
Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska
Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)
Prawa miejskie Bochni nadał Bolesław Wstydliwy 27 lutego 1253 roku. Miasto lokowano na prawie magdeburskim. Rozwój miasta nastąpił głównie za sprawą Kazimierza Wielkiego. Za jego czasów powstały ratusz, umocnienia obronne z basztami i czterema bramami. Były to bramy: , Sądecka, Tarnowska, Kowalska, Piotrkowska.
Mury były kilkakrotnie niszczone, podczas potopu czy najazdów Rakoczego. Ostatecznie rozebrano je w XIX wieku przez zaborców austriackich.
Naczynia sprzed wieków odkopano na terenie Bochni
Kilkadziesiąt elementów starych naczyń między innymi z epoki brązu odkryto w Bochni. Odkopał je Eligiusz Dworaczyński, tarnowski archeolog. - Okazuje się, że Bochnia kryje jeszcze wiele tajemnic. W tym mieście, gdzie tylko nie zacznie się kopać, tam odkrywa się jakieś cuda - mówił dumny z odkrycia archeolog.
Chyba nikt nie spodziewał się, że działka zlokalizowana w centrum Bochni, na której przez lata stał zaniedbany budynek, kryje w sobie tyle tajemnic. Kiedy pod koniec marca jeden z bocheńskich przedsiębiorców wyburzył stary dom i rozpoczął prace wyrównujące teren, odkrył ceglane piwnice. Bochnię szybko obiegła wówczas plotka , że to tajemnicze tunele. Okazało się jednak, że to zwykłe piwnice pochodzące z XIX wieku. Potwierdził to zresztą ostatecznie Andrzej Cetera, kierownik tarnowskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie, który dokładnie obejrzał to odkrycie. Konserwator ustalił, że piwnice służyły do przechowania opału na zimę. Dużo ciekawszy był zdaniem Andrzeja Cetery przekrój ziemi odsłonięty podczas prowadzonych prac. - Koniecznie trzeba go zarchiwizować, to cenne źródło informacji o Bochni - podkreślał dwa miesiące temu kierownik tarnowskiej delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Krakowie.
Tematem zainteresował się Eligiusz Dworaczyński. Już po kilkudniowej penetracji terenu okazało się, że niepozorma działka jest prawdziwą archeologiczną skarbnicą.
- Wszystko wskazuje na to, że archeologia na tej posesji zaczyna się od siedmiu tysięcy lat, kiedy wkroczyła tu ludność zza Karpat z terenu Bałkanów. W jednej z warstw ziemi, którą znajdują się zabytki z epoki późnego neolitu, ale także brązu czy też pół ziemianki z wczesnej epoki żelaza - wylicza Eligiusz Dworaczyński. Można zatem twierdzić, że przed wiekami, zanim powstała Bochnia, była tam jakaś osada. - Osadnictwo w tym miejscu wiąże się z bardzo dogodnym położeniem nad Babicą. Z uwagi na występujące tu lessowe glinki, z których budowano ziemianki, był to teren chętnie zasiedlany - dodaje archeolog. To, jak się okazało, nie jedyne ciekawe odkrycie w tym miejscu. Podczas prac archeologicznych ekipa Eligiusza Dworaczyńskiego natrafiła na pozostałość po nowożytnym wale obronnym, usypanym na przedbramiu Bramy Krakowskiej.
- W XVI wieku, gdy mury nie dawały gwarancji, zaczęto sypać tego typu fortyfikacje murowano-ziemne lub ziemne. Wszystko wskazuje na to, że ten odkryty fragment to tego typu wał - dodaje archeolog - zastrzegając, że to bardzo cenne odkrycie, informacja, o której jeszcze nie słyszał w przypadku Bochni. - Odkrycie to ma duże znaczenie dla miasta. Myślę, że to otwiera nowy temat badawczy nowożytnych fortyfikacji - dodaje Dworaczyński. Prowadzone na działce przy ulicy Kazimierza Wielkiego prace badawcze to dopiero początek. Teren ten ma być dokładnie przekopany latem. Spodziewam się tu kolejnych ciekawych obiektów - zapowiada archeolog. To wyjątkowy okres, jeśli chodzi o tego typu odkrycia na terenie Bochni. Na początku roku, przez przypadek, podczas prac remontowych, prowadzonych w bocheńskim Sądzie Rejonowym odkryto czternastowieczne mury obronne miasta.
Gdyby nie awaria rury kanalizacyjnej nikt pewnie by nie wiedział, że do tej pory w bardzo dobrym stanie zachował się ponadmetrowy fragment muru obronnego Bochni, wybudowanego w czasach Kazimierza Wielkiego. Kilka miesięcy wcześniej robotnicy natrafili także na fragmenty średniowiecznej fosy obronnej, natomiast na dziedzińcu sądu odnaleźli podziemne korytarze z pięknymi sklepieniami i posadzką. Wiele wskazuje na to, że są to korytarze prowadzące od dawnego klasztoru dominikanów do ich późniejszej siedziby, czyli budynku zajmowanego dziś przez bocheńskie muzeum.
Wkrótce część korytarzy zostanie podświetlona i zabezpieczona szklaną taflą. Jest także taki pomysł, aby mur obronny, znajdujący się obok bramy wejściowej do bocheńskiego sądu, oznaczyć, układając w miejscu jego wystąpienia inną kostkę brukową. Nad pracami prowadzonymi na terenie sądu także czuwa archeolog Eligiusz Dworaczyński.
Małgorzata Więcek-Cebula - POLSKA Gazeta Krakowska 29.05.2009
Tarnowski archeolog nie ma wątpliwości - odkrycie w Bochni otwiera nowy temat badawczy fot. Małgorzata Więcek-Cebula
