
Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska
Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)
wieś w powiecie kozienickim, w gminie Magnuszew
Bardzo ważne archeologiczne odkrycie w Trzebieniu. Zabytkowe grodziska to „wrota Mazowsza”
Jak się okazuje Ziemia Kozienicka, a konkretnie wschodnie Zapilcze, może poszczycić się posiadaniem jednego z najlepiej zachowanych w tym rejonie i nie mającego bezpośrednich analogii zespołu grodzisk, położonego na bagnach w pobliżu miejscowości Trzebień w gminie Magnuszew.

Jak przyznaje student archeologii, dzięki pomocy Krzysztofa Zająca z Towarzystwa Miłośników Ziemi Kozienickiej udało się zainteresować sprawą wójta gminy Magnuszew Marka Drapałę, który okazał się wielkim pasjonatem historii tej ziemi. Dzięki jego inicjatywie, we współpracy z Muzeum w Radomiu jesienią ubiegłego roku teren udało się objąć ochroną konserwatora zabytków. Należy w tym miejscu koniecznie podkreślić, że teren ten był prawdopodobnie już wcześniej penetrowany przez pasjonatów-poszukiwaczy, którzy mieli zgłaszać istnienie dziwnego obiektu nieżyjącemu już archeologowi Wojciechowi Twardowskiemu. Jednak wówczas, prawdopodobnie ze względu na ciężkie warunki terenowe i względne ukrycie obiektu nie udało się grodzisk ostatecznie rozpoznać i wpisać do rejestru.
Bardzo ważne odkrycie
Zespół składa się z dwóch obiektów, roboczo nazwanych I i II. Obiekt II wzniesiony został na wrzynającym się w bagna wydmowym cyplu i jest złożony ze splantowanego silnie grodziska stożkowatego obwiedzionego pierwotnie aż potrójną linią wałów, które w minimalnym stopniu zachowały się do naszych czasów. Całość tego założenia przekracza sto metrów średnicy.

Obiekt II, widoczny nasyp gródka, i potrójna linia wałów, oraz ślady po ziemiankach z II wojny światowej. Dane ISOK.
Obiekt I jest natomiast dużo większym grodziskiem, położonym na wyspie pośród bagien, na zachód od obiektu II. Posiada aż cztery dobrze widoczne, nawet dziś, wały otaczające nieduży stosunkowo majdan. Ze względu na kontekst, położenie i obecność dwóch sąsiadujących tak blisko siebie obiektów całość zespołu jest wyjątkowo ciekawa. - Możemy mieć do czynienia z trzema następującymi sytuacjami, porzuceniem większego założenia, a następnie budową mniejszego, lub odwrotnie porzuceniem mniejszego ośrodka na rzecz budowanego większego. Trzecią opcją jest, że oba grody funkcjonowały w jednym czasie, w takim wypadku obiekt II pełnił zatem coś na kształt strażnicy czy barbakanu obiektu I, położonego na wyspie – wyjaśnia młody adept archeologii.

Obiekt I, położony na wyspie. Zwielokrotnione obwałowanie nadaje założeniu wyjątkową warowność. Dane ISOK.
Bez badań wykopaliskowych nie da się jeszcze dokładnie ocenić wieku obiektów, choć dzięki pewnym charakterystycznym cechom można przypuszczać, że są one związane z którymś z wczesnych książąt mazowieckich władających tymi ziemiami w XIII wieku, np. Konradem I lub Siemowitem I. Musiało zależeć im na umocnieniu południowej granicy swojej domeny, przebiegającej wówczas wzdłuż Radomki. W takim wypadku trzebieńska warownia stanowić mogła coś w rodzaju prawdziwych południowych wrót Mazowsza. Pewne natomiast jest to, że Ziemia Kozienicka może zyskać potężną atrakcję, oraz miejsce z potencjałem archeologicznym i turystycznym. Jak się okazuje znajdują się w niej zabytki będące świadectwem jej tysiącletniej historii, a bitewny i obronny charakter Zapilcza ma tradycję sięgającą dalej niż bitwa pod Studziankami, walki 31 Pułku Piechoty w 1939, czy nawet potop szwedzki i warecka wiktoria Stefana Czarnieckiego. Jak poinformował Marek Drapała jest szansa, że już w tym roku uda się przeprowadzić pierwsze profesjonalne skanowania zabytku.
Apel
Za naszym pośrednictwem Rafał Kierzkowski chciałby zwrócić się z prośbą do wszystkich „poszukiwaczy” z terenu powiatu kozienickiego, aby nie penetrowali na razie z wykrywaczami trójkąta pomiędzy Łękawicą, Trzebieniem i Wilczowolą, tym bardziej, że rejon został już zarejestrowany jako chroniony zabytek. - Nawet pojedynczy grot wyrwany z kontekstu, dla hobbysty będzie tylko kolejnym zabytkiem na półce, a dla prowadzących badania może być ważnym datownikiem – wyjaśnia rozmówca. - Natomiast jeśli komuś zdarzyło się ten teren już penetrować i coś znaleźć, to bardzo serdecznie proszę o jakąś informację, np. zdjęcie ze skalą i przybliżoną lokalizacją miejsca znalezienia. Trzebieńskie grodziska to nasze wspólne dziedzictwo, bądźmy odpowiedzialni i zadbajmy o nie razem – dodaje. Zdjęcia i informacje można wysyłać na adres: r.kierzkowski@student.uw.edu.pl
źr: https://echodnia.eu 29 maja 2018