
Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska
Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)
Odbudowa Pałacu Saskiego może zacząć się dopiero po 2013 roku, gdyż ratusz zamierza szukać oszczędności w wieloletnim planie inwestycyjnym właśnie kosztem Saskiego. Co stanie się z odkopanymi piwnicami pałacu? - Można je zasypać - radzi architekt projektujący odbudowę.
Od kwietnia nad nowym projektem pracują architekci z Polsko-Belgijskiej Pracowni "Projekt". Teoretycznie budowa gmachu miała się zacząć na jesieni przyszłego roku. Jednak wszystko wskazuje na to, że się nie zacznie. Ratusz bowiem musi szukać pieniędzy na most Północny, który zamiast początkowo planowanego pół miliarda złotych pochłonie 1,2 mld. Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent miasta, zarekomendował radnym skreślenie m.in. Pałacu Saskiego wraz z Pałacem Brühla i kamienicami przy ul. Królewskiej. Na ten cel w wieloletnim planie inwestycyjnym miasta do 2012 r. zapisane było ponad pół miliarda złotych. Decyzję radni mają podjąć na czwartkowej sesji. Jeżeli się zgodzą, będzie to oznaczać, że przez pięć lat na pl. Piłsudskiego nie zacznie się żadna budowa.
- Trudno sobie wyobrazić, żeby na tak długo w tym miejscu został parkan i średnio estetyczne blaszane szałasy osłaniające piwnice - przyznaje Paweł Barański, dyrektor Stołecznego Zarządu Rozbudowy Miasta, który nadzoruje przygotowania do odbudowy Pałacu Saskiego. - Moim zdaniem wtedy należałoby stanąć na głowie, żeby przykryć czymś piwnice, położyć płyty posadzki placu i usunąć ogrodzenia sprzed Grobu Nieznanego Żołnierza jeszcze przed uroczystościami państwowymi z okazji święta 11 listopada.
- Jeżeli nie rezygnujemy z odbudowy pałacu całkiem, tylko na jakieś trzy-cztery lata, to nie ma co robić wielkich mecyi - uważa Adam Wagner, architekt z pracowni Projekt. - Piwnice trzeba po prostu zasypać piaskiem. To będzie rozwiązanie bezpieczniejsze niż cokolwiek innego.
- Najlepiej byłoby, żeby te najcenniejsze części przykryć tak, żeby można było prowadzić ich konserwację. Powinno się ją zacząć już w przyszłym roku - przekonuje Ryszard Cędrowski kierujący pracami zespołu archeologów. - Przy zasypywaniu i odkopywaniu narobi się tylko więcej szkód.
- Skoro już piwnice zostały uznane za zabytek, to bez sensu byłoby je zasłaniać, przynajmniej część posadzki powinna być z pleksi czy szkła - uważa dyrektor Barański. - Tylko że skoro rezygnujemy z odbudowy ze względu na koszty, to nie wchodzą w grę zabezpieczenia tymczasowe np. za 50 mln.
- To musiałoby być zbrojone szkło. Takie płyty kosztują ok. 3 tys. zł za m kw. - mówi Tomasz Brzostek z firmy Poli-Glas. Wykopaliska mają 6,5 tys. m kw. Najcenniejsze fragmenty piwnic, te, które dziś przesłonięte są blaszanymi daszkami, zajmują ok. 700 m. Oznaczałoby to, że szklana posadzka tylko nad najstarszymi podziemiami kosztowałaby ok. 2,1 mln zł. Do tego trzeba by jeszcze doliczyć cenę rusztu, na którym by spoczęła.
Źródło: Gazeta Wyborcza Warszawa, 04.07.2008
Przygotowania do odbudowy Pałacu Saskiego kosztowały 15,6 mln zł
Na przygotowania do odbudowy Pałacu Saskiego w Warszawie, z której ostatecznie władze stolicy się wycofały, wydano 15,6 mln zł - poinformował dyrektor biura rozwoju miasta Janusz Kulik.
Fundamenty Pałacu Saskiego, Fot. Aleksander Prugar / AG
Podczas obrad Rady Warszawy przedstawiciele Ratusza wyjaśniali powody zaniechania rekonstrukcji Pałacu Saskiego na pl. Piłsudskiego. Pieniądze te wydano m.in. na prace archeologiczne i zabezpieczenie terenu, projekt koncepcyjny pałacu oraz wycinkę drzew.
Przedstawiciele opozycyjnego klubu radnych PiS skrytykowali prezydent Warszawy Hannę Gronkiewicz-Waltz za to, że wycofała się z zapowiedzi odbudowy pałacu.
Z kolei zastępcy prezydenta miasta - Andrzej Jakubiak i Włodzimierz Paszyński odpierali te zarzuty, podkreślając, że poniesione koszty to efekt błędnych decyzji urzędników za czasów, gdy prezydentem stolicy był Lech Kaczyński.
W styczniu władze Warszawy rozwiązały umowę z wykonawcą projektu i odbudowy Pałacu Saskiego firmą Budimex-Dromex. Miasto miało rozpisać nowe przetargi na projekt i obudowę Pałacu, który miał w przyszłości stać się siedzibą władz miasta.
Umowę rozwiązano za porozumieniem stron bez sankcji karnych dla żadnej z nich "w wyniku wystąpienia przesłanek niezależnych od stron". Odstąpienie od umowy okazało się konieczne ze względu na wpisanie piwnic pałacu Morsztynów i Pałacu Saskiego do rejestru zabytków.
Decyzją stołecznego konserwatora zabytków piwnice te zostały zasypane piaskiem, po wcześniejszym ich zakonserwowaniu. Planowane na odbudowę pałacu pieniądze miasto zamierza przeznaczyć na budowę Mostu Północnego.
Odsłonięto jedynie fundamenty
Pałac Saski, wzniesiony w 1724 r. w wyniku rozbudowy wcześniejszego pałacu Morsztynów i przebudowywany w XIX i XX w., został zniszczony w czasie Powstania Warszawskiego w 1944 roku. Zachował się jedynie fragment kolumnady pałacowej z Grobem Nieznanego Żołnierza.
Władze Warszawy zdecydowały, że odbudują pałac przy Pl. Piłsudskiego w kształcie z 1939 r. Prace w tym kierunku rozpoczęto w 2006 r., a od 27 sierpnia do 22 grudnia 2006 r. trwały prace archeologiczne poprzedzające odbudowę. W efekcie odsłonięto pozostałości historycznej zabudowy zachodniej pierzei tego placu.
Archeolodzy przebadali teren pod niezachowanym budynkiem pałacu (z wyłączeniem gruntu pod ocalałą kolumnadą Pomnika Nieznanego Żołnierza) o powierzchni blisko 7 tys. m kw. Dzięki temu odsłonili m.in. dobrze zachowany kompleks piwnic datowanych na XVII w. Rozpoznano fundamenty ścian i piwnic pałacu Jana Andrzeja Morsztyna, znanego poety i zamożnego polityka. Archeolodzy natrafili także na starszą konstrukcję, tzw. wał wazowski z pierwszej połowy XVII w. Jest to ziemny nasyp obronny z fosą, który w tym miejscu osłaniał Warszawę od południa.
Projekt odbudowy Pałacu Saskiego zakładał wyburzenie dużej części zachowanych piwnic. W miejscu podziemnych korytarzy miały się znaleźć dwupoziomowe parkingi.
Tak miała wyglądać odbudowana zachodnia pierzeja placu Piłsudkiego. Na środku Pałac Saski, z lewej kamienice przy Królewskiej, z prawej (w głebi)- Pałac Bruhla. Fot. Jerzy Gumowski / AG
źr: Gazeta Wyborcza/PAP 2008-11-13