Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska

Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)

Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wrocław


(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Miasto po raz pierwszy wzmiankowane w sposób jednoznaczny w roku 1000 w związku z założeniem biskupstwa, jednak osadnictwo słowiańskie na Ostrowie Tumskim istniało co najmniej 150 lat wcześniej. Od końca X wieku znajdowało się pod panowaniem Piastów. W 1035 roku, w okresie tzw. Reakcji Pogańskiej, źródła informują o budowie świątyni pogańskiej w mieście. W XIII wieku dokonano lokacji miasta na prawie magdeburskim, w 1335 miasto przeszło pod panowanie królów Czech, później (po krótkim epizodzie panowania węgierskiego) wraz z Koroną Czeską zostało włączone do Monarchii Habsburskiej. W 1241 roku po najeździe Mongołów, albo bardziej znanych jako Tatarzy pozostały wielkie zniszczenia. Zadecydowano wtedy o budowie murów miejskich z wykorzystaniem brzegu rzeki Oławy jako fosę miejską. Powierzchnie ponad 60 hektarów miasto osiąga w 1260 roku, a ludność przekracza 3 tyś obywateli. Książe Henryk III Biały w 1261 roku rozszerzył powierzchnie miasta do 120 hektarów, włączając w granice miasta wyspę Piastowską i Przedmieście św. Maurycego. U progu XV w. we Wrocławiu było 37 kościołów i kaplic. W 1318-48 wybudowano drugi pas murów, które wraz z fosą, włączono w system fortyfikacji miejskich. Na zewnątrz pozostały Nowe Miasto i Ostrów Tumski. Dawnych bram miejskich nie burzono, dodano jedynie nowe u wylotu z miasta.

najstarsza znana panorama Wrocławia z 1493 roku

rok 1686

1632

miasto około 1300 roku

plan 1616

plan 1725

1794

Likwidacja murów i bram miejskich dokonana została w latach 1807-1838, dało to miastu możliwość szybkiego rozwoju urbanistycznego

------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Odkryli renesansowe mury na placu Wolności
Beata Maciejewska, 2006-05-04

Fragmenty miejskich murów obronnych z XVI wieku odkryli archeolodzy na pl. Wolności, gdzie powstanie Narodowe Forum Muzyki. Znaleźli też zabawki dawnych mieszczan, ich narzędzia i sztućce .
Ceglane mury wyłoniły się spod ziemi po tym, jak robotnicy zdjęli kostkę brukową, po której wzdłuż placu jeszcze niedawno jeździły auta. Niestety, wrocławianie nie zobaczą znaleziska, bo teren budowy jest ogrodzony. Prawdopodobnie fortyfikacja zostanie też wkrótce rozebrana - po tym, jak dokładnie opiszą ją i zbadają archeolodzy.

- Wspaniale jest zobaczyć, jak wyglądają takie renesansowe mury - mówi Maciej Krzywka, archeolog z firmy Akme, która prowadzi prace na pl. Wolności. - To bardzo ciekawa konstrukcja. Najpierw budowano równolegle dwie ściany z cegieł, łączono je kotwami, następnie wlewano do środka zaprawę. Było to ekonomiczne i bardzo trwałe.
Znalezisko jest cenne, bo od 1807 r. zaczęto stopniowo rozbierać fortyfikacje miejskie. Był to jeden z warunków pokoju, gdy do Wrocławia wkroczyły wojska napoleońskie. To, co się zachowało do dzisiaj na pl. Wolności, jest w dość kiepskim stanie. Część murów np. wyburzono, by położyć rurę kanalizacyjną.

Ciekawe są też znaleziska, które archeolodzy odkryli w miejscu, gdzie przed wiekami była fosa. Dawni wrocławianie wyrzucali do niej wszystko, co wydawało im się niepotrzebne. - Jeszcze dziś czuć tu zapach wilgoci, śmieci i odchodów - mówi Krzywka. Dawna fosa kryła stare grzebienie, buty, potłuczone naczynia, ale też ozdoby, sztućce i monety. Archeolodzy znaleźli też wystrugane z drewna zabawki, konika i psa, którymi bawiły się dzieci. - Dawni wrocławianie chyba lubili hazard. Wykopaliśmy kostki i cały worek kulek do gry oraz pionki - mówi Krzywka.

Odkrycie nie opóźni budowy Narodowego Forum Muzyki, bo już wcześniej spodziewano się, że prace archeologiczne będą w tym miejscu bardzo owocne.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław



   
Cytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Brama Odrzańska znajdowała się na przedłużeniu ulicy Odrzańskiej (noszącej tę nazwę już od czasów średniowiecznych, w formie Odergasse, a później Oderstraße). Bramę tę wybudowano najpóźniej w wieku XIV w formie wieży na podstawie kwadratu lub prostokąta z przejazdem bramnym pośrodku. Przebudowywana co najmniej dwukrotnie (w ok. 1584[1] i 1610); po kolejnej przebudowie fortyfikacji nazwę Bramy Odrzańskiej zaczęto stosować do innych obiektów znajdujących się w pobliżu: stojącej na zachód, na przedłużeniu dzisiejszej ulicy Kiełbaśniczej[2], Furty Młyńskiej (Mühlpfort), a zwłaszcza Bramy Nowej (umieszczonej obok Fischerpfort, Furty Rybackiej, która znajdowała się na przedłużeniu dzisiejszej ulicy Więziennej, na wschód od Bramy Odrzańskiej). Brama Odrzańska, tak jak wszystkie bramy fortyfikacji miejskich, zburzona została na początku XIX wieku, po kapitulacji pruskiego garnizonu przed wojskami napoleońskimi (1807).

Fragment planu Vrooma i Grossa z 1587: Brama Odrzańska oznaczona numerem 11, Pozostałe obiekty oznaczone na mapie liczbami: w lewym dolnym narożniku mapy
10 kościół św. Elżbiety
12 ul. Odrzańska (Odergasse)
wzdłuż muru, od lewej
9 Furta Młyńska (Mühl pfort)
11 Brama Odrzańska (Oder thor)
34 Furta Rybacka {Fischer pfort)
33 Brama Nowa (New thor)
31 Brama Cesarska (Kaysers thor)
30 zamek cesarski (Kayserlicher burg)
na północ od muru
62 wieża wodna (Wasserhaus)
63 młyn Średni (Mittelmühle)
64 młyn Słodowy (Maltzmühle)
65 szlifiernia (Schleiffmühle)
66 tartak (Brettmühle)
67 młyn Tylni (Hintermühle)
68 młyn Papierniczy (Papyrmühle)
71 folusz (Walckmühle)

Akwaforta autorstwa F. G. Endlera przedstawiająca wypalanie zabudowań przed Bramą Odrzańską przed nadejściem armii napoleońskiej

-------------------------------------------

Brama Oławska połozona była we wschodniej części umocnień fortecznych Wrocławia. Ponadto jako Nową Zewnętrzną Bramę Oławską (niem. Neues Äußeres Ohlauer Tor) określano w XIX w. rogatki miejskie u zbiegu ulic Traugutta i Kościuszki, nazywane także Ohlauer Barriere.
Brama Oławska Wewnętrzna została wzniesiona na początku II połowy XIII wieku w linii fortyfikacji wewnętrznych miasta na trakcie prowadzącym na wschód, w kierunku Oławy. Zlokalizowana była w miejscu, gdzie dziś znajdują się posesje nr 29-31 przy ulicy Oławskiej (obok gmachu Urzędu Statystycznego). Składała się z wieży bramnej o podstawie prostokąta zbliżonego do kwadratu oraz przedbramia. Zlikwidowana została w 1792, pozostawiono jedynie łuk nad ulicą, który później został również usunięty.
Brama Oławska Zewnętrzna została wzniesiona wkrótce po bramie wewnętrznej, na linii nowych, zewnętrznych fortyfikacji (obok miejsca, gdzie dziś stoi Galeria Dominikańska, około stu metrów na wschód od skrzyżowania ulicy Oławskiej z Piotra Skargi). Pierwszy raz wzmiankowana w 1299 w związku z zapłatą dla kamieniarza Albericusa za wykonane prace budowlane. Pierwotnie podobna była do bramy wewnętrznej; w połowie XV wieku powiększone zostało przedbramie, wzniesiono nową wieżę. Później dodano barbakan (na przełomie XV i XVI w.), w 1576 zastąpiony basteją. W 1588 mury bastei przysypano ziemią tworząc nowy bastion: wieża bramna została zastąpiona wieżą o podstawie półkolistej z działobitnią na szczycie. W latach 1638-1642 dodano na podstawie projektu Valentina von Säbisch rawelin, który uzupełniono w latach 70. XVIII wieku dodatkowo usypanym płaszczem osłonowym. Podczas oblężenia miasta przez wojska napoleońskie (1806) Brama Oławska nie ucierpiała nadmiernie, ale zburzona została w już 1807, w pierwszej fazie zarządzonej przez Francuzów likwidacji fortyfikacji miejskich Wrocławia. Podczas budowy trasy W-Z i podziemnych przejść z nią związanych. w latach 1975-1977 na placu Dominikańskim odkryto pozostałości fundamentów Bramy Oławskiej. Zostały one w czasie robót budowlanych w znacznej części zniszczone, a niektóre zachowane pozostałości gruntownie przemurowano i zaadaptowano w latach 1977-1978 na potrzeby przejścia podziemnego, gdzie są obecnie widoczne. Obok przejścia wyeksponowano makietę Bramy i sąsiadującego z nią fragmentu fortyfikacji

Brama Ruska była jedną z bram miejskich średniowiecznego Wrocławia, usytuowaną w linii wewnętrznych umocnień nad pełniącą rolę fosy miejskiej Czarną Oławą. Składała się ze zbudowanej na planie kwadratu wieży i przedbramia, zwieńczonego blankami. Przez bramę biegł trakt – ulica Ruska – z Rynku w kierunku zachodnim. Brama Ruska została wzniesiona w XIII wieku, była wraz ze znajdującą się nieopodal starą Bramą Mikołajską ważnym elementem ówczesnych fortyfikacji; obie te bramy straciły jednak swoje znaczenie wojskowe po wybudowaniu nowej Bramy Mikołajskiej (w XIV wieku) w linii fortyfikacji zewnętrznych. Przedbramie Bramy Ruskiej rozebrane zostało w XVIII wieku, a pozostałe elementy fortyfikacji bramy – po roku 1807, w związku z nakazaną przez Francuzów likwidacją miejskich fortyfikacji.

Brama Mikołajska została zburzona w 1820 roku. Zlokalizowana była u zbiegu dzisiejszych ulic Ruskiej i św. Mikołaja, w miejscu, gdzie dziś znajduje się plac Jana Pawła II. W średniowieczu z centrum Wrocławia na zachód prowadziły dwie bramy w linii murów wewnętrznych biegnących wzdłuż ówczesnej fosy wewnętrznej na nieistniejącej już dziś Czarnej Oławie. Była to Brama Ruska na trakcie wiodącym dzisiejszą ulicą Ruską i wewnętrzna Brama Mikołajska w trakcie dzisiejszej ulicy św. Mikołaja. 250 metrów na zachód od linii murów wewnętrznych trakty Ruski i Mikołajski zbiegają się: w tym miejscu, w linii zewnętrznych fortyfikacji nad nową Fosą Miejską powstała nowa, wzmiankowana w XIV wieku Brama Mikołajska, zastępując Ruską i starą Mikołajską.
Nowa Brama Mikołajska uzyskała w 1427 powiększone przedbramie, a w latach 1479-1503 zbudowano obok niej dwie basteje: 4-kondygnacyjną od strony południowej i mniejszą od strony północnej. Od tego czasu brama i towarzyszące jej fortyfikacje kilkakrotnie jeszcze uzupełniano i rozbudowywano, aż do oblężenia miasta w okresie wojen napoleońskich (1806), kiedy uległa ona znacznym uszkodzeniom. Na polecenie Francuzów w 1807 przystąpiono do likwidacji fortyfikacji miejskich. Brama Mikołajska miała być rozebrana jako jedna z pierwszych, ale w rezultacie protestów mieszczan prace rozbiórkowe wstrzymano. Rosnące potrzeby komunikacyjne miasta, które dzięki likwidacji murów zaczęło bardzo szybko się rozrastać spowodowały jednak, że wkrótce likwidacja Bramy Mikołajskiej stała się koniecznością – zburzono ją ostatecznie między 1817 a 1820, a na jej miejscu w 1822 przerzucono przez Fosę Miejską – nowoczesny na owe czasy – żeliwny Most Królewski. Kamienne gotyckie reliefy z lat 1480–90 pochodzące z elewacji bramy, przedstawiające scenę ukrzyżowania i kartusze herbowe, wmurowano jako spolia w budowany w innym rejonie miasta kościół św. Urszuli i Jedenastu Tysięcy Dziewic.
Obecnie jedynym widocznym reliktem po Bramie Mikołajskiej jest nazwa sklepu w przejściu podziemnym. Podziemny przebieg fundamentów Bramy Mikołajskiej i towarzyszących jej budowli można dziś z trudem dostrzec w przejściu podziemnym pod placem Jana Pawła II, choć nie zostały one wcale wyeksponowane.

-----------------------------------------------------

Brama Świdnicka – brama miejska Wrocławia na trakcie wiodącym z południowo-wschodniego narożnika wrocławskiego Rynku w kierunku południowym – do Świdnicy (dzisiejszą ulicą Świdnicką). Wrocław miał w swoim systemie fortyfikacji dwie linie murów (obie linie murów zostały rozebrane) i dwie fosy: wewnętrzną (nie zachowała się, w jej linii przebiega w przybliżeniu dzisiejsza trasa W-Z) i zewnętrzną (dzisiejsza Fosa Miejska). W obu liniach fortyfikacji na trakcie świdnickim znajdowały się bramy: starsza w linii wewnętrznej i nieco nowsza – w linii zewnętrznej. Brama w linii murów wewnętrznych powstała w tym samym czasie co Brama Ruska, wewnętrzna Brama Mikołajska i wewnętrzna Brama Oławska, tj. ok. połowy XIII wieku (dokładniej w latach 1260-1274). Była podobna do nich, w postaci wieży na podstawie kwadratu o boku 8 metrów.
Brama zewnętrzna powstała wraz z zewnętrzną Bramą Mikołajską i zewnętrzną Oławską, około przełomu wieków XIII i XIV. Prace budowlane przy bramie wzmiankowano w 1318. Charakter architektoniczny wieży bramnej literatura określa jako wczesnogotycki. Miała ona sześć kondygnacji, zwieńczenie blankami i czterospadowym hełmem oraz przejazd w osi. Zlokalizowana była w rejonie dzisiejszego skrzyżowania ulic Świdnickiej i Modrzejewskiej, obok dzisiejszego hotelu "Monopol", w pobliżu gmachu Opery Wrocławskiej. Oznacza to, że komandoria joannitów (już nie istnieje) i istniejący do dzisiaj kościół Bożego Ciała, położone około 100 metrów na południe od tego miejsca, znajdowały się poza linią głównych murów miejskich. Dopiero w I połowie XV wieku ufortyfikowano komandorię przy pomocy kurtyny ze strzelnicami, co wiązało się z rozbudową przedbramia i zmianą osi wjazdu do miasta. W następnym stuleciu na południe od wieży Bramy Świdnickiej postawiono basteję o podstawie półkola. W 1693 na jej miejscu wzniesiono tzw. "Dzieło Nowe" z rawelinem osłaniającym Bramę. Była to już piąta wersja bramy, mająca postać łuku triumfalnego z herbem Wrocławia nad wjazdem. Ostatnia rozbudowa Bramy miała miejsce w II połowie XVIII i związana była z pogłębieniem fortyfikacji, usypaniem dodatkowego rawelinu i kontrgardy oraz płaszcza osłonowego, a także kolejną zmianą osi wjazdu do miasta. Wraz z nakazaną przez Francuzów (po zwycięskim oblężeniu Wrocławia z 1806/1807) likwidacją fortyfikacji miejskich Brama Świdnicka przestała istnieć. Z zespołu zabudowy przy Zewnętrznej Bramie Świdnickiej zachował się jednak do dziś powstały w czasie fryderycjańskiej rozbudowy Twierdzy Wrocław w połowie XVIII wieku odwach, położony po wschodniej stronie ulicy Świdnickiej, na południe od kościoła Bożego Ciała. Budynki tego typu istniały wówczas przy wszystkich wrocławskich bramach. Po rozbiórce fortyfikacji parterowy budynek Odwachu zachował swoje militarne przeznaczenie, gdyż po przeciwnej stronie ulicy wzniesiono w 1844 wedle projektu Augusta Stülera gmach Generalnej Komendantury (sztabu). W tym samym czasie sam Odwach został przebudowany w stylu neorenesansowym, wzorowanym na architekturze renesansowej Florencji, być może wedle projektu Carla Ferdinanda Langhansa. Obecnie niewielki budynek mieści galerię sztuki. W jego bezpośrednim sąsiedztwie znajduje się XIX-wieczna wieżyczka z barometrem i zegarem, wzorowana na tego typu urządzeniach w ośrodkach zdrojowych.

Zewnętrzna Brama Świdnicka od strony centrum na grafice Heinricha Mützela z 1824 roku

-------------------------------------------------------------------------------------------

Archeolodzy odkryli bramę Świdnicką
Beata Maciejewska, 2006-05-04

Po 200 latach można znów zobaczyć bramę Świdnicką. Archeolodzy odsłonili jej fragmenty, ale już w piątek zaczną zasypywać, ponieważ budowlańcy ułożą na nich jezdnię. Później wrocławskie fortyfikacje będziemy mogli oglądać tylko na zdjęciu.
Brama Świdnicka (zewnętrzna) siedem wieków temu stanęła na dzisiejszej ul. Świdnickiej (przy Operze), aby chronić miasto i dodawać mu splendoru. Kto ma klucze od bram miasta, ten ma władzę - uważali nasi przodkowie. W średniowiecznym Wrocławiu bramy miejskie otwierano latem o godzinie 4.30, a zamykano o 20, natomiast zimą stały otworem w godzinach 7.30-15.30. Czekano wprawdzie czasem "na powracającą dziewkę lub zbłąkane psy myśliwskie", ale wraz z zapadnięciem zmroku bramy stawały na straży miasta. Pieczę nad kluczami do bram zewnętrznych Wrocławia sprawowali zwykle poszczególni rajcy i ławnicy, ale klucz do bramy Świdnickiej powierzano jednemu ze starszych gminy. Rozebrano ją na początku XIX wieku i założono w tym miejscu ulicę. Archeolodzy nie przypuszczali, że wystarczy zdjąć zaledwie 60 cm ziemi, żeby ujrzeć system obronny średniowiecznego Wrocławia.
Prof. Jerzy Piekalski, dyrektor Instytutu Archeologii UWr: - Fortyfikacje, które zostały przez nas odsłonięte, to efekt powiększenia miasta w kierunku południowym za czasów księcia Henryka III Białego (lokacja z 1261 roku). Trzeba było zapewnić nowym fragmentom Wrocławia jakąś ochronę. Dlatego pierwsza (wewnętrzna) brama Świdnicka wznosiła się za przejściem podziemnym, a druga (którą teraz oglądamy), między Monopolem a Operą. Jej budowę rozpoczęto na początku XIV wieku. I to nie jest koniec przesuwania się umocnień. Kiedy na dzisiejszej ul. Świdnickiej joannici wybudowali kościół pw. Bożego Ciała (wymieniony po raz pierwszy w 1351 roku) i domy komandorii zakonu, trzeba było wznowić prace fortyfikacyjne. Prowadzono je do XVIII wieku. Na Świdnickiej, od przejścia podziemnego do fosy, możemy prześledzić rozwój europejskiej sztuki obronnej.
Mury odsłonięte przez archeologów mają ponad dwa metry wysokości i są dobrze zachowane. To nie tylko fragmenty bramy, ale i przedbramia w postaci wydłużonej szyi. Mur szyi oparty jest na filarach, między którymi płynęła fosa. - To był rodzaj mostu - tłumaczy prof. Piekalski. - Na podobną konstrukcję natrafiliśmy kilka lat temu w Strzelinie - dopowiada archeolog Paweł Konczewski.
Archeolodzy chcą jeszcze odsłonić bramę, umieszczoną w linii muru obronnego, na wysokości Monopolu. Wiadomo, że miała sześć kondygnacji i była zwieńczona czterospadowym hełmem.
Nie udało się natomiast znaleźć śladów po krużganku, biegnącym nad Świdnicką na wysokości piętra, który łączył kościół z klasztorem Joannitów. Krużganek rozebrano dopiero w 1826 roku, a domy komandorii przed rokiem 1840, wznosząc w tym miejscu budynek Generalnej Komendantury (nie istnieje już) i gmach Teatru Miejskiego (dzisiaj Opera).
Przy okazji badań średniowiecznego Wrocławia archeolodzy odkryli fragment XIX-wiecznego systemu kanalizacyjnego. Paweł Konczewski: - Szyja bramy Świdnickiej została potraktowana jak szalunek, w który wmurowano rynnę z cegieł i zakryto granitowymi płytami. Świetnie się zachowała. Podobna konstrukcja działa jeszcze na ul. Piłsudskiego i na ul. Powstańców Śląskich. To już zabytek techniki.

źr: Gazeta Wyborcza Wrocław

 

 

 



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Fosa Miejska we Wrocławiu
Zachowane do dziś fragmenty fosy, biegnące wzdłuż ul. Podwale, stanowiły element zewnętrznego pierścienia umocnień okalającego miasto od południa.
Zewnętrzna i wewnętrzna fosa powstały już w XIII wieku. Początkowo zewnętrzna fosa przebiegała w środkowym odcinku bardziej na północ, zaś kościół i klasztor joannitów znajdował się na wysuniętym przed Bramę Świdnicką półwyspie. Wzdłuż fosy przebiegał mur z basztami, w początku ery nowożytnej uzupełnionymi o basteje. W XVII wieku zastąpiono je nowym obwodem bastionowym, zmieniając też nieco przebieg fosy i nadając jej rzutowi geometryczne formy.
Po zajęciu miasta przez wojska Związku Reńskiego pod wodzą Hieronima Bonapartego nakazano wyburzenie fortyfikacji, co nastąpiło w latach 1807-1810. Systematycznie zasypywano przy tym kolejne fragmenty obu fos. Fosa wewnętrzna została całkowicie zlikwidowana około 1869; na jej - w przybliżeniu - miejscu dziś przebiega trasa W-Z). Z zewnętrznej fosy zachowały się jednak znaczne fragmenty. Likwidowano też przy tym fragmenty umocnień opartych o odnogę Odry w północnej części miasta, wówczas m.in. Ostrów Tumski przestał być prawdziwym "ostrowem" (wyspą). Z zasypanych koryt i przekopów w prawobrzeżnej części miasta pozostał do dziś tylko niewielki staw w Ogrodzie Botanicznym i drugi, w pobliżu, przy ul. Prusa. Ostatni odcinek fosy zewnętrznej wraz z łącznikiem do rzeki Oławy (rejon dzisiejszego Parku Słowackiego i zachowanego do dziś obniżenia terenu na Placu Społecznym) zlikwidowano w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XIX wieku. W miejscu dawnych obwałowań założono Promenadę Miejską. Z systemu bastionów pozostały dwa wzgórza: zwieńczone gloriettą i nieistniejącą już wieżą Wzgórze Liebicha (Liebichhöhe), zwane dziś Wzgórzem Partyzantów oraz Wzgórze Holteia (Holteihöhe), obecnie określane jako Wzgórze Polskie. Źr: http://pl.wikipedia.org

----------------------------------------------------------------------------------------------------

Znaleźli basztę, która zmiotła pół Wrocławia

W XVIII wieku wybuchło 200 beczek prochu. Już wiadomo, gdzie doszło do wielkiej eksplozji.
Archeolodzy dokopali się przy ul. Włodkowica do szczątków baszty, w której doszło do największego wybuchu w historii miasta. Odkryli je w miejscu zburzonego niedawno budynku, gdzie wkrótce powstanie hotel.

W połowie XVIII wieku baszta pełna prochu strzelniczego wyleciała w powietrze, zmiata-jąc z powierzchni wszystko w promieniu kilometra. Była to ogromna część obecnego ścisłego centrum miasta.

Wielki wybuch w 1749 roku zabił 100 osób, a kolejnych pół tysiąca ranił. Tragedia dopadła ludzi we śnie - do wybuchu doszło późno w nocy. Jej przyczyną było najprawdopodobniej uderzenie pioruna. Nie ma jednak co do tego pewności. Na pewno jednak w powietrze wyleciało dwieście beczek z prochem strzelniczym. Wybuch był tak silny, że kompletnie zniszczył ponad 40 domów, a kolejnych 50 mocno uszkodził. Zniszczone zostały też kościoły.

- Sprawdzimy dokładnie, jaki zasięg miał naprawdę wybuch, co dokładnie zniszczył i co mogło być jego przyczyną. Źródła pisane podają różne wersje - opowiada Bogdan Kitliński, archeolog.

To dopiero początek prac. Jednak archeolodzy już wiedzą ze starych planów, że baszta była częścią fortyfikacji, które mogły powstać nawet w XIV wieku. Liczą na odkrycie przy Włodkowica fragmentów murów obronnych z tamtych czasów. Liczą, że znajdą też średniowieczne składy amunicji i zapasów wojennych, tzw. baszty łupinowe.
- Według statystyk i planów, jakie mamy, powinniśmy je znaleźć właśnie tutaj - mówią z nadzieją.

Podczas wykopalisk na po-bliskim pl. Wolności w 2007 roku oprócz unikatowych fortyfikacji archeolodzy odnaleźli ślady drugiej miejskiej fosy. A w niej prawdziwe skarby - bo fosy były zwykle miejskim śmietnikiem.

Przy Włodkowica naukowcy chcą trafić na kolejną.
- Fosy są dla nas zawsze kopalniami miejskich skarbów. W innej części miasta znaleźliśmy w niej np. archaiczne obuwie - opowiada Kitliński.

Prace archeologiczne potrwają jeszcze około dwóch miesięcy. Znaleziska - po wpisaniu w katalogi, opisaniu i sfotografowaniu - trafią do Muzeum Archeologicznego we Wrocławiu.
autor: Janusz Krzeszowski

Badanie baszty ma wyjaśnić, jak doszło do wybuchu (© Michał Pawlik)

źr: Gazeta Wrocławska 2009-05-08

-------------------------------------------------------

Badania archeologiczne na Włodkowica

Na ul. Włodkowica już wkrótce wkroczą archeolodzy, którzy spodziewają się w miejscu wyburzonego niedawno budynku, odnaleźć wał obronny pochodzący z XIII wieku. Jeśli tak się stanie, będzie to jedno z największych odkryć archeologicznych ostatnich 25 lat.

Mury na ul. Włodkowica mają stanowić kontynuację tych z pl. Wolności, które spod ziemi wyłoniły się przy okazji budowy Narodowego Forum Muzyki w 2008 roku. Przeprowadzone w tym rejonie badania obwarowań i fortyfikacji miejskich przyniosły potwierdzenie istnienia starszych, trzynastowiecznych umocnień w formie wału, które już wkrótce mają nadzieję odkryć wrocławscy archeolodzy. - W rejonie działek położonych przy ulicy Włodkowica spodziewamy się odkryć fragmenty średniowiecznych i wczesnonowożytnych fortyfikacji Wrocławia. Wiemy, że tam powinny znajdować się relikty wałów średniowiecznych, które niegdyś otaczały miasto – mówi archeolog Roland Mruczek. – XIII–wieczny wał pełnił głównie funkcję przeciwpowodziową, ale również i obronną – dodaje Aleksander Limisiewicz archeolog z firmy AKME.

Istnieje szansa, że archeolodzy w tym miejscu odnajdą również szesnastowieczne fosy. – Fosa to miejsce, do którego mieszkańcy wyrzucali śmieci, choć było to zakazane. Dzięki temu jednak dzisiaj pozyskujemy duże ilości przedmiotów związanych z życiem codziennym mieszczan. To ulubione miejsce wszystkich archeologów – tłumaczy Aleksander Limisiewicz.

Dla badaczy najcenniejsze są przedmioty pochodzące z XVI i XVII wieku. – W tym czasie powstały pierwsze gabinety osobliwości i muzea, w których gromadzone były tylko „rzeczy cudowne”, np. mumia przywieziona z Egiptu, krowa z dwoma głowami, a nie powszechne. Rzeczy codziennego użytku możemy znaleźć tylko w fosach, czy kloakach – kontynuuje. Po wojnach napoleońskich stare fosy zostały zasypane. Kres wrocławskich fortyfikacji przyniosła dziewiętnastowieczna decyzja Hieronima Bonaparte dotycząca ich systematycznej rozbiórki. - Średniowieczne i nowożytne umocnienia ustąpiły wówczas miejsca nowej zabudowie – mówi Roland Mruczek. Na Włodkowica badacze odnajdę również pozostałości po wybuchu baszty prochowej. – W tej baszcie był skład prochu, który wybuch. Eksplozja uszkodziła budynki, aż po ulicę Świętego Antoniego – Aleksander Limisiewicz.

Prace archeologiczne potrwają około dwóch miesięcy, a wszystkie znaleziska zostaną po konserwacji i opracowaniu przekazane do muzeum archeologicznego we Wrocławiu. Znaleziska nie mają dużej wartości finansowej, ale nieoceniony walor naukowy i historyczny.

Po zakończeniu prac archeologicznych przy Włodkowica powstanie hotel.

fot. AKME

źr: http://www.wroclaw24.net 2009-04-29
autor: Izabela Biel



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

czcibor Wysłany: 06 Lis 2012 21:19

Z wizyty we Wrocławiu. Relikty basteji, zaraz pod galerią dominikańską. Sfotogragowane kiedy oczekiwałem na otwarcie muzeum architektury, które znajduje się w pobliżu.



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

carrollus Wysłany: Wysłany: 10 Wrz 2013 19:35

Tour'de Wrocław. Czerwiec 2013
Żeby zobaczyć wszystkie relikty fortyfikacji miejskich trzeba się sporo nachodzić...

Zaczynamy przy ul.Grodzkiej, gdzie wyeksponowano fragment muru

Następnie, po drugiej stronie miasta, przy ul. Kraińskiego spory fragment brzydkiego muru

Zakończony Basztą Niedźwiadka

Kawałek dalej, nad rzeką odnowiony ostatnio Bastion Ceglarski, na którym jakaś bella donna miała sesję zdjęciową..

Wracamy do "centrum". Przy galerii dominikańskiej wspomniana wyżej basteja.

Tam z kolei piękno krajobrazu zbezcześcił menel popijający "wisienkę". Co ciekawe, menel nie chciał się usunąć z kadru ani po prośbie, ani po groźbie, ani za pieniądze.

Znane i lubiane przejście podziemne z reliktami Bramy Oławskiej

Ostatni z odwiedzonych reliktów - fragment muru wraz z basztą ukrywający się na podwórzu kamienicy przy ul. Białoskórniczej 1 (obecnie New Point). Tam również pejzaż zakłócił śpiący sobie przy śmietniku menel.

Fundamenty półbaszty na pl. Wolności. Obecnie zasypane. A miała być ekspozycja pod szkłem, że ho-ho.

Odnowiony fragment muru w tunelu pod NFM

Atrapa Bramy Mikołajskiej w przejściu podziemnym

 



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

czcibor Wysłany: 20 Lut 2016 12:22

Fragment spod NFM to odnowione czy nowe?



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

carrollus Wysłany: 20 Lut 2016 16:28

W jakim sensie?



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

czcibor Wysłany: 22 Lut 2016 10:23 

W sensie czy autentyczny mur czy coś na nowo wybudowane. Bo na zdjęciu wygląda wręcz castoramowo.



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

carrollus Wysłany: 22 Lut 2016 10:49 

No niestety, wygląda na to, że znowu atrapa.

Wrocław: Pokażą historyczny mur odkryty podczas przebudowy ul. Zamkowej (WIZUALIZACJE)Weronika Skupin

20 maja 2015, 11:32
Podczas przebudowy ul. Zamkowej, pl. Wolności i ul. Heleny Modrzejewskiej, archeolodzy natrafili na fragmenty XIV-wiecznego muru. Inwestor zlecił zmianę projektu tak, by mur było widać przez wielkie szyby osadzone w ziemi. Ekspozycja będzie podświetlana w nocy.

Mur osadzony jest na XIII-wiecznym wale, którego odkrycie było dla archeologów zaskoczeniem. Świadczy on o tym, że miasto jest starsze niż wcześniej myślano. Sam mur pochodzi z XIV w.
Po remoncie ul. Zamkowej i bocznych ulic, będzie widoczny przez przezroczyste płyty. Będziemy go podziwiać spacerując wzdłuż pl. Wolności (równolegle do Narodowego Forum Muzyki) na wysokości ul. Zamkowej.

– Jest to mur obronny z dwiema ceglanymi basztami łupinowymi o przekroju półkolistym – mówi Tomasz Kastek, archeolog z firmy AKME prowadzącej prace archeologiczne na Zamkowej. Ceglany mur był odkrywany w wielu miejscach, między innymi przy skrzyżowaniu ul. Świdnickiej i placu Teatralnego, podczas budowy NFM czy też remontu ul. Krupniczej. Dalej prowadził wzdłuż ul. Teatralnej, Nowej, a w drugim kierunku do ul. Krupniczej i Włodkowica i stanowił element XIV-wiecznych obwarowań obronnych.

Fragmenty muru pod NFM ul. Krupniczą czy Świdnicką zostały ponownie zakopane. Część fortyfikacji znajdująca się pod jezdnią ul. Włodkowica także nie może zostać pokazana. Mur przy Zamkowej ma więcej szczęścia: uda się go wyeksponować, gdyż będzie tam jedynie deptak, a nie ruchliwa ulica.

Przy samej ul. Zamkowej przy skrzyżowaniu z ul. Kazimierza Wielkiego odkryto fundamenty kamienic. Kiedyś był tam parking, a jego miejscu powstanie budynek biurowo-usługowy. Jest to inwestycja prywatnego przedsiębiorcy, firmy Tekton.



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Tour de Wrocław

zaczynamy od atrapy Atrapy Bramy Mikołajskiej, oprócz wystawy w sklepikach nic się nie zmieniło od czasu Carollusa

odcinek na Białoskórniczej

ul. Grodzka

Baszta Niedźwiadka i fragment muru

Odcinek przy Galerii Dominikańskiej

Brama Oławska

zachowane fosy

Bastion Sakwowy



   
OdpowiedzCytat
Udostępnij: