
Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska
Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)
wieś w powiecie golubsko-dobrzyńskim, w gminie Golub-Dobrzyń
Na południowym brzegu jeziora Grodno, koło miejscowego kościoła parafialnego znajduje się wczesnośredniowieczna, wyżynna osada obronna, które zapewne nosiło nazwę Grodno. Gród w Nowogrodzie o nazwie Grodno najprawdopodobniej w którymś momencie swego funkcjonowania uległ zniszczeniu lub opuszczeniu. Odbudowany gród mógł otrzymać nazwę z przymiotnikiem "nowy". Niewykluczone, że osiedle obronne otrzymało od razu nazwę ze wspomnianym wyrażeniem przymiotnikowym, zaś stary gród o nazwie Grodno leżał w innej części jeziora Grodno. Jego mieszkańcy lub część mogła go opuścić i następnie założyła w niewielkiej odległości nowe osiedle obronne nazwane w opozycji do starego "Nowym grodem". Wydobyty materiał nie dał podstawy do jednoznacznej opinii, że była to osada obronna. Być może istniało tu osiedle typu otwartego. Być może urządzenia obronne uległy zniszczeniu podczas nowożytnej i współczesnej orki. Osada była zamieszkałe w okresie wczesnośredniowiecznym. Najprawdopodobniej domniemany gród w Nowogrodzie po 1138 r. stał się lokalnym ośrodkiem włości książęcej, spełniającym funkcje obronne i administracyjne podległego mu terenu wchodzącym w skład większego ośrodka administracyjnego – kasztelanii grodzie Słońsku koło Włocławka.
----------------
Starosta bezprawnie rozkopał XI-wieczny teren
Na średniowieczne grodzisko wjechały ciężkie maszyny. Tak zdecydował Wojciech Kwiatkowski, właściciel terenu.
- Jak to możliwe? - oburza się pan Władysław z Golubia-Dobrzynia. - Starosta powinien dbać o podległe mu tereny, a nie je niszczyć. Wstyd!
Wojciech Kwiatkowski, starosta powiatu, tłumaczy, że nie chciał niszczyć grodziska w Nowogrodzie, a tylko je podnieść. Teraz będzie musiał uporządkować teren i doprowadzić go do pierwotnego stanu. Do kiedy? - Ostateczny termin uzależniony jest od decyzji administracyjnych - wyjaśnia Wojciech Sosnowski, główny specjalista ds. zabytków archeologicznych w Wojewódzkim Urzędzie Ochrony Zabytków. - Na razie wydaliśmy nakaz wstrzymania prac.
Ingerencja starosty poważnie naruszyła warstwy ziemi. Powstałych szkód nie da się naprawić. - Będziemy starali się po prostu zbadać i uporządkować metodycznie naruszone warstwy archeologiczne - wyjaśnia Sosnowski. - Starosta ma prawo wybrać archeologa, który uporządkuje teren. My możemy podsunąć mu kandydatów.
autor: Alicja Wesołowska
źr: Gazeta Pomorska 08.06.2009