Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska

Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)

Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zabór


(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

(Fürsteneich, Saabor) – wieś w powiecie zielonogórskim, w gminie Zabór

We wsi znajduje się zabytkowy zespół pałacowo-ogrodowy z pałacem barokowym z 1677 roku, ktory stanowił własność (od XVIII w.) hrabiów Cosel, potem własność książąt na Siedlisku, rodu Schönaich-Carolath. Ostatnią właścicielką pałacu przed wojną była druga żona ostatniego cesarza Niemiec, Wilhelma II, Hermina, mieszkająca w pałacu do 1922 r. i po śmierci cesarza do kwietnia 1945 roku. O obronnosci tego nowożytnego obiektu świadczy to, ze obiekt jest otoczony fosą (dziś już suchą) o szerokości 15m. i głębokości 3m. Pałac obecnie mieści Centrum Leczenia Dzieci i Młodzieży.

Po raz pierwszy wzmiankowana (jako Saborin) na początku XIV w. Od 1553 roku właścicielami dóbr zaborskich była rodzina Tschammerów z rycerskiego rodu Czamborów. Zabór otrzymał prawa miejskie w 1556 roku lecz nigdy się nie rozwinął i pozostał wsią.

Zabór - pałac ostatniej cesarzowej
Gazeta Wyborza Zielona Góra, 2003-08-30

Pałac w Zaborze to jeden z nielicznych tego typu obiektów w rejonie Zielonej Góry, który w miarę dobrze przetrwał wojenną zawieruchę i powojenne zarządzanie. Wszystko dzięki ostatniej cesarzowej Niemiec i... służbie zdrowia

tą cesarzową to lekka przesada. Kiedy Hermina Schönaich wychodziła za Wilhelma II Hohenzollerna, ten już od czterech lat nie był cesarzem Niemiec. Jednak chociaż abdykował i nie miał żadnej władzy, nadal nazywano go cesarzem (podobnie jest dzisiaj z politykami - ktoś nie jest już ministrem, ale nadal tak się go tytułuje). Jeszcze mniej prawa do tego miana miała jego druga żona, ale i tak nazywano ją cesarzową. Tytuł oddziaływał nawet na żołnierzy radzieckich. Gdy zimą 1945 r. Rosjanie dotarli do Zaboru, pałac zajął specjalny oddział wojska, który nie dopuścił do grabieży. Ważną lokatorkę wkrótce przewieziono do Sulechowa i później do Frankfurtu. Budynek ocalał w odróżnieniu od innej rodowej siedziby w Siedlisku.

A służba zdrowia? Tak się jakoś złożyło, że z wielkich pałaców do dziś głównie zostały nie naruszone budynki należące do oświaty (np. szkoła w Trzebiechowie) czy służby zdrowia (właśnie Zabór). Byli i są to chyba jedyni właściciele, którzy są w stanie utrzymać tak wielkie obiekty.

Wizyta po latach
Do Zaboru pojechałem przed tygodniem. Wielokrotnie zwiedzałem okolicę, dziedziniec czy piękny, chociaż zaniedbany park. Teraz postanowiłem zajrzeć do środka - prawie nic się nie zmieniło!

Przepraszam. Nie chodzi mi o Schönaichów. Wnętrza pałacu mają niewiele wspólnego z rezydencją magnacką. Dziś mieści się tutaj Centrum Leczenia Dzieci i Młodzieży. Ja je pamiętam sprzed dwudziestu laty, kiedy spędziłem tu fragment mojego dzieciństwa. Wtedy było tu sanatorium. Tak jak przed laty i dziś w salach pałacowych o grubych murach mieszkają dzieci, z jednego skrzydła do drugiego można przejść długimi korytarzami. A wśród nich błyszczy piękna sala lustrzana - świadectwo dawnej świetności. - Kiedyś organizowaliśmy tutaj bale sylwestrowe - opowiada ordynator Wojciech Ryngier, z którym przemierzam pałac. - Ludzie się o nie dopytują, jednak teraz dzieci są u nas przez cały czas. Kiedyś na święta wyjeżdżały i można było organizować zabawy.

Na ścianie gabinetu ordynatora wisi portret cesarzowej Herminy. - Nasze życie trochę przeplata się z jej losami - uśmiecha się doktor Ryngier. - Nawiązaliśmy współpracę z ośrodkiem leczenia dzieci autystycznych w holenderskim Zwolle. Okazuje się, że tuż obok w Doorn mieszkała cesarzowa. Niedawno odwiedził nas też jeden z jej spadkobierców. W żartach proponowaliśmy, by nas wziął. Nie chciał, mówił, że to zbyt kosztowny interes.

Zabór
Niegdyś małe miasteczko. Pierwsze wzmianki o wsi pochodzą z XIV w. Największą atrakcją Zaboru jest pałac wzorowany na wczesnobarokowych rezydencjach francuskich. Otaczała go fosa - dziś niestety już sucha - o szerokości 15 m i głębokości 3 m.

Z tyłu za pałacem rozpościera się duży park o symetrycznym układzie alei. Nie pielęgnowany przez lata zarasta samosiejkami. Wśród nich stoją piękne, dorodne stare drzewa, niektóre to pomniki przyrody. Rezydencja w Zaborze należała m.in. do Fryderyka Augusta Cosela - syna Augusta Mocnego i jego metresy, słynnej hrabiny Cosel. Jego potomek doprowadził majątek do upadku. W 1778 r. kupili ją Schönaichowie.
Autor: Tomasz Czyżniewski

sierpień 2016
dwór

fosa

detale



   
Cytat
Udostępnij: