
Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska
Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)
Pod koniec XIII wieku, za panowania księcia mazowieckiego Konrada II, zbudowano gród drewniano-ziemny zwany Dworem Mniejszym (łac. Curia Minor). Kolejny książę, Kazimierz I, zdecydował o postawieniu w 1350 pierwszego obiektu murowanego na terenie grodu, Wieży Wielkiej (łac. Turris Magna). Pomiędzy 1407 a 1410, Janusz I Starszy wybudował piętrowy gotycki murowany zamek, zwany Dworem Większym (łac. Curia Maior). Charakter nowej siedziby i jej rozmiary (47,5 m na 14,5 m) zadecydowały o zmianie statusu obiektu, od 1414 funkcjonował już jako Dwór Książęcy, a od 1526 (gdy zmarli ostatni książęta mazowieccy, Stanisław i Janusz III), stał się rezydencją królewską. W latach 1548-1556 zamek pozostawał siedzibą królowej Bony Sforzy, żony Zygmunta I. Kolejny polski monarcha, Zygmunt August, realizował w latach 1568-1572 projekt przebudowy obiektu - m.in. dobudowano do Dworu Większego renesansowy Dom Królewski według projektu Giovanniego Baptisty di Quadro, w pracach uczestniczył także sprowadzony ze Śląska architekt Jakub Parr. W 1595 król Zygmunt III Waza podjął decyzję o rozbudowie zamku na funkcje już nie obronne ale publiczne. Przebudowę w stylu wczesnego baroku rzymskiego wykonano w latach 1598-1619. W latach 1601-1603 Giacomo Rodondo ukończył nowe skrzydło północne. Kamieniarkę od 1602 roku wykonywał Paolo del Corte. Później, po 1614 roku, gdy kierownictwo robót objął Matteo Castelli, zbudowano skrzydło zachodnie (od strony dzisiejszego placu Zamkowego) na urząd kanclerski i marszałkowski. Na końcu zbudowano skrzydło południowe. W ten sposób powstało pięcioskrzydłowe wczesnobarokowe założenie będące dziełem architektów tesyńskich. W 1619 ukończono budowę Nowej Wieży Królewskiej (łac. Nova Turris Regia) zwanej także Wieżą Zygmuntowską, o wysokości 60 metrów - znajdowała się ona pośrodku nowo wybudowanej strony zachodniej zamku o długości 90 metrów. Na szczycie wieży umieszczono zegar z pozłacanymi wskazówkami i miedzianymi tarczami, nowa iglica wieży miała 13 metrów wysokości, złocone gałki i miedzianą chorągiewkę na szczycie. W czasach potopu szwedzkiego w latach 1655-1656 zamek królewski w Warszawie został splądrowany - Szwedzi wywieźli bezcenne obrazy, meble, gobeliny, królewską bibliotekę i archiwum koronne oraz liczne rzeźby, całe posadzki i chorągwie królewskie. W zamku urządzili lazaret wojskowy, co dodatkowo przyczyniło się do dewastacji obiektu. W kilka miesięcy później dzieła zniszczenia dokonały wojska brandenburskie grabiąc większość elementów marmurowych i zrywając resztę posadzek w zamku. Jeszcze w czasie szwedzkiego oblężenia Warszawy w 1656 kula armatnia uderzyła w iglicę Wieży Zygmuntowskiej co spowodowało jej przełamanie i zniszczenie wskutek upadku na dziedziniec zamkowy. Już w 1657 rozpoczęto odbudowę zamku, pod kierunkiem włoskiego architekta Izydora Affaity. Z braku funduszy kolejny polski król, Michał Korybut Wiśniowiecki, nie zdecydował się na gruntowną przebudowę obiektu, ograniczając się do usunięcia zniszczeń - z powodu złego stanu rezydencji musiał się przenieść w 1669 do Zamku Ujazdowskiego. Do 1696, kiedy umarł kolejny polski król, Jan III Sobieski, nie przeprowadzano na Zamku Królewskim żadnych poważniejszych prac, ograniczono się jedynie do przeglądu aktualnego stanu obiektu. Po wybraniu w elekcji króla Augusta II w roku 1697, zamek znów zaczął podupadać - nowy konflikt z królem Szwecji Karolem XII obciążył znacznie budżet królewski. Mimo problemów August II zlecił w 1698 opracowanie projektu przebudowy rezydencji, wykonał go w 1700 sprowadzony z zagranicy Johann Friedrich Karcher. 25 maja 1702 Zamek zajęli Szwedzi, urządzając w nim szpital na 500 łóżek, natomiast w Sali Poselskiej i pokojach ministrów stajnie. W 1704 zamek został odbity przez wojska polskie, jednak wkrótce ponownie przeszedł w ręce wojsk szwedzkich. W 1707, na mocy traktatu pokojowego między Augustem II i Karolem XII do Warszawy weszły sprzymierzone wojska rosyjskie, a na zamku zamieszkał car Piotr I Wielki. Po dwóch miesiącach siły rosyjskie wycofały się z Warszawy grabiąc z Zamku dzieła sztuki, m.in obrazy Tomasza Dolabelli, w tym dwa ważne dla Rosjan dzieła malarskie: Zdobycie Smoleńska i Złożenie hołdu Zygmuntowi III przez carów Szujskich. W latach 1713-1715 rozpoczęto przebudowę według projektu Karchera. W 1717 przebudowano gruntownie Salę Poselską, która odtąd miała służyć władcom saskim w charakterze sali koronacyjnej. W kolejnych latach, między 1722 a 1723, przebudowano kolejne sale zamkowe - pod kierunkiem architekta Joachima Daniela Jaucha utworzono nową Salę Senatorską, przenosząc elementy wyposażenia starej do nowej lokalizacji, m.in 60 herbów polskich województw, boazerie, gzymsy oraz lizeny. 31 maja 1732 na zamku wybuchł pożar, który zniszczył elewację zachodnią oraz część Wieży Zygmuntowskiej i zewnętrzne rzeźby fasadowe, zwane Armaturą. Kolejny projekt przebudowy zamku królewskiego powstał po wstąpieniu na tron polski Augusta III w 1733. Nowe plany, powstałe w roku 1734 i rozszerzone w 1737 przez architekta Gaetano Chiaveriego, przewidywały m.in. przebudowę fasady zamku od strony Wisły w stylu rokoko, mającą tworzyć nową tzw. Elewację Saską, a także części północno-wschodniej wraz z wieżą zwaną Altaną gdzie zamierzano dobudować trzy dwupiętrowe ryzality. Prace budowlane według tych projektów realizowano z różną intensywnością w latach 1740-1752. W okresie 1740-1747 przebudowano fasadę od strony Wisły w stylu późnobarokowym (architekci Gaetano Chiaveri, Carl Friedrich Pöppelmann, Jan Krzysztof Knöffel. Jednym z najlepszych rzeźbiarzy tego okresu prowadzących prace na zamku, był Jan Jerzy Plersch, który wykonywał kartusze królewskie, sztukaterie oraz statuy, tzw. Figury Sław, dźwigające korony królewskie umieszczone na szczycie środkowego ryzalitu tzw. Elewacji Saskiej od strony Wisły. Ostatnie prace z tego okresu zostały zakończone w pod koniec 1763, po śmierci Augusta III, kiedy Plersch wykonał ostatnie rzeźby i kartusze z herbami województw dla Sali Poselskiej. Za panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego, ostatniego polskiego monarchy, sprawującego władzę od 1764 do czasów III rozbioru Polski w 1795, Zamek Królewski przeżywał okres świetności. Wyasygnowane kwoty z budżetu królewskiego oraz mecenat, którym król obdarzał artystów i twórców sztuki, a także wykształcenie i smak artystyczny władcy, pozwoliły zrealizować jeden z najbardziej interesujących projektów przebudowy zamku. Wykonano w sumie kilkanaście projektów, opracowali je m .in. architekt francuski Victor Louis, Jan Chrystian Kamsetzer czy Efraim Szreger. Barokowo-klasycystyczne wnętrza wykonywane były według projektów Jakuba Fontany i Dominika Merliniego. W latach 1766-1785 według wybranych planów przebudowy, odbudowano spalone 15 grudnia 1767 skrzydło południowe Zamku (m.in. odbudowano dwa zniszczone piętra obiektu, wykonano nową elewację strony południowej z trzyosiowym ryzalitem, podziały fasady lizenami i pilastry o jońskich głowicach), według projektu J. Fontany. Od 1773 gruntownie przebudowano i ozdobiono wnętrza (projekty D. Merliniego i J. Ch. Kamsetzera), m.in. wykonano nowe apartamenty królewskie, Kaplicę Dworską, Salę Rycerską, Salę Marmurową, Salę Balową. Zbudowano także od podstaw nowy gmach Biblioteki Królewskiej, mieszczący się wzdłuż prawego skrzydła Pałacu pod Blachą (włączony w 1776 do zespołu budowli zamkowych), o rozmiarach 56 na 9 metrów. W nowym budynku bibliotecznym zgromadzono należące do monarchy liczne księgi, gemmy, ryciny, numizmaty, mapy i plany. Księgozbiór Biblioteki Królewskiej liczył wówczas 16 000 tomów różnych dzieł, 25 525 sztychów i rysunków, 44 842 rycin w 726 oprawionych tomach, ogółem ponad 70 000 rycin - w obiekcie urządzano także wystawne bale kostiumowe. Do 1786 Stanisław August Poniatowski podejmował próby gruntownej zmiany szaty zewnętrznej Zamku i założenia architektonicznego placu Zamkowego, nie udało się jednak zrealizować wykonanych w tym celu projektów. Jednak udane przekształcenia wnętrz Zamku dokonane przez króla, zachowały charakterystyczną polską odrębność i wysoki poziom artystyczny. 3 maja 1791 Sejm Czteroletni uchwalił za Zamku Królewskim w Warszawie konstytucję, w uroczystym pochodzie wyniesiono króla w stronę pobliskiego kościoła Świętego Jana. Na Zamku z tej okazji wmurowano marmurową tablicę z tekstem autorstwa Ignacego Krasickiego. W dniach 19-20 grudnia 1806 oraz 1-30 stycznia 1807 na zamku przebywał cesarz Napoleon Bonaparte. Tutaj w 1807 podjął decyzję o utworzeniu Księstwa Warszawskiego, którym miał rządzić saski władca Fryderyk August I, obierając za rezydencję Zamek Królewski. Z XIX wieku pochodzą także kolejne projekty przebudowy opracowane przez polskich architektów: Adama Idźkowskiego i Jakuba Kubickiego. Projekt Idźkowskiego z 1843, zakładał przebudowę Zamku Królewskiego z użyciem form dekoracyjnych zapożyczonych architektury gotyckiej, renesansowej i empirowej. Zakładał nadbudowę trzeciego piętra z siedmioma różnej wielkości wieżami, których attyki miały być ozdobione orłami i antycznymi posągami. Na wieżach Zygmuntowskiej i Władysławowskiej miały być usunięte metalowe hełmy dachów, i zastąpione tarasami, otoczonymi balustradami. Od strony Wisły, na Elewacji Saskiej, Idźkowski planował umieszczenie płaskorzeźb stylizowanych na antyk (pod fryzami trzech ryzalitów), a poniżej, na fasadzie trzeciego piętra korynckie pilastry. Zarówno elewację Zamku Królewskiego oraz Pałacu Pod Blachą miały zdobić poziome boniowane pasy oraz żelazne balkony. Projekt ten, cechujący się rozmachem zastosowanych form architektonicznych, był odpowiedzią na powstającą modę wykorzystywania w architekturze form historycznych (w przeciwieństwie do projektów Kubickiego sprzed 20 lat, zakładających umiar form wzorowanych na przeszłych dziełach architektów królewskich, realizujących projekty na Zamku Królewskim). W 1836, po zniesieniu w Królestwie Kongresowym podziału na województwa, w ich miejsce zostały wprowadzone gubernie. Wówczas Zamek Królewski stał się siedzibą namiestnika carskiego Iwana Paskiewicza. Paskiewicz zlecił w latach 1850-1852, wykonanie projektu nowych elewacji i fasad (zachodniej, południowej i części wschodniej), pułkownikowi w służbie rosyjskiej i architektowi Ludwikowi Corio. Jego opracowanie nie zyskało jednak akceptacji władz rosyjskich, a Corio zmuszony był wykonać kolejny projekt, nawiązujący do rozwiązań Kubickiego (i współpracujących z nim inżynierów Lelewela i Thomasa). W końcu Corio wykonał przebudowę wszystkich elewacji w stylu neoklasycystycznym, a Elewacja Saska została pozostawiona bez zmian. Po śmierci Paskiewicza w 1856, wszyscy następni namiestnicy rezydowali na Zamku Królewskim, zajmując Pokój Podkomorzego, a rosyjscy urzędnicy pomieszczenia na obu piętrach skrzydła zachodniego i północnego. Namiestników strzegły oddziały wojska, rozlokowane w Sali Sejmowej, Bibliotece i koszarach na podzamczu, co przyczyniło się do dewastacji obiektu. Po powstaniu styczniowym w 1863 armia rosyjska zniszczyła całkowicie ogród królewski od strony Wisły (zamieniony na plac musztry), budując kilka ceglanych baraków z przeznaczeniem na stajnię i koszary kozackie. W 1862-1863 na Zamku Królewskim prowadzono drobne prace konserwacyjne, pod kierunkiem budowniczych Jerzego Orłowicza, Ludwika Gosławskiego i Potołowa. W 1890 prowadzono przebudowę Elewacji Saskiej, pod kierunkiem budowniczego Januarego Kiślańskiego, podczas których zniekształcono arkady obu galerii widokowych, pochodzące z czasów Augusta III. Ostatnie prace remontowe pod panowaniem rosyjskim, których stosunkowo wysoki koszt wyniósł 28 000 rubli, wykonano w 1902 w pomieszczeniach zwolnionych przez armię rosyjską. Prace restauracyjne na zamku podjęto dopiero w latach 1915-1939, zostały one przyspieszone po zakończeniu I wojny światowej i odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918, po 123 latach zaborów. Ustalenia traktatu ryskiego z 1921 pozwoliły na rewindykację części zbiorów zamkowych z terenów ZSRR (wcześniej wywiezionych do Rosji przez władze carskie). W latach 20. pracami konserwatorskimi i rekonstrukcją Zamku Królewskiego, kierował architekt i konserwator Kazimierz Skórewicz. W 1928 został zastąpiony przez kolejnego architekta, Adolfa Szyszko-Bohusza. Od 1926 Zamek Królewski pełnił funkcję rezydencji polskiego prezydenta. We wrześniu 1939 Zamek Królewski spłonął po niemieckich bombardowaniach, a po zajęciu Warszawy przez wojska niemieckie rozpoczęła się planowa grabież dzieł sztuki z obiektu - 10 października 1939 wyspecjalizowane ekipy niemieckie pod kierunkiem historyków i ekspertów (dr Dagobert Frey - historyk sztuki z Uniwersytetu Wrocławskiego, Gustaw Barth - dyrektor muzeów wrocławskich oraz dr Joseph Mühlmann - historyk sztuki z Wiednia) zaczęły demontować posadzki, marmury, rzeźby i elementy kamienne np. kominki i gzymsy - bezcenne zbiory wywożono do Niemiec, magazynów w Krakowie lub wstawiano do warszawskich siedzib nazistowskich dygnitarzy. Zamek został całkowicie ogołocony, nieliczne elementy wyposażenia pozwolono zachować polskiej ekipie z Muzeum Narodowego, opisującej straty i potajemnie sporządzającej dokumentację fotograficzną zamku, pracującej pod kierunkiem historyka sztuki Stanisława Lorentza. 4 października 1939 w Berlinie Adolf Hitler wydał rozkaz wysadzenia Zamku Królewskiego w powietrze, ekipy niemieckich saperów nawierciły otwory na dynamit, jednakże ostateczne zniszczenie obiektu nastąpiło w czasie powstania warszawskiego, pomiędzy 8 a 13 września 1944. Decyzja o zniszczeniu zamku wiązała się z nazistowskimi planami całkowitego zburzenia Warszawy. Tak zwany Plan Pabsta przewidywał wystawienie monumentalnej Hali Ludowej (niem. Volkshalle) lub Hali Kongresowej NSDAP (niem. Parteivolkshalle) w miejscu Zamku Królewskiego i Pomnika Germanii zamiast Kolumny Zygmunta. Po zniszczeniach z 1944 zachowały się tylko przyziemia (piwnice), dolna partia Wieży Grodzkiej, elementy Biblioteki Królewskiej i Arkady Kubickiego. Rządowy projekt o odbudowie Zamku Królewskiego podjął Sejm 2 lipca 1949, nie miał on jednak szans na realizację z uwagi na ograniczenia finansowe i priorytety jakie powzięły władze komunistyczne. Zdołano jednak odtworzyć Bramę Grodzką, z przechowanych w czasie wojny w Muzeum Narodowym bloków kamiennych. W 1964 uporządkowano teren otaczający Zamek, a w 1966 odbudowano budynek Biblioteki Królewskiej. 20 stycznia 1971 ponownie w Sejmie zapadła decyzja o odbudowie Zamku, następnie powołano Obywatelski Komitet Odbudowy Zamku Królewskiego w Warszawie. Prace budowlane, wykonywane według projektu architekta Jana Bogusławskiego, były sfinansowane całkowicie przez składki społeczne. Odbudowa w stanie surowym (zakładająca przywrócenie wyglądu Zamku do stanu sprzed 1939 roku i przywróceniem elementów zlikwidowanych podczas wcześniejszych przebudów obiektu), została zakończona w lipcu 1974, jednak wyposażanie wnętrz (meble, obrazy, zbiory dzieł sztuki itp.) i prace wykończeniowe trwały do 1988. Dodatkowego wsparcia finansowego w odbudowie udzielił Społeczny Fundusz Odbudowy Stolicy.
Obecnie Zamek pełni funkcję muzeum i podlega bezpośrednio Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego.


































plan zamku 

plan założenia średniowiecznego (źródło:Leksykon Zamków...Arkady2003, str.526

plan zamku z okresu Wazów: parter/piętro/IIpiętro



zamek na miedziorycie Dahlberga w 1656 roku 
zamek na obrazie Canaletta z 1770 roku

na rysunku Vogla z początku XIX wieku 
Odkrycie z początków stolicy
2004-10-14, 11:11
Warszawscy archeolodzy pod dziedzińcem Pałacu pod Blachą odkryli nowe elementy grodu księcia Bolesława II z przełomu XIII i XIV wieku. Znalezisko całkowicie zmienia dotychczasowe wyobrażenia na temat początków Warszawy - informuje "Gazeta Wyborcza".
W sierpniu tego roku wraz z remontem Zamku rozpoczęto wykopaliska, spowodowane planami budowy komory technicznej pod jego dziedzińcem. Wtedy to właśnie odkryto część wału obronnego grodu w postaci drewnianych skrzyń wypełnionych kamieniami i gliną. Kilka dni temu znaleziono prawdopodobnie podstawę wieży obronnej, o której wspominają akta grodzkie z 1526 roku. Archeolodzy uważają, że może być ona starsza nawet od Wieży Grodzkiej.
- To niesłychanie ważne znalezisko. Rzuca nowe światło na najstarszą historię Warszawy, o której wciąż tak niewiele wiemy - stwierdził profesor Andrzej Rottermund dyrektor Zamku Królewskiego.
Marek Dulinicz z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN powiedział zaś iż podczas badań "odkryto korzenie miasta i Zamku".
Na podstawie odkryć z lat 40-tych i 70-tych XX wieku sądzono, że gród księcia Bolesława miał kształt trójkata i był niewielkich rozmiarów. Archeolodzy, opierając sie na najnowszych znaleziskach stwierdzili, że miał on owalny kształt, a jego powierzchnia wynosiła 2 tysiące metrów kwadratowych.
autor: Karolina Szurkowska, źr: http://wiadomosci.polska.pl
zamek na przedwojennych zdjęciach




na przedwojennych pocztówkach




1939 
1940-1944 

Projekt przebudowy Zamku Królewskiego z 1843, autorstwa Adama Idźkowskiego

bastion północny i mur tzw wazowski fortyfikacji zamkowych, fragment widoku Warszawy z 1627 roku na rysunku A.Boota

Miedzioryt Nicolasa Perelle na podstawie rysunku Dahlberga, fortyfikacje Warszawy od strony Wisły, na północnym bastionie pałacyk Karola Ferdynanda Wazy

Sklepy Dawne pod skarpa zamkową, fragment widoku Warszawy z 1737 roku na rysunku F.C.Schmidta

1939

rok 1940

zamek z "drugiej strony"

jedno z oryginalnych podziemi

spinnaker Wysłany: 25 Gru 2012 10:17
Maj 2012



to i ja dorzuce zamek w świątecznej oprawie


spinnaker Wysłany: 10 Lut 2013 20:45
Zbiornik wodny otoczony różanymi rabatami, ławkami i cisowym żywopłotem ma być centrum dolnej części ogrodu przy Zamku Królewskim. Projekt modernizacji zielonych jest już gotowy. Brakuje tylko pieniędzy.


W ubiegłym roku zamknięto projekt przyszłego ogrodu i uzyskano pozwolenia budowlane.
- Do rozpoczęcia realizacji potrzebne są już tylko fundusze. W myśl koncepcji na dole, w miejscu obecnego trawnika zaplanowano wielki zbiornik wodny, otoczony ławkami, rabatami kwiatowymi i strzyżonym cisowym żywopłotem. Planujemy różano-lawendową pergolę z różami - albo dawnych odmian albo imitujących kształtem stare, lecz kwitnących kilka razy w roku i odpornych na choroby - powiedziała PAP zajmująca się ogrodem zamkowym Małgorzata Szafrańska.
- To będzie ogród regularny, symetryczny, zalany światłem, jednak także z cienistymi zakątkami i swobodną przestrzenią parkową. Planujemy również zaprezentować zbiór głazów narzutowych uznawany za najcenniejszy na terenie Warszawy - dodała.
Ostatni etap odbudowy Zamku
Skarpa ma być zupełnie pozbawiona drzew jak w XVIII w. Będzie to teren odkryty, z ławkami na obszarze Arkad i przed nimi. Wzdłuż Arkad ma powstać kwietna rabata.
- Może uda się też stworzyć namiastkę doniczkowych drzewek pomarańczowych ze specjalnej odmiany o kulistych główkach. Z daleka wyglądają jak pomarańczowe i są odporne na nasz klimat. W zakątku koło biblioteki będzie ogród wazowski, próbka starego stylu barokowego, gdzie znajdą się wzory z bukszpanów z tłem z barwnego żwiru i lawendową rabatą przy ścianie Zamku - tłumaczyła Szafrańska.
Wśród roślin rabatowych zaplanowano także m.in. niebieskie i różowe niezapominajki, połączone z białymi i różowymi tulipanami narcyzy i zawilce maki, peonie, lilie, hortensje, azalie i fuksje w kamiennych wazach, tworzące różnobarwne plamy kolorystyczne. - Ogród to ostatni etap odbudowy, swoiste uwieńczenie Zamku. Mamy nadzieję na jak najszybsze jego odtworzenie - stwierdziła Szafrańska.
Kiedyś ogród był dalej
Ogród towarzyszył Zamkowi Królewskiemu w Warszawie właściwie od początku jego istnienia. W okresie średniowiecza, kiedy Zamek należał do książąt mazowieckich, ogrody były ważną scenerią kultury dworskiej, jako miejsce wypoczynku i zabaw. Najstarszy dokument mówiący o zamkowym ogrodzie pochodzi jednak dopiero z początku XV w.
Ogród towarzyszył Zamkowi Królewskiemu w Warszawie właściwie od początku jego istnienia. W okresie średniowiecza, kiedy Zamek należał do książąt mazowieckich, ogrody były ważną scenerią kultury dworskiej, jako miejsce wypoczynku i zabaw. Najstarszy dokument mówiący o zamkowym ogrodzie pochodzi jednak dopiero z początku XV w.
- Nie znaczy to, że nie istniał wcześniej, chociaż nie możemy precyzyjnie określić gdzie. Prawdopodobnie był ogród u stóp skarpy zamkowej, na brzegu Wisły. Wówczas znajdował się nieco dalej od bryły Zamku, jednak wtedy ogrody często umieszczano poza obrębem murów z uwagi na szczupłość miejsca, a dworskie towarzystwo udawało się tam jak na piknik, zabierając prowiant, kobierce i namioty - powiedziała Małgorzata Szafrańska.
- Swój rozkwit w dobie Renesansu ogród zawdzięcza późniejszej królowej Annie Jagiellonce, która spędzała na Zamku dużo czasu. Matka królowa Bona wpoiła jej zamiłowanie dla włoskiej sztuki ogrodowej nowego typu, preferującej ogrody geometryczne, strzyżone dostosowane do kompozycji architektury. Przekazała jej również miłość do roślin i dzięki królowej Annie u stóp skarpy powstały sady owocowe. Na skarpie utworzono zaś ogród w stylu włoskim, który można podziwiać na pierwszej panoramie miasta - relacjonowała Szafrańska.
Zniszczony podczas przebudowy
Kiedy Warszawa po unii lubelskiej została wybrana miastem sejmowym, wydano pierwsze ustawy ozdobione widokiem miasta, w którym je uchwalono.
Na opublikowanej w latach 80. XVI w. drzeworytniczej panoramie Warszawy możemy podziwiać ogromny ogród na skarpie, schodzący ku brzegowi Wisły ogród wieńczyła brama, przez którą udawano się być może na przejażdżki łodziami po rzece.
- Niestety ogród został zniszczony w okresie przebudowy Zamku przez Zygmunta III Wazę, kiedy powstał główny pięciobok gmachu. Król nie był jednak przeciwnikiem ogrodu, ponieważ natychmiast założył go w innym miejscu, na skarpie, koło obecnej Biblioteki Królewskiej. Ogród ten opisał w 1543 r. w słynnym wierszowanym opisie Warszawy Gociniec Adam Jarzębski. Dokument jest niezwykły dla opisu miasta, o zamkowym ogrodzie jest tylko wzmianka, która jednak zachęciła nas do odtworzenia tego ogrodu- powiedziała Szafrańska.
Sasi uporzadkowali skarpę
- Kiedy na Zamku pojawili się Sasi, brak ogrodu stał się problemem, ponieważ obaj byli wielbicielami Wersalu funkcjonującego między dziedzińcem a ogrodem. Stąd koncepcja Pałacu Saskiego z wielkim ogrodem jako głównej rezydencji. Zamek doczekał się tylko uporządkowania i zazielenienia skarpy. Póniej Stanisław August Poniatowski resztki ogrodu zamienił w ujeżdżalnię. Pozostały jedynie drzewka pomarańczowe w barwnych donicach, przywożone z oranżerii w Łazienkach na lato i umieszczane wzdłuż skarpy. Na dole powstała oficyna dla urzędników dworskich, którzy zakładali przydomowe ogródki. Król myślał o stworzeniu ogrodu na zasypanym starorzeczu, jednak jego abdykacja pozostawiła to w sferze projektów - mówiła pracownica Zamku.
Podczas zaborów powstały projekty przebudowy Zamku, zorganizowano także rodzaj konkursu na ogród. Trudnością była jednak ruchliwa ulica obsługująca nadbrzeże, oddzielająca części planowanego założenia. Problem rozwiązał dopiero Jakub Kubicki projektując tunel nad ulicę, pierwotną formę Arkad. Spacerujący po górnym ogrodzie mogli schodzić wielkimi schodami na dolną część. Niestety całość funkcjonowała krótko, bo po powstaniu listopadowym Arkady przekształcono w stajnie, a w ogrodzie powstały koszary dla Kozaków. Ok. 1900 r. ogród dolny zniknął praktycznie zupełnie. Natomiast na skarpie nasadzano drzewa i krzewy, które po pewnym czasie niemal zakryły Zamek, zgodnie z ówczesną modą. Na zboczu skarpy powstały także kompozycje z kwiatów sezonowych.
Przetrwał wojnę, ale nie budowę trasy
- Po odzyskaniu niepodległości mieliśmy skarpę zarośniętą tak, że Zamku niemal nie było widać, natomiast na dole - baraki po Kozakach. Zamek wyremontowano i zamieszkał w nim prezydent. Tradycyjną funkcję ogrodu przejął ozdabiany drzewkami w donicach taras biblioteki, gdzie w specjalnych namiotach odbywały się przyjęcia. Niżej był w zasadzie głównie teren spacerowy. Baraki rozebrano, w Arkadach powstał garaż dla prezydenckich aut. O ogrodzie zapomniano. Dopiero kampania prasowa z lat 30. zwróciła na to uwagę i stworzono go, niestety tuż przed wybuchem wojny. By wydobyć monumentalność Zamku od strony Wisły wybrano ogród neobarokowy, symetryczny w stylu francuskim - z wielkim trawnikiem, kwietnikami i szpalerami tzw. boskietów - zwartego masywu drzew, ciętego na proste ściany - po bokach - opowiadała Szafrańska.
Ogród przetrwał wojnę nienaruszony. Zniszczyli go dopiero budowniczy trasy W-Z i wjazdu na nią, który odciął część ogrodu od południa.
Kiedy po wojnie zdecydowano, że Zamek nie zostanie odbudowany, uporządkowano teren na górze i skarpę, na Arkadach ustawiono wysokie latarnie typu ulicznego i powierzono architektowi krajobrazu prof. Longinowi Majdeckiemu zaprojektowanie otwartego małego parku na terenie dolnego ogrodu. Z kolei w okresie odbudowy Zamku teren zajęły budynki Pracowni Konserwacji Zabytków (PKZ).
Zostały tylko graby
- Zaczęły tam wkraczać samosiewy. Z ogrodu przedwojennego ocalało jedynie 80 grabów, starannie przycinanych dziś przez zamkowego ogrodnika. Dzięki kolejnym drzewom otrzymywanym w darze udało się już prawie uformować dwa boki czworokąta boskietowego. Po odbudowie teren przestał być zapleczem gospodarczym i zaczął się powoli stawać miejscem przyszłego ogrodu. Rozebraliśmy budynki po PKZ-tach. Potem przez lata powstawał projekt zieleni. Reszta stała się uporządkowanym trawnikiem wykorzystywanym na imprezy plenerowe i przez wypoczywających mieszkańców - mówiła Szafrańska.
Źródło: http://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,tak-ma-wygladac-ogrod-zamku-krolewskiego,76003.html
taka ciekawostka, lata 60-te XX wieku, miejsce po zamku, gdy jeszcze nie podjęto decyzji o odbudowie

detale


rok 1959

detale z zamku zrabowane przez Szwedów, wydobyte przy niskim poziomie Wisły kilka lat temu



| carrollus Wysłany: 25 Mar 2016 20:00
|
|
|
To i ja swoje dorzucę.
|
giekaa Wysłany: 04 Lip 2018 9:00
Listopad' 2006

Czerwiec' 2013

Październik' 2014

czcibor Wysłany: 09 Lip 2018 14:03
Maj 2018. Przelotem przez stolicę.


Perełka, można wejść do podziemi dawnej wieży Grodzkiej, jeszcze jest w trakcie adaptacji ale zobaczyć już można, nie muszę mówić, ze mury oryginalne







i jest co oglądać, na fotkach zaledwie kilka











