Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska

Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)

Chojnica - kościół ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Chojnica - kościół pw. ścięcia św. Jana Chrzciciela


(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Czcibor  Wysłany: 19 Sty 2013 16:10

Wielce się zdziwiłem, kiedy przeglądając dysk stwierdziłem, iż nie dysponuje żadnymi zdjęciami własnymi ruiny kościoła pod wezwaniem ścięcia św. Jana Chrzciciela w niestniejącej już wsi - Chojnicy. W związku z powyższym dziś się wybrałem na poligon, naprawić ten fakt.

Informacje o zabytku pochodzą z tablicy zamieszczonej na jej murze:

Cytat:
Kościół p.w. Ścięcia Św. Jana Chrzciciela został ufundowany przez Jana Przecławskiego wicewojewodę poznańskiego. Zakończenie pierwszego etapu budowy datowane jest na podstawie inskrypcji na rok 1531. Syn Jana - Andrzej Przecławski rozbudował kościół o kaplicę północną wraz z kryptą rodzinną.

Według autora inwentaryzacji architektonicznej - mgr inż. arch. Antoniego Kąsinowskiego "budowa głównej bryły kościoła przypada na okres późnego gotyku pod względem rozwiązań plastycznych (np. sklepienie gwiaździste z elementami żeber siatkowych), a pod względem warsztatowym na czas pełnego gotyku".

W latach 1720-1748 dokonano przebudowy barokowej kościoła, m.in. wzniesiono kaplicę, przebudowano zakrystię, wykonano wejście zachodnie, przemurowano okna zmieniając ich kształt.

W XIX wieku dokonano kilku konserwacji i remontów kościoła. W roku 1898 Gustaw von Treskow sprzedał Chojnice z przeznaczeniem na poligon szkoleniowy armii pruskiej, od której przejęła go w 1918 armia polska. W latach 30-tych XX wieku przeprowadzono ostatni remont chojnickiego kościoła w wyniku zarządzenia Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków Sztuki i Kultury w Poznaniu.

Kościół został zamknięty przez niemieckie władze wojskowe po włączeniu Chojnicy do poligonu artyleryjskiego, ale nie u legł zniszczeniu podczas wojny. W czerwcu 1947 ks. proboszcz T. Myszczyński pisał do Kurii Metropolitalnej -"komendant poligonu ppłk Wieleżyński oświadczył mi, że absolutnie nie gwarantuje całości kościoła w Chojnicy (...), wobec tego zupełnie bezcelowe jest zabezpieczenie i konserwowanie wspomnianego kościoła." W roku 1958 władze wojskowe pod naciskiem konserwatora wojewódzkiego dokonały wymiany części więźby dachowej, części pokrycia dachu i zamurowania wejść, oświadczając, iż dalszych robót nie przewiduje się. W roku 1974 Wojewódzki Konserwator Zabytków, wspierany społecznymi działaniami F. Jaśkowiaka i E. Zabłockiego, upominał władze wojskowe w sprawie ochrony obiektu.

W lutym 1976 r. F. Jaśkowiak poinformował wojewódzkiego konserwatora o zawaleniu się sklepień, a ten zlecił Pracowniom Konserwacji Zabytków wykonanie inwentaryzacji architektonicznej, której nie wykonano ze względu na brak zgody władz wojskowych na wejście na teren.

W grudniu 1993 roku na łamach lokalnej Gazety Sucholeskiej ukazał się apel ówczesnego sekretarza gminy Marka Woźniaka o ratowanie kościoła. W wyniku podjętych działań, przy życzliwości i pomocy władz wojskowych, przy poparciu wojewody poznańskiego i wojewódzkiego konserwatora zabytków, udało się wiosną roku 1994 oczyścić wnętrze kościoła z gruzu i rosnących w nim drzew. Prace wykonali archeolodzy, transport zapewniło wojsko. Wykonano również niezbędne prace budowlane przy grożącej zawaleniem wieży. Całość prac sfinansowała Gmina Suchy Las.

Do prac przy kościele powrócono w roku 2001, kiedy to Gmina Suchy Las na mocy umowy z władzami powiatu poznańskiego przeprowadziła pierwszy etap robót zabezpieczających, podczas którego wykonano pełne przemurowanie i zabezpieczenie dachówką korony murów.
Kolejny etap prac w roku 2002, został sfinansowany i zlecony przez samorząd powiatu poznańskiego i obejmował uzupełnienie groźnych ubytków w dolnych częściach murów, zamurowanie wyrwy w ścianie zakrystii oraz zamknięcie obu wejść kratami, w celu zabezpieczenia wnętrza kościoła przed dewastacją. W trakcie prac uporządkowano również otoczenie kościoła.


Krat opisanych powyżej już nie ma i słusznie. Jeszcze z 6-7 lat temu do środka przedostawałem się czołgając się przez małą dziurę w ścianie zakrystii. Dziś można spokojnie zwiedzać.



   
Cytat
Udostępnij: