Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska

Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)

Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kraków (Stare Miasto) - klasztor dominikanów


(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

carrollus Wysłany: 15 Wrz 2011 11:15


Kościół - wczesnogotycki z elementami romańskimi w prezbiterium ukończonym zapewne ok. 1257 roku. Prezbiterium początkowo stanowiło samodzielną świątynię, budowę naw rozpoczęto dopiero w ostatniej dekadzie XIII wieku.
Na skutek licznych przebudów pierwotny kształ prezbiterium uległ znacznemu zatarciu. Prezbiterium obiega fryz arkadkowy, nadto we wschodniej fasadzie widoczne są trzy zamurowane okienka. W zakrystii, od północy dobrze widoczna jest masywna przypora.
Widok od pd-wschodu

I zza furtki

I z wieży Kościoła Mariackiego

Triada okien

Wnętrze przebiterium - nie mogę nigdzie dojść czy okienka w północnej ścianie są pierwotne, czy wtórne.

Przypora w zakrystii.

Przy wejściu do kościoła, po bokach portalu gotyckiego wmurowano węgary portalu XIII-wiecznego prowadzącego do prezbiterium.

Klasztor.
Najstarsze jest skrzdło północne, powstało bowiem jeszcze przed najazdem Tatarów w 1241 roku.
Refektarz zbudowany został w latach trzydziestych XIII wieku z materiału pozyskanego z rozbiórki kościoła św. Tomasza. Jest to budowla w pełni romańska, ciosowa, w wyższych partiach z cegły w układzie wendyjskim. Pod refektarzem dwunawowa krypta.
W ścianie południowej zachował się romański portal oraz 3 okna, we wschodniej również 3 okienka w ścianie szczytowej oraz jedno w kondygnacji parterowej i fragment rozety.
Do wnętrza można rzucić okiem jeśli któryś z zakonników wpuści. Podobnie do krypty, aczkolwiek ta jest nieco bardziej dostępna - odbywają się tam spotkania różnych kółek parafialnych itp. Przez to jest też bardziej zagracona. Żeby zrobić zdjęcia pół godziny wynosiłem krzesła.
Widok od pd-wschodu

Traida okien w ścianie wschodniej - zrobienie takiego zdjęcia wymaga przedarcia się do cel zajmowanych przez braciszkówSmile

Portal

Ściana wschodnia od wewnątrz - widoczne zamurowane okno i rozeta

Krypta

Do refektarza przylega niewielkie prostokątne ceglane pomieszczenie mieszczące dziś salkę, w której spotkania ma duszpasterstwo. W ścianie południowej zachowane 3 wczesnogotyckie okna.

Skrzydło wschodnie powstawało już od ok. połowy XIII wieku, na pewno wcześniej niż kościół, jest bowiem zbudowane skośnie względem niego.

Kapitularz
Zbudowany z cegły w układzie wendyjskim, początkowo na planie prostokąta, w XIV wieku przedłużony w kierunku wschodnim i zamknięty trójbocznie. W ścianie zachodniej zachowane romańskie biforialne okienka, w południowej zamurowane okna o wystroju już gotyckim. Portal przekształcony w XIV wieku.Niestety kapitularz jest często zamknięty i trzeba mieć trochę szczęścia by go zwiedzić.

Widok od zachodu

W środku

Okno w ścianie południowej

Kapitularz widziany od wschodu. Część XIII-wieczna kończy się tam, gdzie ukośna przypora (pierwszy ceglany element od lewej). Dalej jest już XIV-wieczna rozbudowa gotycka

I część XIII-wieczna od strony pn-wch.

Skrzydło wschodnie klasztoru, współczesne budowie kapitularza. Charakterystyczne skośne przypory i relikty okien we wschodniej ścianie.

Najlepiej zachowany relikt okna

Budynek zwany "Skarbcem" z połowy XIII-wieku. Niedostępny, a bardzo ciekawy, zbudowany z cegły w układzie wendyjskim z lizenami w narożach. Wewnątrz, w południowej ścianie zachowane są 2 romańskie okna z maswerkami oraz relikty sklepienia.
Widok od zewnątrz. Skarbiec to budynek po lewej z widoczną na pierwszym planie lizeną-przyporą. Na wprost przylegający do niego wczesnogotycki budynek "Gimnazjum św. Jacka"

Relikt portalu?

Wnętrze

Romańskie okna. Zdjęcie robione przez uchylony lufcik w szybie - bo do środka nie chcieli wpuścić - więc d**y nie urywa, ale najważniejsze widać.

Gimnazjum św. Jacka. Prostokątny wczesnogotycki budynek z 2 poł. XIII wieku zbudowany z cegły w układzie wendyjskim, z którego w najlepszym stanie zachowała się ściana południowa z zarysem okna

Stara Zakrystia
Fragment romańskiego, ceglanego muru z zamurowanym portalem i biforium widoczny jest w tzw. Starej Zakrystii i z reguły przysłaniają go różne bambetle w postaci kosiarki, jakiś kanistrów i itp., ponieważ miesjce to wykorzytywane jest jako graciarnia. Do tego braciszki nie życzą sobie żeby robić tam zdjęcia, choć w sumie nie wiem dlaczego, skoro w wszędzie wkoło ludzie robią zdjęcia bez żadnych przeszkód. Zanim mnie wyrzucili, udało mi się jednak ten fragment sfocić.

Stojąc przed kapitularzem widzimy cegalne mury (w przeważajacej części otynkowane) odchodzące w lewo (czyli w kierunku północnym), aż do drzwi w ścianie uprzejmie informujących, ża za nimi jest już "cenzura". To ciąg dalszy skrzydła wschodniego, obejmujacy pomieszczenia "Skarbca" i "Gimnazjum św. Jacka" w których zachowane są ceglane partie romańskie. W rozmowie z zakonnikiem uzyskałem informacje, że nawet by tam wpuścili, ale trzeba się umówić mejlowo i uzyskać zgodę, po czym, przy próbie uzyskania takiej zgody zostałem kompletnie olany. Przykre to.

Edit: fragment XIII-wiecznego portalu w ścianie stanowiącej przedłużenie wschodniej ściany refektarza. O dziwo było otwarte.

Na ŚDM otwarły się bramy i można było wejść na ogrody, gdzie czekały relikty wschodniego skrzydła klasztoru (kapitularz, skarbiec, Gimnazjum św. Jacka".



   
Cytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

czcibor Wysłany: 10 Maj 2018 7:35 

Dla potomnych.

http://www.rmf24.pl/nauka/news-sa-dowody-na-odkrycie-najstarszego-kosciola-jaki-dominikanie,nId,2579071

Cytat:

Są dowody na odkrycie najstarszego kościoła, jaki dominikanie wznieśli po przybyciu do Krakowa Potężny kamienny mur jest dowodem na to, że odkryliśmy najstarszy kościół, jaki dominikanie wznieśli po przybyciu do Krakowa – mówią w rozmowie z reporterem RMF MAXXX Przemkiem Błaszczykiem archeolodzy, pracujący na terenie dzisiejszego kościoła Świętej Trójcy przy ul. Stolarskiej w Krakowie. To kościół przylegający do konwentu dominikanów - i jak się teraz okazuje - pierwszy polski klasztor dominikanów. Został przez nich wzniesiony po tym, jak biskup Iwo Odrowąż sprowadził ich do Polski z Bolonii. Mury pierwszego klasztoru, wzniesionego przez zakon dominikanów na terenach Polski, cmentarz wewnątrzkościelny z ponad 40 miejscami pochówku, zabytki z osady wczesnośredniowiecznej, fragmenty posadzki z płytek ceramicznych późnoromańskich, fragmenty tkanin i ponad 120 monet oraz dewocjonalia. To tylko niektóre zabytki odnalezione podczas prac, prowadzonych przez archeologów na terenie kościoła Św. Trójcy w Krakowie. Pochodzą one z okresu od X do XIX wieku. Dominikanie, ze św. Jackiem na czele, przybyli do Krakowa z Bolonii w 1221 roku. Sprowadził ich krakowski biskup Iwo Odrowąż, który oddał im częściowo drewniany, częściowo murowany kościół parafialny Św. Trójcy. Ten - według naukowców - został uszkodzony przez pożar i najazd tatarski w 1241 roku. Odkryty teraz potężny mur o szerokości 180 cm to dowód na to, że badacze natrafili na pierwszy klasztor, wzniesiony przez dominikanów na ziemiach Polski. Poza nim odnaleziono fragment posadzki z płytek ceramicznych późnoromańskich, ułożonych wtórnie. To jest bardzo cenna rzecz w archeologii i w badaniach, ponieważ świadczy o tym, że taki był poziom użytkowy kościoła w pewnym okresie. To dla nas stały punkt odniesienia, punkt zero. Mur, który zakańczał kościół i fragment posadzki, która została odkryta poza nim, to są naprawdę bardzo ważne dla nas bazowe dowody - tłumaczy dr Anna Bojęś-Białasik, historyk architektury z krakowskiej Politechniki. Grubość muru wskazuje, że to był mur zewnętrzny budowli, czyli potężnej ściany. To co nam przychodzi do głowy, to jest plan najstarszego korpusu nawowego kościoła, który był krótszy - dodaje Bojęś-Białasik. Naukowcy prowadzą swoje badania już od dekady. To na ich podstawie badacze stwierdzili, że mury odkryte w kościele pochodzą z XIII wieku. Odkrycie muru zmienia, czy uzupełnia historię? I jedno i drugie. Dowód potwierdza nasze hipotezy. Domyślaliśmy się z analizy wcześniejszych badań, że pierwsza świątynia wzniesiona przez dominikanów była mniejsza, ale też wprowadza korektę do starszych badań, które np. twierdziły, że kościół miał taką, czy inną konstrukcję. Najważniejsze jest to, że na dowód tego możemy przedstawić nasze odkrycie - wyjaśnia dr Bojęś-Białasik. Podczas prac archeologicznych udokumentowano ponad 40 pochówków. Wszystkie pochodzą z okresu funkcjonowania kościoła, co najmniej od XIII do XVIII wieku - tłumaczy archeolog Monika Łyczak. Najlepiej zachowały się pochówki bliższe naszych czasów. Trumny były pokrywane dziegciem w celu uszczelnienia desek, niektóre z nich były wysypane wapnem. Może to świadczyć o tym, że zmarłych transportowano z dalszych okolic. Archeolodzy uchwycili także elementy zwyczajów pogrzebowych. Niektóre trumny wyposażane były w poduszki z wierzchem tekstylnym, wypełnione wysuszonymi roślinami. Kolejnym ciekawym odkryciem archeologów jest płyta epitafijna z początku XV wieku. To płyta z roku 1412, przynajmniej tak wskazuje napis otokowy - wyjaśnia ojciec dr Tomasz Gałuszka, dyrektor Dominikańskiego Instytutu Historycznego i wicedyrektor Instytutu Historii Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II. Napis jest bardzo zatarty, ale można go odczytać - dodaje. Dowiadujemy się z niego, że w roku 1412 w niedzielę w miesiącu wrześniu zmarł i został pochowany jakiś czcigodny nobilis. Archeologom udało się odkryć zarys postaci na tej płycie, trzymającą miecz lub szpicę. To potwierdza, że jest to płyta jakiegoś dobrodzieja świeckiego, pochodzącego z tutejszych elit. Płyta na pewno ozdobi nasze lapidarium, muzeum z kamieniami - opowiada ojciec dr Tomasz Gałuszka. Poza tym odnaleziono też fragmenty tkanin oraz dewocjonalia. Co zaskakujące, bardzo nieliczne. Odnaleźliśmy dwa w miarę kompletne różańce oraz kilka pojedynczych drewnianych paciorków, które są tak słabo zachowane, że nie nadają się do konserwacji. Odkryliśmy także ponad 120 monet - od denarów jagiellońskich z XV wieku, szelągów Karola Gustawa aż do monet pochodzących z czasów remontu kościoła po pożarze w XIX wieku - opowiada Monika Łyczak. Przemek Błaszczyk

 



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Marcin600 Wysłany: 24 Lut 2020 20:19 

Pozostałości kościoła przeddominikańskiego (?) zamarkowane innym kolorem kostki nawierzchni przed wejściem głównym.

 



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

carrollus Wysłany: 31 Lip 2023 21:19

Od niedawna w klasztorze funkcjonuje Muzeum. A w nim, część ekspozycji w murach romańskiej budowli ceglanej z poł. XIII wieku.
Od strony wirydarza

I od strony wystawy. W prawym dolnym rogu na lizenie widać czarną tabliczkę. Tam można poczytać o tej budowli. Oczywiście jak ktoś ma latarkę, lupę oraz porusza się klęczkach, albo wózku inwalidzkim. Te tabliczki to taki kolec w całkiem ładnej różyczce jakim jest to Muzeum.

Lizena - tabliczka rządzi!

A tak to wygląda kondygnację niżej - tu widać nawet fundamenty.

 



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Marcin600 Wysłany: 27 Sie 2023 1:49 

Stary kapitularz - lata 1230.

Wg badań dr Anny Bojęś-Białasik i innych autorów tzw. „stary kapitularz” powstał w latach 1230. i wraz ze ścianą wschodniego skrzydła krużganków stanowi najstarszy element klasztoru (refektarz postny, czyli słynne „oratorium” powstało później - w latach 40./50. XIII w., zaś zachodnia, późnoromańsko-gotycka część obecnego kapitularza, z biforiami - w latach 60./80. XIII w.).

Stary kapitularz znajduje się (znajdował się) bezpośrednio na południe od obecnego kapitularza, we wschodnim skrzydle klasztoru, a jego dawna przestrzeń jest dziś zajęta przez część tzw. „starej zakrystii”.
Po odkryciu części jego zachodniej fasady, w tym fragmentu portalu i południowego biforium od strony zakrystii (lico wschodnie zwrócone do wnętrza kapitularza) w latach 70. XX wieku oraz fragmentu łuku północnego biforium od strony krużganka (lico zachodnie - zewnętrzne) w latach 2012-2013, można było zrekonstruować układ całej fasady starego kapitularza - w swych formach jeszcze czysto romańskiej.

Część zamurowanego biforium południowego i portalu są odsłonięte i można je dzisiaj zobaczyć we wnętrzu „starej zakrystii”, wśród różnych klamotów i sprzętów, jeśli uda się tam zajrzeć Smile

Fragment północnego biforium także uwidoczniono w ostatnich latach we wschodniej ścianie krużganku, na południe (na prawo) od obecnego kapitularza.

Literatura:
Anna Bojęś-Białasik, 2014. Odkrycie późnoromańskiego portalu ceglanego w klasztorze oo. Dominikanów w Krakowie. Wiadomości Konserwatorskie 38/2014.
https://yadda.icm.edu.pl/baztech/element/bwmeta1.element.baztech-27b1a6f9-d022-4ab3-b5a3-525a175fa65f/c/BojesBialasikA_OdkryciePoznoromanskiego.pdf

Anna Bojęś-Białasik, Dariusz Niemiec, Lucyna Piekacz, 2016. Nawarstwienia historyczne rozpoznane w klasztorze dominikanów krakowskich w 2012 roku. Wydawnictwa AGH, Kraków, 2016.
https://www.academia.edu/36276220/NAWARSTWIENIA_HISTORYCZNE_ROZPOZNANE_W_KLASZTORZE_DOMINIKAN%C3%93W_KRAKOWSKICH_W_2012_ROKU

dodatkowo, m.in. o krypcie pod prezbiterium kościoła:
Anna Bojęś-Białasik, Dariusz Niemiec, 2013. Kościół i klasztor Dominikanów w Krakowie w świetle badań archeologiczno-architektonicznych w latach 2010-2012 [W:] Sztuka w kręgu krakowskich Dominikanów. Wyd. Esprit SC, Kraków, 2013.
https://www.academia.edu/8602458/KO%C5%9ACI%C3%93%C5%81_I_KLASZTOR_DOMINIKAN%C3%93W_W_KRAKOWIE

Zamieszczam planiki i rekonstrukcję fasady starego kapitularza - z dwóch pierwszych wymienionych prac. Moje zdjęcia z sierpnia i listopada 2021 r.

z: A. Bojęś-Białasik, 2014. Odkrycie późnoromańskiego portalu ceglanego w klasztorze oo. Dominikanów w Krakowie.

Wewnętrzne lico fasady starego kapitularza od strony starej zakrystii

jw. biforium południowe

jw. portal

Od strony krużganków - fragment zewnętrznego lica fasady starego kapitularza (na prawo) i obecny kapitularz (na lewo)

jw. fragment łuku północnego biforium w zewnętrznym licu fasady starego kapitularza



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

carrollus Wysłany: 30 Sie 2023 7:58 

O widzę, że wziąłeś na tapetę mój ulubiony krakowski temat. Super, czekam na więcej! A w starej zakrystii widzę, że po staremu. A nawet gorzej. Rupieciarnia, a szkoda.



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

Marcin600 Wysłany: 03 Wrz 2023 1:48

carrollus napisał:

O widzę, że wziąłeś na tapetę mój ulubiony krakowski temat. Super, czekam na więcej! A w starej zakrystii widzę, że po staremu. A nawet gorzej. Rupieciarnia, a szkoda.

Zamiast fotek wrzucam trochę wynurzeń Wink

Krakowski klasztor dominikanów to wielowątkowe i rozwojowe zagadnienie...
Mam sporo różnych swoich zdjęć, jednak nie jestem pewien, czy obecnie wnoszą coś nowego do tematu.

Z drugiej strony prowadzi się tam badania i co rusz pojawiają się nowe odkrycia oraz zmiany interpretacji i datowania „starych”, dobrze znanych obiektów - nie znalazłem jakiegoś aktualnego podsumowania „stanu wiedzy na dziś”, a nie przebrnąłem jeszcze przez liczną i rozproszoną literaturę do tych nowych odkryć...

- Niektóre rzeczy pojawiają się i znikają, np. nowoodkryty późnoromański portal w zachodnim skrzydle - kiedy się o nim dowiedziałem i zobaczyłem zdjęcia odkutego fragmentu ościeża w publikacji, a następnie wpadłem tam najszybciej jak mogłem, to okazało się, że nie ma już śladu po portalu - został powtórnie zatynkowany, zasłonięty obrazem itd. (w 2021 r.). Jak jest z nim dziś - nie wiem, może przy okazji nowego muzeum coś pokazano?

- Kuszące jest to nowe muzeum z odkrytym piecem do wypalania ceramiki (i może jakimiś innymi fragmentami architektury?). Wiem, że miały być w nim eksponowane m.in. późnoromańskie płytki posadzkowe z klasztoru. Muszę się tam koniecznie wybrać...

- Interesująca jest maska na ścianie refektarza („oratorium”) od strony krużganku, ostatnio odsłonięta i nawet podświetlona punktowo, ale moje zdjęcia są fatalne - do poprawki...

- Bardzo ciekawą sprawą jest też romańska krypta na słupie przebadana pod prezbiterium kościoła, jednak wątpię, żeby została udostępniona w jakiejś realnej perspektywie (obym musiał to kiedyś odszczekać Smile )...

Niestety mocno ogranicza mnie notoryczny brak czasu, ale chciałbym dorzucić coś na forum w wolnej chwili. Bo to naprawdę „dobre forum jestSmile ...

Co do starej zakrystii i starszego kapitularza - tak jak stwierdziłeś, carrollus, funkcja magazynowa rozwija się w najlepsze. Rozumiem, że gdzieś trzeba parkować kosiarkę (najlepiej jak najbliżej ogrodu) i składować stare meble, ale wydaje mi się, że funkcja lamusa nie licuje z godnością akurat tego, choć fragmentarycznie zachowanego, to jednak jednego z najstarszych obiektów klasztoru. Mamy w kraju tak mało romańskich biforiów, że zasłanianie ich zegarem to kiepski pomysł . Każdy miłośnik „romańszczyzny” wykrzyknie od razu: lepiej zasłonić np. barokowy „zawijas” lub gipsowego amorka, jeszcze będzie z pożytkiem! Smile

W każdym żywym, działającym klasztorze pojawia się nieuchronny konflikt pomiędzy potrzebami codziennego funkcjonowania (w tym klauzuli), a udostępnieniem obiektów do zwiedzania. Klasztor z założenia jest miejscem pewnego odosobnienia, wyciszenia, skupienia i modlitwy. Trudno to realizować wśród tłumu wałęsających się wszędzie turystów, którzy nie zawsze potrafią „się zachować” [a niektórzy nawet chętnie coś sobie wezmą „na pamiątkę” - to oczywiście skrajnie drastyczny przykład, ale nikt nie ma wypisane na twarzy, że jest przyzwoity lub nie, wstępna eliminacja odwiedzających jest praktycznie niemożliwa, nie działają żadne „bramki”, szatnie na plecaki, nie ma możliwości postawienia na każdym rogu czujnego pracownika obserwującego zwiedzających - jak np. w muzeach, a w naszym kraju niestety od dłuższego czasu zanikło już tabu na „przywłaszczanie sobie majątku wspólnoty religijnej”, jakie istnieje nadal np. w Grecji - liczne kradzieże w polskich kościołach są tu najlepszym przykładem, a ich fatalnym skutkiem jest masowe zamykanie obiektów na 4 spusty i nieufność proboszczów wobec "obcych"]. Odwiedzający klasztor często są nazbyt głośni, rozpraszają braciszków golizną, nie zważają na kontekst miejsca, fotografują każdy kąt (także ten, który akurat zapomniano zamieść), a potem wrzucają te fotki na różne fora i je szeroko komentują Wink Sam bym nie chciał, żeby mi pół Polski komentowało niedokładnie wysprzątaną łazienkę w domu. A w sieci „nic nie ginie”, nawet jak już posprzątasz!

Jednak akurat dominikanie są bardzo „otwartym na społeczeństwo” zakonem i wykazują sporą wyrozumiałość (wystarczy porównać z klaryskami u św. Andrzeja) - ale tylko w określonych granicach. I właśnie te granice dla nas, „odwiedzaczy-profanów” Smile (mówię o sobie), są problemem.

Starszy kapitularz leży poza głównym obszarem klasztoru udostępnionym do zwiedzania (trochę offroadowo) i na końcu „ślepej drogi” - jak się tam wejdzie poprzez starą zakrystię, to trzeba tą samą drogą wyjść. Nie ma tam też żadnych obiektów „modlitewno-społeczno-edukacyjnych” otwartych dla ludzi z zewnątrz. Jego szerokie udostępnienie będzie wiązało się z zaakceptowaniem turystów błąkających się po całej starej zakrystii i przyległościach. No i do tego: co zrobić z kosiarką?

Pojawia się tu zresztą zjawisko swoistego sprzężenia zwrotnego: obiekt nie jest popularny i niewielu domaga się jego zobaczenia - dlatego go nie udostępniamy / nie jest udostępniony, dlatego niewielu o nim wie i niewielu domaga się udostępnienia. Ale to działa też w drugą stronę: udostępniamy / staje się popularny - coraz więcej osób chce go zobaczyć i już nie będziemy mogli go zamknąć, bo podniesie się wielkie larum (sam bym je podniósł!) i presja na szersze otwarcie, a to oznacza definitywny koniec świętego spokoju...

Z drugiej strony tak stare, ważne architektonicznie i historycznie, a przy tym rzadkie w Polsce obiekty, jak romańskie klasztor,y są dziedzictwem kulturalnym należącym (przynajmniej w teorii) do całego narodu. Powinny więc być jak najszerzej udostępnione społeczeństwu z wielorakim dla niego pożytkiem i nikt nie ma moralnego prawa, pomimo tytułu własności, do uniemożliwiania lub ograniczania dostępu do tegoż „naszego” dziedzictwa.

To poważny konflikt interesów (w mniejszym stopniu dotyczy to też kościołów i wielu innych zabytkowych obiektów). Uznaniowe i dorywcze udostępnianie nie jest dobrym pomysłem („na pisemną prośbę”, „tylko dla określonych osób” itp.), bo rodzi frustrację i naraża na społeczny gniew ze strony tych, co nie „doznali łaski” pozwolenia - efekt jest więc wręcz odwrotny do zamierzonego. Tzw. dni otwarte też nie są systemowym rozwiązaniem, bo nie każdy dysponuje wolnym czasem bez ograniczeń, akurat w czasie dni otwartych, a zobaczenie tym sposobem wszystkiego, co się chce wymagałoby wielu, wielu lat. To się sprawdza tylko w wyjątkowo „trudnych lokalizacyjnie” obiektach, w wyjątkowych „okolicznościach przyrody” (np. zwiedzić podziemny rezerwuar wody na Stokach w Łodzi - tzw. katedrę wodną, można tylko po spuszczeniu wody w czasie okresowych konserwacji i tego się nijak nie przeskoczy Smile ), w obiektach nowo odkrytych, jeszcze nie w pełni przygotowanych do zwiedzania lub remontowanych, albo w celach promocji mniej znanych miejsc...

Ale jest przecież wiele przykładów skutecznego i kompromisowego rozwiązania problemu. Można np. wprowadzić określone dni lub godziny publicznego otwarcia pewnych przestrzeni klasztoru (konieczna jest jednak wówczas jednoznaczna i szeroko dostępna, np. w sieci, informacja o tych godzinach/dniach!!!) - to działa dobrze w wielu obiektach, i u nas i (głównie jednak) za granicą. Wymaga wprawdzie zaplanowania wizyty, ale jak komuś zależy, to ma taką możliwość bez „proszenia się”...

Mam nadzieję, że krakowscy dominikanie znajdą jednak lepsze miejsce na garaż dla kosiarki, a skutkiem krytyki nie będzie „eliminacja problemu” poprzez wprowadzenie bezwzględnego zakazu wejścia do tej przestrzeni (a niestety często się tak u nas zdarza, dlatego zawsze trochę obawiam się zbytniej krytyki - nie wszyscy gospodarze obiektów dorastają do rozwiązywania takich problemów i można zaszkodzić sprawie), tylko szersze pokazanie starego kapitularza spragnionej romańsko-historycznych doznań ludności.



   
OdpowiedzCytat
(@becik)
Użytkownicy Admin Zarejestrowany
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 16547
Rozpoczynający temat  

carrollus Wysłany: 04 Wrz 2023 22:10 

W muzeum wyeksponowano piec, jak również romańskie kafle. Ładnie to wygląda. Plecak zostawia się w szafce przed wejściem i do tego trzeba się zapisać na zwiedzanie via internet.

A co do Starej Zakrystii alias parkowiska dla kosiarki...tu raczej nie chodzi o jakąś głębszą filozofię i utrudnianie plebsowi dostępu do zabytku, tylko o brak świadomości osób upoważnionych, jak cenny jest to kawałek ściany.



   
OdpowiedzCytat
(@marcin600)
Trusted Member
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 47
 

Tzw. Budowla Romańska - ok. 1250 r. (Muzeum Dominikanów)

 

Wg badań archeologicznych (A. Bojęś-Białasik, D. Niemiec, 2014) "do czasu pierwszego najazdu tatarskiego na terenie II wirydarza znajdowały sie przynajmniej trzy obiekty o konstrukcji szkieletowej z zagłębionymi w terenie częściami o harakterze ziemianek. Obiekty stanowiły część osady wzmiankowanej w latach 1220-1228 skupiającej kolonistów niemieckich i uległy zniszczeniu podczas I najazdu tatarskiego".

Najstarszymi murowanymi elementami klasztoru dominikanów, położonymi w jego wschodniej i północno-wschodniej części, są chronologicznie (wg A. Bojęś-Białasik): 

- Wschodnie skrzydło klasztoru, wzniesione w latach 30. XIII w. z nowego w Małopolsce materiału budowlanego - cegły o układzie wendyjskim. Miało kształt wydłużonego prostokąta, przylegało do prezbiterium kościoła i było wyraźnie odchylone na wschód od osi północ-południe, a od strony północnej zaopatrzone było w dwie przypory. Jest to najstarsze zidentyfikowane, murowane skrzydło klasztoru, które zawierało m.in. tzw. starszy kapitularz, opisany przeze mnie we wcześniejszym poście. Nadbudowa skrzydła, również w wątku wendyjskim, nastąpiła w 3 ćw. XIII w.

- Refektarz Postny przy północnym ramieniu krużganka (I wirydarz), zwany dawniej błędnie Oratorium (lub, równie błędnie, pierwszym kościołem) jest niewiele młodszy - wzniesiono go jako obiekt częściowo wolnostojący u schyłku lat 40. XIII w. z kamienia rozbiórkowego, pochodzącego najprawdopodobniej z rozbiórki starszego kamiennego kościoła, w górnej części zaś z cegły, z pradopodobnie wtórnie zmontowanym półkolistym portalem od strony krużganka i sklepioną piwnicą - cellarium.

- Tzw. Budowla Romańska wzniesiona z cegły w wątku wendyjskim ok. połowy XIII w., zaledwie kilka metrów od północnego zakończenia wschodniego skrzydła klasztoru.

 

Tzw. Budowla Romańska, wg A. Bojęś-Białasik była obszernym, dwukondygnacyjnym, wolnostojacym budynkiem na planie prostokąta, wzmocnionym w narożnikach przez masywne przypory o spadzistych daszkach. Zbudowana z cegły o układzie wendyjskim, zaopatrzona w otwory okienne (o charakterze biforiów) i drzwiowe. W niedługim czasie po budowie została rozbudowana o wysuniętą ku wschodowi prostopadle usytuowaną część zwaną "Budowlą Gotycką". Przypory obydwu budynków od strony wschodniej zachowały się i są widoczne na wschodniej elewacji klasztoru. Budowle romańska i gotycka zostały odsłonięte podczas badań archeologiczno-architektonicznych w 1996 r. przez M. Filipowicz i T. Dębskiego.

Od połowy XIV w. rozpoczął się proces łączenia skrzydła wschodniego i budowli romańskiej oraz ich przebudowy w celu utworzenia półncnej elewacji nowej przestrzeni gotyckiego atrium, które swą ostateczną, zachowaną do dziś formę uzyskało dopiero pod koniec XV w.

Wg karty informacyjnej umieszczonej w Muzeum Dominikanów, "tzw. Budowla Romańska była niegdyś wolnostojąca, a obecnie jest całkowicie wtopiona we wschodnie skrzydło założenia klasztornego. Odkrywana sukcesywnie od lat 50. XX w. Założony na rzucie prostokąta, pierwotnie niepodpiwniczony, piętrowy budynek [o wysokości ok. 7 m], miał narożniki opięte szerokimi lizenami. Parter dzielił się na dwa poieszczenia - większe północne (które wtórnie podzielono i całkowicie przekształcono) i mniejsze południowe (tzw. Skarbiec, dobrze zachowany i dostępny z atrium...). Piętro, które przetrwało w skromnych reliktach, było dostępne od zewnątrz schodami w grubości muru. Wkrótce po wzniesieniu - a może nawet w toku prac, wskutek zmiany projektu - obiekt powiększono od wschodu o kwadratowy aneks zwany "budowlą gotycką", podpiwniczony, z okazałą salą na parterze o wysokości odpowiadającej obu kondygnacjom pierwotnego założenia (ok. 7 m)... Obok zejścia do piwnic Muzeum widoczna jest lizena opinająca północno-zachodni narożnik "budowli romańskiej", z niewielką wnęką, zapewne na kaganek. W sąsiednim pomieszczeniu oglądać można fragment północnej elewacji budynku z biforium i kolejną lizeną (najlepiej zachowaną ze wszystkich), a w piwnicy poniżej - przyziemie tej elewacji i jej fundament. Brak danych, które pozwoliłyby określić pierwotny sposób użytkowania "budowli romańskiej" oraz jej aneksu. Być może służyły one szkole konwentualnej oraz bibliotece, być może stanowiły rezydencję prowincjała."

 

 

Od siebie dodam, że obecnie pozostałości tzw. Budowli Romańskiej można oglądać w ramach nowego Muzeum Dominikanów [ https://muzeumdominikanow.pl/ ].

Dobrze zachowana ściana północna (w części zachodniej), wraz z oknem nakrytym łukiem pełnym od zewnątrz i sklepieniem trójkątnym od środka oraz wypełnionym ceglanym biforium (w mojej opinii wypełnienie biforium jest współczesną rekonstrukcją, ale nie znalazłem informacji w literaturze na ten temat), drugim otworem, wątkiem wendyjskim muru oraz przyporą, jest widoczna w dwóch salach muzeum - zarówno lico zewnętrzne, jak i lico wewnętrzne tej ściany. W przyległym korytarzu widać zachodnią elewację przypory NW ze sporą niszą nakrytą trójkątnie, wg karty informacyjnej - o funkcji oświetleniowej (do wstawiania lampy/kaganka lub świecy). W kondygnacji piwnicznej muzeum widać dolne partie i fundament romańskiej ściany. Tam również wyeksponowano pozostałości pieca hypocaustum (ogrzewania podłogowego) z poł. XVI w. Zaślepione otwory hypocaustum widać też we fragmencie posadzki na głównej kondygnacji - w przedsionku muzeum. Dodam, że muzeum mieści też dużą kolekcję późnoromańskich płytek posadzkowych z ok. 1250 r. oraz unikalne witraże - 3 najwcześniejsze z nich z lat 1290-1300, należą do najstarszych w Polsce.

 

Literatura:

Anna Bojęś-Białasik, 2015. Rola badań architektonicznych w ochronie dziedzictwa kulturalnego na przykładzie konserwacji atrium - sieni gotyckiej klasztoru dominikanów w Krakowie. Czasopismo Techiczne. Architektura 112, nr 6A (2015): 25-40. https://suw.biblos.pk.edu.pl/resources/i5/i4/i5/i6/i6/r54566/BojesBialasikA_RoleArchitectural.pdf  

Anna Bojęś-Białasik i Dariusz Niemiec. “Kościół i klasztor dominikanów w Krakowie w świetle badań
archeologiczno-architektonicznych w latach 2010–2012.” W: Sztuka w kręgu krakowskich dominikanów,
redakcja Anna Markiewicz, Marcin Szyma, Marek Walczak, 257–313. Kraków: Esprit, 2013.

Karta informacyjna w Muzeum Dominikanów.

 

Plan i rysunek elewacji z cytowanej wyżej pracy Anny Bojęś-Białasik, 2015.

Moje zdjęcia z października 2023 r.

 

C - tzw. Budowla Romańska, D - jej aneks wschodni, czyli tzw. budowla gotycka

Na niebiesko: C - tzw. Budowla Romańska (ok. poł. XIII w.), D - jej aneks czyli "budowla gotycka" - nieznacznie późniejsza

 

Zachodnia elewacja tzw. Budowli Romańskiej w części południowej - od strony gotyckiego atrium - wszystkie widoczne dziś detale tej elewacji są wtórne (gotyckie i późniejsze).

 

Północna elewacja zewnętrzna tzw. Budowli Romańskiej (ok. 1250 r.) - po prawej przypora narożna północno-zachodnia

Jw.

Jw., część wschodnia

Jw.

Jw. Okno od strony zewnętrznej. Łuk jest autentyczny, ale biforialne wypełnienie moim zdaniem jest współczesną rekonstrukcją (???)

Jw.

To samo okno od strony wewnętrznej

Ściana północna od strony wnętrza Budowli Romańskiej (od południa)

Jw.

Przyziemie i fundament tej ściany w piwnicznej kondygnacji muzeum

 

Fragment ściany zachodniej od zewnątrz (od zachodu) - północno-zachodni narożnik Budowli Romańskiej, widoczny w krużganku wirydarza III. Po lewej przypora (lizena) narożna północno-zachodnia, z niszą. Po prawej w głębi sali muzealnej - po lewej stronie tej sali, widać wewnętrzne lico ściany północnej z oknem. Lico zewnetrzne tej ściany widać w sali, do której wejście znajduje się za lizeną po lewej stronie zdjęcia.

 

Przypora (lizena) zachodnia w narożniku północno-zachodnim Budowli Romańskiej, od strony zewnętrznej (zachodniej)

Jw. - detal - nisza prawdopodobnie oświetleniowa, czyli służąca do wstawiania lampy/kaganka lub świecy

 

Przypora (lizena) północna w narożniku północno-zachodnim Budowli Romańskiej, od strony zewnętrznej (północnej). Zachowany "daszek" przypory. Po lewej okno biforialne

 

Ściana zachodnia Budowli Romańskiej w części południowej - widoczna w gotyckim atrium (od strony zewnętrznej - zachodniej. Ściana jest tu silnie przemurowana i przepruta późniejszymi, wtórnymi otworami. Sklepienie atrium - gotyckie. Na posadzce pod łukiem widać otwory hypocaustum z poł. XVI w. Na prawo od łuku fragment gotyckiego portalu.

Jw. - fragment gotyckiego portalu

Ściana zachodnia Budowli Romańskiej w pobliżu jej narożnika południowo-zachodniego - od zewnątrz (od strony atrium, zachodniej). Wtórny późnogotycki portal.

 

Widok wtórnego pieca hypocaustum z poł. XVI w., w piwnicy. W górnej części rysunku - otwory podłogowe hypocaustum. Rysunek z tablicy w muzeum.

Pozostałości pieca hypocaustum (poł. XVI w.) w piwnicznej kondygnacji muzeum (pod Budowlą Romańską)

Jw.

Jw.

W środku zdjęcia rząd zaślepionych otworów podłogowych hypocaustum (poł. XVI w.) w posadzce od strony atrium

Jw.



   
OdpowiedzCytat
(@marcin600)
Trusted Member
Dołączył: 2 lata temu
Wpisy: 47
 

Muzeum Dominikanów - witraże 1290-1300 r.

 

W muzeum Dominikanów znajduje się cenna kolekcja średniowiecznych witraży pochodzących z kościoła klasztornego. Trzy najstarsze z nich powstały pod koniec XIII w. (w latach ok. 1290-1300) i są jednymi z najstarszych wtraży w Polsce. Są wykonane jeszcze w tradycji romańskiej.

Ukrzyżowanie (1290-1300) - o formie okrągłej, "pochodzi z cyklu biblijnego umieszczonego w oknie na osi ściany wschodniej ponad ołtarzem głównym... Dekoracja ta miała formę medalionową".

Św. Augustyn (1290-1300) i Św. Stanisław (1290-1300) - "prostokatne kwatery z popiersiami św. Augustyna i św. Stanisława (pierwotnie musiał im towarzyszyć św. Dominik, a zapewne także św. Piotr z Werony) zajmowały inne okna w chórze... Święci stali pod architektonicznymi baldachimami."

"Witraże zostały wykonane na miejscu przez wysokiej klasy specjalistów, których ekspresyjny styl zygzakowaty (niem. Zackenstil) jest pokrewny twórczości warsztatów działających w Styrii oraz sztuce czeskiej."

Powyższe cytaty pochodzą z tablicy informacyjnej w Muzeum Dominikanów.

 

W uzupełnieniu dodaję najstarszy zachowany na terenie Polski romański witraż z przedstawieniem proroka Ezechiela, wykonany w Niemczech (?) na przełomie XII i XIII w. lub na poczatku XIII w., odnaleziony po II wojnie światowej w Mirsku, a obecnie eksponowany w Muzeum Architektury we Wrocławiu. Szkło barwione w masie, ołów. 

 

Moje zdjęcia:

Muzeum Dominikanów, Kraków - październik 2023 r.

Muzeum Architektury, Wrocław - styczeń 2018 r.

 

Ukrzyżowanie, 1290-1300 r. Z okna na osi ściany wschodniej, nad ołtarzem kościoła dominikanów. Muzeum Dominikanów, Kraków.

 

Św. Augustyn, 1290-1300 r. Z okna w kościele dominikanów. Muzeum Dominikanów, Kraków.

 

Św. Stanisław, 1290-1300 r. Z okna w kościele dominikanów. Muzeum Dominikanów, Kraków.

 

Prorok Ezechiel, przełom XII/XIII w. lub początek XIII w. Niemcy (?), znaleziony w Mirsku. Muzeum Architektury, Wrocław.

Jw., detal z twarzą proroka Ezechiela.



   
OdpowiedzCytat
Udostępnij: