Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska

Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)

Święto Rękawki, Kra...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Święto Rękawki, Kraków 2010.04.06


(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Woj 04 Kwi 2010 12:15

Coroczne Święto Rękawki odbędzie się jak zwykle w pierwszy wtorek po Świętach Wielkanocnych. W tym roku pod hasłem "Życie woja i białki – od narodzin do śmierci". W programie:

12.00 – Rozpoczęcie. Obrzęd rozpalenia ognia na Kopcu Kraka.

12.30 – Bieg Wojów Dookoła Kopca

13.30 – Postrzyżyny

14.30 – Porwanie białki

15.30 – Bitwa. Przyjęcie w poczet drużynników

16.30 – Pieśń bohaterska

17. 30 – Śmierć wodza. Tryzna.

Ponadto w programie:

11.00-17.00 Medycyna Średniowieczna (Collegium Medicum UJ)

11.00-17.00 Warsztat powroźnicy

11.00-17.00 Przymierzalnia strojów średniowiecznych

11.00-17.00 Pokazy życia codziennego we wczesnym średniowieczu

11.00-17.00 Pokazy rzemiosł tradycyjnych: pokaz garncarstwa średniowiecznego i pradziejowego, bednarz, mincerz, płatnerz, wikliniarz

Link do strony organizatora:

http://dkpodgorze.krakow.pl/content/view/798/111/



   
Cytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Woj  28 Kwi 2010 21:38 

Pod Kopiec Krakusa dotarłem tuż przed bitwą. W tym roku było zimno (nie tak jak dwa lata temu kiedy przechodziły śnieżyce), ale na szczęście przestało padać. Odbiło się to na jednak niekorzystnie na frekwencji. Ludzi było wyraźnie mniej niż rok temu. Za to wojów i reszty odtwórców wczesnośredniowiecznych klimatów było chyba więcej niż rok temu. Na pewno było więcej namiotów w wiosce pod kopcem. Bitwa tradycyjnie była wielokrotnie odgrywana. Po zakończeniu jednego starcia padała komenda: „Niech polegli powstaną”, i za chwilę była powtórka bitwy… Pierwsze starcie poprzedziły pojedynki harcowników. Zaskoczeniem dla wszystkich był pierwszy pojedynek dwóch „wielkich” wojowników. Na koniec odbył się pokaz pochówku, tryzny. Było trochę pojedynków przy stosie pogrzebowym (niewiele w porównaniu z poprzednimi laty), były też zapasy. Mimo tego wszystkiego kniaź nie chciał płonąć. Prowadzący pogrzeb świetnie wywiązał się z zadania robiąc to z humorem i w sposób taki, że wszyscy go słuchali.
W tym roku można było oglądać, lub samemu sił spróbować na stanowiskach: powroźnika, garncarza, stolarza, bursztynnika, mincerza no i postrzelać z łuku. Było oczywiście stoisko naukowe gdzie znajdowała się wystawa na temat historii kopców, było kilka straganów z pamiątkami (repliki broni, zbroi, biżuteria, drewniane pamiątki, ceramika… Można było oczywiście się posilić kiełbaską, karkówką… i popić to grzanym winem. Minusem w stosunku do poprzednich lat, był brak koncertu na żywo. W tym roku cała muzyka była z płyt. Odpowiednia w klimacie i fajna (np. Stary Olsa), ale na żywo to co innego.
Udana i fajna impreza, ale powinni coś jednak zmieniać w formule, bo 4 rok z rzędu scenariusz jest taki sam.



   
OdpowiedzCytat
Udostępnij: