Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska

Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)

Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sokołów Podlaski - grodzisko?


(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

miasto w powiecie sokołowskim, w gminie Sokołów Podlaski

Poniższy artykuł został opublikowany na forum za zgodą jego autora: Dariusza Kosieradzkiego ze strony http://www.zsokolowa.com
Bardzo dziękuję panu Darkowi za jego udostępnienie

Niektórzy z nas codziennie i to po kilka razy mają okazję "wspinać się" ulicami Długą, Magistracką, Niecałą albo Krótką, by dotrzeć na teren sokołowskiej starówki. Pokonanie stromych odcinków drogi często sprawia kłopot ludziom starszym i rowerzystom, słychać nierzadko narzekania i zasapane oddechy. Tak to wygląda dziś, kiedy sokołowskie wzgórze zostało nieco ujarzmione na przestrzeni wieków przez dawnych mieszkańców naszego miasta. Wyobraźmy sobie o ile było ciężej dostać się na nie kilkaset lat temu, kiedy teren nie był jeszcze w żaden sposób niwelowany. Wzgórze otoczone z trzech stron znacznymi spadkami idealnie mogło nadawać się pod budowę ziemno-drewnianych umocnień obronnych. Czy faktycznie one istniały, na to nie mamy przekonywujących dowodów w postaci źródeł pisanych.
Do naszych czasów nie przetrwały też fragmenty domniemanych obiektów dających się jednoznacznie zidentyfikować jako stare ziemne umocnienia. Jedynie miejscowe opowieści - legendy coś tam o jakimś średniowiecznym grodzie mgliście wspominają. Tak więc nie możemy ani potwierdzić, ani zaprzeczyć, że w Sokołowie był dawniej gród obronny, być może rozstrzygną to kiedyś i to ostatecznie badania archeologiczne. Na razie możemy wysuwać jedynie przeciwstawne hipotezy. W tej bowiem kwestii także współcześni mieszkańcy Sokołowa są podzieleni. Większość mają przeciwnicy sokołowskiego grodu, którzy uważają, że wzgórze ze znajdującą się tu starówką, jest po prostu wzgórzem (górką) ukształtowanym przez naturę, choć nie zaprzeczają oni możliwości istnienia tu już we wczesnym średniowieczu tzw. otwartej osady ludzkiej - otwartej, czyli nie posiadającej charakteru obronnego. Mniejszość jednak, stanowczo oponuje i obstaje przy starym, nieistniejącym od stuleci grodzie, otoczonym wałami ziemnymi. Zwolennicy grodu podpierają się swoimi argumentami, których nie da się lekceważyć.
O prawdopodobnym istnieniu w Sokołowie średniowiecznego grodu obronnego wzmiankował w swojej książce pt. Sokołów Podlaski dawniej i dziś regionalista Marian Pietrzak. Oto co napisał na ten temat: [...] Można przypuszczać, że na terenie miasta istniał gród o charakterze obronnym, otoczony wałami ziemnymi i ostrokołem. Było to miejsce stworzone i kształtowane w dużym stopniu przez naturę. Wzgórze z trzema stromymi zboczami, od wschodu, zachodu i północy, stanowiło wygodne miejsce do założenia osady czy grodu. Wskazuje na to ukształtowanie terenu wokół Placu Księdza Brzóski - dawnego rynku. Uważny obserwator przechodząc po tym terenie zauważy ślady budowli ziemnych, nasypów. Najbardziej widoczne pozostały na ulicy Próżnej. Zachodnia część ulicy dosłownie wisi nad wysoką, dwumetrową, stromą skarpą. Pół wieku temu była ona jeszcze większa i ciągnęła się od ulicy Magistrackiej do Kuśnierskiej. Na skrzyżowaniu tych dwóch ulic było bardzo widoczne załamanie terenu. To właśnie była krawędź wału obronnego opasującego dawny gród. Podobny spadek terenu znajduje się po przeciwnej stronie Placu Księdza Brzóski, przy ulicy Wilczyńskiego, od strony północnej. Natomiast brak krawędzi od strony południowej. Obserwując jednak wykonywane tam wykopy zauważyłem w wykopie przy ulicy Długiej, róg (Niecałej) znajdujących się tam kilka warstw ziemi. Najstarsza, czarna, udeptana nogami i ujeżdżona wozami znajdowała się jeden metr poniżej obecnej powierzchni. Wniosek, że był tutaj też spadek terenu, lecz mniejszy niż opisane. Jednak na przestrzeni wieków, gdy gród przestał spełniać rolę lokalnej warowni - osada zaczęła się rozwijać, zaczęto budować ulice i rynek. Był to zapewne początek likwidacji wałów ziemnych oraz innych umocnień obronnych. [...]
Marian Pietrzak nie był pierwszym, który wysunął przypuszczenie o możliwości istnienia w średniowiecznym Sokołowie osady o charakterze obronnym. Bowiem już autorzy Słownika geograficznego Królestwa Polskiego... wydanego w 2 połowie XIX w. pod hasłem "Sokołów" zapisali: [...] W akcie nadania ziemi drohickiej przez Władysława Jagiełłę Ziemowitowi mazowieckiemu w 1391 r. wymienione są miasta - Drohiczyn, Mielnik, Suraż, Bielsk i w ogóle wspomniane zamki (czytaj grody). Jednym z nich może był Sokołów, jako leżący na pograniczu Podlasia z Mazowszem (ziemia liwska). [...]

Mało tego, gdyż historyk Józef Kazimierski w książce pt. Dzieje Sokołowa Podlaskiego i jego regionu w rozdziale Zarys dziejów miasta Sokołowa do 1867 r. stwierdził, że wielki książę litewski Witold zezwolił na lokację miasta w Sokołowie [...] w miejscu najprawdopodobniej dawnego gródka początkowo ruskiego, później polskiego, w dniu 30 marca 1424 r. [...]

Przyjmijmy, że gród na sokołowskim wzgórzu istniał. W takim razie pozostaje nam go chociaż w przybliżeniu spróbować zlokalizować. Pamiętając o tym, iż tego typu budowle swoim kształtem były zbliżone do okręgu, czyli były rozplanowane koliście do jego centrum i jak to się dało, w sposób najbardziej efektywny wykorzystywały naturalne przeszkody w swoim systemie umocnień. Dlatego, jako granic grodu nie możemy utożsamiać całych ciągów współczesnych ulic, ale jedynie brać pod uwagę ich fragmenty. Te posłużą nam jedynie, jako punkty pomagające w ewentualnym ich oznaczeniu na planie miasta. Spróbujmy zatem pokrótce je wymienić zaczynając od strony rzeczki Cetyni, czyli od południowego zachodu.

Tu, jako kolejne wyznaczniki dawnego ziemno-drewnianego wału przyjmijmy orientacyjnie część ulicy Próżnej oraz spadek terenu pomiędzy ulicami Długą i Kuśnierską z np. bramą usytuowaną na ulicy Magistrackiej (lokalna droga ku rzeczce). Od strony północnej wyznacznikiem niech będzie stary Dworzec PKS i spadek terenu pomiędzy ulicami Wilczyńskiego i Piękną, z bramą wjazdową od strony Kilińskiego, ewentualnie na ulicy Długiej ( tu rozchodzą się drogi na Kupientyn, Kosów i Węgrów).

Najtrudniej jednoznacznie wykreślić zasięg grodu od strony południowego wschodu, gdyż spadki terenu są tu znikome, lub zupełnie nie istnieją. Jeśli istniał tu wał i wysoki ostrokół musiał być najpotężniejszy z powodów właśnie takich, jak choćby brak naturalnych walorów obronnych. Zapewne znacznie utrudniał mieszkańcom życie i w pierwszej kolejności został usunięty, a ziemię mogli oni wykorzystać do zniwelowania terenu w innych miejscach.
Oczywiście to tylko hipoteza. Na tym odcinku skłonny byłbym zakreślić łuk graniczny umocnień począwszy od ulicy Krótkiej, poprzez skraj Małego Rynku w kierunku Długiej i rogu ulicy Niecałej. Ze starówki wychodzą tędy dwie ważne drogi tj. Wilczyńskiego, prowadząca dawniej na Rogów i dalej na Drohiczyn, z odgałęzieniem na Jabłonnę, oraz ulica Długa, z dwoma odgałęzieniami na Repki (również Drohiczyn) i Siedlce (dawniej na Lublin).
Wszystko, co znalazłoby się w środku nakreślonej granicy umocnień, stanowiłoby wewnętrzny dziedziniec grodu. Zważywszy na niewielkie rozmiary grodu, wymienionych przeze mnie, domniemanych bram nie mogło być więcej niż dwie, zapewne po jednej, usytuowane po przeciwległych stronach umocnień.
Inną sprawą pozostaje to, kiedy hipotetyczny gród w Sokołowie przestał spełniać swoje funkcje obronne. J. Kazimierski wysuwa przypuszczenie, że w chwili lokacji miasta w I poł. XV w. gród był już odległą przeszłością, skoro jego fortyfikacje nie przeszkadzały w rozmieszczeniu drugiego rynku, tzw. rynku polskiego (pierwszy zwany rynkiem ruskim już istniał od przynajmniej dobrych kilkudziesięciu lat, jak nie dłużej) i rozplanowaniu części zabudowy mieszkalnej na jego obrzeżach. Być może stracił swoje podstawowe znaczenie z chwilą rozbicia resztek dokuczliwych Prusów i Jaćwingów w połowie XIII w. i przejściu pod władzę Litwinów na pocz. XIV w. Według możliwej do przyjęcia hipotezy, gród obronny na sokołowskim wzgórzu był zapewne na pocz. XV w. częściowo rozkopany, a prace związane z jego ostateczną likwidacją nastąpiły w ciągu najbliższych 200 lat. To pierwsza możliwość. Druga alternatywna to taka, w której sokołowski "zamek" (drewniano-ziemny) ulega likwidacji, postępującej lawinowo od przełomowej daty 1424 r., czyli przejścia w ręce prywatne sekretarza wielkiego księcia litewskiego Witolda - Mikołaja Sepieńskiego vel Sokołowskiego (dawniej w literaturze wymienianego jako Depeński), muszącego przecież dbać o zagwarantowanie jak najlepszych perspektyw rozwojowych dla swojej miejskiej posiadłości. Tu należy dodać, że nasz gród w takim przypadku nie był ważny strategicznie, ani duży, gdyż w przeciwnym razie książę Witold nie zdecydowałby się na jego oddanie. Dochodzimy zatem do wniosku, że faktycznie ów gród nie był grodem, a jedynie małym gródkiem, być może niewielką, nic nie znaczącą strażnicą - strzegącą jedynie bezpieczeństwa podróżnych na Wielkim Gościńcu Litewskim.
Czas pokaże, czy całe te rozważania dotyczące istnienia w Sokołowie grodu obronnego były jedynie rozważaniami akademickimi, czy faktycznie on istniał. Na razie pozostaje nam z dumą patrzeć na inną budowlę wybudowaną w mieście w 2 poł. XX w., która wzbudza niekwestionowane zainteresowanie większości przyjeżdżających do Sokołowa gości



   
Cytat
Udostępnij: