie). Dr Czasław Hadamik z Kielc odnalazł właśnie elementy konstrukcyjne przeprawy nad dawną fosą.

Z wcześniejszych badań m.in. dr. Zygmunta Pyzika oraz dr Czesława Hadamika, można wywnioskować, że znajdujący się wśród łąk kopiec to pozostałości po średniowiecznym grodzisku stożkowatym datowanym najwcześniej na przełom XIV i XV wieku. Wiadomo, że na jego szczycie znajdowała się kilkukondygnacyjna wieża mieszkalno-obronna z podpiwniczeniem należąca prawdopodobnie do Piotra z Radomina z rodu Pierzchałów

Jak przyznał w piątek 2 sierpnia PAP dr Czesław Hadamik, na ślady mostu natrafiono przypadkowo. „W zeszłym roku, prowadziliśmy badania, by sprawdzić szerokość dookolnego wału, który otaczał grodzisko i był po zewnętrznej strony fosy. Dowiedzieliśmy się wtedy, że miał około 20 m szerokości i 4-5 m. wysokości. Wtedy natrafiliśmy na jeden tylko pal zawalonego mostu, w tym roku udało nam się odnaleźć duże elementy konstrukcyjne. Rzuca to nowe światło na infrastrukturę tamtych czasów” – powiedział.

Dodał, że nigdy wcześniej nie udało się odnaleźć mostu do tak małych założeń obronnych, jakimi były wieże na kopcach. „Cieszę się, bo to jest pierwszy możliwy do rozpoznania konstrukcyjnie most przy tego typu grodzisku” - podkreślił z satysfakcją.

„Tym razem zrobiliśmy szeroki wykop w środkowej części dawnej fosy, aby uchwycić choćby szerokość mostu, odnaleźliśmy kilka pali – podpór tej przprawy i już wiemy, że miał około 2,5 metra szerokości. Z tego wynika, że była to kładka przerzucona między wałem a majdanem grodu” – powiedział dr Hadamik.

Jak wyjaśnił archeolog, na podstawie odnalezionych fragmentów będzie próbował „rozpracowywać” różne szczegóły konstrukcyjne odczytane z tzw. zaciosów, które spajały poszczególne elementy przeprawy. „Ten most był tak zrobiony, żeby w razie potrzeby można go było łatwo zawalić, spalić, żeby ewentualni najeźdźcy nie mogli się do niego dostać” – ocenił archeolog.

Wyjaśnił, że w przypadku odnalezionych elementów nie stwierdzono żadnych zniszczeń ogniowych. Prawdopodobnie przeprawa runęła w związku z opuszczeniem kopca przez jego mieszkańców. Zdaniem naukowca, można przypuszczać, że miało to miejsce w XVI wieku.

Z wcześniejszych badań wiadomo, że zupełnie inny los spotkał drewnianą wieżę stojącą na szczycie grodziska, która spłonęła. „Szacujemy, że gródek mógł funkcjonować około stu lat – plus minus 10 - 20 lat. „Prawdopodobnie Szafrańcowie, którzy nabyli Włoszczowę, jeszcze osiedlili się na tym gródku, być może budując w tym czasie obszerniejszą rezydencję na odległym o niecały kilometr Podzamczu” – ocenił dr Hadamik.

Na podstawie odnalezionych fragmentów mostu archeolog planuje wirtualną rekonstrukcję przeprawy. „Teraz czekamy na wyniki badać dendrochronologicznych pobranych próbek. Takie badania mogą przynieść nam określenie czasu ścięcia drzewa na podpory mostu. Granica błędu takich badań to 5-10 lat.” – zapowiedział.

Kopiec Św. Jana znajduje się wśród łąk około 2 km na północny wschód od włoszczowskiego Rynku. Swą nazwę zawdzięcza figurze św. Jana Nepomucena, prawdopodobnie z XVIII wieku ustawionej na cokole na szczycie wzniesienia. Kopiec jest usypanym przez ludzi ok. pięciometrowym pagórkiem w kształcie ściętego stożka o średnicy ok. 40 metrów.

Włoszczowa jest miastem powiatowym w zachodniej części województwa świętokrzyskiego zamieszkałym przez ok. 11 tys. mieszkańców. Prawa miejskie otrzymała decyzją króla Zygmunta I Starego w 1539 roku. Kopiec Św. Jana jest najstarszym i jednym z nielicznych zabytków zachowanych na terenie miasta.

PAP - Nauka w Polsce
mjk/ tot/

Fot. PAP/ Michał Walczak 02.08.2013



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Lipiec 2017

 



   
OdpowiedzCytat
Udostępnij: