
Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska
Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)
miasto w powiecie bieruńsko-lędzińskim
W X-XI wieku istniał tu otoczony palisadą i niewątpliwie posiadający wieżę obserwacyjną gródek obronny mający za zadanie chronić kupców przeprawiających się przez rzekę. Gródek stożkowaty figuruje na liście zabytków województwa śląskiego. Na jego szczycie stoi obecnie XIX-wieczna kapliczka św. Jana Nepomucena.
Kopiec jest sztucznie usypanym tworem stozkowatym o charakterze obronnym. Jest wysoki na 5,5m i ma podstawę zblizoną do czworoboku o wymiarach 34x32m i zaokrąglonych narożach. Górna powierzchnia korony kopca posiada lekkie wybrzuszenie w formie owalnej o wymiarach 18x12m. Archeologicznie kopiec był badany tylko w 1933 roku. Wzgórze kopcowe z gródkiem prawdopodobnie mogła otaczać palisada, fosa, wał obronny, a być moze nawet most zwodzony. W przypadku tego gródka wybór miejsca nie był przypadkowy. Był on trudno dostępny, bowiem broniły go moczary oraz rozlewsika rzek Mlecznej i Gostyni. Gródek stał się czasem ośrodkiem władzy i centrum administracyjnym terenu jako siedzina kasztelana, który nosił tytuł komesa. Według niektórych hipotez bieruńskim komesem był w 1295 roku był Urban z Lędzin. (źr:"Kopce w krajobrazie kulturowym Polski",Grzegorz Gil)
Bieruń otrzymał prawa miejskie w 1387 od księcia opawsko-raciborskiego Jana II Żelaznego. Akt ten polegał na nadaniu praw wójtowskich Kusowiczowi za jego długoletnią wierną służbę. O istnieniu na obszarze miasta osadnictwa świadczą wzmianki zamieszczone w dokumentach, na przykład o Ścierniach z 1272, Bijasowicach z 1360, Bieruniu z 1376.
Do 1551 własność Piastów śląskich, od 1327 pod zwierzchnictwem Czech jako lenno. Od 1743 w państwie pruskim i utrata praw miejskich.
------------------------------------------------------------
artykuł na temat obiektu z dziennika Zachodniego
18.04.2008 Jolanta Pierończyk - POLSKA Dziennik Zachodni
Bieruń: Prastary kopiec dostępny jest tylko raz w roku
Bieruń ma szansę wysunąć się na czoło ciekawych na Śląsku miejsc do zwiedzania. Wprawdzie nie ma zamku czy chociażby malowniczych ruin, ale ma coś nie mniej atrakcyjnego, jeśli nawet nie bardziej cennego: kopiec, który jest starszy niż samo miasto. Jeden z kopców pogródkowych, w jakie obfitowały Górny Śląsk, Opolszczyzna i Wielkopolska.
- Otoczony był wodą - mówi Jan Wieczorek, radny miejski, wskazując na miejsca, które oparły się zabudowie. - Z jednej strony było to stare koryto Mlecznej, z drugiej potok stawowy. W tym miejscu tworzyły się rozlewiska na tyle płytkie, że kupcy bez trudu mogli się przeprawić na drugą stronę. Tędy prowadził bowiem ważny szlak solny z Krakowa do Wrocławia. Takie gródki jak nasz miały za zadanie chronić kupców w takich miejscach, gdzie najłatwiej było na nich napaść, czyli tam, gdzie przeprawiali się przez rzekę. Tutaj mogli też wymienić konie lub przenocować. Dlatego rozmieszczano je mniej więcej w odległości jednej doby drogi od siebie. Kolejne były w Pszczynie i w Mikołowie.
Bieruński gródek miał niewątpliwie wieżę obserwacyjną i na pewno był otoczony palisadą. Jego istnienie szacuje się na X-XI wiek. - Wyliczyliśmy to stąd, że w akcie z 1387, na mocy którego niejaki Kussowicz otrzymał od księcia Jana II Żelaznego wójtostwo w Bieruniu, zapisano, iż może sobie odbudować gródek - opowiada Wieczorek. - Znaczy to, że w XVI wieku już go nie było. A skoro był drewniany, to musiało upłynąć 200-300 lat, by po drewnie niewiele pozostało.
Bieruński kopiec figuruje na liście zabytków województwa śląskiego. Niestety, wznosi się na terenie prywatnym i nie można go udostępnić turystom. Tylko raz w roku, na jedno z nabożeństw majowych można tam wejść. Na szczycie stoi XIX-wieczna kapliczka św. Jana Nepomucena, patrona mostów, dróg, brodów, stawów i źródeł, a także opiekuna tonących i spowiedników.
Miasto próbowało odkupić teren z kopcem, ale właściciele nie zdecydowali się na sprzedaż. Powstał więc inny pomysł uczynienia z kopca jednej z głównych atrakcji Bierunia: usypać nowy, nieopodal historycznego, na miejscu, gdzie niegdyś kupcy przeprawiali się na drugą stronę rzeki.
- A na szczycie można by zrekonstruować dawną warownię - mówi radny. - W niej zaś stworzyć coś na kształt muzeum, z makietami, zdjęciami i opisami istniejących lub nieistniejących kopców, z mapką ukazującą ich rozmieszczenie na obecnych i dawnych ziemiach polskich.
Czegoś takiego nie ma chyba w całym kraju. Bieruń mógłby awansować do rangi ośrodka wiedzy o tym prastarym systemie budownictwa obronnego.
Gdyby udało się wznieść nowy kopiec, a na nim stworzyć muzeum, zdecydowanie na atrakcyjności zyskałby planowany szlak historyczny od Orlej Górki, gdzie prawdopodobnie oddawano hołd starosłowiańskiemu bogowi Perunowi, przez XVI-wieczną grobel, XVII-wieczny kościółek drewniany św. Walentego, studnię Kadłub aż po żydowski kirkut.
Zarówno nowy kopiec z niezwykłym muzeum historii kopcowych warowni, jak i historyczny szlak uwzględniający najstarsze, najbardziej tajemnicze i osobliwe zabytki Bierunia zostały zapisane w strategii rozwoju miasta.
Jan Wieczorek, pomysłodawca wielu projektów zapisanych w strategii rozwoju miasta, przed płotem, za którym wznosi się historyczny kopiec. Fot. Jolanta Pierończyk

fryta1z Wysłany: 20 Mar 2009 18:57
Gródek w całej swej okazałości:)


Co do pomysłu tego pana aby usypać jeszcze jeden gródek i zrobić muzeum kopców to moim zdaniem paranoja.

carrollus Wysłany: 15 Cze 2012 16:29
Kwiecień 2012
