
Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska
Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)
Ruiny XVI-wiecznego zamku zbudowanego najprawdopodobniej przez Andrzeja i Hieronima Trojanów.










plan zamku (źródło. Domy Pańskie na lubelszczyźnie)

zamek na drzeworycie W. Brochockiego z 1900 roku

carrollus Wysłany: 30 Gru 2009 21:07
2009-06-05 - Na dzień dzisiejszy ruiny zamku już nie istnieją. Pozostałości murów obronnych zostały rozebrane a pozyskane z tego cegły zostały użyty to rozbudowy gospodarstwa rolnego. Jedyna pozostałość po zamku to zwalisko cegieł koło dawnego wejścia do lochów. link: http://www.zamki.pl/?idzamku=orlow
no bez jaj, ktoś coś może w tym temacie wie więcej?
Pierwsze słyszę, zresztą jak tam byłem to szczerze nie pamiętam żadnego wejścia do lochów bo tam takiego nie było. Z zamku pozostało tylko to co widać na powyższych zdjęciach. Gdyby jednak to się okazało prawdą, to mi na to słów brakuje. Zresztą ten obiekt jest bardzo mało znany, mało kto tam jeździ więc zweryfikować teraz tę informację bez czyjejś wizyty byłoby dość trudno.
ciapek Wysłany: 30 Maj 2011 10:16
Byłem na tych ruinach całkiem niedawno. Istnieją nadal ale podejrzewam że już niedługo. Ruiny znajdują się na prywatnej posesji, właściciel zrobił sobie z nich śmietnisko, do wnętrza baszt wrzuca co tylko się da. Dodatkowo podbiera cegły na łatanie drogi dojazdowej do domu czy podwórza. Gdyby ktoś chciał się tam wybrać radzę zapytać o pozwolenie właściciela bo jest strasznie cięty na turystów i potrafi ich bardzo nieładnie "przegonić"
carrollus Wysłany: 30 Maj 2011 13:57
Jak nieładnie przegonić??
ciapek Wysłany: 30 Maj 2011 14:28
Nieładnie w sensie używając wielu nieciekawych słów
kiedyś znajmy tam pojechał akurat w czasie kiedy właściciel rąbał drzewo, to go pogonił z siekierą
ogólnie nieciekawy jegomość.
Też slyszałem, że właściciel posesji nie jest zbyt przyjaźnie nastawiony do zamkołazów. Wiedząc o tym dwuktrotnie już odwiedziłem ruiny ale podejściem "od tyłu". Auto parkowałem albo przy pałacyku albo przy gospodarstwie (do którego biegnie drogą z tej wiodącej do pałacyku/poczty). W ten sposób udało mi się w miarę spokojnie (w miarę - bo tylko czasem zerkałem czy ktoś nie nadchodzi) zwiedzić ruiny, zarówno te podpory jak i relikty na terenie zamkowym.
carrollus Wysłany: 30 Maj 2011 20:40
No to chłopaki, jedziemy we trojkę i porozmawiamy z chłopem "po miastowemu"![]()
kalos70 Wysłany: 30 Maj 2011 20:45
Może to nie wystarczyć
Jeśli facet ma liczną rodzinę to mogą was okrążyć
I co wtedy? Negocjacje czy bezwarunkowa kapitulacja?
baldymanb Wysłany: 02 Cze 2011 18:28
to ja jako czwarty...zawsze jeden więcej......