Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska

Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)

Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Głogówek


(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Głogówecki zamek położony jest w zachodniej części miasta, powyżej doliny Osobłogi. Dokładnej daty jego powstania nie znamy. Z prac archeologicznych wiemy, iż. na przełomie XIII-XIV wieku posiadali tu Opolscy Piastowie swoją warownię. Bolesław I władający księstwem opolsko-raciborskim traktował Głogówek jako drugą po Opolu siedzibę. W 1562r. w posiadanie jego wchodzi Jan Oppersdorff, który w przeciągu dziesięciu lat buduje tu okazałą rezydencję utrzymaną w stylu renesansowym. zachowaną częściowo do naszych czasów. Była to budowla trzyskrzydłowa, której środkowa część posiadała tylko jedno piętro, dwie boczne zaś już po dwie kondygnacje. Kolejny właściciel zamku- Jan Jerzy II, który nabył na własność głogóweckie dominium rozbudował obiekt, dodając środkowej części jedno piętro i dobudowując cztery wieże, które nadawały budowli charakter obronny. Tenże właściciel wybudował również basztę więzienną przylegającą do murów, zamykającą centrum miasta. Kolejna faza rozbudowy kompleksu przypada na czas rządów Jana Jerzego III, najwybitniejszego reprezentanta rodu Oppersdorffów. Ten dobudowuje skrzydło wschodnie tzw. zamku dolnego przylegające do kaplicy i zamykające obiekt tworzący już rodzaj czworoboku. Wiedzie doń brama wjazdowa, posiadająca pierwotnie dwa otwory-właściwą bramę, nad którą widnieje okazały portal z herbami rodowymi i mniejszą furtę przeznaczoną dla pieszych. Ponad bramą widnieje wieżyczka zegarowa. W lewym narożu tej części budynku znajduje się założona również przez Jana Jerzego III biblioteka o interesującym kolebkowym sklepieniu. Poszczególne jego pola zdobią elipsoidalne sztukaterie ujmujące 24 łacińskie paradoksy zaczerpnięte z ksiąg Nowego Testamentu. Te odnoszą się do określonych dziedzin wiedzy gromadzonej w księgach rozmieszczonych na ścianach owego przestronnego czworobocznego pomieszczenia. Zbiory Oppersdorffów uchodziły za jedne z najbogatszych w tej części Śląska. Około 13 tys. Woluminów zostało w czasie ostatniej wojny uratowanych. Zdeponowano je w Bibliotece Śląskiej w Katowicach. Pod biblioteką mieści się zamkowa zakrystia, która przylega do centralnego obiektu naroża, mieszczącego kaplicę, jedno z trzech pomieszczeń sakralnych obiektu. Tekst - Barbara Grzegorczyk, źr: http://www.glogowek.pl

zamek w okresie międzywojennym



   
Cytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

carrollus Wysłany: 30 Wrz 2011 12:14 

Wstęp na dziedziniec wolny, do środka niestety nie udało mi się dostać. Wszytsko pozamykane na 4 spusty i ani widu, ani słychu żywej duszy. fot. sierpień 2011



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Zamek z XIII w. odebrano właścicielowi. To pierwszy taki przypadek w Polsce

"Piękny, choć zniszczony piastowski zamek w Głogówku został decyzją sądu odebrany właścicielowi. Za to, że wbrew zobowiązaniu się do odnowienia zabytku, niewiele w nim zrobił. To pierwsza taka decyzja w Polsce" - czytamy w opolskim wydaniu "Gazety Wyborczej".

Zamek pochodzi z XIII wieku, wybudowany został z inicjatywy książąt piastowskich. - Podczas potopu szwedzkiego schronił się w nim Jan Kazimierz ze świtą - podkreśla Andrzej Kałamarz, burmistrz Głogówka.

W 2005 roku gmina, na której terenie znajduje się ponadhektarowa posiadłość z zamkiem, sprzedała ją za nieco ponad 150 tys. zł prywatnemu inwestorowi Robertowi M. Pod warunkiem jednak, że zamek wyremontuje i odnowi otaczający go dziedziniec. Zgodnie z planem do 2008 roku nowy właściciel zobowiązany był do wyremontowania m.in. dachu oraz renowacji malowideł znajdujących się w zamkowej kaplicy. Nie był jednak w stanie udowodnić gminie, że wywiązuje się z zaleconych mu prac.

- Podczas spotkania na sesji rady miasta w 2008 roku przekonywał, że w odrestaurowanie obiektu włożył już mnóstwo pieniędzy, ale że wszystko było wykonywane metodą chałupniczą - opowiada burmistrz.

Tuż po spotkaniu z radnymi Robert M. w kancelarii notarialnej sporządził akt darowizny, w którym podarował zamek swojemu ojcu. Głogówek uznał, że jest to próba odejścia od umowy, i oddał sprawę do sądu, który uznał akt darowizny za nieważny.

Mając tę decyzję sądu w garści, gmina pod koniec sierpnia 2010 roku złożyła pozew przeciwko Robertowi M. Domagała się przeniesienia praw własności z powrotem na Głogówek z zastrzeżeniem, że Robertowi M. zostaną zwrócone pieniądze.

Poza tym składając sprawę do sądu, gmina zareagowała na sprytny wybieg biznesmena, który zerwał kontakty z władzami miasta, a w ostatnim wysłanym do urzędu e-mailu zaznaczył, że zmienia adresy, ale nowych nie podał.

Zdaniem gminy miało to utrudnić z nim kontakt i w efekcie doprowadzić do przedawnienia zapisów zawartych w umowie, według której Głogówek może odkupić obiekt jedynie w ciągu pięciu lat od sporządzenia umowy. Dlatego też gmina domagała się ustanowienia dla inwestora kuratora, co też się stało.

W odpowiedzi na pozew pełnomocnik biznesmena zaznaczył, że harmonogram prac przy zamku był zbyt ogólnikowy, dlatego są trudności w realizacji. Podkreślał jednak, że Robert M. jest w stałym kontakcie z wojewódzkim konserwatorem zabytków, że wpuścił na teren zamku badaczy, którzy odkryli nowe polichromie, oraz że sukcesywnie dokonuje remontu i np. naprawił już dach.

W grudniu ub.r. sąd oddalił pozew gminy. Sprawa trafiła jednak do wyższej instancji, a ta z uwagi na liczne wątpliwości nakazała raz jeszcze ją rozpoznać. W kolejnym procesie sąd zlecił biegłemu obejrzenie wykonanych w zamku prac i oszacowanie ich wartości. Było to o tyle ważne, że właściciel upierał się, iż wykonane przez niego prace pochłonęły ponad milion złotych. Tymczasem biegły wycenił remont (części dachu) na... 23 tys. zł. Dlatego też w ponownym procesie sąd uznał, że po pierwsze, prywatny inwestor nie dotrzymał warunków umowy, po drugie - nie jest w stanie wykazać ewentualnych poniesionych nakładów, a już na pewno nie na kwotę miliona złotych.

Wczoraj Sąd Okręgowy w Opolu zdecydował, że zamek powinien wrócić do gminy. Ta z kolei ma zwrócić prywatnemu inwestorowi koszty zakupu posiadłości plus poniesione przez niego koszty, które udało mu się przed sądem wykazać, w sumie jest to ponad 187 tys. zł.

Wyrok nie jest prawomocny, a pełnomocnik biznesmena już zapowiedział apelację. - W moim odczuciu sąd nie dość wnikliwie przypatrzył się kosztom poniesionym na odnowę zamku i nie uwzględnił naszego stanowiska wyjaśniającego, dlaczego prace nie mogły odbyć się zgodnie z harmonogramem - przekonywał w rozmowie z "Gazetą" mec. Michał Pacho.

Tymczasem gmina czeka na uprawomocnienie się wyroku. - Nie stać nas na remont tego kompleksu, dlatego myślimy o partnerstwie z prywatnym inwestorem. Wczorajszy wyrok otwiera nam do tego furtkę - komentował burmistrz Kałamarz.

Fot. Rafał Mielnik / AG

autor: Izabela Żbikowska
źr: http://opole.gazeta.pl/opole 01.03.2012



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Damian44 Wysłany: 24 Lis 2012 18:54 

Zamkowe piwnice.

(17 maj 2009)

Niższe poziomy są zalane.



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

W Głogówku odkopali nieznany fragment zamku

Przy okazji ubiegłorocznych prac przy odwodnieniu zamku dolnego odkryto starą piwnicę i pozostałości budynku bramnego.

Przed laty archeolodzy mogli dość dokładnie przekopać dziedziniec średniowiecznego zamku górnego. Młodszy zamek dolny nie był jeszcze przebadany. Podczas prowadzonych w ubiegłym roku prac związanych z odwodnieniem terenu robotnicy musieli jednak zrobić głęboki wykop, między innymi pod charakterystyczną bramą przejazdową do zamku.

- Odkryto tam zawalisko dawnej piwnicy, która znajdowała się kiedyś pod sienią przejazdową do zamku - mówi archeolog Mariusz Krawczyk, dozorujący prace budowlane. - Nie wiedzieliśmy o tym, że istnieje. Żadne materiały nie wspominały o tej piwnicy. Natomiast kilka metrów przed bramą odkopano pozostałości dawnego budynku bramnego, o którym również nie ma informacji w źródłach.

Piwnica w sieni przejazdowej mogła zostać zasypana już w XX wieku, gdy przebudowywano wjazd na potrzeby samochodów ciężarowych. Prawdopodobnie wtedy po raz pierwszy odkryto sklepienie starej piwnicy i zawalono ją, bo przeszkadzała.

Nie wiadomo, czy łączyła się z innymi pomieszczeniami. W wykonanych w ubiegłym roku wykopach archeolog odnalazł też fragmenty średniowiecznej ceramiki z XIV do XVI wieku.
Autor: Krzysztof Strauchmann 18 stycznia 2015
źr: http://www.nto.pl



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Damian44 Wysłany: 21 Cze 2015 17:39  

17.02.2015



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

sierpień 2018

Brama zamkowa

sam zamek, wejście na teren zabronione, ochrona na terenie pilnuje



   
OdpowiedzCytat
Udostępnij: