Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska

Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)

Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Maszkowice


(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

wieś w powiecie nowosądeckim, w gminie Łącko

Grodzisko położone jest na grzbiecie wysuniętym w dolinę Dunajca, na północ od wsi, 60m ponad poziomem doliny. Góra na której znajduje się stanowisko ma spadziste stoki i w przybliżeniu trójkątny zarys. Obiekt rozpościera się na obszarze o długości 80m i szerokości 40m. Od strony północnej widoczny jest wał z fosą odcinający je od grzbietu. Teren grodziska był przebadany wykopaliskowo (M.Cabalska-1959-62,65-68,71-72). Badania dowiodły istnienia dwóch faz osadniczych związanych z kulturą łużycką. Starsza jest datowana na koniec epoki brązu. Ówczesna osada miała plan okolnicy o powierzchni 80 arów. obiekt posiadał chaty usytuowane na obwodzie, tworząc rodzaj ciągłego ogrodzenia. Ściany zewnętrzne były dodatkowo wzmocnione palisadą.
Na przełomie okresów halsztackiego i lateńskiego powstał w tym miejscu kolejny gród. Na miejscu zniszczonej osady zbudowano wał kamienny i dostosowano kształt powierzchni wzgórza do nowej osady grodowej kiedy to podcięto zbocze i wykopano fosę. Wał o szerokości u podstawy 7m i wysokości ok. 4-5m zbudowany był z kamienia łączonego z gliną i licowany z obydwu stron płaskimi kamieniami. Tego typu fortyfikacje kamienne są ewenementem na terenie Polski.

lokalizacja grodziska wg. G.Leńczyka

plan grodziska wg. A.Żakiego

Pierwsza historyczna wzmianka o wsi pochodzi z 1280 r. i znajduje się w dokumencie fundacyjnym na rzecz klasztoru klarysek. Według legendy w Maszkowicach urodził się Zyndram z Maszkowic - polski rycerz, bohater bitwy pod Grunwaldem. Nie ma żadnych materialnych dowodów na to iż Zyndram faktycznie zamieszkiwał w Maszkowicach. Przypisywana mu siedziba, "Grodzisko", czy też jak chce późniejsza tradycja "Góra Zyndrama" była zamieszkana już od czasów neolitycznych, o czym świadczą znalezione tam przedmioty kamienne. Znana badaczka, Maria Cabalska, odsłoniła na wzgórzu w Maszkowicach potężny gród obronny datowany jednak na epokę brązu. Starożytne osadnictwo w Maszkowicach zanikło na dobre na przełomie naszej ery. Trzeba jednak przyznać iż na południowym cyplu wzgórza "Zyndrama" odnaleziono resztki (baszty?) średniowiecznego muru, a okoliczna ludność miała jakoby odnaleźć miecz i drobne żelazne przedmioty na wzgórzu. Sprawa średniowiecznej budowli na Grodzisku w Maszkowicach zostaje więc otwarta. Niezaprzeczalna jest jednak jego starożytna metryka i nietypowa dla kultury łużyckiej konstrukcja kamiennego wału osady. Obecnie teren Grodziska stanowi rozległa łąka, zbocza natomiast porastają sady i brzozowy las.

=============================================================

Prehistoryczne osiedle zamiast średniowiecznego zamku – badania krakowskich archeologów na "Górze Zyndrama" w Maszkowicach

Badania archeologiczne często przynoszą ciekawe odkrycia. Szczególnie sensacyjne są te dokonane w miejscach dobrze znanych, chętnie odwiedzanych przez turystów. W miejscach o których, jak nam się zdaje, wiemy wszystko. Jednym z takich miejsc, dobrze znanych głównie mieszkańcom Sądecczyzny, jest grodzisko na „Górze Zyndrama” w Maszkowicach. Odkrycia tam dokonane są o tyle ciekawe, że cofają historię tego miejsca daleko w przeszłość. Do czasów prehistorycznych.

Maszkowice położone są w dolinie Dunajca, na południe od Nowego Sącza. Region w którym leży miejscowość, zwany Ziemią Łącką, słynie z sadownictwa oraz z szczególnego piękna podgórskiego krajobrazu. Miejscowość Maszkowice znana jest jednak głównie dzięki wznoszącej się nad nią „Górze Zyndrama”. Wzgórze to – usytuowane w centrum wsi, naprzeciw szkoły – wzięło swoją nazwę od imienia wodza spod Grunwaldu – Mikołaja Zyndrama z Maszkowic. Zyndram, rycerz polski urodzony około połowy XIV wieku, w czasie bitwy grunwaldzkiej dowodził wojskami polskimi. Osobiście poprowadził też do ataku chorągiew ziemi krakowskiej. Według źródeł historycznych jego siedzibą były właśnie Maszkowice w gminie Łącko. Legenda Zyndrama z Maszkowic jest żywa po dziś dzień, a tradycja ludowa od niepamiętnych czasów wiąże postać dzielnego rycerza z pozostałościami grodu znajdującymi się na wzgórzu górującym nad wsią. Patrząc na widoczne w terenie ślady wału i fosy oraz na dużą ilość wielkich kamieni, przyniesionych na szczyt wzgórza z doliny Dunajca staje się jasne dlaczego – według mieszkańców Maszkowic – w miejscu tym stać miało zamczysko wodza spod Grunwaldu.

Wydaje się, że to właśnie podanie ludowe o istnieniu na wzniesieniu zamku Mikołaja Zyndrama skłoniło krakowskiego archeologa Włodzimierza Demetrykiewicza do odwiedzenia miejscowości w 1905 roku. Potwierdził on istnienie na wzgórzu grodu chronionego fosą oraz zbudowanym z kamieni wałem. Tak zaczyna się historia „Góry Zyndrama” jako stanowiska archeologicznego. Później stanowisko odwiedzali inni badacze, jednak pierwsze badania wykopaliskowe podjęto dopiero w roku 1959. Z przerwami trwały one do roku 1975. Prowadziła je Maria Cabalska z ówczesnej Katedry Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Oprócz krakowskich archeologów w badaniach czynny udział brała także miejscowa ludność. Ekspedycja Marii Cabalskiej zbadała dużą część stanowiska, zwłaszcza północną jego partię. Wyniki badań publikowane były w licznych artykułach w kraju i za granicą. Jednak ku zaskoczeniu wszystkich prace nie przyniosły odkrycia fundamentów zamku Zyndrama, ani nawet pozostałości żadnego innego budynku, który z pewnością datować by można na czasy średniowiecza. Wydobyte z ziemi zabytki wskazywały na znacznie wcześniejszą chronologię śladów odkrytych założeń. Okazało się, że na wzgórzu w epoce brązu (ok. 2200 - ok. 800 przed Chrystusem) i we wczesnej epoce żelaza (ok. 800 - ok.400 przed Chr.) istniała tętniąca życiem osada obronna. Według M. Cabalskiej osadę z późnej fazy epoki brązu oraz z wczesnej epoki żelaza zamieszkiwała ludność tzw. kultury łużyckiej. To przedstawiciele tej kultury mieli we wczesnej epoce żelaza wykopać fosę i wznieść widoczny do dziś wał. Pod koniec użytkowania osiedla pojawić miały się na nim zabytki, które wiąże się z celtyckim ludem Kotynów z terenu dzisiejszej Słowacji.

Dawne badania wykopaliskowe M. Cabalskiej. Zdjęcie archiwalne Instytutu Archeologii UJ.

Niestety Marii Cabalskiej nie udało się w pełni opracować ogromnej ilości zabytków z grodziska (samą ilość fragmentów ceramiki pozyskanych podczas tych badań można szacować na około 60 tysięcy). Od końca 2009 roku próbuje tego dokonać, stosując nowoczesne metody badań, zespół archeologów z Instytutu Archeologii UJ pod kierunkiem dr. Marcina S. Przybyły. W toku tych prac pojawiło się wiele nowych pytań i wątpliwości. Do ich wyjaśnienia konieczne okazało się przeprowadzenie nowych badań wykopaliskowych na grodzisku. Badania odbyły się w sierpniu 2010 roku. Przyniosły one wiele nowych informacji. W trakcie prac rozpoznany został przede wszystkim układ nawarstwień powstałych na wschodniej krawędzi wzniesienia, będącej – jak się wydaje – najbardziej intensywnie zasiedloną strefą osiedla. Uzyskany dzięki dokładnej eksploracji wykopów szczegółowy obraz rozmieszczenia artefaktów oraz sposobu zalegania kolejnych warstw doprowadził archeologów do następujących wniosków.

Niestety Marii Cabalskiej nie udało się w pełni opracować ogromnej ilości zabytków z grodziska (samą ilość fragmentów ceramiki pozyskanych podczas tych badań można szacować na około 60 tysięcy). Od końca 2009 roku próbuje tego dokonać, stosując nowoczesne metody badań, zespół archeologów z Instytutu Archeologii UJ pod kierunkiem dr. Marcina S. Przybyły. W toku tych prac pojawiło się wiele nowych pytań i wątpliwości. Do ich wyjaśnienia konieczne okazało się przeprowadzenie nowych badań wykopaliskowych na grodzisku. Badania odbyły się w sierpniu 2010 roku. Przyniosły one wiele nowych informacji. W trakcie prac rozpoznany został przede wszystkim układ nawarstwień powstałych na wschodniej krawędzi wzniesienia, będącej – jak się wydaje – najbardziej intensywnie zasiedloną strefą osiedla. Uzyskany dzięki dokładnej eksploracji wykopów szczegółowy obraz rozmieszczenia artefaktów oraz sposobu zalegania kolejnych warstw doprowadził archeologów do następujących wniosków.

Jeden z wykopów badanych w sezonie 2010. W tle widok rozpościerający się ze stanowiska w kierunku południowym. Fot. A. Vitoš.

Po pierwsze, wszystko wskazuje na to, że nawarstwienia z epoki brązu i wczesnej epoki żelaza przetrwały do naszych czasów praktycznie nienaruszone. Rzecz jasna w ciągu minionych tysiącleci oddziaływały na nie rozmaite czynniki niszczące – jak choćby zjawiska atmosferyczne oraz związane z nimi w dużym stopniu procesy biologiczne i chemiczne prowadzące do rozkładu materii organicznej. Jednak z całą pewnością pozostałości pradziejowego osiedla w Maszkowicach nie zostały naruszone żadną późniejszą działalnością budowlaną. Tego typu sytuacja zdarza się naprawdę rzadko. W przypadku większości karpackich osiedli obecność niszczących wkopów, związanych przeważnie ze wznoszeniem średniowiecznych warowni, stanowi bowiem niemal regułę, przysparzając badaczom prahistorii poważnych kłopotów.

Drugą wyjątkową cechą stanowiska jest występowanie na nim zabytków (głównie ceramiki) reprezentujących wszystkie fazy chronologiczne wydzielone przez archeologów dla Sądecczyzny w ramach epoki brązu i wczesnej epoki żelaza. Oznacza to, że osiedle obronne na „Górze Zyndrama” funkcjonowało na przestrzeni blisko dwóch tysięcy lat, być może nawet w sposób nieprzerwany.

Jego założyciele przybyli w to miejsce zapewne pomiędzy rokiem 2100 a 1900 przed Chr., na co wskazują zarówno datowania archeologiczne najstarszych spośród odkrytych zabytków, jak i uzyskane daty radiowęglowe.

Nie wiadomo do końca jak wyglądało osiedle w swojej najwcześniejszej fazie. Archeolodzy przypuszczają, że funkcjonujące wówczas zabudowania rozlokowane były przy krawędziach wzgórza, otaczając centralną, niezabudowaną część, stanowiącą rodzaj placu. Podobny sposób zagospodarowania przestrzeni wzgórza był najprawdopodobniej kontynuowany przez kolejne stulecia, co prowadziło do odkładania się, odsłanianych obecnie przez archeologów, grubych nawarstwień kulturowych, stanowiących świadectwo działalności budowlanej i gospodarczej kolejnych mieszkańców osiedla. Na podstawie odkrywanych struktur przypuszczać można, że wznosili oni budowle drewniane o konstrukcji słupowej, przylegające do siebie krótszymi ścianami, z wewnętrznymi paleniskami i prawdopodobnie wydzielonymi częściami gospodarczymi.

Fragment ściany wykopu przecinającego grube nawarstwienia kulturowe, związane z intensywną działalnością osadniczą na krawędzi wzniesienia. Fot. M. S. Przybyła.

Na początku późnej epoki brązu, a więc ok. 1200 r. przed Chr. doszło do istotnych zmian w sposobie zagospodarowania osiedla. W wykopach przecinających wschodnią krawędź stanowiska, powyżej warstw datowanych na wczesne fazy epoki brązu, natrafiono na poziomy gliny, a także na widoczne w ich obrębie ślady po słupach. Wydaje się, że ówcześni mieszkańcy osiedla – stanowiący nowo przybyłą grupę osadników, albo będący potomkami poprzednich gospodarzy – z jakiegoś powodu postanowili usypać rodzaj tarasu na wschodniej krawędzi wzgórza, na którego skraju wznieśli drewnianą palisadę. Tego rodzaju konstrukcja nie tylko podniosła walory obronne stanowiska, ale również przyczyniła się do powiększenia powierzchni mieszkalnej, która przecież nie była szczególnie imponująca – zajęte przez osadę wypłaszczenie na szczycie „Góry Zyndrama” mierzy ok. 50 m szerokości i ok. 100 m długości. Być może w tym samym czasie usypany został wał kamienno-ziemny odcinający zajęty przez osiedle kraniec cypla od jego północnego przedłużenia. Można przypuszczać, że czynnikiem, który zmusił mieszkańców do tak pracochłonnego przedsięwzięcia było zagrożenie ze strony innych grup – nieprzyjaznych sąsiadów lub też wrogich przybyszów.

Kolejne nawarstwienia związane z funkcjonowaniem osiedla w nowym kształcie również wyraźnie skupiają się na krawędziach wzniesienia. Grubość tych nawarstwień, sięgająca miejscami około 80 cm, świadczy o intensywnym zagospodarowaniu przestrzeni wzgórza. Może na to również wskazywać zabudowanie pustej dotąd centralnej części osiedla. W tej strefie natrafiono bowiem na pozostałości jam zasobowych i innych struktur łączonych z działalnością gospodarczą, datowanych na najmłodszą fazę osadniczą. Można na tej podstawie przypuszczać, że grupa zamieszkująca osiedle na „Górze Zyndrama” w późniejszym okresie jego funkcjonowania znacząco się powiększyła. Co jednak stało się z mieszkańcami w kilka stuleci później, w chwili opuszczenia osiedla? Przyczyny jego porzucenia nie zostały jak dotąd wyjaśnione, wiadomo jednak, że okres jego użytkowania zakończył się w połowie I w. przed Chr. Po tym czasie na „Górze Zyndrama” nie powstały już żadne stałe zabudowania.

o właśnie brak późniejszej zabudowy umożliwił archeologom tak dokładne przebadanie pozostałości pradziejowego osiedla. Dzięki dalszym pracom terenowym, jak i analizom odkrytych zabytków oraz pobranych próbek możliwe będzie jeszcze lepsze poznanie historii zasiedlenia stanowiska i sposobu życia jego mieszkańców. Nie byłoby to możliwe w takim stopniu, gdyby na „Górze Zyndrama” wzniesiono w okresie średniowiecza kolejne budowle. Archeolodzy mają zatem niemały powód do radości. Nie cieszą się jednak ci mieszkańcy Maszkowic, którzy liczyli na odkrycie w tym miejscu legendarnej siedziby średniowiecznego bohatera. Pomimo zawodu, jaki niechcący sprawili mieszańcom miejscowości krakowscy badacze, lokalni pasjonaci historii nie powinni czuć się całkiem rozczarowani. Stałej siedziby Mikołaja Zyndrama na wzgórzu nazywanym tradycyjnie od jego imienia wprawdzie nie znaleziono, jednak nie przeczy to w żaden sposób związkom bohatera z Maszkowicami. Te zresztą zostały potwierdzone przez historyków na podstawie dokumentów archiwalnych. Jednocześnie, w miejsce spodziewanego zamczyska natrafiono na relikty o wiele starszych założeń, współczesnych czasom Hammurabiego w Babilonie czy słynnej cywilizacji mykeńskiej w Grecji. W dodatku, założone blisko 4 tysiące lat temu niewielkie osiedle obronne funkcjonowało w tym miejscu, być może z krótkimi przerwami, przez niemal 2 tysiące lat! Takich stanowisk na terenie Polski archeolodzy nie znają wiele. Jest to zatem powód do zadowolenia nie tylko dla badaczy zajmujących się epoką brązu i wczesną epoką żelaza, ale również dla amatorów turystyki historycznej i archeologicznej. Mieszkańcy Maszkowic już dostrzegli w ciekawym znalezisku szansę na promocję miejscowości w regionie, archeolodzy zaś możliwość popularyzacji swojej dziedziny. Jak dotąd współpraca obu stron układa się wyjątkowo owocnie i miejmy nadzieję, że będzie tak nadal.

Rekonstrukcja prehistorycznego osiedla na „Górze Zyndrama”. Rys. M.J. Przybyła.

autorzy: Magdalena Skoneczna, Adam Vitoš
źr: Instytut Archeologii UJ w Krakowie



   
Cytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

giekaa Wysłany: 06 Wrz 2015 11:35

Ponoć najstarszy mur w Polsce. Ze strony (tam też zdjęcia):

http://wiadomosci.onet.pl/krakow/historyczne-odkrycie-na-gorze-zyndrama/c5j4g6

Cytat:

Historyczne odkrycie na "Górze Zyndrama" Daniel Koral Studenci z Uniwersytetu Jagiellońskiego dokonali historycznego odkrycia na "Górze Zyndrama" w Maszkowicach. Podczas tegorocznych prac archeologicznych natknęli się na kamienne znalezisko o skali porównywalnej do starożytnych Myken. Odkrycie jest rewolucyjne, ponieważ do tej pory najstarszymi kamiennymi obiektami architektonicznymi znanymi w tej części Europy były kościoły datowane na X wiek. Wykopaliska z Maszkowic są od nich starsze o - bagatela! - 2500 lat. Zdaniem archeologów, mamy do czynienia z pozostałościami warowni obronnej. Prawdopodobnie była zamieszkana przez mniej więcej 200 lat, a populacja wahała się w okolicach ok. 150-200 osób. Nie wiadomo jednak, do jakiej cywilizacji należeli ci ludzie. Przypuszczalnie dotarli w okolice "Góry Zyndarma" z terenów dzisiejszych Węgier. Poznać to można po tysiącach zachowanych elementów ceramiki i ozdób, od 2011 roku gromadzonych przez studentów. - Po usunięciu młodszych nawarstwień, które przykrywały teren tuż poniżej znanego nam już muru oporowego z wczesnej epoki brązu, naszym oczom ukazała się jego zewnętrzna ściana, rodzaj lica, którego istnienia nie byliśmy dotąd świadomi - relacjonuje prowadzący wykopaliska dr Marcin Przybyła z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Prace archeologiczne na "Górze Zyndrama" W 2010 roku ekspedycja z Instytutu Archeologii rozpoczęła prace w niebadanej dotąd strefie stanowiska, w miejscu gdzie gwałtownie kończy się szczytowe wypłaszczenie "Góry Zyndrama" i zaczyna się jej wschodni stok. Badania, które kontynuowano w latach 2012 i 2014, pozwoliły stwierdzić, że pod pozostałościami osady odsłoniętej podczas dawnych badań, które pochodziły głównie z X-I wieku przed Chrystusem, znajdują się resztki drugiego, starszego o ponad pół tysiąca lat osiedla. - Rozpoczynając pięć tygodni temu kolejną kampanię wykopaliskową, byliśmy już pewni kilku faktów. Po pierwsze, starszą osadę w Maszkowicach można datować na XVII i XVI wiek przed narodzeniem Chrystusa i łączyć z okresem nazywanym przez archeologów wczesną epoką brązu. Po drugie, jej mieszkańcami nie była rdzenna ludność, zamieszkująca Małopolskę od końca epoki kamienia, lecz niewielka (około 150-200 osób) grupa kolonistów przybyłych z południa, z obszarów leżących nad Cisą (zwłaszcza dzisiejsze Węgry). W polskich Karpatach odkryto już kilka stanowisk archeologicznych związanych z tą "obcą", południową tradycją (tzw. kultura Otomani-Füzesabony), z których najlepiej rozpoznana jest obronna osada w Trzcinicy koło Jasła - mówi dr Przybyła. - Z całej Europy Środkowej znanych jest najwyżej kilkanaście tak wcześnie datowanych stanowisk, które posiadają gorzej lub lepiej zachowane kamienne fortyfikacje. W tym czasie wykorzystanie kamienia, jako surowca budowlanego jest bowiem typowe dla obszarów śródziemnomorskich. W umiarkowanej strefie Europy, aż do średniowiecza, umocnienia wznoszono z zasady z drewna i gliny - tłumaczy. Nieoczekiwane odkrycie - Postanowiliśmy podczas tegorocznych badań wstrzymać się z dalszym rozpoznawaniem wnętrza osady i schodząc z naszymi wykopami w dół stoku lepiej rozpoznać kamienne umocnienia tarasu. Pierwsze trzy tygodnie prac przyniosły potwierdzenie naszych wcześniejszych obserwacji. Później natknęliśmy się jednak na coś zupełnie nieoczekiwanego - mówi Przybyła. Ściana, na którą natknęli się badacze, nie została zbudowana z nieregularnych brył piaskowca, lecz z potężnych dopasowanych do siebie bloków, o długości nie mniejszej niż 70 cm i często sięgającej 1 metra. Część z nich jest regularnie obrobiona w kształt sześcioboków. Na miejscu posadowienia lica zachowanych jest 4-5 warstw ściśle przylegających do siebie kamieni, mających łączną wysokości 0,8-1 m. Biorąc jednak pod uwagę wysokość tarasu oraz liczbę kamieni, które spadły z muru i zostały przez nas znalezione poniżej miejsca jego wzniesienia, pierwotna wysokość fasady fortyfikacji na pewno nie była niższa niż 2 metry i można przypuszczać, że sięgała 3 metrów. Na stoku, w odległości około 5 metrów od lica muru system obronny był prawdopodobnie dodatkowo wzmocniony głębokim na około 1,5 m, wąskim rowem o trójkątnym przekroju (jego chronologia nie została jeszcze ostatecznie ustalona). W tych samych dniach, podczas których udał się odsłonić zewnętrzną ścianę muru, w innej partii wykopu natrafiono na pozostałości bramy wejściowej. Ma ona postać wąskiego (130 cm szerokości) korytarza, przecinającego mur i wiodącego w górę poprzez nasyp gliny, w stronę wnętrza osady. Ściany tego przejścia wzmocnione zostały dużymi płytami piaskowcowymi "zakotwiczonymi" w najniższych warstwach kamieni tworzących mur oporowy. Choć nieco pochylone, płyty te wciąż stoją na swoim miejscu, pomimo, iż od czasu ich posadowienia upłynęło ponad trzy i pół tysiąca lat. Najstarszy przykład kamiennego muru w dziejach budownictwa na ziemiach polskich Jak twierdzi dr Przybyła, znaczenie tegorocznych odkryć w Maszkowicach jest trudne do przecenienia i "może być oceniane z dwóch perspektyw". - Pierwsza z nich, to perspektywa naukowej interpretacji odsłoniętych konstrukcji. Mamy tutaj do czynienia z czymś, co może być bez przesady określone, jako monumentalna architektura kamienna. Biorąc pod uwagę czas powstania zamykający się pomiędzy 1750 i 1690 rokiem przed Chrystusem (daty radiowęglowe z warstw współczesnych konstrukcji) fortyfikacje z "Góry Zyndrama" to najstarszy przykład kamiennego muru w dziejach budownictwa na ziemiach polskich, o ponad dwa i pół tysiąca lat dawniejszy od zabytków architektury romańskiej - mówi naukowiec. - Druga perspektywa, z której można oceniać znaczenie odkryć w Maszkowicach to ich atrakcyjność z punktu widzenia popularyzacji wiedzy o przeszłości. Zasadniczy problem z opowiadaniem o archeologii polega na tym, że ślady dawnych osiedli są przeważnie bardzo lakoniczne. Mówimy o tym, gdzie były domy lub jak szeroka była drewniana palisada operując czasem przeszłym i odczytując to ze śladów w ziemi trudnych dla zrozumienia dla przeciętnego odbiorcy. Na "Górze Zyndrama" fortyfikacje istnieją w czasie teraźniejszym: mur z epoki brązu i przecinająca go brama właściwie wciąż stoją w archeologicznym wykopie. Dlatego rozmach tych konstrukcji i ich funkcja były bez bliższego tłumaczenia zrozumiałe dla odwiedzających nas turystów i mieszkańców Maszkowic - dodaje.



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Kim byli twórcy najstarszego kamiennego muru w Polsce?

Data publikacji – 3 lipca 2016

Unikalny, kamienny mur, który ponad 3,5 tys. lat temu chronił mieszkańców osady przybyłych ze strefy Morza Śródziemnego, odsłania kolejne tajemnice przed naukowcami pracującymi w Maszkowicach (woj. małopolskie). Ku ich zaskoczeniu, życie w obrębie muru niewiele różniło się od tego, jakie prowadzono w innych okolicznych osadach.

Najstarszy przykład kamiennego muru w dziejach budownictwa na ziemiach polskich, o ponad 2,5 tysiąca lat starszy od zabytków architektury romańskiej, odkryli w Maszkowicach na Górze Zyndrama badacze z Uniwersytetu Jagiellońskiego w 2015 roku. [tak naprawdę na pierwsze fragmenty muru archeolodzy natrafili kilka lat wcześniej – WP] Takiego znaleziska nikt się nie spodziewał, choć archeolodzy badają to miejsce od pocz. XX wieku.

Tymczasem w zeszłym roku archeolodzy odsłonili duży fragment monumentalnego, kamiennego muru, który osłaniał półhektarową osadę ponad 3,5 tys. lat temu.

– Skonsultowaliśmy wyniki naszych badań z szerokim gronem naukowców z całej Europy. Okazało się, że brak jest podobnych struktur z terenu Niemiec, Rumunii lub Węgier z tego okresu – wyjaśnia w rozmowie z PAP dr hab. Marcin S. Przybyła z Instytutu Archeologii UJ w Krakowie. – Najbliższe podobieństwa w rozwiązaniach architektonicznych wskazać można w osadzie położonej na półwyspie Istria w północnej Chorwacji – dodaje.

Zaawansowana konstrukcja była bardzo dobrze przemyślana. Zastosowano np. długie kamienie “klamry”, które spajały fortyfikację, łącząc lico z wnętrzem muru. Twórca tych murów musiał mieć duże doświadczenie w budowaniu tego typu konstrukcji – nie było to eksperymentowanie debiutanta – ocenia naukowiec.

Archeolodzy właśnie przygotowują się do nowego sezonu wykopaliskowego, który w tym roku odbędzie się w lipcu i sierpniu. Jednak między sezonami naukowcy cały czas pracowali nad znaleziskami odkrytymi w czasie wykopalisk. Dotyczy to nie tylko zabytków, ale też szczątków organicznych.

Szczególnie dużo informacji pozyskano w czasie badań archeobotanicznych (badania szczątków dawnych roślin). Z wnętrz reliktów domostw naukowcy pobrali wiele kilogramów ziemi, którą poddano flotacji (płukaniu). Dzięki temu odkryli w próbkach liczne szczątki ziaren i nasion, które poddano analizom mikroskopowym. Ustalono, że najchętniej uprawiano pszenicę płaskurkę – rodzaj zboża podobny do pszenicy durum, popularnej do dziś w strefie Morza Śródziemnego.

– Dla nas jest to sygnał, że mieszkańcy osady musieli zagospodarować dolinę Dunajca, bo to jedyne miejsce, gdzie takie bardzo wymagające zboże mogło być uprawiane – dodaje archeolog. Znacznie mniejszą rolę odgrywała uprawa jęczmienia – zapewne było to zboże pastewne, wykorzystywane jako pokarm dla zwierząt – przypuszcza badacz. Ponadto analizy wykazały, że mieszkańcy osady zbierali owoce poziomek i tarniny.

Naukowców zaskoczył kształt wnętrza osady. Podczas gdy mur okalający górę był wykonany w obcy kulturowo sposób, domostwa znajdujące się w jego wnętrzu nie różniły się niczym od tych znanych z tego okresu na obszarze Europy Środkowej. – To tak, jakby swoją odmienność chciano zaznaczyć wyraźnie dla osób z zewnętrz, spoza osady. To, co działo się wewnątrz, miało prywatny i dopasowany do lokalnych warunków ekologicznych charakter – uważa dr hab. Przybyła.

Jego zdaniem, wewnątrz wzniesiono około dwudziestu domów, na planie kwadratu o wielkości ok. 6 na 6 m. Typowa konstrukcja wsparta była na czterech słupach nośnych. Pomiędzy nimi umieszczono plecionkę, którą oblepiono grubo gliną. Dachy zapewne były przykryte słomą lub trzciną.

Dzięki pieczołowitym badaniom pozostałości jednego z domów, naukowcom udało się zrekonstruować funkcjonalny podział jego wnętrza. Na przykład, w narożnikach domu przechowywano zboże (zachowały się fragmenty dużych naczyń i całych ziaren), a w centralnej części – paleniska (tam odkryto odpadki w postaci plew i części zastawy stołowej – np. kubków i dzbanków) oraz nasiona dzikich roślin.

Naukowcy są pewni, że przynajmniej część mieszkańców osady przybyła z odległych, śródziemnomorskich lub nadadriatyckich terenów – tylko oni znali architektoniczny know-how, który pozwolił wznieść kamienne mury w takiej zaawansowanej technologicznie formie.

Broniona przez doskonale wykonane mury osada nie przetrwała długo. Fortyfikacje powstały w latach 1750-1690 p.n.e.

– To wtedy osada osiągnęła swoje apogeum – tylko na początku istnienia fortyfikacje w pełni pełniły swoją funkcję, a użytkowane naczynia ceramiczne stały na najwyższym poziomie wykonania – mówi archeolog.

Z czasem kolejne techniki były przez mieszkańców osady zapominane i porzucane. Niecałe sto lat po wzniesieniu muru ten zaczął się rozsypywać i walić. Archeolodzy odkryli ślady odbudowy, ale była to “prowizorka bez ładu i składu” – ocena dr hab. Przybyła. W jego opinii po kilku pokoleniach zanikły dawne umiejętności mieszkańców osady.

Osada opustoszała po ponad dwustu latach. Naukowcy nie mają danych, z których wynikałoby, że przyczyniła się do tego katastrofa lub najazd. Po pięciuset latach na wzgórze powrócili ludzie, ale była to grupa zupełnie niezwiązana z jej poprzednimi mieszkańcami. Badania archeologów wskazują, że nawet w tamtych czasach widoczne były w terenie monumentalne mury. Nowi mieszkańcy wykorzystali je jako wsparcie zewnętrznych ścian nowo powstałych domostw.

W tym roku archeolodzy planują przeprowadzić badania na bardzo szerokiej przestrzeni – wykop ma mierzyć 45 m na 10 m. Pragną bliżej poznać młodszą osadę Góry Zyndrama i dotrzeć do korony kamiennego muru, a za dwa lata przyjrzą się narożnikowi fortyfikacji, gdzie w czasie badań geofizycznych odkryto czworoboczne założenie. Może być to bastion lub brama kamienna – kolejna kamienna konstrukcja, która nie ma żadnych odpowiedników na ziemiach obecnej Polski ponad 3,5 tys. lat temu.

czyszczenie lica muru. Fot. M.S. Przybyła

Schemat konstrukcji muru z epoki brązu w Maszkowicach. Rys. M.S. Przybyła



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Marcin600 Wysłany: 06 Lis 2020 20:25 

Na Górze Zyndrama w Maszkowicach znajdują się najstarsze z obecnie znanych w Polsce (i jedne z najstarszych w tej części Europy) kamienne mury obronne w technice przypominającej cyklopowe konstrukcje mykeńskie.

Zbudowano je ok. 1750 - 1700 r. p.n.e. !

W 2018 r. częściowo zrekonstruowano Bramę Wschodnią i krótki odcinek przyległego muru.

Zamieszczam kilka - niestety nie swoich - zdjęć i rysunków tego niezwykłego obiektu. Wydaje mi się, że nadal jest zbyt mało znany, a zasługuje na znacznie większą "popularność".

Dwa pierwsze zdjęcia - z Wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3ra_Zyndrama (licencja: CC-BY-SA)
Pozostałe zdjęcia - z oficjalnej strony projektu archeologicznego UJ "Góra Zyndrama w Maszkowicach. Badania archeologiczne Uniwersytetu Jagiellońskiego": http://www.gora-zyndrama.archeo.uj.edu.pl/start (© 2010-2020 Uniwersytet Jagielloński)

Odkopany odcinek fortyfikacji (ok. 1750 p.n.e.) z góry. Po lewej częściowo zrekonstruowany odcinek muru z Bramą Wschodnią.
Wikimedia Commons. Licencja: SS-BY-SA; https://pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3ra_Zyndrama

Częściowo zrekonstruowana Brama Wschodnia od zewnątrz.
Wikimedia Commons. Licencja: SS-BY-SA; https://pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3ra_Zyndrama

Częściowo zrekonstruowana Brama Wschodnia od strony wnętrza grodu.
© 2010-2020 Uniwersytet Jagielloński; http://www.gora-zyndrama.archeo.uj.edu.pl/start

Brama Wschodnia wkrótce po odkopaniu.
© 2010-2020 Uniwersytet Jagielloński; http://www.gora-zyndrama.archeo.uj.edu.pl/start

mury - ok. 1750 p.n.e.
© 2010-2020 Uniwersytet Jagielloński; http://www.gora-zyndrama.archeo.uj.edu.pl/start

mury - ok. 1750 p.n.e.
© 2010-2020 Uniwersytet Jagielloński; http://www.gora-zyndrama.archeo.uj.edu.pl/start

mury - ok. 1750 p.n.e.
© 2010-2020 Uniwersytet Jagielloński; http://www.gora-zyndrama.archeo.uj.edu.pl/start

© 2010-2020 Uniwersytet Jagielloński; http://www.gora-zyndrama.archeo.uj.edu.pl/start

© 2010-2020 Uniwersytet Jagielloński; http://www.gora-zyndrama.archeo.uj.edu.pl/start

© 2010-2020 Uniwersytet Jagielloński; http://www.gora-zyndrama.archeo.uj.edu.pl/start



   
OdpowiedzCytat
Udostępnij: