
Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska
Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)
|
|
|
|
Kasztel (dwór obronny) zbudowano w latach 1589-90 przez Györgyego Horvátha, był okazałą renesansową rezydencją. Miał plan prostokąta z 2 basztami narożnymi, dach osłaniała attyka. W r. 1910 został za długi odebrany Aladárowi Salamonowi i sprzedany pochodzącemu z Frydmanu ks. Józefowi Noworolskiemu, którego krewni są do dziś właścicielami budowli. Został wówczas barbarzyńsko przebudowany, przy czym zniszczono m.in. attykę, portal wejściowy i obramienia okiennic. Narożniki frontowe zdobią nadal wykusze, tylne - pseudobaszty. W pięknej sieni zachowały się 4 skromne portale, .jeden ozdobniejszy u góry. Przed wojną budynek mieścił m.in. urząd gminy. ",Całość w stanic zupełnego zaniedbania", pisał w roku 1937 Jan Reychman. Wnętrz nic można zwiedzać. Za dworem stoją 2 okrągłe spichlerze (tzw. Borhauzy) z pocz. w. XIX, połączone ze słynnymi piwnicami frydmańskimi.
rzut przyziemia dworu wg.T.Chrzanowskiego i M.Korneckiego
dwór na początku XX wieku wg.J.K.Jaworskiego
Niedaleko dworu znajdują się zabytkowe piwnice, w których do XIX w. właściciele Frydmana z rodu Horwathów przechowywali wino sprowadzane z Węgier. Na każdym z dwóch pięter są po trzy 100-metrowe korytarze, o siedmiometrowej szerokości. Do piwnic można wejść przez jeden z dwóch ośmiobocznych pawilonów nakrytych gontowymi kopułami zwanymi burghauzami. Mieszkańcy Frydmana nazywają je kaplicami. Przed zwiedzaniem podziemnych tuneli należy poprosić o zgodę jednego z trzech właścicieli mieszkających w pobliżu.
|
wislak7770 Wysłany: 28 Paź 2014 12:56
wstępu obecnie brak, jeszcze na nas ogromne psisko puszczono dlatego zdjęcia tylko zza ogrodzenia... btw. gdzie te piwnice są bo w terenie ni widu ni slychu










Co do piwnic....ja tam byłem z 7 lat temu, dokładnie nie pamiętam ale były położone niedaleko dworu. Jedno z wejść było na terenie prywatnej posesji, za 5 PLN właściciel wpuścił nas i oprowadził.
Trzeba się na miejscu pytać gdzie są te piwnice
wislak7770 Wysłany: 28 Paź 2014 23:46
ja z rodwajlerami staram się nie rozmawiać , tamten nie wyglądał na rozmownego i mial w pysku kośc wielkosci mojej nogi - podziekowalem
masz na mysli posesje na ktorej stoi kasztel czy jakas sasiednia ?
Na pewno na sąsiedniej, sam miałem problem żeby wejść na podwórko dworu, właściciele strasznie nieżyczliwi ludzie.
Natomiast na posesji gdzie było wejście do piwnic, nie było problemu. Trzeba się pytać bądź wypatrywać niepozornej białej "budki"









