Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska

Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)

Opowieści z krypty
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Opowieści z krypty


(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

W historii współczesnej Litwy – outsiderzy, w popularnej wersji polskiej historii zaklętej w literaturze – zdrajcy. Radziwiłłowie protestanci, z których wywodziła się królowa Barbara Radziwiłłówna, po 400 latach doczekali się uroczystego pogrzebu.

Było to jedno z większych archeologicznych wydarzeń, które wpisały się w obchody Millenium Litwy. Odkrycie zostało okrzyknięte jednym z największych badawczych sukcesów ostatnich dziesięcioleci na Litwie. Szczątki Mikołaja Radziwiłła Czarnego i Mikołaja Radziwiłła Rudego – brata królowej Barbary Radziwiłłówny oraz sześciu ich krewnych odkryto w podziemiach zrujnowanego kościoła w Dubinkach. Siedziba protestanckiej gałęzi familii Radziwiłłów, jedno z politycznych centr Wielkiego Księstwa Litewskiego, od wielu wieków było zapomniane. Odkrywana na nowo miejscowość leży 50 km od Wilna, na półwyspie (dawniej wyspie), w ramionach najdłuższego litewskiego jeziora Asveja.

Kości Radziwiłłów poddane zostały wieloletnim badaniom.

Radziwiłłowie zajmowali najwyższe urzędy w Wielkim Księstwie Litewskim. Właściciele olbrzymich majątków ziemskich szczycili się książęcym tytułem. Przez ponad 300 lat piastowali urząd wojewodów wileńskich – stanowisko to można porównać do funkcji współczesnego premiera.

Założycielem kalwińskiej linii rodu był Mikołaj Radziwiłł Rudy (1512 – 1584), kanclerz wielki litewski, hetman, wojewoda trocki i inicjator małżeństwa swojej siostry Barbary z polskim królem Zygmuntem Augustem. Dubinki za jego czasów były jednym z najważniejszych ośrodków reformacji na Litwie.

Odkrycie zakończyło się uroczystą ceremonią pogrzebową, do której doszło w 2009 r. Celebrowano ją z udziałem wojska i najwyższych oficjeli państwowych. Stawili się zaproszeni potomkowie rodu Radziwiłłów, żyjący w Polsce. Spolonizowani magnaci przywracani są litewskiej historycznej pamięci.

Wieloletnie dyscyplinarne badania prowadzone były na Wzgórzu Zamkowym. Początkowo uwaga badaczy koncentrowała się na miejscu zrujnowanego kościoła, następnie obiektem badań stał się zamek z XV-XVII w., gdzie wykopaliska trwają do dziś.

– Historia tego miejsca jest bolesna – stwierdza prof. Rimantas Jankauskas, antropolog z Uniwersytetu Wileńskiego.

Pierwszy kościół – katolicki - ufundował tu książę Witold. – Byliśmy niezmiernie ciekawi, dlaczego postawił tu świątynię i jak wyglądała ta pierwsza budowla – mówi prof. Albinas Kuncevičius, archeolog z Uniwersytetu Wileńskiego.

Dubinki weszły w posiadanie rodu Radziwiłłów w końcu w. XV. Na początku XVI w. Radziwiłłowie wznieśli tu kościół murowany, z cegły i kamienia, który był już świątynią protestancką. Kościół był trzykrotnie przebudowywany.

Po „potopie szwedzkim ” w 1655 r. Rosjanie zniszczyli kościół. Szczątki dawnych właścicieli zostały wyrzucone z grobów i rozrzucone wokół kościoła. Istnieją zapiski mówiące, że w 1656 r. lokalni urzędnicy zebrali walające się kości i złożyli w trumnach, składając na powrót w kościelnych podziemiach. W 1680 r. groby wciąż tam były.

Ród panujący na Birży i Dubinkach wymarł w XVII w. Dubinki wyludniały się, gdyż kurczyła się kalwińska społeczność wyspy na jeziorze. Kościołem nikt się nie opiekował. – Wszystko wskazywało więc, że w kryptach kościoła wciąż znajdować się muszą Radziwiłłowie – mówi prof. Jankauskas.– Ostatnie szczątki zostały pochowane w 1621 r. Po tej dacie już nikt nie był grzebany w kościele. Wiadomo też było, iż przynajmniej dwukrotnie ciała były przenoszone i powtórnie chowane.

Janusz Radziwiłł

Ostatni raz próbowano odszukać groby w 1735 r., co jednak spełzło na niczym.

Do pierwszych wykopalisk w tym miejscu doszło w 1939 r. Apsyda kościoła miała jeszcze wówczas sklepienie. – Gdy wkroczyliśmy tu w 2004 r., ruiny kościoła zrównane były z ziemią – opowiada prof. Kuncevičius. – Szukaliśmy panteonu Radziwiłłow. Nie mieliśmy jednak pojęcia, czy szczątki zachowały się.

W samym kościele kryło się wiele szkieletów. Jedni pochowani byli w porządku antropologicznym, inne ciała zachowały się częściowo (pochówki uległy zniszczeniu podczas przebudów kościołów, gdy ingerowano w podłogę i fundamenty świątyni), a jeszcze inne były przemieszane. Uwagę badaczy przykuł pochówek w centrum dawnego kościoła, w miejscu, gdzie stał „Boży Stół” – odpowiednik ołtarza w kościele katolickim. Archeolodzy natrafili na skrzynię. Były w niej zebrane kości. – Znaleźliśmy 8 szkieletów częściowo zachowanych. Były to czaszki, kości długie i miednicy. Zostały zdeponowane w drewnianej obstawie wielkości ok. 120 cm i szerokości 50 cm – tłumaczy prof. Kuncevičius. – Sygnałem dla nas był fakt, że ktoś chciał uchronić je przez zniszczeniem, zebrał i usadowił w centralnej części kościoła.

Kości trafiły do laboratorium profesora Jankauskasa. Przez 4 lata trwało naukowe dochodzenie i identyfikacja zmarłych. Grupa archeologów, antropologów, historyków i krytyków sztuki pracowała nad ustaleniem tożsamości szczątków znalezionych w podziemiach nieistniejącego kościoła.

– Według listy w świątyni powinny znajdować się ciała: Radziwiłła Rudego, Anny Sobkówny, pierwszej żony Krzysztofa Radziwiłła „Pioruna”, Heleny Chlebowicz, żony Mikołaja Radziwiłła, Janusza Radziwiłła, wnuka Radziwiłła Rudego, Mikołaja Radziwiłła Czarnego i jego żony Elżbiety Szydłowieckiej. Szukaliśmy mniej więcej ośmioro ludzi. Spis nie był jednak dokładny – tłumaczy prof. Jankauskas.

Kości nosiły ślady szczurzych zębów. To dowód na to, że wcześniej złożone były w sarkofagach. Szczury nie wchodzą w ziemię, potrafią jednak „zadomowić się” w kryptach. To była pierwsza wskazówka, iż mogą to być Radziwiłłowie.

Jedno z podstawowych badań dotyczyło określenia płci. Antropolodzy, podczas szczegółowych dociekań rozpoznali 8 osobników: dwie kobiety i 6 mężczyzn. – Co przyciągnęło moją uwagę to wiek tych czaszek. Był zaawansowany – tłumaczy prof. Jankauskas. – Próbowaliśmy też określić, co jedli. Mieli lepsze uzębienie od innych pochowanych, a ich menu odbiegało od przeciętnej.

Trwała szaleńcza praca, przypominająca szczegółowe historyczne śledztwo. Badacze docierali do wszelkich możliwych świadectw, inwentarzy, korespondencji. Badane były dostępne źródła. – Przeszukaliśmy archiwa m.in. w Warszawie – mówi prof. Jankauskas. – Łączyło się z tym poszukiwanie portretów, najbardziej autentycznych podobizn zmarłych. W celu zidentyfikowania wymieszanych szczątków, zebraliśmy całą ikonografię Radziwiłłów. To była działka antropologów i historyków sztuki.

– Portrety, do których dotarliśmy, szczególnie kobiet, nie odzwierciedlały rzeczywistości, były raczej wykreowane – mówi prof. Kuncevičius. – Idealistyczne malowane wizerunki, ukazywały charakter artysty, nosiły piętno stylu epoki. Należało więc być bardzo ostrożnym.

Naukowcy analizowali czaszki w kontekście tych portretów. Wizerunki uzyskane na podstawie czaszek nakładane były na dostępne malowidła; to tzw. impozycja. W dochodzeniu sądowym uznawana jest za tzw. dowód miękki, który może być użyty do wykluczenia tożsamości. W większości wypadków, mimo zbyt wydłużonych twarzy – wizerunek uzyskany na podstawie czaszek zgadzał się mniej więcej z portretami z epoki. Pozycja ust, nosa, uszu – artysta starał się utrzymać podstawowe proporcje.

Zniszczony kościół krył panteon rodu

Śledzono też wnikliwie życiorysy bohaterów. Przykładowo Elżbieta Szydłowiecka była córką kasztelana Krakowa. Poślubiła Radziwiłła Czarnego w wieku 15 lat. Umarła mając 29 lat. Wydała na świat dziewięcioro dzieci. Badane kości jednej z kobiet pasowały do tego wizerunku.

Przeprowadzone zostały szczegółowe analizy kości, które pozwoliły na ustalenie, iż czaszka nr 6 należała do Radziwiłła Czarnego. Wiadomo było, iż był korpulentnym mężczyzną, narzekał na zdrowie, męczyły go bóle powodowane przez podagrę. Była to choroba stawów związana m.in. z dietą. Dotykała szczególnie ludzi otyłych. Wśród mężczyzn ok. 40 lat, pochodzących z wyższych warstw społecznych, występowała powszechnie. – Oględziny szkieletu naznaczonego śladami tej choroby wskazują, iż zidentyfikowaliśmy go – potwierdza szef zespołu wileńskich antropologów.

Niemałym orzechem do zgryzienia były badania genetyczne. – Większość jest przekonana, że takie badania rozwiązują wszelkie problemy. Jednak na początku byłem bardzo sceptyczny – opowiada prof. Jankauskas. – Było mnóstwo problemów z wyizolowaniem DNA.

Kości były zanieczyszczone. Badania przeprowadzone zostały w dwóch laboratoriach, m.in. w wileńskim i wrocławskim. Określenie płci tą metodą zgadzało się. Potwierdziło wcześniejsze supozycje badaczy, że wśród pochowanych znajdowały się 2 kobiety.

– To wszystko współgrało – kontekst archeologiczny, dane historyczne, paleopatologiczne, wykluczenie tożsamości czaszek, portrety uzyskane na podstawie budowy czaszek etc. – podsumowuje prof. Jankauskas. – Nic więcej nie mogliśmy zrobić dla ustalenia tożsamości odkrytych szczątków. To byli rzeczywiście Radziwiłłowie.

Ostatnim aktem był uroczysty powtórny pochówek dawnych właścicieli Dubinek. Cynowy sarkofag stanął w tym samym miejscu, gdzie kości zostały znalezione. Wieńczy go biała marmurowa tablica. Grób został umieszczony tak, że będzie możliwe jego otwarcie, gdyby pojawiły się nowe dowody wymagające zbadania. Miejsce pamięci okala biały fundament, który odzwierciedla zarys bryły nieistniejącego już świątyni. Porośnięte lasem i otoczone wodą wzgórze przypomina uroczysko. Trzeba niemałej wyobraźni, by z tego dzikiego miejsca wyczarować tętniącą niegdyś życiem, świetną siedzibę litewskich magnatów, którzy w kościele na wzgórzu stworzyli swój panteon.

Radziwiłłowie, których szczątki odkryte zostały w miejscu danego kościoła i powtórnie pochowane w Dubinkach:

Mikołaj Radziwiłł Rudy (1512-1584);
Mikołaj Radziwiłł Czarny (1515-1565);
Elżbieta Szydłowiecka (1533-1562), żona Radziwiłła Czarnego;
Mikołaj Radziwiłł(ok. 1546-1589), syn Mikołaja Radziwiłła Rudego;
Helena Chlebowicz (zm. 1583), żona Mikołaja Radziwiłła;
Janusz Radziwiłł (1579-1620), wnuk Mikołaja Radziwiłła Rudego;
Katarzyna Anna Sobkówna (zm. 1578), pierwsza żona Krzysztofa Radziwiłła „Pioruna”;
Mikołaj Radziwiłł (1575-1577) wnuk Mikołaja Radziwiłła Rudego.

autor: Joanna Orłowska-Stanisławska
źr: Archeologia Żywa 2010-10-21



   
Cytat
Udostępnij: