
Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska
Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)
Pierwotny zamek, ufortyfikowany, z fosą, basztami i murami obronnymi powstał w Ujeździe w połowie XIII wieku i należał do biskupów wrocławskich. Rezydował w nim zarządca, ściągający podatki oraz dbający o bezpieczeństwo w okolicy. W XIV wieku biskup wrocławski zmuszony został do zburzenia fortyfikacji, po przegranej wojnie z księciem opolskim Bolkiem III. Król czeski Karol IV Luksemburski, ówczesny pan Śląska oraz senior Bolka III doprowadził do ugody, ale warunkiem miała być m.in. zniesienie warownego charakteru zamku. Zamek pozostał w rękach biskupów wrocławskich do 1428 - następnie przeszedł we władanie osób prywatnych. Obecny wygląd renesansowy jest skutkiem przebudowy z XVI wieku (ok. 1580). Kolejne przebudowy miały miejsce w XVII, XVIII i XIX wieku. Zamek zwrócony był ku wschodowi, gdzie znajdowała się główna brama wjazdowa - obecnie zamurowana. Ostatnimi właścicielami zamku (od 1843) była rodzina książęca Hohenlohe-Oehringen (Fürsten zu Hohenlohe-Öhringen und Herzöge von Ujest), których potomkowie nadal żyją w Niemczech. Resztki herbu rodu znajdują się nad zamurowaną bramą wjazdową. Kres świetności zamku nadszedł w styczniu 1945 podczas zdobywania miasta przez Armię Czerwoną - w czasie walk oraz bezpośrednio po nich zarówno renesansowa rezydencja jak i duża część miasta została spalona i zniszczona. Z zamku pozostały do dnia dzisiejszego resztki ścian z fragmentami zdobień. Ruiny są obecnie w coraz gorszym stanie i grożą zawaleniem.
Biskupia warownia w Ujeździe
Leżący nad Kłodnicą Ujazd był w średniowieczu warownym miastem biskupim otoczonym posiadłościami książąt opolskich
Ujazd nadał biskupstwu wrocławskiemu któryś z książąt piastowskich (być może był nim Bolesław Krzywousty) przed połową XII w. Dobre na ogół stosunki między biskupami wrocławskimi a książętami opolskimi pogorszyły się gwałtownie za czasów biskupa Przecława z Pogorzeli (1341-1376), który popadł w konflikt zbrojny z księciem opolskim Bolkiem III.
Konflikt ten został zażegnany przez cesarza i króla czeskiego Karola IV, który 17 lipca 1370 r. wydał w Pradze orzeczenie określające warunki pojednania zwaśnionych stron. Obie strony konfliktu, książę i biskup, zostały zobowiązane do uwolnienia wziętych w czasie wojny jeńców, a biskup miał ponadto cofnąć zastosowane przez siebie kary kościelne, a także niezwłocznie zburzyć wzniesione w czasie wojny fortyfikacje na terenie Ujazdu.
Fortyfikacje miejskie Ujazdu były sprzężone z miejscowym zamkiem, stanowiącym obronną siedzibę biskupów oraz prokuratorów biskupich. Zamek ów jest wielokrotnie wspominany w dokumentach z lat 1443, 1463 i 1465. Fortyfikacje nie uchroniły miasta przed zniszczeniem przez husytów, którzy w 1430 r. wtargnęli na tereny górnośląskie, zdobywając Gliwice oraz paląc następnie Bytom, Pyskowice, Toszek i Ujazd.
Miasto zmienia właścicieli
Okres wojen husyckich przyniósł Kościołowi wrocławskiemu wielkie kłopoty finansowe, związane w szczególności z ogromnymi kosztami działań wojennych, zniszczeniami wojennymi, koniecznością wykupu zamków zajętych przez załogi husyckie itp. Na tym tle doszło w XV w. do utraty przez biskupstwo wrocławskie bezpośredniej zwierzchności nad Ujazdem i dobrami ujazdowskimi. W 1443 r. borykający się z ciągłymi problemami finansowymi biskup Konrad odstąpił „nasze miasteczko Ujazd wraz z twierdzą” oraz całym przynależnym doń obszarem i powiatem (Weichbild), wszystkim wsiami itp. za sumę 5000 florenów księciu opolsko-głogóweckiemu Bolesławowi V Wołoszkowi, niedawnemu sprzymierzeńcowi husytów! Trudno chyba o bardziej osobliwy przykład ironii losu. Biskup zastrzegł sobie jednak prawo wykupienia Ujazdu.
W 1465 r., po uprzednim wykupieniu miejscowych dóbr z rąk Mikołaja I opolskiego, biskup Jodok z Rożemberku sprzedał klucz ujazdowski księciu oświęcimskiemu i gliwickiemu Janowi (Januszowi) IV. Również w późniejszym czasie biskupi wrocławscy uważali jednak nadal dobra ujazdowskie za swoją własność, pozostającą w posiadaniu książąt świeckich.
W latach 1524-89 Ujazd był miastem prywatnym w posiadaniu Dluhomilów z Bierawy. Późniejszymi właścicielami miejscowych dóbr byli m. in. Kochciccy, Praschmowie oraz książęta z rodu von Hohenlohe-Öhringen (do 1945 r.).
Pozostałości założeń obronnych
Ujazd został założony w miejscu odznaczającym się naturalnymi walorami obronnymi: na terenie ograniczonym z trzech stron przez doliny Kłodnicy oraz jej prawobrzeżne dopływy, Jaryszówkę i Jordan. Rzeka i oba potoki, opływające miasto od południa, wschodu i zachodu, wraz z ciągnącymi się w ich dolinach mokradłami, zapewniały naturalną obronę powstałego w XIII w. zespołu osadniczego, a obronę tę wzmacniały dodatkowo sztuczne założenia obronne.
Jak o tym świadczą wyniki badań archeologicznych, już w XIII w. powstał na terenie Ujazdu murowany zamek, usytuowany na północno-zachodnim skraju miasta, nieco powyżej Rynku, na wysokiej i stromej skarpie nad mokradłami w dolinie Jordanu. Być może już w XIII w., a może dopiero w czasach późniejszych, powstały także fortyfikacje wokół leżącego nieco niżej, na łagodnej pochyłości terenu, miasta. Regularność układu przestrzennego Ujazdu, założonego na planie zbliżonym do koła, zdaje się sugerować, że już od momentu lokacji miał on charakter miasta warownego, aczkolwiek najstarsze fortyfikacje miejskie mogły mieć charakter bardzo prymitywny. Być może miały one początkowo formę wału ziemnego z częstokołem i ciągnącą się na zewnątrz fosą.
Miejscowy zamek, służący pierwotnie biskupom wrocławskim i ich prokuratorom, był na przestrzeni około 600 lat stopniowo przebudowywany i rozbudowywany, z czym wiązała się również powolna zmiana jego charakteru - z budowli obronnej na wielkopańską rezydencję mieszkalną.
Najstarszą budowlę zamkową stanowiła prawdopodobnie czworoboczna wieża mieszkalno-obronna o długości jednego boku 8,5 m, wzmocniona w narożach przyporami. Zachodnia ściana owej wieży stała się w późniejszym czasie odcinkiem muru obwodowego, zamykającego przestrzeń na rzucie prostokąta o zaokrąglonych narożach. Zamek otaczały dwie fosy. W XIV w. w północno-zachodniej części zamku powstał dom mieszkalny.
W drugiej połowie XVI w. przebudowano zamek w stylu renesansowym. Kolejne przebudowy miały miejsce w 1660 r. oraz w XVIII w. Po ostatniej przebudowie, dokonanej w XIX w., po przejściu dóbr ujazdowskich w ręce książąt von Hohenlohe-Öhringen, zamek uzyskał historyzującą, manierystyczno-barokową formę pałacu. Od czasu spalenia w styczniu 1945 r. zamek pozostaje w ruinie. W murach zrujnowanej budowli tkwią relikty średniowiecznego zamku biskupów wrocławskich.
Brak jest, niestety, dokładniejszych informacji na temat fortyfikacji miejskich Ujazdu, sprzężonych z miejscowym zamkiem biskupim i opasujących miasto, jak można przypuszczać, na rzucie zbliżonym do koła. Można domniemywać, że zewnętrzny obwód obronny miasta miał formę wału ziemnego z częstokołem i poprzedzającą go fosą, natomiast obwód wewnętrzny mogły stanowić mury z basztami i bramami. Na zachowanej panoramie Ujazdu z lat 1536/1537 widoczne są mury miejskie z otworami strzelniczymi i niewielkimi, prostokątnymi basztami typu wykuszowego.
Na terenie miasta istniał prawdopodobnie jeszcze jeden obiekt obronny w postaci obronnej siedziby wójta o charakterze wieży mieszkalnej. Obiekt ów jest być może zobrazowany na zachowanej panoramie Ujazdu z lat 1536/1537, przedstawiającej m.in. stojącą w środkowej części miasta masywną, murowaną wieżę, na której szczycie znajduje się nieco szersza, drewniana izbica o przeznaczeniu obronnym, nakryta strzelistym dachem czterospadowym.
autor: Zbigniew Bereszyński
Źródło: Gazeta Wyborcza Opole 11.08.2009
Ruiny zamku w Ujeździe

carrollus Wysłany: 31 Sie 2011 8:00
Obiekt opuszczony, ogrodzony i niedostępny, choć na upartego można wskoczyć do wnętrza ruin przez któryś z otworów okiennych,które jakims cudem unikneły zapustakowania.
fot. sierpień 2011




byłem uparty
lato 2014














i nie moglem się oprzeć zrobieniu zdjęcia dwóm jedynym mieszkańcom zamku ![]()


giekaa Wysłany: 14 Wrz 2014 21:22
Widzę, że zbliżasz się wreszcie do Dolnego Śląska
carrollus Wysłany: 15 Wrz 2014 18:10
Wot, gieroj..! Gratulacje. Czy mnie się wydaje, czy wycieli trochę chaszczy od frontu?
Co do chaszczy to w porównaniu z Twoimi zdjęciami faktycznie było ich mniej. Już jakiś czas temu stwierdziłem, że szkoda mi czasu na odbijanie się od parkanów więc jeśli tylko na miejscu nie ma psa czy ciecia włażę.
Do dolnoślaskiego Grzesiu jeszcze trochę, skończę zachodniopomorskie, wielkopolskie. Potem lubuskie i opolskie i dopiero wtedy.
Nie licząc pojedyńczych obiektów to tu to tam w całej Polsce. Mam nadzieję, że przed emeryturą zdążę ![]()
carrollus Wysłany: 15 Wrz 2014 21:22
A właziłeś oknem, czy przez siatkę ![]()
Na moim pierwszym zdjęciu, za tablicą, wlazłem obok tego zielonego krzaczka na murze ponad ogrodzeniem
giekaa Wysłany: 10 Sty 2016 0:10
06 stycznia 2016


















Wejść na teren zamku można bez problemu. Wystarczy skręcić w prawo, idąc od kościoła (droga do stawów) i dojdzie się do ruin.