
Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska
Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)
Gród wybudowano na wzniesieniu sztucznie podwyższonym. Otoczony był fosą i sporym wałem drewniano-ziemnym. Wały miały w podstawie do 12 m szerokości i sięgały do wysokości siedmiu-ośmiu metrów. W środku grodu znajdował się jeszcze jeden wał otoczony dwoma fosami, jedną napełnioną wodą, drugą - suchą. Pośrodku tego podwójnie wzmocnionego terenu stała drewniana wieża. Wzgórze otaczały trzy osady. Od XI w. gród nad Mleczną był siedzibą kasztelanów (za: http://miasta.gazeta.pl)



plan grodziska (źr:Zamki i warownie ziemi sandomierskiej)

Archeolodzy już kopią na Piotrówce
Po prawie 40 latach na Piotrówkę powrócili archeolodzy. Rozpoczęte w poniedziałek badania sondażowe to zaledwie wstęp do wielkich wykopalisk, jakie na grodzisku i wokół niego prowadzić będą przez najbliższe pięć lat naukowcy
Pierwsza łopata, a ściślej: sześć łopat, została wbita rankiem na łące położonej kilkadziesiąt metrów na południe od grodziska. Miejsce niczym szczególnym się nie wyróżnia. To, co interesuje archeologów, czyli pochodząca z X-XI wieku osada produkcyjna, kryje się kilkadziesiąt centymetrów głębiej. Dlatego pierwszy dzień prac upłynął ekipie na zdejmowaniu warstwy trawy i humusu.
- Ale od jutra, panowie, zakładamy obuwie na gładkiej podeszwie, żeby nie zostawiać śladów. Potrzebna też będzie szlifierka do ostrzenia łopat - młodych pomocników z Radomia instruuje Michał Auch z Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk. Wczoraj taka ostrożność nie była jeszcze potrzebna.
Orana całymi latami kilkunastocentymetrowa warstwa (podobno jeszcze na początku lat 70. ubiegłego wieku w tym miejscu były pola uprawne) tworzy prawdziwy galimatias, przez który trzeba się przekopać. Spacer w wykrywaczem metalu pozwala w pierwszej kolejności odsiać śmieci: kapsle, uszy od garnków, pręty oraz dziesięciogroszówkę z 1957 r. Natomiast cała reszta (kawałek cegły, zardzewiały gwóźdź, ząb krowy albo konia, fragmenty skorup ceramicznych naczyń) trafia do skrzynek i torebek strunówek. Jednym słowem mydło-powidło albo jak mówią archeolodzy - materiał bez "kontekstu kulturowego". Mimo wszystko każdą większą bryłę ziemi Barbara Fuglewicz z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Warszawskiego rozgniata w dłoniach i dokładnie ogląda. - Nie chcę niczego przeoczyć - wyjaśnia.
Badania sondażowe na Piotrówce potrwają dwa tygodnie. W tym czasie do przekopania i przebadania są dwa (może trzy, jeśli wystarczy czasu) stanowiska archeologiczne o powierzchni kilkudziesięciu metrów kwadratowych. Wybór miejsca wykopalisk poprzedziły lipcowe badania geofizyków. Za pomocą metody elektrooporowej i elektromagnetycznej zarejestrowali różne oporności gruntu, starając się ustalić, czy pod ziemią znajdują się obiekty z przeszłości, np. mury czy rowy. Albo jak w przypadku osady produkcyjnej na Piotrówce, piece do wytapiania żelaza.
- Piece są na pewno. Pytanie tylko, czy będzie ich dużo, czy mało - mówi Fuglewicz. Archeolog z UW zamierza poświęcić radomskiemu grodzisku znacznie więcej niż dwa najbliższe tygodnie. Temat pisanej przez nią pracy doktorskiej brzmi: "Wczesnośredniowieczny zespół osadniczy w Radomiu. Początki i podstawy rozwoju". - Chciałam napisać pracę stricte archeologiczną, opartą na dużych terenowych badaniach. Tu mam taką możliwość - tłumaczy Fuglewicz.
Badania sondażowe to zaledwie początek prac, jakie na terenie Piotrówki realizować będzie Instytut Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk. W lutym pięcioletnią umowę o współpracy w zakresie działalności edukacyjno-badawczej placówka podpisała z prezydentem Radomia Andrzejem Kosztowniakiem. Umowa przewiduje nie tylko prowadzenie prac, ale także opracowanie wyników i ich publikację. Ustalenia naukowców mają pozwolić na zrekonstruowanie zabudowy wczesnośredniowiecznej osady, jaka istniała na samym grodzisku i w dolinie Mlecznej.
Fot. Anna Jarecka / Agencja Gazeta

na wikimapie
http://wikimapia.org/#lat=51.3999553&lon=21.1332107&z=17&l=28&m=b
czcibor Wysłany: 02 Lip 2011 10:56
Grodzisko Piotrówka, fotki z końca zeszłego roku. Wokół grodziska było widać, że niedawno toczyły się prace ziemne - co dokładnie nie wiem.
Mam nadzieje, że ktoś się weźmie za pracę porządkowe (śmieci).



Nowe odkrycia na Piotrówce. Co jeszcze kryje grodzisko
Jamy gospodarcze, pozostałości późnośredniowiecznego budynku i podłogę domu być może nawet z X wieku odkryli w ostatnich dniach archeolodzy pracujący na Piotrówce.
Naukowcy musieli nieco zwolnić tempo prac przez wichurę, bo aresztanci, którzy pracowali na Piotrówce, pojechali pomagać ofiarom ubiegłotygodniowej wichury. Mimo to odkrywanie pozostałości najstarszego Radomia idzie dobrze. Na stanowisku przy Mlecznej odsłonięto podłogę wczesnośredniowiecznego domu, niewykluczone, że z X wieku. A na grodzisku wykopano kolejne szkielety z cmentarzyska z przełomu XVIII i XIX w. To ostatnie znalezisko zrobiło sporo wrażenie na dzieciach, które obserwują prace archeologów. Na początku ciekawie przyglądały się wykopaliskom zza ogrodzenia, teraz odważnie podchodzą do wykopów.
Naukowców jednak bardziej zaciekawiły inne, może na pierwszy rzut oka mniej efektowne znaleziska. Odkryto pozostałości dużego późnośredniowiecznego budynku o konstrukcji szkieletowej. Był on podpiwniczony. Pojawienie się budynków o takiej konstrukcji wiąże się z niemieckim osadnictwem, bo Słowianie budowali inaczej, z bali. Znaleziono też ćwiartkę kamienia żarnowego i jamy gospodarcze - najprawdopodobniej doły na śmieci.
Naukowcy radomską Piotrówkę badają już trzeci rok. Prace prowadzone są dzięki porozumieniu miasta z Instytutem Etnologii i Archeologii PAN. W tym roku archeolodzy badają grodzisko i dawne podgrodzie. Próbują znaleźć m.in. pozostałości legendarnego kościoła św. Piotra i mostu przerzuconego we wczesnym średniowieczu przez Mleczną.
Źródło: Gazeta Wyborcza Radom 25.07.2011