Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska

Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)

Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Żory


(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Żorska osada otoczona wówczas bagnistymi terenami, rzeką Rudą, stwarzała dogodne warunki dla budowy miasta obronnego. Mając na uwadze te atrybuty Żor, książe opolski Władysław wydał w Raciborzu w dniu 25 lutego 1272 roku dokument nadający rycerzowi Chwaliszowi wieś Ściernie na ziemi pszczyńskiej w zamian za odstąpienie rycerskiej wsi Żory. Jest to dokument świadczący o działaniach księcia, by dotychczasową żorską wieś podnieść do rangi obronnego miasta CIVITAS SARI. Od tego czasu Żory były własnością książąt górnośląskich z rodu Piastów i z tym rodem aż do lat dwudziestych XVI wieku dzieje miasta były związane, mimo zależności w późniejszym czasie od innych monarchii. Już w 1291 roku w wyniku hołdu złożonego przez Przemysława raciborskiego królowi Czech, Żory zatracały łączność z Polską. Władysław zapoczątkował budowę żorskich murów obronnych i innych fortyfikacji, którą kontynuowali jego syn Przemysław i wnuk Leszek. Budowa żorskiego grodu została zakończona na przełomie XIII i XIV wieku. W obrębie murów obronnych toczyło się życie mieszkańców miasta. Rozwijało się rzemiosło i handel. Produkowali swoje wyroby garbarze, sukiennicy, masarze, garncarze, szewcy, piwowarzy, piekarze i inni sprzedając je na wolnych targach i jarmarkach, określanych przez księcia. Rzemieślnicy organizowali się w cechy, które odgrywały ważną rolę w życiu miasta, a także przysparzały mu niemałe dochody.
Samo miasto otoczone murami miało kształt eliptyczny. Rozciągało się na osi wschód-zachód. Ze wschodu do miasta prowadził wjazd przez wieżę bramy Krakowskiej (Dolnej). Po drugiej stronie miasta była brama Cieszyńska zwana Górną. pojedyncza linia murów była poprzedzona szeroką i głęboką fosą. Długość murów wynosiła 1200m. Powierzchnia miasta w obrębie murów wynosiła 12ha. Obwarowania wzniesiono z cegły i kamienia, początkowo miały one wysokość ok. 6m. Miasto zaczęło upadać po wojnie trzydziestoletniej, wtedy tez niszczejące mury zaczęto powoli rozbierać.
Obecnie zachowały się niektóre odcinki muru, do których można było dostać się tylko po przez Bramę Górną (ówcześnie zbudowaną w październiku 2002 r. na ulicy Górne Przedmieście) oraz Bramę Dolną (zrekonstruowaną w maju tego samego roku na rondzie koło MOK-u na ul. Dolne Przedmieście).

Żory w 1636 roku na rysunku Andreasa Hindenberga

widok średniowiecznego miasta



   
Cytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

keko Wysłany: 29 Sty 2009 20:15

Żorskie mury obronne zaczęły być budowane wkrótce po założeniu miasta w 1272 roku. Ich budowa z pewnością trwała kilkadziesiąt lat, jednak już w roku 1345 w trakcie oblężenia Żor przez wojska Kazimierza Wielkiego, miasto było nimi całkowicie otoczone. W murach znajdowały się dwie bramy: Krakowska zwana także Dolną, w okolicach dzisiejszej ulicy Dolne Przedmieście oraz Górna, zwana także Cieszyńską, w okolicach dzisiejszej ulicy Moniuszki. Obie bramy zostały rozebrane po roku 1806, gdy cegły z murów zaczeto wykorzystywać przy odbudowie miasta po kolejnym wielkim pożarze. Pierwotny obwód murów wynosił 1200 metrów, jednakże do dziś pozostało jedynie około 400 metrów. Odnowione fragmenty murów można podziwiać bezpośrednio od strony starego cmentarza żorskiego przy kościele parafialnym pod wezwaniem św Apostołów Filipa i Jakuba oraz na parkingu miejskim przy ulicy Bramkowej.

źr: http://www.zory.pl/m_gl.php?id=3&szbl=3



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

stare-nowe żorskie bramy Wink

Szukali śladów fortyfikacji miasta

W żorskim Urzędzie Stanu Cywilnego odbyła się konferencja historyczna z okazji 739. Urodzin Miasta. Pracownicy Muzeum Miejskiego razem z gliwickimi archeologami przedstawili wyniki badań prowadzonych na terenie posesji przy ulicy Murarskiej 33.

Ulica Murarska prawdopodobnie jest położna na fundamentach średniowiecznych murów obronnych. Śladów miejskich fortyfikacji szukali archeolodzy. Okazją do badań była rozbiórka XIX wiecznego domu, który mieścił się na terenie parceli. W wykopie o długości 18 metrów i głębokości 3 metrów natrafiono na ślady fosy i znaleziono 1260 fragmentów ceramiki oraz inne przedmioty użytku codziennego.

Podczas wykopalisk archeolodzy korzystali między innymi z planów miasta wykonanych przez Friedricha Bernharda Wehrnera. - Na rycinie z 1766r. przedstawiona przez rysownika fosa nie miała pełnego obwodu, a jej konstrukcja składała się tylko z jednego wału. Taka interpretacja miejskich obwarowań pozwala wysnuć wniosek, że w rzeczywistości fosa była sucha - tłumaczył archeolog Grzegorz Mądrzycki. Plany Wehrnera to cenne, ale nie jedyne źródło wiedzy na temat przeszłości murów obronnych. Dlatego też, korzystając z nadarzającej się okazji archeolodzy spróbowali odkryć prawdę.

Historia murów obronnych w Żorach sięga roku 1272. Ich budowa rozpoczęła się wkrótce po założeniu miasta i trwała kilkadziesiąt lat. W murach znajdowały się dwie bramy. Dolna, mieszcząca się w okolicach ulicy Przedmieście nazywana Krakowską i górna - Cieszyńska, w rejonie ulicy Moniuszki. Obie bramy zostały rozebrane po roku 1806, kiedy cegłę z murów zaczęto wykorzystywać przy odbudowie miasta po kolejnym pożarze.

Na ślady tego procederu archeolodzy natknęli się już na początku prowadzonych wykopalisk, kiedy po odsłonięciu wierzchniej warstwy ziemi ich oczom ukazał się mur z gotyckich cegieł. Przemieszczając się w kierunku południowym, archeolodzy odkryli krawędź wewnętrzną fosy i ślady wbitych w ziemię zaostrzonych, drewnianych słupów. Badanie węglem C-14 pozwoliło określić ich wiek na lata 1640-1690. Ułożenie słupów wskazuje na to, że nie mogły one spełniać funkcji obronnych. Przemieszczając się dalej na południe archeolodzy odkryli ślady, które mogłyby świadczyć o nawodnieniu fosy. - W naszym 18-metorwym wykopie, który opadał w kierunku ulicy Biskupa, trafiliśmy się na glinę, której kolor może mówić o tym, że w fosie była woda - tłumaczy Grzegorz Mądrzycki. - Trudno jednoznacznie określić czy w rzeczywistości osiągnęliśmy dno fosy i czy ulica Biskupa, do której prowadziliśmy badania jest jej zewnętrznym wałem - dodaje archeolog. Do tej pory nikt jeszcze nie odkrył zewnętrznego wału fosy, którym mogłaby być ulica Biskupa. Ryciny Wehrnera również nie uwzględniają tego elementu na planach miasta.

W trakcie wykopalisk archeolodzy natknęli się na 1260 części naczyń ceramicznych, z czego blisko setka pochodzi z XIV-XVI wieku. Odkryto również fragmenty pieców kaflowych, porcelany i szkła. Wśród znalezionych przedmiotów jest też fragment nożyka żelaznego w rogowej oprawie i część podkówki do buta. Archeolodzy wykopali też kamienne żarno.
autor i foto: lp
źr: http://www.tuzory.pl 28.02.2011


Skarby ulicy Murarskiej

Ponad 1260 fragmentów zabytkowych przedmiotów znaleźli archeolodzy podczas wykopalisk na posesji przy ul. Murarskiej 33. Grzegorz Mądrzycki i Ilona Smajek z firmy archeologicznej z Oświęcimia przedstawili wyniki badań na konferencji historycznej z okazji urodzin miasta, 24 lutego.

Kiedy w zeszłym roku na Murarskiej zburzono dwa budynki, żorscy muzealnicy wystosowali wniosek do Urzędu Miasta z prośbą o fundusze na wykopaliska. - Nadarzyła się świetna okazja, żeby zbadać teren – mówi Jan Delowicz z muzeum. Znalazło się 12 tys. zł, które wystarczyły na prace tylko na jednej posesji. Badania na parceli przy Murarskiej 33, gdzie stał wcześniej budynek z początku XIX wieku, prowadzone były późną jesienią, w listopadzie. Archeolodzy wykonali wykopy na długości 18 metrów wzdłuż całej parceli, na głębokość nawet do 4,5 metra w niektórych miejscach. Natknęli się na przebieg fosy i tym samym potwierdzili przypuszczenia historyków, że mur obronny miasta, z cegieł którego po 1807 roku wybudowano domy przy Murarskiej, umiejscowiony był prawdopodobnie w osi jezdni.

Znaleziska z głębi ziemi
Teren wykopalisk, badacze podzielili na trzy części, każda dostarczyła innych odkryć. Tuż przy ulicy, około 115 cm poniżej jej poziomu, oczom archeologów ukazał się fragment ściany budynku z cegieł gotyckich, tzw. palcówek, uzyskanych z rozbiórki muru obronnego. - Materiał został na pewno wtórnie wykorzystany, o czym świadczy inny, niż w zabudowie obronnej, układ cegieł – wyjaśniał na konferencji Grzegorz Mądrzycki. - Mury zakazano rozbierać dopiero w XIX wieku – dodał. W wykopach znaleziono fragmenty ceramiki, metalowych przedmiotów i skorupy naczyń, datowane na okres XV-XVIII w. Archeolodzy natknęli się na około 20 wgłębień w ziemi o średnicy 4-10 cm, w których znaleźli kawałki drewna. - Sądzimy, że w dołkach były niegdyś wetknięte słupki, służące za palisadę – mówił Grzegorz Mądrzycki. Ze względu na brak widocznych słoi, datowanie drewna nie mogło zostać wykonane metodą dendrochronologiczną. Kawałki materiału poddano badaniu węglem C14. - Ustaliliśmy, że palisada pochodziła z XVII wieku. W jednej z części terenu, badacze dokopali się do ceglanej posadzki, stanowiącej niegdyś podłoże piwniczki, w której mieszkańcy przechowywali żywność. W odległości siedmiu metrów od chodnika, ukazała się krawędź fosy. Badania poprowadzono na głębokość 2,5 metra. - Nie jesteśmy pewni, czy dotarliśmy do jej dna, czy tylko do półki. Wątpliwości rozwiałyby dalsze badania, pociągnięte kilkanaście metrów dalej, w stronę ulicy Biskupa, których nie możemy wykonać. Znajduje się tam inna, prywatna posesja – wyjaśniał archeolog. Rzeczywiste dno, jak uważa badacz, kryje w sobie jeszcze starsze przedmioty. - Do fosy wrzucano dosłownie wszystko. To kopalnia zabytków – zgadza się Tomasz Górecki z Muzeum Miejskiego, który prowadził spotkanie.

Wśród znalezisk z zasypiska fosy, są m.in. dobrze zachowany 15-centymetrowy żelazny nożyk w rogowej oprawie, fragmenty kafli piecowych, metalowa część mocująca koło, a także znaleziony w warstwach przydennych kuty gwóźdź i podkówka do buta, leżąca w jednej z młodszych warstw. - Największym zabytkiem jest górna część kamiennego koła żarnowego – wymieniał Grzegorz Mądrzycki. Archeolog podkreślił, że wykopaliska przyczynią się do poznania średniowiecznych dziejów miasta. - Odnaleźliśmy fragment naszej historii – dodał Tomasz Górecki. Przypomnijmy, że gdy archeolodzy odkrywali kolejne zabytki, na sąsiedniej posesji od początku lata budowano dom, bez uprzedniego przeprowadzenia badań. Właściciel terenu, bez zgody Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, na własną rękę zatrudnił archeologa, który zezwolił na budowę domu.

Po sąsiedzku...
Projekt budowlany został zaopiniowany przez konserwatora zabytków i przyjęty przez inspektora nadzoru budowlanego. - Konserwator dodał jednak klauzulę, że prace budowlane należy wykonywać pod nadzorem archeologicznym, po uzyskaniu na niego pozwolenia – wyjaśniał nam wówczas Andrzej Brocki, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego. 2 czerwca 2010 roku, wybrana przez właścicielkę posesji archeolog złożyła wniosek o taki nadzór. Konserwator Zabytków, na podjęcie decyzji miał 30 dni. - We wniosku o nadzór na Murarskiej brakowało załączników, dlatego proces się wydłużył. Jednak po uzupełnieniu braków, zezwolenie na pewno wydalibyśmy przed upływem 30 dni od złożenia wniosku – informował Jacek Pierzak z biura Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Archeolog nie czekała jednak na wydanie pozwolenia i przystąpiła do prac. - To prawda, że popełniła błąd. Często jest tak, że archeolodzy są pod presją inwestora, który nie chce czekać. Wierzę, że miała dobre intencje – podkreślał Jacek Pierzak. - Pani archeolog przeprowadzała badania w tym samym czasie, co robotnicy kopali fundamenty. Popatrzyła tylko i podbiła pieczątkę pod oświadczeniem, że nie ma w tym miejscu materiału zabytkowego – wspomina Tomasz Górecki.

Pani archeolog nie stwierdziła obecności materiału badawczego, więc inwestor rozpoczął budowę. W świetle rezultatów badań przy Murarskiej 33, Tomasz Górecki jest oburzony takim obrotem sprawy. - Jestem pewien, że solidne badania pod kierunkiem rzetelnego archeologa przyniosłyby kolejne odkrycia. Nie mówiąc już o tym, że nie można nawet zacząć prac archeologicznych, dopóki nie ma na nie pozwolenia. Prowadzenie wykopalisk w tym miejscu już nigdy nie będzie możliwe. - Wszystko przeorali koparką. Warstwa gleby, która mogła kryć cenne zabytki, została nieodwracalnie zniszczona. Zarzuty niekompetencji w stosunku do pani archeolog odpiera Jacek Pierzak. - To uczciwa archeolog. Nie można twierdzić, że powinna coś znaleźć tylko dlatego, że jest to zabudowa staromiejska – podkreślał podczas rozmowy z nami ponad pół roku temu. - Zburzony dom zbudowano na fundamentach innego, więc warstwy ziemi zostały tam już przekopane.

Nie pierwsze wykopaliska
W 1998 roku, na ul. Murarskiej 25, w miejscu oddalonym od wspomnianych posesji o około 20 metrów, również przeprowadzono wykopaliska. - Także wtedy badacze natknęli się na fosę i nie znaleźli fundamentów murów obronnych – podkreśla Tomasz Górecki. Dzięki temu, że działka na przestrzeni lat nie była naruszona w dużym stopniu, zakres wykonanej 13 lat temu pracy badawczej był imponujący. Archeolodzy dotarli wtedy do niespodziewanej ilości znalezisk. 2131 eksponatów, ze względu na ówczesny brak muzeum w Żorach, które otwarto dopiero w 2000 roku, zasiliło zbiory muzeum w Wodzisławiu. - Jak tylko będziemy mieć większą siedzibę, skierujemy prośbę do wodzisławskiego muzeum o przekazanie nam eksponatów w depozycie – zapowiada muzealnik. - Nie jest to łatwe, bo zgodę musi wyrazić Minister Dziedzictwa Narodowego. Pracownicy żorskiego muzeum nie ukrywają, że jeśli tylko w osi Murarskiej wykonywane będą jakieś remonty, chcieliby przeprowadzić sondażowe badanie, celem wykrycia przebiegu murów obronnych. - Jest gdzie i co badać. Wystarczy tylko dać nam szansę – mówi Tomasz Górecki.
autor:Patrycja Cieślak-Starowicz
źr: http://www.zory24.pl 09.03.2011

zdj: arch. Muzeum Miejskiego

Ceglana posadzka piwniczki

Ściana domu z cegły gotyckiej

Ślady po wbitych palikach

 



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

carrollus Wysłany: 14 Lis 2011 11:49  

Tour de' Żory. październik 2011.
Zaczynamy przy kościele. Od strony starego cmentarza mamy zachowany spory kawał muru.

Drugi fragment przy ul. Bramkowej obok parkingu.

I kolejny, niepozorny na podwórzu przy ul. Garncarskiej



   
OdpowiedzCytat
Udostępnij: