Forum Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska Strona Główna Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska
Forum miłośników średniowiecznych fortyfikacji (zał. 05 Lis 2007)
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Grudziądz
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska Strona Główna -> Kujawsko-Pomorskie -> Zamki
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marek Szajerka
Silny


Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 331

PostWysłany: Nie Lis 26, 2017 12:13 am    Temat postu: Spichrze nadwiślańskie na liście Pomników Historii Odpowiedz z cytatem

http://www.pomorska.pl/wiadomosci/grudziadz/a/mamy-pomnik-historii-i-pamiatkowe-pocztowki-z-panorama-grudziadza,12706716/

Wpisałem do działu zamki, ponieważ spichrze są:

1. Typu kalenicowego, klasyfikują się do kategorii spichrzy klasztornych.
Prawo zabraniało w miastach zabudowywać mury obronne. Inaczej było na terenach zamków. Identycznie, zamiast murów postawiono spichrze w zamkach miejskich w Pokrzywnie i Rogóźnie. Dla Jana Długosza i Kacpra Henenbergera Pokrzywno było miastem. Tamtejszy zamek jest typu miejskiego.
2. Są położone na terenie należącym do zamku od XIII do XVIII w. Teren ten nazywano też miejskim przedzamczem.
3. Był to teren dzierżawiony przez setki lat przez mieszczan od zakonu krzyżackiego a następnie od starostów.
4. Na tym terenie była też rezydencja kanoników chełmińskich, zwana w XVI w. zamkiem konwentu.
5. Jak wynika z dokumentu miejskiego z 1365 r. spichrze zbudowali Krzyżacy dla siebie a następnie odstąpili mieszczanom.
6. Np. spichrze 9-11 reprezentują ten sam typ monumentalny, co spichrze dla zamku w Malborku, zbudowane w Kałdowie.
7. Nie wszystkie obiekty w tym kompleksie to spichrze, nr 49 to baszta ustępowa, zwana gdaniskiem. Z pięciu zachowanych na terenie d. państwa krzyżackiego, tylko grudziądzkie pełni swoją pierwotną funkcję ubikacji. W Toruniu, Kwidzynie i Malborku sa wyłącznie obiektami muzealnymi.
8. Jednolity od strony Wisły obiekt o długości 100, z dwiema pierwotnie basztami po bokach o podstawach 15 m x 15 m i 15 m x 17 m to krzyżacka stajnia dla 50 koni pocztowych. Część środkowa ma ok 7 m szerokości i symetrycznie umieszczone stajenne frota (6 wrót). Nadal widoczne. Zapewne w nazywanym obecnie spichrzu 35 można zobaczyć na najniższym poziomie dawane żłoby z kamieniami wypolerowanymi przez końskie szyje.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Marek Szajerka
Silny


Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 331

PostWysłany: Sro Sty 10, 2018 11:34 pm    Temat postu: Zgodność prawa chełmińskiego z lokacją Grudziądza Odpowiedz z cytatem

21.02.18. ma mam prelekcję na temat zgodności lokacji miasta w obrębie murów z prawem chełmińskim.
Ten artykuł, pokazujący konflikt między prawem chełmińskim a prawem lokacyjnym Grudziądza, dowodzi, że w historiografii XIX-XXI w. zgubiono miasto a zamek uznaje się za miasto.

Poniżej tekst artykułu do Biuletynu Koła Miłosników Dziejów Grudziądza, nr 9 z d. 21.02.2018 r.:


Marek Szajerka

Prawo chełmińskie i jego zgodność z tezą o pierwotnej lokacji miasta Grudziądza po północnej stronie Kanału Trynka, w obrębie murów obronnych.

Od około 150 lat w historiografii Grudziądza obowiązuje obligatoryjna teza, że lokacja Grudziądza, dokonana w latach 1290-91 dotyczy wyłącznie terenu Grudziądza w obrębie średniowiecznych murów. W tej kwestii tylko zapewne ks. dr Władysław Łęga miał inne zdanie i autor tego artykułu .
Warto więc skonfrontować zgodność paragrafów prawa chełmińskiego, w wersji z 1251 r., z sytuacją prawną posesji na terenie Grudziądza w obrębie murów i do nich przylegających w okresie od XIII do XVIII w. Punktem wyjścia do analiz będzie tekst prawa chełmińskiego wg edycji tak zasłużonej dla badań nad korzeniami Grudziądza dr Krystyny Zielińskiej-Melkowskiej prof. UMK . Badaczka opowiadała się za cysterskim rodowodem miasta.
W 2010 r. ten temat był poruszony przeze mnie w Biuletynie Koła Miłośników Dziejów Grudziądza, w związku z informacją źródłową z XVII w. o istnieniu wówczas dokumentu lokacyjnego Grudziądza z 1240 r. Po 8 latach od publikacji artykułu widać, że ten temat nie zainteresował ani naukowców z UMK, ani pracowników grudziądzkiego muzeum .
Na początku trzeba się odnieść do topografii historycznej. W dokumentach lokacyjnych Grudziądza oraz w przywileju chełmińskim jest informacja o rzece Osie. Część badaczy uważa, że Osa, prawy dopływ Wisły wpada do niej na północ od Grudziądza, koło wsi Zakurzewo . Tak również ujmowała to zagadnienie K. Zielińska-Melkowska .
Zaakcentowanie wideł Ossy, zgodnie z geografią historyczną ma fundamentalne znaczenie dla poznania historii Grudziądza w średniowieczu, jego korzeni.
Trzeba sobie jasno powiedzieć, że w okresie udokumentowanej przynależności Grudziądza do biskupstwa misyjnego w Prusach, (od 1222 r.) a następnie do biskupstwa pomezańskiego w l. 1243-1255 część północna Grudziądza, wyznaczona linią obecnego Kanału Trynka należała do pruskiej Pomezanii.
Fałszem historycznym jest przypisanie całego obszaru średniowiecznego Grudziądza do państwa Piastów od X-XI w.
Lustracja z 1603 r. jednoznacznie wskazuje na Kanał Trynka, jako rzekę Ossę. Potwierdza to lustracja z 1739 r. W inwentarzu z 1603 r. jest informacja o 3 młynach na rzece Osie . Dla wydawcy źródła w 1965 r. ten element geografii historycznej był mało klarowny .
Rzeka Ossa, jako przepływająca bezpośrednio przy Grudziądzu oraz młyny nad jej brzegami wymienione są w przywilejach lokacyjnych Grudziądza, w wersjach z XV i XVI w. O czym będzie w dalszej części tego artykułu.
Art. 2. Prawa chełmińskiego określił granice posiadłości miejskich Chełmna. W wersji z 1233 r. podane są tylko odległości w milach wzdłuż linii Wisły . W wersji z 1251 r. jest następujący zapis:
2. A więc daliśmy miastu Chełmnu na łąki , pastwiska i inne wspólne użytkowanie [teren] od granicy pewnej wsi, która zwie się Usć, w dół 9 wzdłuż brzegów) Wisły aż do granic pewnego jeziora zwanego Rządz, i od granic tego jeziora idąc do wsi zwanej Ruda, i wzdłuż granic tej wsi do innej, zwanej Łunawy i tak bezpośrednio do drogi, która prowadzi do wyspy św. Marii (Kwidzyn), […] Uznaliśmy, że rzekę Wisłę, od pewnej wsi zwanej Topolno, schodząc do jeziora, które nazywa się Rządz, z wszystkimi korzyściami, z wyjątkiem wysp i bobrów, należy przeznaczyć do wspólnego połowu przedtem wzmiankowanym mieszczanom i przybyszom (pielgrzymom) .
Dla konfrontacji prawa chełmińskiego z przywilejem lokacyjnym Grudziądza podaję tu wersję z 1526. Jest to potwierdzenie wcześniejszego przywileju przez króla Zygmunta Starego. Ten tekst posiada walory i dokumentu urzędowego a także niedostrzegany przez badaczy walor opracowania źródłowego i to tego najstarszego:
W imię Boże. Amen Na wieczna pamięć.
My Zygmunt z bożej łaski król Polski oznajmiamy niniejszym wszystkim, których to dotyczy, którzy teraz i w przyszłości o tym wiadomość otrzymują, jak przed nami i naszymi duchownymi i świeckimi radcami, nasi ostrożni, kochani, wierni poddani, mianowicie burmistrz Teofil, radca Aleksander Rosly mistrz ławników z naszego miasta Grudziądza stawili się i w ich imieniu oraz w imieniu wszystkich mieszkańców wspomnianego miasta, bardzo stary, w niemieckiej mowie napisany przywilej przedłożyli, który dobrze utrzymany, nieuszkodzony i wolny od podejrzeń i bez plam im kiedyś przez naszych poprzedników nadany został i mieszczanom przyznane prawa, wolności i pierwszeństwa zawiera. Oni nas z całym należnym uniżeniem pokornie proszą, aby im i naszemu miastu nowy przywilej o powyższych prawach, wolności, łask i pierwszeństwie łaskawie udzielić. Ponieważ wśród naszych innych troski i zmartwień, uważamy jako nieznaczne, korzyść naszych wiernych poddanych, jak dalece ona też szkody dla innych być może, mnożyć i w dodatku do starego przywileju zawierających warunków i punktów, według dawnego dosłownego brzmienia ten nowy przywilej dobrze poinformowany z szczególnej łaski i za poradą naszych na sejmie zgromadzonych doradców postanowiliśmy dać i nadać co uchwalamy w niniejszym liście. W dawniejszej mowie naszych poprzedników ustalono najpierw granice miasta i my ten przywilej rozpoczynamy równomiernie z granicami miasta.
Jak należy wnioskować, to rzeka Ossa przepływa bramą, która zwie się Bramą Łasińską i przekracza most, tak, że granice miasta po prawej stronie wzdłuż wału i rowu aż do młyńskiego spływu i stąd w górę do murowanego słupa obok nowego młyna (obecnie Górny Młyn) i stąd ukośnie aż do drugiego murowanego słupa, który znajduje się w pobliżu ogrodzenia, względnie wejścia do ogrodu, następnie w prostej linii do Czarnego Rowu, do Jeziora Tuszewskiego, od tego końca rowu dalej naprzód aż do słupa, który określa granice pomiędzy Pokrzywnem a Grudziądzem. Od tego słupa aż do nowego rowu granicznego, w górę wzdłuż mostu, przez który prowadzi droga polna do Pokrzywna, następnie dalej przez rów graniczny ponad tamą, z którym rzeczka jest włączona, która z Pokrzywnem. W ślad za tą rzeczką aż do dębowej kostki lub kikuta, który z tej strony lasu Kyckholz stoi, następnie w kierunku zasypanego ziemią dębu, który obok lasu Kyckholz stoi i dalej od pagórka do pagórka, jak to w lesie lub w puszczy usypane są, aż do tzw. Ścieżki Złodziejskiej, która prowadzi drogą pieszą do Wisły, wzdłuż tej i Wisły aż do zamku, gdzie kończy się miejskie terytorium.
Sądownictwo wewnątrz określonych granic należy do sołtysa, aż do murowanego słupa na drodze do Torunia. Co sięga ponadto należy do jurysdykcji naszego sądu ziemskiego. Także udzielamy i nadajemy prawa temu dokumentowi, mieszczanom miasta Grudziądza wolne rybołówstwo w Wiśle od rzeki Ossy w długości jednego postronku (10 Ruthen) z tej strony aż do Jeziora Rządz i to razem z chełmińskimi mieszczanami.
Następnie chcemy, aby przed miastem obrębie jednej mili nie znajdowała się i nie została pobudowana żadna karczma. Mieszkańcy tego miasta, naszemu zamkowi muszą rocznie z każdej posiadłości ziemskiej, pół skotera czynszu płacić.
Miastu Grudziądz udzielamy prawo chełmińskie, jednak z tym zastrzeżeniem, że jeżeli w tym prawie znajduje się coś, co nie jest zgodne z boskim przykazaniem, przez nas zostanie poprawione. Poza tym zezwalamy na to, że mieszkańcy wymienionego miasta, na poszczególne lata, wybiorą sobie sędziego według własnego upodobania, jednakże takiego, który by nam i naszemu kapitanowi odpowiadał. Sołtysowi przysługuje jedna trzecia pieniędzy, które do sądu wpłyną, dwie trzecie części do zamku należą. Jeżeli my lub kapitan komuś kary sądowe daruje, zobowiązany jest sołtys to samo uczynić. Nosząc się z zamiarem, aby Grudziądz do lepszego stanu doprowadzić, postanowiliśmy i wszystkie prawa, które temu miastu i jego mieszkańcom prawnie i ustawowo przyznane zostały, dalej statuty i postanowienia mieszczan, które nie są sprzeczne z Boskim i ludzkim prawem, także dobrze poinformowani i z królewskiej łaski potwierdzić i udzielić i czynimy to tym samym zarządzając, aby wszystko, co ten dokument zawiera, ale też i specjalne prawa, statuty i uchwały mieszczan miasta Grudziądza trwałą siłę mieć mają. Do tego celu rozkazujemy Janie Sokołowski z Wrancza, obecnemu kapitanowi i wszystkim późniejszym kapitanom, poprzednio wymienionych mieszczan w ich sprawiedliwości i wolności utrzymać i dbać o to, aby i przez innych zostało utrzymane.
Do tego dokumentu jest nasza pieczęć zawieszona. Sporządzono w naszym zamku Marienburg w piątek przed Judicą w Roku Pańskim 1526 naszego panowania 20.

Krzysztof Szydłowiecki wojewoda kanclerz wielki koronny etc.

Będąc przy zagadnieniu topografii , trzeba zaznaczyć, że w świetle obowiązującej tezy o terenie lokacji mieszczanie nie mieli prawa swobodnego łowienia ryb na odcinku od ujścia obecnego Kanału Trynka do Góry Zamkowej włącznie, czyli przy własnym miejskim terenie. Mieszczanie mogli tylko łowić od Jeziora Rządz do ujścia Kanału Trynka, czyli dawnej Ossy.
Art. 12-13 prawa chełmińskiego:
12. Jeśliby więc jakieś jezioro, rozciągające się na trzy tonie niewodowe (trakty), dotykało pól któregoś ze wzmiankowanych mieszczan, jeśliby ten, do którego pola należą, zechciał przyjąć to jezioro zamiast pola, zgadzamy się wg jego życzenia. Jeśliby zaś jezioro było większe , jakimkolwiek narzędziem pragnąłby łowić na nim ryby jedynie dla spożytkowania na własnym stole, niech ma swobodną możliwość, z wyjątkiem sieci, która zwie się „niewodem”.
13. Również jeśliby jakaś rzeka dotykała pól któregoś z mieszczan, niech będzie wolno temu, do kogo należą pola, zbudować na niej jeden młyn. Jeśliby natomiast ta sama rzeka nadawała się [do budowy] wielu młynów, Zakon nasz niech da trzecią część poniesionych kosztów w budowaniu innych i ze zbudowanych na wieki pobiera trzecią część dochodów.
W przypadku Grudziądza art. 13 prawa chełmińskiego nie był respektowany. Młyny na Osie były własnością Zakonu a następnie należały do starostwa. Uwłaszczenie młynów nastąpiło w 1793 r.
Uważam, że zbagatelizowany został w przypadku badan podmiotów własności na terenie Grudziądza w średniowieczu artykuł 6 prawa chełmińskiego.
6. Przyobiecaliśmy również , że w tych miastach nie powinniśmy kupować żadnych domów. Jeśliby natomiast ktoś oddał dom albo swoja działkę (parcelę) naszemu Zakonowi z powodu pobożności, nie powinniśmy ich przeznaczać do innego celu jak tylko do tego, dla którego dom swój zbudował każdy [inny] obywatel stąd [powinniśmy] zachować te same prawa i zwyczaje, których inni będą przestrzegać jako posiadacze domów. Chcemy jednak, aby tym warunkom nie podlegały nasze warownie, które już posiadamy w tych miastach .
W świetle tego artykułu niezgodne z prawem było posiadanie przez Zakon kwartału południowo-wschodniego bez płacenia czynszu miastu . Również stwierdzenie z 1664 r., że teren zamku obejmował też miasto Grudziądz koliduje z tym prawem . Również niezgodna z tym artykułem jest własność murów przy klasztorze benedyktynek w XVII-XVIII w.
Wyjaśnienia tej rzekomej niezgodności prawa lokacyjnego Grudziądza, obejmującego teren lokacji w obrębie murów należy moim zdaniem szukać w okolicznościach zamiany Grudziądza na Kwidzyn w latach 50 XIII w. Zamiany dokonał z Zakonem biskup pomezański Ernest. Obecnie historycy z ośrodka akademickiego UMK są przeciwni tezie, że taka zamiana miała miejsce. W tomie XXIV Rocznika Grudziądzkiego z 2016 r. W. Sieradzan, (redaktor naukowy Rocznika Grudziądzkiego) moim zdaniem podważył wiarygodność badań tej nieżyjącej już mediewistki z UMK, używając sformułowania, że badaczka ta spekulowała .
Na obecnym etapie badań historycznych ta kwestia zamiany Grudziądza na Kwidzyn 22.12.1255 r. najmocniej została zaakcentowana na sesjach cysterskich w l. 1997-98, pod wspólnym tytułem Grudziądz miastem Chrystiana. Materiały z tych sesji ukazały się drukiem w 1998 r. oraz w 2002 r.
Niewątpliwie skutkiem prawnym tych decyzji z lat 1250-1255 jest oświadczenie króla Kazimierza Jagiellończyka, wyrażone w przywileju o łaźni, 1472 r., o tym, że odziedziczył połowę zamku .
Również informacja o karczmie przy obecnej al. 23 Stycznia, mniej więcej w pobliżu obecnego pasażu handlowego jest sprzeczna z zakazem postawienia karczmy w odległości jednej mili od miasta, odnotowanym w przywileju lokacyjnym Grudziądza. Obecność takiej karczmy odnotował X. Froelich .
Podsumowując, trzeba stwierdzić, że tylko obiektywne, rzetelne spojrzenie na historiografię Grudziądza, z ostatniej dekady XX w. oraz dwóch dekad XXI w. pozwala na wyjaśnienie tych rzekomych sprzeczności.
Napisałem rzekomych, ponieważ to historycy z XIX-XXI w. zdegradowali Grudziądz do rozmiarów fikcyjnego miasteczka w obrębie murów, o wymiarach ok. 180 x 360 .
Ze swojej strony wyjaśniłem te rzekome sprzeczności już w 2005 r., udowadniając, że dokument o lokacji miasta w l. 1290-91 dotyczy obszaru między Kanałem Trynka a Rowem Hermana, uchodzącym do Wisły . Te sprzeczności też pokazuje mój artykuł z 2018 r., napisany z okazji 150 rocznicy wydania dzieła X. Froelicha o historii powiatu grudziądzkiego .
Historycy, czasami bezwiednie potrafią zdegradować, jakąś miejscowość do rangi wsi a była miastem-miasteczkiem.
Takim przykładem jest wieś Czarze. Ks. Alfons Mańkowski opublikował źródło Wilkierz miasteczka Czarza, ale w przypisie 1 daje adnotację o rzekomym błędzie, iż Czarze nie było nigdy miasteczkiem . Z tym wilkierzem koresponduje wcześniejszy artykuł ks. A. Mańkowskiego o cechach rzemieślniczych we wsi Czarzu . Zastanawiające jest to, że wieśniacy tytułowali się w tych dokumentach obywatelami.
Uważam, że identycznie historiografia XIX-XXI w. traktuje w Grudziądzu Chełmińskie Przedmieście.
Jak mylne po setkach lat może być określenie za miastem, może śłużyć przykład klasztoru Franciszkanów w Toruniu. Obecnie jest on przy Rynku Staromiejskim, ale w 1252 r. jego położenie określano, jako „apud Thorun”, czyli poza miastem . Przyjmuje się tezę, że kościół parafialny p.w. ś.ś Janów zbudowano na ówczesnym rynku.
Ilustracje
1. Obwoluta wydania źródłowego prawa chełmińskiego pod redakcją
dr hab. Krystyny Zielińskiej prof. UMK, z 1986 r.
2. Obwoluta wydania źródłowego przywileju lokacyjnego Grudziądza pod redakcją dr hab. Krystyny Zielińskiej prof. UMK, z 1991 r. Na obwolucie mapa Prus Kacpra Henenbergera z XVI-XVII w., z Grudziądzem w widłach Osy.
3. Rozgraniczenie prawa połowu ryb na Wiśle. Fot. M. Szajerka.

4. Strefa wolnego połowu, na południe od Kanału Trynka, aż po Rządz.







Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Marek Szajerka
Silny


Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 331

PostWysłany: Sro Sty 17, 2018 1:36 pm    Temat postu: Tekst z aparatem przypisów Odpowiedz z cytatem

Na stronie Koła Miłośników Dziejów Grudziądza powyższy artykuł jest już z aparatem przypisów:

http://kmdg.grudziadz.pl/publikacje/biuletyny/numer/9.547/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Marek Szajerka
Silny


Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 331

PostWysłany: Sro Mar 07, 2018 7:56 pm    Temat postu: Zwiedzanie reliktów murowanej stróży z 1222 r Odpowiedz z cytatem

14 marca (środa) będę miał prelekcję na temat pozostałości murowanej stróży z czasów wyprawy krzyżowej do Prus pod wodza księcia Leszka Białego.
Prelekcja powiązana jest z wizją lokalną na terenie obiektu. Początek oprowadzania godz. 17.00. Zbiórka przy kamienicy ul. Murowa 24/ Mickiewicza 3. Łatwo tam dojść od Rynku, w kierunku wschodnim, ul. Mickiewicza do ul. Murowej (kamienica narożna).
Biuletyn Koła Miłośników Dziejów Grudziądza z artykułem : Średniowiecze pod stopami. Pozostałości murowanej stróży z czasów wyprawy krzyżowej do Prus ks. Leszka Białego. Nr Biuletynu KMDG: Rok XV:2018, data odczytu: 14.03.2018, nr 12 (550).

Zapewne zobaczenie najstarszej fortyfikacji ceglanej w Polsce, to jest coś dla koneserów zamków średniowiecznych.
Jest tam również najstarszy po moście Bramy Toruńskiej, (też w Grudziądzu), most Bramy Bocznej.
Serdecznie zapraszam.


Poniżej tekst do Biuletynu KMDG bez materiału ilustracyjnego i aparatu przypisów.

Marek Szajerka
Średniowiecze pod stopami.
Pozostałości murowanej stróży z czasów wyprawy krzyżowej do Prus
ks. Leszka Białego.

W październiku 2017 otwarto do zwiedzania piwnice kamienicy przy ul. Murowej 24/Mickiewicza 3. W średniowieczu był tam parcham. Ten parcham, czyli międzymurze, jest interesujący z tego powodu, że został on wykonany w odstępie zapewne kilkudziesięciu lat. Dlaczego zapewne tak się stało, na to pytanie ma odpowiedzieć ten artykuł.
Ta podziemna trasa turystyczna, pierwsza tego typu na Starym Mieście, powstała dzięki zaangażowaniu prezesa Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Nieruchomościami Zenona Różyckiego.
Wojewódzki Konserwator Zabytków w Toruniu już w 1999 r. zlecił inwentaryzację tej kamienicy.
Inwentaryzację budowlaną budynku przy ul. Mickiewicza 3 wykonała firma CONCEPT Biuro Projektów i Urbanistyki z Grudziądza w 1999 r. Wyniki inwentaryzacji wg następujących rozdziałów:
I. Wytyczne, opinia konserwatorska;
II. Opis architektoniczny;
III. Dokumentacja fotograficzna
IV. Dokumentacja rysunkowa;

Opracował T. Porębny

II. Opis techniczny.
1.0. Podstawa opracowania :
- Umowa z inwestorem
- Wizja lokalna, pomiary z natury
Pismo WO PSPZ/UAB-2028/99 z Wojewódzkiego Oddziału Ochrony Zabytków w Toruniu z dnia 21.07.1999 r.
2.0 Dane ogólne
- przedmiotem opracowania jest wykonanie inwentaryzacji architektonicznej wraz z dokumentacją fotograficzną budynku piwnic i parteru budynku mieszkalnego na ulicy Mickiewicza w Grudziądzu:
- obiekt mieszkalny 3 kondygnacje z piwnicami
- bryła obiektu jest prosta, zabudowa działki w 100%
- W parterze budynku zlokalizowany lokal usługowy oraz mieszkanie
- dostępność budynku od strony ulicy Murowej i Mickiewicza
- elewacja w kolorze tynku, wokół okien opaski w kolorze białym
3.0. Opis obiektu.
W budynku znajdują się pomieszczenia mieszkalne z komórkami lokatorskimi (piwnica) oraz lokal usługowy (parter od strony Mickiewicza).
4.0. Zestawienie powierzchni i kubatury.
- powierzchnia piwnic - 80 m2
- powierzchnia użytkowa parteru - 53,6 m2
- powierzchnia zabudowy ~ 65 m2
- kubatura ~ 400 m3
5.0. Rozwiązania architektoniczno-budowlane.
5.1. Dane ogólne.
Bryła obiektu prosta jednorodna.
5.2. Fundamenty
• Posadowienie na poziomie 3,00 m poniżej poziomu parteru.
• Fundamenty wykonane z głazów narzutowych granitowych (fragmenty w najniżej położonej części piwnicy)
5.3.Ściany
• Ściany zewnętrzne piwnic wykonane z cegły pełnej palcówki gotyckiej w wątku gotyckim – głownie od strony wschodniej, natomiast od strony zachodniej (od ulicy Murowej) pojawia się materiał bardziej nieregularny, wyraźnie widoczny jest fragment muru o wiązaniu główkowym, prawdopodobnie na zaprawie glinianej( zdj. Nr 4, 4a, 4b, 4c, 5, 7, 7a). Ze względu na liczne przemurowania i duża nieregularność muru stosunkowo trudno odczytać pierwotne ułożenie cegieł, jednak układ ten wyraźnie wskazuje na okres wczesnego średniowiecza ze względu na dużą nieregularność użytego materiału oraz obecność wiązania główkowego.
• Ściany wewnętrzne piwnicy (elementy wtórne) wykonane współcześnie z cegły silikatowej oraz jako drewniane przepierzenia.
• Ściany zewnętrzne parteru wykonane z cegły pełnej palcówki gotyckiej, wiązanie gotyckie – ściany parteru, na części elewacji od strony ul. Murowej dokonano odkrywki muru, co pozwoliło na stwierdzenie materiału średniowiecznego w dolnych partiach parteru. Ściana pokazuje też ślady licznych przemurowań nowożytnych.
• Ściany zewnętrzne powyżej parteru wykonane z materiału nowożytnego.

Badania historyczne tego obszaru podjęte zostały na przełomie lat 80/90 XX w. W 1992 r. na podwórku posesji przy ul. Mickiewicza 3 wykona została jednodniowa sonda archeologiczna pod nadzorem archeologa grudziądzkiego muzeum. O sondzie napisałem w sprawozdaniu grudziądzkiego oddziału Polskiego Towarzystwa Historycznego .
Zespół Bramy Bocznej. Podobnie jak inne odcinki fortyfikacji, tak i ten szczegółowo opisał J. Krzyś . Przedstawiony jednak opis ma częściowo charakter teoretyczny. W kwestii rozplanowania tego odcinka umocnień miejskich dużo wniosły badania obiektu w latach 1998-99, w tym pomiarowe I. Gwizdały i T. Porębnego. Zasadniczo Brama Boczna składała się tak jak bramy Wodna i Toruńska z wież bramnej i mostowej, połączonych murowanym mostem i parchamem. Trudno ustalić ile było przęseł mostu. Najprawdopodobniej były dwa przęsła. Podobne trudności są z ustaleniem wyglądu bramy. Za najstarszy przekaz ikonograficzny bramy należy uznać widok z 1656 r. (ryc.1). 100 lat później powstał kolejny plan miasta z rysunkami bram, (ryc.2).





Wg planu z 1656 r. baszty były okrągłe, natomiast z 1756 r. jej miały podstawy prostokątne .Mają one jednak jedną cechę wspólną. Baszty są na arkadach, wzdłuż linii parchamu. Taki układ jest bardzo nietypowy i przeczy funkcji bramnej obiektu. Na planie z 1656 r. nie ma on połączenia mostowego z drugim brzegiem fosy. Wykonano to dopiero po potopie szwedzkim, co jest widoczne na rysunku z 1756 r., droga wychodzi z obiektu po prawej stronie. Oznaczałoby to, iż Brama Boczna pierwotnie mogła być np. gdaniskiem, natomiast funkcje komunikacyjną pełnił obiekt po prawej stronie. O słuszności takiego wnioskowania może świadczyć dołączony do panoramy miasta z 1656 r. jego plan.

E.J. Dahlberg jednakowo oznaczył gdanisko Bramy Wodnej i Bramę Boczną. Większy natomiast akcent położył na obiekt po prawej stronie Bramy Bocznej.
Identycznie temat ten ujął K. Loffman w 1657 r . Brama Boczna u niego to baszta na podstawie kwadratu, wkomponowana w parcham. K. Loffman wyraźnie zaznaczył baszty bez ściany wewnętrznej( ryc.3).



Ryc. 3.Plan K. Loffmana z 1657 r. Strzałką oznaczono Bramę Boczną.


Większy akcent militarny na fortyfikację obok Bramy Bocznej położył również pół wieku wcześniej na swoim planie I. Hoppe w 1628 r., (ryc. 4).


Ryc. 4. Plan I. Hoppego z 1628 r. Strzałką oznaczono Bramę Boczną. Na uwagę zasługuje droga od Bramy Bocznej w kierunku południowym, równoległa do murów miejskich.


Podobnie Brama Boczna została ujęta na planie Grudziądza i twierdzy z około 1785 r. Na planie z około 1785 r. baszta Bramy Bocznej wypełnia całą szerokość ul. Murowej. Obecny fragment ul. Mickiewicza nie jest zabudowany, ale jest zabudowana obecna posesja przy ul. Mickiewicza 3/Murowa 24, zgodnie z zachowanymi w piwnicy murami ze średniowiecza. Zasadniczo odkrywka fundamentów Bramy Bocznej z 2002 r. pokazała to samo. Najpewniej do rogu z ul. Murową był to poszerzony most, porównując z planem z 1785 r.
Podwójna brama w tym miejscu może mieć również genezę sięgającą podziału Grudziądza między Krzyżakami a Kościołem z 1255 r. Brama Boczna wiodła na teren przeznaczony dla mieszczan po stronie południowej a Brama św. Chrystiana na teren kampusu szkolnego w kwartale centralnymi i na teren należący do kościoła św. Mikołaja po stronie północnej.
J. Widawski stwierdził, że: na obszarze Polski nie stwierdzono przykładu bramy składającej się z przejazdu w murze obok wieży. System ten zanotowano w Fürstenwerder w XIII w., również później spotykany na ziemiach między Odrą i Łabą. W Polsce kilka planów historycznych sugeruje taki układ: w Środzie Wielkopolskiej, Poznaniu (Brama Wroniecka) . Badacz ten stwierdził również, że francusko-nadreński typ bramy o przejeździe umieszczonym między dwiema półokrągłymi wieżami nie występował w fortyfikacjach miejskich na obszarze Europy środkowej do początku XV w. Brama taka powstała w Lubece w końcu XV w. Później tę odmianę bram stosowano w Polsce, przeważnie w przedbramiach rozbudowywanych bram miejskich (Brama Wrocławska w Kaliszu, Brama Węgierska w Nowym Sączu, obie główne bramy Lwowa, niektóre bramy Gdańska .
Konfrontacja fortyfikacji miejskich Grudziądza z fundamentalną pracą J. Widawskiego Miejskie mury obronne wskazuje jak duże znaczenie dla nauki polskiej może mieć rozpoznanie Grudziądza i jego fortyfikacji. Forma architektoniczna Bramy Bocznej jest tego przykładem. Również odnaleziona w 2017 r. cylindryczna baszta Bramy Łasińskiej świadczy wybitnym znaczeniu przykładu Grudziądza przy analizie fortyfikacji w skali ogólnopolskiej. Także Brama Wodna do 1945 r. posiadała basztę osłaniającą. Również Brama Klasztorna, (obecnie prezbiterium kościoła pojezuickiego), posiadała osłaniającą basztę, obecnie klatka schodowa ratusza od strony dziedzińca. Nie ulega wątpliwości, że jej fundamenty, odsłonięte przy okazji budowy windy na pocz. XXI w. pochodzą ze średniowiecza. Ta baszta jest usytuowane centralnie między Bramą Klasztorną a Bramą Zamkową przedzamcza z gdaniskiem.
Podobnie jak poprzednio omawiane bramy Grudziądza, taki i w tym przypadku było wiele zniekształceń ze strony badaczy. Odzwierciedleniem poglądów na temat wyglądu Bramy Bocznej są rekonstrukcje planów średniowiecznego miasta sporządzone w XX w., (ryc. 5).

1910 r. 1941 r. 1942 r. 1985 r. 1997 r.


Ryc.5. Kadry z uwzględnieniem rekonstrukcji planów średniowiecznego Grudziądza


Na planach tych widać dużą dowolność ujęcia tematu. Moim zdaniem żaden z tych rzutów poziomych Bramy Wodnej nie jest wiarygodny. Najbardziej abstrakcyjny jest plan z 1997 r. Odbiciem takiego podejścia do zagadnienia jest makieta miasta w Muzeum, gdzie model Bramy Toruńskiej został powielony w przypadku bram Bocznej i Kwidzyńskiej (ryc.6).



Ryc.6. Brama Boczna na makiecie miasta w Muzeum. Kadr ze zdjęcia .

W celu odtworzenia wyglądu zespołu Bramy Bocznej trzeba sięgnąć do akt budowlanych z XIX i XX w. oraz planów miasta; katastralnego z 1772 r. i z XIX w., gdy jeszcze parcham wschodni był niezabudowany.

Punktem wyjścia jest plan katastralny z 1772 r. Cechą tego planu jest oznaczenie prześwitów bramnych w pozycji leżącej. Może to być czasami mylące. Rzut poziomy prześwitów bramnych może być np. interpretowany, jako trójczłonowa basteja, (ryc.7).


Ryc.7. Zespół Bramy Bocznej na planie katastralnym z 1772 r. Kadr z planu miasta


J. Krzyś w połączeniu z planem K. Loffmana zinterpretował obiekt koło Bramy Bocznej jako trójczłonową basteję . Trójczłonowej bastei nie pokazuje panorama E. Dahlberga z 1656 r. Również plan z1872 r. nie ujmuje trójczłonowej bastei, (ryc.Cool. Na planie tym jest czytelna cała linia wschodnia murów obronnych Grudziądza, zapewne taka jaka była w średniowieczu. W tym przypadku plan K. Loffmana z 1657 r. zapewne zakładał budowę doraźnej bastei jako wzmocnienie trzytraktowej bramy w pobliżu dawnego średniowiecznego gdaniska, czyli Bramy Bocznej. W Bramie Wodnej też było boczne wyjście w arkadzie gdaniska. Tu mogło być podobnie.
Dla obiektywizmu badawczego trzeba zaznaczyć, że pracownicy Muzeum im. Ks. Dr Władysława Łęgi, jak i pracownicy naukowi Uniwersytetu Mikołaja Kopernia w Toruniu nie uznają przedstawionej tu datacji obiektu przy ul. Mickiewicza 3/Murowa24, ani funkcji komunikacyjnej zachowanych obiektów. Most Bramy Bocznej nie figuruje, wg stanu w listopadzie 2017 r., w Krajowym Rejestrze Zabytków Nieruchomych, podobnie jak Most Bramy Toruńskiej. Wyżej podani pracownicy instytucji naukowo-badawczych za wiarygodne przyjmują lokalizacje podane na plan ach rekonstrukcyjnych z XX w. Fizyczna lokalizacja obiektów, będąca w innym miejscu jest przez nich ignorowana. Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku rozplanowania Zamku Wysokiego. Za wiarygodny, zgodny ze stanem faktycznym uznano plan rekonstrukcyjny Hansa Jacobiego z okresu okupacji hitlerowskiej a odrzucono oryginalny plan geodezyjny Zamku Wysokiego z ok. 1750 r.


Ryc.8. Wschodnia linia murów obronnych. Kadr z planu z 1872 r. Na planie zinwentaryzowano, zaznaczono półokrągłą basztę. Posiada ona ten sam kształt co na miedziorycie E. Dahlberga z 1656 r. Wynika z tego, że nie było trwałej trójczłonowej bastei .

Istnienie baszty z łukiem potwierdzają również akta budowlane z lat 80 XIX w. , (ryc.9)


Ryc.9. Kamienica przy ul. Mickiewicza 5. Plan z lat 80 XIX w.


Na planie tym przy kamienicy pod numerem 3 zaznaczono budowlę z łukiem. Na planie budowlanym z 1884 r. oznaczona jest jako turm fundament, (ryc.10).


10 .Plan budowlany kamienicy przy ul. Mickiewicza 5 z zaznaczeniem baszty.1884 r.


Opisywany obiekt został przeze mnie nazwany 10 lat temu Bramą św. Chrystiana. Nazwa ta została zaakceptowana przez innych badaczy .
W 1991 r. przeprowadzona została na terenie posesji przy ul. Mickiewicza 5 sonda archeologiczna. Nie wykluczyła ona możliwości istnienia w tym miejscu bramy starszej od Bramy Bocznej. Na głębokości 3 m poniżej obecnego poziomu ulicy natrafiono na pachę sklepienia progu bramy, odstającego około 0,7-1 m od lica muru . Wykop przy przyporze południowej nie wykazał by była ona pozostałością półokrągłej bastei. Przypora posiada szerokość ok. 2 m, (ryc.11).



11. Brama św. Chrystiana. Fot. M. Szajerka. Stan na przełomie XX/XXI w.

Próg bramy jest 1, 5 poniżej poziomu widocznego trawnika . Zbliżonej szerokości prześwity w Grudziądzu posiadają lub posiadały Brama Zamkowa przedzamcza z gdaniskiem przy Ratuszu oraz pierwotny prześwit wewnętrzny Bramy Wodnej z okresu przedkrzyżackiego, zredukowany po zbudowaniu spichrza nr 9 na przełomie XIII/XIV w. W tym przypadku redukcja prześwitu pierwotnego podyktowana była niewątpliwie względami sanitarnymi i militarnymi. Spichrz nie mógł mieć wspólnej ściany z basztą gdaniska .
Biorąc pod uwagę zestawienie wymiarów prześwitów bram miejskich, sporządzone przez J. Widawskiego, prześwit Bramy św. Chrystiana (6,70 m) jest największym w Polsce . Jej pierwotna wysokość to ok. 3 m.
W świetle tych zachowanych fragmentów Bramy św. Chrystiana i w powiązaniu z planem katastralnym z 1772 r. można stwierdzić, ze była to trzytraktowa. Składały się na nią brama główna w środku i dwie furtki po bokach. Brama św. Chrystiana wyglądem pierwotnie przypominała zapewne trzytraktową Bramę Kamienną na zamku wysokim w Grudziądzu, od strony południowej, prowadzącą do parchamu.
Nazwę Brama św. Chrystiana wprowadziłem do obiegu naukowego pod koniec lat 80 XX w. by przypominała potomnym cysterskie korzenie Grudziądza, powiązane z osobą jego założyciela biskupa misyjnego Prus św. Chrystiana. Upowszechnili ją następnie m.in. Jerzy Krzyś i Katarzyna Miller
Dzięki rozpoznaniu Bramy św. Chrystiana można głębiej poznać jeszcze starszą, znajdującą się obok niej, Bramę Kikolską oraz poznać szczegóły budowlane Bramy Bocznej w świetle dokonanej odkrywki jej fundamentów w maju 2002 r.
O Bramie Kikolskiej w 2002 r. napisała również Katarzyna Miller . Nazwę „Brama Kikolska” wprowadziłem do obiegu na przełomie XX/XXI w. Jest ona położona w części południowo-zachodniej kamienicy, od strony ul. Mickiewicza, po obecną ciastkarnią. Jest ona wypełniona gruzem, spalonym drewnem, gliną. Innymi słowy jest ona zasypana. To zasypane pomieszczenie ma wymiary : szerokość ok. 5 m, długość na osi wschód zachód jest trudna do określenia, szacunkowo może to być ok. 3-4 m . Prześwit bramny przed jego zabetonowaniem na pocz. XXI w. ma ok. 4,5 m szerokości.
Bramę Kikolską można zobaczyć na planie inwentaryzacyjnym Tomasza Porębnego z 1999 r, (ryc.12-13).

Ryc.11. Rzut poziomy piwnicy kamienicy przy ul. Murowej 24/ Mickiewicza 3 zaznaczonym zasypanym pomieszczeniem w narożniku południowo-wszchodnim. T. Porębny 1999.

Jako osoba, która tę bramę odkryła, dałem jej nazwę, pochodną od nazwy Kikoła, w XIII w. kasztelanii. Średniowieczna nazwa Kikoła występuje w przywileju lokacyjnym Grudziądza z l. 1290-1291, wersja z XV w. W dokumencie grudziądzkim jest nazwa Kyckholcz . Ta brama wychodzi w kierunku na Radzyń, na drogę w kierunku Kikoła.
Po 17 latach od odsłonięcia fundamentów na jezdni ul. Mickiewicza, w miejscu Bramy Bocznej, można na nie spojrzeć pod innym kątem. W 2013 r. odsłonięto fundamenty Bramy Łasińskiej, Bramy Toruńskiej. Teoretycznie odkryte fundamenty Bramy Bocznej powinny być podobne, a jednak nie są. W przypadku bram Łasińskiej i Toruńskiej odkryto cała powierzchnię, natomiast w odnośnie Bramy Bocznej tylko był wąski, podłużny wykop. To jednak wskazuje, że w tym przypadku mamy do czynienia z poszerzonym mostem, tak jak w przypadku Mostu Bramy Toruńskiej. Tamten most poszerzono w 2 poł. XIII w.-XV w.
Podsumowując, można napisać, że na terenie posesji przy ul. Mickiewicza 5 zachowała się średniowieczna brama, która obecnie jest nazywana Bramą św. Chrystiana, która przywołuje pamięć św. Chrystiana, założyciela i budowniczego Grudziądza w l. 1222-1245, biskupa misyjnego Prus. Przed otynkowaniem muru, po zewnętrznych stronach przypór były jeszcze widoczne zamurowane otwory od mechanizmu podnoszenia zwodzonego pomostu. Natomiast na w piwnicy kamienicy przy ul. Murowej 24/Mickiewicza 3 zachowały się zapewne fragmenty stróży z okresu wyprawy krzyżowej rycerstwa polskiego pod wodza księcia Leszka Białego oraz księcia Henryka Brodatego. W skład reliktów stróży wchodzą mur zachodni parchamu z nieregularnych cegieł, Brama Kikolska. Z okresu przedkrzyżackiego dla Grudziądza, czyli sprzed 1255 r. pochodzi widoczny tam Most Bramy Bocznej, o identycznej konstrukcji, jak Most Bramy Toruńskiej.
Na tym samym poziomie, czyli ok. 2,5 m -3 m poniżej obecnego poziomu ulicy w najbliższym otoczeniu: w piwnicy kamienicy przy ul. Murowej 28 znajduje się dziesięciometrowej długości odcinek muru obronnego z dwiema blankami i przyporami zewnętrznymi , w piwnicy przy Wieżowej 2 romańsko – gotyckie pomieszczenia ze sklepieniami krzyżowymi, w piwnicy przy ul. Szewskiej 5 kamienna brama. Obiekty te pochodzą z XIII w. Korespondują z najstarszymi fragmentami Zamku Wysokiego oraz kościoła św. Mikołaja.
Zapewne ceglana konstrukcja stróży z 1222 r. dała nazwę Grudziądzowi, jako powstałemu z grudy. W XIII w. nie było jeszcze słowa cegła w języku polskim. To słowo, pochodne od niemieckiego słowa Ziegel pojawiło się w języku polskim w późniejszych wiekach.
Niewykluczone, że w przyszłości kwestię nazwy Grudziądz poruszę w Biuletynie Koła Miłośników Dziejów Grudziądza.
Pokazane w tym artykule relikty stróży, zbudowanej przez polskich książąt przed 1222 r. wskazują, że należy przyznać rację X. Froelichowi, który w 1889 r. stwierdził, że zamek przy Grudziądzu z kamienia i cegły zaczęli przed Krzyżakami budować Polacy. O tym w 2002 r. przypomnieli Janusz Hinz i Paweł Grochowski .
W słuszność tezy o murowanym, przedkrzyżackim Grudziądzu wpisuje się również przewodnik internetowy po romańskim Grudziądzu Stefana Niedźwieńskiego z 2016 r.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Marek Szajerka
Silny


Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 331

PostWysłany: Pon Mar 12, 2018 2:46 pm    Temat postu: Informacja o spotkaniu przy ul. Mickiewicza 3 Murowa 24 Odpowiedz z cytatem

https://www.facebook.com/KMDGrudziadz/photos/pb.1705331899791565.-2207520000.1520858649./2036483036676448/?type=3&theater
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Marek Szajerka
Silny


Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 331

PostWysłany: Czw Mar 15, 2018 10:45 am    Temat postu: Zdjęcia z wizji lokalnej Odpowiedz z cytatem

Na stronie KMDG umieszczone są zdjęcia z wczorajszej wycieczki po podziemnym Grudziądzu.

https://pl-pl.facebook.com/KMDGrudziadz/
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Marek Szajerka
Silny


Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 331

PostWysłany: Czw Mar 15, 2018 11:30 pm    Temat postu: Mury przedzamcza południowego bez krenelaża Odpowiedz z cytatem

Pracując nad tematem stróży z l. 1222-23 dostrzegłem jeszcze jedną anomalię w Grudziądzu. Na przedzamczu południowym Zamku Wysokiego mur szyi bramnej nie ma krenelażu. Wg J.Widawskiego na tym terenie krenelaże były obligatoryjne. Tylko na Pomorzu Zachodnim i na terenie Nowej Marchii Brandenburskiej były wg niego mury bez krenelażu. Powieli on pogląd niemieckiego historyka sztuki Kohta z 1898 r. W 1889 r. badacz dziejów Grudziądza X. Froelich po konsultacji z C. Steinbrectem stwierdził, że zamek w Grudziądzu przed Krzyżakami z kamienia i cegły zaczęli budować Polacy. Przed 1898 r. C.Steinbrecht opowiadał ł się za tezą, że wiązanie gotyk polski stosowano w XIII w.
Kohte w w1898 r. wylansował tezę, że kościół św. Jakuba w Toruniu z 1309 r. jest pierwszym, gdzie zastosowano wiązanie gotyk polski.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Marek Szajerka
Silny


Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 331

PostWysłany: Pon Mar 26, 2018 11:41 pm    Temat postu: Porównanie klasztorów w Toruniu i Grudziądzu Odpowiedz z cytatem

Ciekawy link do kwestii klasztoru benedyktynek w Toruniu

https://zamkidwory.forumoteka.pl/temat,8773,torun-kosciol-ducha-sw-i-klasztor-benedyktynek.html?p=16897#16897

Zaintrygował mnie fakt, że jest to identyczna sytuacja jak w Grudziądzu. Ufortyfikowany szpital Św. Ducha na południu też był położony nad Osą. Zbudowany nad nią, (rozbudowany przez Krzyżaków) most Bramy Toruńskiej posiadał krenelaż. Mury obwodowe był potężniejsze aniżeli Zamku Wysokiego. Na tym terenie była potężna wieża, którą uwiecznił rysownik toruński Steiner na p. XVIII w. Dodatkowo w części południowej Grudziądza Krzyżacy na przełomie XIII/XIV w. zbudowali monumentalne spichrze, które w latach 40.XIV w. odstąpili mieszczanom. U ujścia Ossy też był śluza, regulująca poziom wody w fosie.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Marek Szajerka
Silny


Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 331

PostWysłany: Czw Kwi 05, 2018 7:00 pm    Temat postu: Zaproszenie na prelekcje o Zamku Wysokim -27.06.2018 Odpowiedz z cytatem

27.06.2018 r. będę miał prelekcję na temat kaplicy zamkowej na Zamku Wysokim. Przypuszczalnie prelekcja odbędzie się na Górze Zamkowej. Wówczas zaczyna się już sezon wakacyjny. Jeśli ktoś z Państwa będzie dysponował czasem, już teraz zapraszam. Jak to będzie faktycznie wyglądało, proszę się upewnić, pisząc np. do mnie na pocztę lub prościej pytać pod tym artykułem. Przypuszczam, że warto zobaczyć naocznie ruiny jednego z najstarszych ceglanych zamków w Polsce.

Poniżej podaję tekst artykułu do Biuletynu Koła Miłośników Dziejów Grudziądza na 27.06.2016. tu jest wersja bez przypisów.

Marek Szajerka

Kaplica na Zamku Wysokim w Grudziądzu l. 90.XIII w. -
lokalizacja i architektura.
Analogia do prezbiterium grudziądzkiego kościoła św. Mikołaja

Pamięci ś. p. dr Antoniego J. Pawłowskiego (1950-2008),
kierownika Muzeum Zamkowego w Kwidzynie, który w 2006 r. zapoczątkował przełom w badaniach archeologicznych Góry Zamkowej w Grudziądzu. Bez Jego zaangażowania mielibyśmy przypuszczalnie nadal kopiec zamiast wieży Klimek a wiedza o rozplanowaniu zamku byłaby na poziomie badań z 1 poł. XXw.
Ten artykuł jest pokłosiem realizacji Jego zamiaru, przerwanego nagłą śmiercią 19 lipca 2008 r., badania terenu za tzw. wschodnią kurtyną. Zdążył tylko wskazać teren do badań i udowodnić naocznie w czerwcu 2008 r., że nie było wschodniej kurtyny w wyznaczonym przez Hansa Jacobiego miejscu o podanych przez niego parametrach. Odsłonięte przez A.J. Pawłowskiego stanowisko archeologiczne stało się sensacją naukową.

Grudziądza. Ciekawa może być analiza lokalizacji tej kaplicy. O samym zamku wypowiadałem się wielokrotnie
Praca zbiorowa pod redakcją Marcina Wiewióry z 2012 r., podsumowująca sezony archeologiczne, głównie z lat 2009-2012, ma tytuł Zamek w Grudziądzu w świetle badań archeologiczno -architektonicznych. Studia i materiały . Już sam tytuł wskazuje, że praca ta nie Kaplica na Zamku Wysokim jest zapewne jednym z najbardziej interesujących zagadnień z historii architektury Grudziądza. Chociaż już nie istnieje od ok. 220 lat. Nadal budzi zainteresowanie badaczy. Jej najwspanialszym zachowanym zabytkiem jest poliptyk z XIV w., zwany „Ołtarzem Grudziądzkim”. Przechowywany jest w Muzeum Narodowym w Warszawie. Są też inne zachowane elementy, zapewne z tej kaplicy, które zostaną opracowane w innym artykule Biuletynu Koła Miłośników zamyka tematu badań zamku grudziądzkiego a stanowi materiał wyjściowy do dalszych badań historyczno-architektonicznych. Dwa lata po opublikowaniu tej pracy zbiorowej na terenie zamku doszło do nowych odkryć archeologicznych, dokonanych przez prywatną firmę archeologiczną z Bydgoszczy, Anny i Andrzeja Retkowskich. Te wyniki z 2014 r. upoważniają do kontynuacji tematu, szczególnie w wątku kaplicy zamkowej.
Artykuły o Zamku Wysokim i jego miejscu na tle Grudziądza w obrębie średniowiecznych murów obronnych publikowałem już wielokrotnie w Biuletynach Koła Miłośników Dziejów Grudziądza .
Zasadniczo analizę kwestii lokacji kaplicy zamkowej oparłem na swojej wcześniejszej pracy .
Dla cytowanej pracy dałem tytuł: Zamek grudziądzki i jego część składowa Zamek Wysoki […], ponieważ wg obowiązującego od XIII do XVIII w. prawa własności, teren Grudziądza w obrębie murów był traktowany jako integralna część zamku a nie miasto . Mieszczanie dzierżawili od Krzyżaków a następnie od starostów obszar Grudziądza w obrębie murów. Znaczna część terenu była również dzierżawiona od Kościoła. Już w 1472 r. w przywileju o łaźni dla Grudziądza król Kazimierz Jagiellończyk oświadczył, że jest sukcesorem połowy zamku Tę kwestię podejmowałem we wcześniejszych swoich publikacjach .
Uważam, że X. Froelich w 1868 r. pomylił się odnośnie terenu lokacji Grudziądza na prawie chełmińskim, z 1291 r. Teren ten, zgodnie z punktami odniesienia topograficznego, zawartymi w odpisach dokumentu lokacyjnego z 1291 r., odnosi się do obszaru wytyczonego przez bieg Rowu Hermana. Granicę północną średniowiecznego miasta wyznacza obecny Kanał Trynka a południową południowy odcinek Rowu Hermana, wpadającego obecnie do basenu portowego . To miasto nie posiadało murów obronnych, tylko otoczone było fosą i wałami oraz posiadało zapewne murowane bramy w wałach. O jednej z nich, w pobliżu Bramy Toruńskiej, napisał też X. Froelich, nazywając ja Bramą Wałową (Wallthore) . Przypuszczalnie jest to punkt, od którego krzyżacki geodeta wyznaczył w 1291 r. obszar lokowanego na prawie chełmińskim miasta, posuwając się w kierunku wschodnim, wzdłuż rzeki Ossy (obecnie Kanał Trynka). Punktami topograficznymi były młyny na Ossie.
W świetle swoich badań doszedłem do wniosku, że Zamek Wysoki był częścią większego kompleksu zamkowego, porównywalnego z kompleksem zamkowym w Malborku, gdzie Stare Miasto jest jego integralną częścią składową.
Był to zamek od strony dziedzińca parterowy z poddaszem, natomiast patrząc na zamek od strony południowej i wschodniej, był on piętrowym. Brama Kamienna od strony południowo-zachodniej, w skrzydle południowym, prowadziła tylko do pomieszczeń gospodarczych. By dostać się na dziedziniec zamku, trzeba było iść schodami po lewej stronie tunelu bramnego. Schody te odkryli archeolodzy bydgoscy w 2014 r. Wjazd na dziedziniec był od strony północnej, między wieżą Klimek a kuchnią.
W 2014 r. rozpoczęto prace budowlane, związane z odbudową wieży Klimek oraz wyeksponowaniem reliktów murów Zamku Wysokiego, odkrytych w trakcie badań archeologicznych w latach 2006-2009. W trakcie tych prac zaszła konieczność przeprowadzenia dodatkowych prac archeologicznych o charakterze ratunkowym, na badanym już obszarze, w części zachodniej skrzydła południowego. Badania przeprowadzili archeolodzy z Bydgoszczy Anna i Andrzej Retkowscy.
Wskazane jest pokazanie eksploracji archeologicznej A. J. Pawłowskiego. Dzięki temu można dostrzec przyczyny różnic w obrazach zachowanych ruin Zamku Wysokiego, opublikowanych w l. 2010-2014 przez zespół badaczy toruńskich a ich stanem faktycznym.
Prace badawcze archeologów toruńskich z UMK, przeprowadzone w latach 2008-2009 wpisują się w ciąg badań, tak przeszłych jak i przyszłych i nie dały one ostatecznego wyniku, co do wyglądu Zamku Wysokiego. Prace rewitalizacyjne na Górze Zamkowej, przeprowadzone w 2014 r. i związane z tym dodatkowe badania archeologiczne ratunkowe nie zamknęły moim zdaniem dywagacji na temat wyglądu Zamku Wysokiego.
Przegląd prac badawczych na Górze Zamkowej w XX w. i do 2013 r. przedstawił R. B. Kucharczyk .
Odsłonięcie prawie całego obszaru Zamku Wysokiego w latach 2006-2014 pokazało moim zdaniem, że plany piwnic w pracy H. Jacobiego posiadają w pewnym stopniu charakter teoretyczny. Szczególnie dotyczy to części północnej zamku. Pokazują to zdjęcia terenu badań. By to ukazać, trzeba najpierw przeanalizować plany H. Jacobiego, zamieszczone w jego rozprawie doktorskiej, opublikowanej w 1996 r.
Dla wiarygodności planów H. Jacobiego istotne są dwa szczegóły. W części północnej, z kanału ściekowego zrobił bramę wjazdową na dziedziniec, natomiast odkopany przez siebie mur o grubości około 0,6 m – 0,7 m w części północno-wschodniej, przetworzył na ok. 3-4 m grubości fundament, zamykający linię skrzydła wschodniego. Również nie znalazł żadnych śladów w części środkowej tzw. kurtyny wschodniej , mimo to uznał, że tam był fundament o grubości 3-4 m.
Po lewej stan odkrytych murów pomieszczenia I kondygnacji (ryc.1) w części północno-wschodniej zamku wysokiego z faktyczną grubością murów, otworami okiennymi. Brakuje okna po stronie wschodniej. Kadr po prawej, ostateczna interpretacja odkrytego fragmentu na planie rekonstrukcyjnym, po manipulacji z rozmiarami ścian, (ich znaczące pogrubienie), likwidacji okien.
Podobnie potraktował ten fragment zamku M. Majewski, . Żeby to pokazać, do muru po stronie północno - wschodniej o rzeczywistej grubości ok. 0,6 m – 0,7 m dodano jeszcze ok. 3 m.

Ryc.1. Kadr z planów H. Jacobiego (1941-43) oraz M. Majewskiego (2008-12)

Konfrontacja planu M. Majewskiego z fotografiami R. B. Kucharczyka wskazuje, że M. Majewski „wszedł” z 3-4 m kurtyną w pomieszczenie I kondygnacji na planie H. Jacobiego. Również B. Wasik, potwierdził „wejście” archeologów toruńskich z kurtyną o grubości 3 – 4 m do środka pomieszczenia I kondygnacji po stronie północno-wschodniej .
Artykuł archeologów toruńskich z UMK, opublikowany w 2011 roku, w Roczniku Grudziądzkim, utwierdza w przekonaniu o aktualności badań H. Jacobiego z 1941/42 r. oraz napisanego na ich podstawie artykułu K. Szymańskiego z 1960 r. Wg tych ustaleń Zamek Wysoki posiadał cztery skrzydła z kaplicą na piętrze skrzydła południowego oraz cylindryczną, wolnostojącą basztą na dziedzińcu, do której było tylko jedno wejście na wysokości kilkunastu metrów.
Wyeksponowanie ruin zamku, wykonane w 2014 r. potwierdziło, że nie było kurtyn wschodniej i północnej o grubości 3-4 m w narożniku północnowschodnim, jak to zaznaczył H. Jacobi a za nim M. Majewski, B. Wasik .
Pomieszczenie w części północno-wschodniej było w 1603 r. mieszkaniem piekarza, które się wówczas zawaliło . Bardzo istotne dla odczytania funkcji tego pomieszczenia, czy to była piwnica, czy pomieszczenie naziemne, niepodpiwniczone jest współczesna mapka geodezyjna Góry Zamkowej. H. Jacobi uznał, że poziom średniowiecznego dziedzińca Zamku Wysokiego był na wysokości ok. 60 m n. p. m. . To pomieszczenie jest na poziomie parteru skrzydła południowego, widzianego od strony południowej,. Z tego wynika, że od strony wschodniej i północnej, analogicznie jak widok parteru skrzydła południowego od strony południowej, było parterem a nie piwnicą . Zachowane pomieszczenie, ze ścianami o grubości ok.0,7 m i reliktami okien wskazują, że nie było w tym miejscu kurtyn zamku o grubości ok. 3-4 m, (ryc. 2).

Ryc.2. Zdjęcie pomieszczenia I kondygnacji. Stan z grudnia 2014 r. Fot. M. Szajerka.

Identycznie ściany tego pomieszczenia, jak A.J. Pawłowski, piszący te słowa, potraktowała Bożena Zimnowoda-Krajewska . M. Wiewióra w rozdziale podsumowującym nie wziął pod uwagę spostrzeżeń Członkini swojego zespołu badawczego .
Tak również w przekroju pionowym zamku, zgodnie ze stanem faktycznym H. Jacobi je ujął (ryc.3) . Oryginalna ceglana posadzka tego pomieszczenia jest na poziomie posadzki parteru skrzydła południowego, czyli poziomu 0, co zaznaczyłem na tym planie. W przekroju pionowym skrzydło południowe posiada podobną konstrukcję, jak spichrze 9-11 przy ul. Spichrzowej.

Ryc. 3. Przekrój pionowy Zamku Wysokiego wg H. Jacobiego oraz porównanie do przekroju pionowego spichrzy nadwiślańskich wg Z. Radackiego. Na planie H. Jacobiego wprowadziłem korektę poziomu 0 dla dziedzińca.

W tym artykule pokazuję , że nie powinno się doktrynalnie dopasowywać reliktów ruin Zamku Wysokiego w Grudziądzu do ustalonego w XIX-XX w. „kanonu” krzyżackich zamków konwentualnych. Już badacz niemiecki X. Froelich postawił hipotezę, że zamek w Grudziądzu przed Krzyżakami zaczęli budować z kamienia i cegły Polacy wg swojego sposobu. Postawił tę hipotezę po ok. 30 latach swoich badań historycznych . Po ok.100 latach od śmierci X. Froelicha, pojawił się w historiografii Grudziądza wątek korzeni cysterskich miasta.
Powracając do wyglądu zamku w XVII-XVIII w., lustratorzy zamku w 1603 r. i 1739 r. weszli na teren zamku wysokiego od strony południowo-zachodniej, przez tunel bramny. Obecnie próg bramy jest na wysokości ok. 59-60 m n.p.m. Natomiast dziedziniec jest na wysokości ok. 64-65 m n.p.m. Fundament wieży Klimek wg odkrywki całego pierścienia w 2014 dochodzi do głębokości ok. 62-63 m n.p.m. Nie można więc było tą bramą wjechać bezpośrednio na dziedziniec zamku w średniowieczu, jak i teraz. Różnica poziomów wynosi obecnie ok. 5 m a w średniowieczu była zapewne większa.
Jako historyk, jestem odbiorcą informacji przekazanych przez archeologów i traktuję je w kategorii źródła historycznego, zgodnie z zasadą ograniczonego zaufania.
A i A. Retkowscy odsłonili próg bramy wjazdowej, wysunięty znacznie na południe, poza linię kurtyny południowej, wyznaczonej przez H. Jacobiego. Ten próg znajduje się wysokości ok. 59-60 m n.p.m. Ten obszar częściowo też odsłonił w l. 1941-42 H. Jacobi, ale zupełnie inaczej go zinterpretował . Przyjął, że jest to obszar poza kurtyną południową, teren parchamu, czyli międzymurza.
Na dziedziniec z Bramy Kamiennej można było się dostać schodami. Informacja o schodach w tunelu bramnym znajduje się w inwentarzu zamku z 1603 r. Na uwagę zasługuje odkryta tam blenda w murze. Jest ona udokumentowana w inwentarzu zamku z 1603 r., określana jako szafka na listy w murze.
Następnie lustratorzy z 1603 r. i 1739 r. przeszli do części północnej Zamku Wysokiego. W 1603 r. była tam kuchnia i mieszkanie piekarza. W tymże roku zawaliło się sklepienie piwnicy przy kuchni, w tym artykule określane jako pomieszczenie pierwszej kondygnacji. W 1739 r. Nadal tam była kuchnia oraz izba ekonoma. Na planie z połowy XVIII w. brakuje fragmentu zabudowy po stronie północno-wschodniej. Ta luka odpowiada zapewne położeniu odkrytemu w l. 2008-2009 pomieszczeniu pierwszej kondygnacji , (ryc.4).

Ryc.4. Piwnica nad mieszkaniem piekarza, ze sklepieniem zawalonym w 1603 r., (pomieszczenie I kondygnacji), bez śladów murów o grubości 3-4 m. Stan 25.09. 2009 r. Fot. M. Szajerka.

Po lustracji pomieszczeń po stronie północnej, urzędnicy królewscy z XVII-XVIII w. przeszli na stronę wschodnią zamku.
W tym miejscu zaczyna się problem badawczy odnośnie lokalizacji kaplicy zamkowej. Wg poglądu zapoczątkowanego przez X. Froelicha w 2 poł. XIX w. kaplica powinna znajdować się na piętrze skrzydła południowego, jego wschodniej części. Zarówno lustrator w 1603 r., jak i kolejny w 1739 r. musieli wyjść z ekonomii na zewnątrz, by następnie wejść do kościoła przez drzwi po lewej stronie. Taki ciąg komunikacyjny jest naniesiony na plan z połowy XVIII w.
Również, w trakcie wykopów natrafiono poza domniemaną zewnętrzną linią skrzydła wschodniego pozostałości fundamentu o grubości ok. 3 m, których nie uwzględniono w raporcie archeologicznym .
W 2010 r. w Muzeum im. ks. dr. Władysława Łęgi w Grudziądzu zorganizowano wystawę, obrazującą wyniki badań archeologicznych na Górze Zamkowej w l. 2008-2009. Folder do tej wystawy opracowali M. Kurzyńska i M. Wiewióra . W świetle pokazanej wtedy dokumentacji archeologicznej wynika jednoznacznie, że obrys linii wschodniej zamku wysokiego przyjęto wg poglądu H. Jacobiego, nie uwzględniając odkrytych przez siebie fragmentów fundamentów poza ta linią, (ryc. 5). Informacje zawarte na tym planie wyników eksploracji zostały powtórzone na podobnym planie w pracy zbiorowej z 2012 r.

Ryc.5. Plan reliktów murów zamku wysokiego, odkrytych w l. 2008-2009. Zdjęcie z wystawy czasowej w Muzeum im. ks. dr. Władysława Łęgi. Fot. M. Szajerka.

Analiza tego planu oraz planu z ok. 1750 r. w. posiada istotne znaczenie dla poznania rozplanowania zamku wysokiego i rezygnacji z naleciałości stereotypowych, zapoczątkowanych w XIX w.
Porównując ten plan archeologicznych wykopów z planem z XVIII w., można zauważyć, że zrezygnowano faktycznie z badania części wschodniej zamku wysokiego, jak zamierzał to zrobić A. J. Pawłowski. Skrzydło wschodnie przeniesiono, identycznie, jak to zrobił H. Jacobi, na teren dziedzińca zamkowego. Pokazuję to na przykładzie wykadrowanego przeze mnie planu z ok. 1750 r. Ignorancja fragmentu Zamku Wysokiego po wschodniej stronie stwarza wrażenie, że mamy do czynienia z zamkiem, podobnym do innych krzyżackich zamków konwentualnych z 2 poł XIII w.- 1 poł. XIV w., (Gniew, Rogóźno, Radzyń).
Już w 2008 r., po śmierci A. J. Pawłowskiego, poza tą wyznaczoną linią wschodnią natrafiono na ok. 3 m grubości fundament, położony pod kątem prostym do ściany wschodniej skrzydła południowego, (ryc. 6) .

Ryc.6. Fundament poza linią ściany wschodniej skrzydła południowego. Stan 6.12.2008 r. Fot. M. Szajerka.

Podobną sytuację, z ławą fundamentową z gruzu ceglanego zastali archeolodzy toruńscy w 2010 r. w trakcie badań na terenie zamku biskupiego w Wąbrzeźnie
W 2009 r., podczas kolejnego sezonu badawczego na tym wschodnim obszarze odkryto kolejne fragmenty budowli, odpowiadające ciągowi komunikacyjnemu, którym szli lustratorzy w 1603 r. oraz 1739 r. oraz budowli, naniesionej na planie z połowy XVIII w. , (ryc.7). Tych elementów nie ma zaznaczonych na planie reliktów murów, sporządzonym bezpośrednio po zakończeniu sezonu archeologicznego w 2009 r. i pokazanym na wystawie w Muzeum, w 2010 r. Fragment budowli, po stronie wschodniej, za linią przyjętej, domniemanej kurtyny jest pokazany na fotografii w pracy zbiorowej z 2012 r.
Autorzy hipotezy, że był to budynek szachulcowy na parchamie nie wyjaśnili, dlaczego drzwi tego budynku po stronie zachodniej przylegały do ściany kurtyny, o grubości 3-4 m, istniejącej tam wg ich teorii. W dalszej części artykułu wyjaśnię, że były to zapewne relikty zakrystii kaplicy zamkowej, podobne do zakrystii przy prezbiterium kościoła św. Mikołaja. Te relikty zostały usunięte w trakcie prac budowlanych, w 2014 r. Zrobiono tam drogę dojazdową do wieży Klimek.

Ryc.7. Relikty budowli po stronie wschodniej zamku wysokiego, nienaniesione początkowo na plan wykopów archeologicznych. Widok od stron wschodniej, w kierunku na wieżę Klimek .Widoczne są pozostałości drzwi na dziedziniec zamku. Stan z 25.09.2009 r. Fot. M. Szajerka.

Lustracje zamku z 1603 r. oraz 1739 r. zawierają informacje o fatalnym stanie ganków, w tym prowadzącym do kościoła . Ganki posiadały zadaszenie. Taki stan ganków został moim zdaniem potwierdzony podczas badań archeologicznych, (ryc.Cool.

Ryc.8. Ganek po stronie wschodniej, wyłożony cegłą przy skrzydle południowym. Na pierwszym planie widoczny fundament komina. Strzałkami zaznaczone wejścia do kaplicy na lewo oraz do spiżarni na wprost. Stan z 25.09.2009 r. Fot. M. Szajerka.

Zgodnie ze stanem wykopalisk inwentarze z 1603 r. i 1739 r. zawierają informację, że z ganku przy kościele było wejście do spiżarni. Wg tych informacji wejście było przy kominie . Takie elementy budowli się zachowały, drzwi po lewej stronie dla osoby idącej od strony północnej oraz fundament komina przy drzwiach.
W tym miejscu, zgodnie z ciągiem komunikacyjnym, odnotowanym w inwentarzach trzeba wyjaśnić kwestię położenia kaplicy zamkowej, określanej w cytowanych inwentarzach jako kościół. W świetle dotychczasowego śledzenia trasy lustratorów zamku z XVII-XVIII w. i jej konfrontacji z zachowanymi reliktami murów nie było moim zdaniem sprzeczności. Problem jest z kaplicą. Tradycyjna lokalizacja kaplicy na pierwszym piętrze skrzydła południowego jest sprzeczna moim zdaniem z dotychczasowym przemieszczaniem się lustratorów. Przeszli oni przez pomieszczenia skrzydeł zachodniego i północnego, nie weszli jeszcze do skrzydła południowego, na jego piętro a już od dziedzińca weszli na teren kościoła po stronie wschodniej, przy którym była też dzwonnica.
By wyjaśnić te sprzeczności, trzeba podjąć kwestię różnicy poziomów, tak charakterystyczną dla budowli w Grudziądzu, przykłady spichrzy nadwiślańskich oraz dawnego kolegium jezuickiego. Wykopy pokazały, że Zamek Wysoki względem położenia do gruntu był podobny do usytuowania gmachu kolegium jezuickiego z kościołem. Patrząc na położenie refektarza w d. kolegium, to w odniesieniu do ul. Ratuszowej jest on faktycznie na piętrze, natomiast w odniesieniu do ul. Spichrzowej, jego okna są na parterze. Podobnie było w przypadku położenia kaplicy zamkowej po stronie wschodniej i refektarza w skrzydle południowym. Wchodząc do kaplicy od strony dziedzińca zamkowego, można było bezpośrednio przejść do refektarza. Faktycznie stykała się z refektarzem na piętrze skrzydła południowego, ale nie była częścią tego skrzydła.
Tej kwestii nie brano tu pod uwagę . Zamek Wysoki od strony południowej był piętrowy. Natomiast od strony dziedzińca był parterowy. Nie wzięcie tej kwestii pod uwagę spowodowało moim zdaniem problem z lokalizacją kaplicy zamkowej. Niejako stereotypowo ujęto ją na piętrze skrzydła południowego, zgodnie z ryciną H. Jacobiego „starszego” z 1848 r. Kwestie pochodzenia tej ryciny analizowała również T. Tylicka . Najbliższym przykładem takiego nieregularnego usytuowania kaplicy jest zamek w Pokrzywnie .
Błąd w pomiarach reliktu skrzydła południowego, bezpośrednio w trakcie eksploracji archeologicznej, został popełniony zapewne 13.08.2009 r. Uznano wówczas, że poziom posadzki piwnicy jest na wysokości 59 m n.p.m. . Autorami tych pomiarów są M. Majewski, W. Miłek. Natomiast B. Wasik przyjął, że posadzka piwnicy skrzydła południowego jest na wysokości 60 m n.p.m. Ponadto B. Wasik poziom 60 m n.p.m. przyjął też dla poziomu pomostu od strony południowej . Poziom progu bramy od strony południowej na wysokości ok. 59-60 m n.p.m., faktycznie został udowodniony w 2014 r. Na podstawie tych różnych rysunków, wykonanych w trakcie jednego programu badawczego, widać pomyłki w pomiarach. Te zauważalne pomyłki w pomiarach wysokości miały decydujący moim zdaniem wpływ na rekonstrukcje wyglądu Zamku Wysokiego. „Zgubiono” kondygnację piwnicy bez okien.
Tę kwestię obrazuje przekrój rekonstrukcyjny H. Jacobiego na osi północ południe. H. Jacobi nie uwzględnił kilkumetrowej różnicy poziomów między ścianami południową i północną skrzydła południowego . By „uzyskać” piętro Zamku Wysokiego z kaplicą na nim, wykonał na rysunku stok od strony cokołu wieży Klimek w kierunku północnym, (ryc. 9) . Ten zabieg powtórzył B. Wasik .
Analogicznie takie różnice poziomów występują w przypadku kompleksu spichrzy nadwiślańskich

Ryc. 9. Przekrój pionowy zamku wysokiego na osi północ-południe wg H. Jacobiego z 1941-42 r., z naniesioną wizualnie poprawką (zakreskowanie dziedzińca do poziomu piętra), uwzględniającą faktyczny poziom dziedzińca zamkowego, dokonaną przez autora tego artykułu. Rysunek spichrzy wg Z. Radackiego.

Obecnie, po wyeksponowaniu ruin nie ma miejsca na dywagacje i teoretyczne obniżanie terenu, by dopasować wygląd zamku do określonej konwencji na temat wyglądu zamków krzyżackich, obowiązującej w literaturze przedmiotu. A. J. Pawłowski w lipcu 2008 r. miał rację. Nie było gruzowiska na dziedzińcu . Zamek w Grudziądzu jest budowlą powstałą w kilku etapach i to nie Krzyżacy położyli tu kamień węgielny. Do takiego wniosku doszedł już w 1889 r. X. Froelich .
Po wyjaśnieniu kwestii lokalizacji kaplicy po stronie wschodniej, której teren w świetle przedstawionej argumentacji nie był przedmiotem eksploracji archeologicznej, można przejść do dalszego odtwarzania ciągu komunikacyjnego zamku wysokiego.
Lustracje z 1565 r. oraz 1624 r. wprost informują o wyjściu do gdaniska po stronie wschodniej przy spiżarni i kaplicy. Jest ono nazywane w tych źródłach urzędowych zamiennie jako Gdanisk lub Kurza Noga. Mimo, że korzystałem z tych samych źródeł, co inni badacze, M. Wiewióra na temat mojego poglądu ma inne zdanie .
Zgodnie z inwentarzami z 1565 r. oraz 1624 r. gdanisko po stronie wschodniej jest umieszczone na oryginalnych źródłach ikonograficznych oraz modelu rekonstrukcyjnym, aczkolwiek nie było ono tak interpretowane. Źródła pisane 1565 r., 1603 r. oraz 1624 r. informują niezależnie o fakcie istnienia fragmentu zamku po stronie wschodniej, wbrew teoretycznym poglądom badaczy z XIX-XXI w., zwanego gdaniskiem. Wg naocznych świadków ten fragment budowli dochodził do łaźni a wyjście do niego było przy spiżarni i kaplicy. Wg lustracji zamku z 1603 r. nazywany jest Laternią, czyli latryną.
Lustrator w 1739 r. odnotował, że za spiżarnią były schody w murze, prowadzące na piętro do sali herbowej. Już na początku sezonu archeologicznego 2008 r. A. J. Pawłowski zdążył przed śmiercią odkryć te drzwi, (ryc. 10).

Ryc.10. Drzwi w murze ściany południowej, skrzydła południowego. Stan z 15.07.2008 r. Fot. M. Szajerka.

Następną kwestią, wymagającą wyjaśnienia jest sprawa narożnika skrzydła południowego zamku po jego stronie południowo-wschodniej. Wg M. Majewskiego zdecydowanie nie było tam dalszej kontynuacji zakończenia ściany kaplicy zamkowej . M. Majewski potraktował tę kwestię, podobnie jak H. Jacobi . Inaczej ten fragment zamku jest pokazany na planie inwentaryzacyjnym z poł. XVIII w. W tym miejscu zaznaczono boczne wejście do skrzydła południowego, prowadzące od gdaniska.
Takie wejście, moim zdaniem zostało odkryte podczas eksploracji archeologicznej w 2008 r. i nie zostało uwzględnione w raportach badań archeologicznych. Zdecydowaną, moim zdaniem, negację kontynuacji zakończenia zachowanego fragmentu ścinany zachodniej kaplicy zamkowej podważa porównanie planów oryginalnego zamku z ok. 1750 r. i planem wykopów inwentaryzacyjnych, dokonane w publikacji z 2012 r. Zachowane wejście do skrzydła południowego w narożniku wschodnim było pierwotnie połączone z gdaniskiem w tym miejscu. W odpowiedzi na negatywną opinię M. Wiewióry, w obecnej wersji artykułu poszerzyłem bazę źródłowa w tej kwestii. Zachowanie do naszych czasów wejść do zamku wynikało z logiki jego rozbiórki. Wejścia rozbierano na końcu. Gdanisko wschodnie negowali również inni badacze . Gdanisko po stronie południowo-wschodniej jest na rycinie przedstawiającej zamek w 1656 r.
W tym miejscu prezentacji ciągu komunikacyjnego zamku można wyjaśnić przyczynę "zgubienia” kaplicy zamkowej po stronie wschodniej i teoretycznego przeniesienia jej na piętro skrzydła południowego. Teoretyczną lokalizację kaplicy na piętrze skrzydła południowego wprowadzili w latach 90 XIX w. X. Froelich oraz C. Steinbrecht . Jednak źródła historyczne przeczą takiej lokalizacji. Przed 30 czerwca 1795 r., mieszkający na zamku oficer pruski v. Krohne rozebrał dach kaplicy . Rozbiórka dachu kaplicy, bez uszkodzenia pomieszczeń mieszkalnych zamku była niemożliwa, gdyby kaplica była na piętrze skrzydła południowego. Wówczas uszkodzeniu uległby parter zamku i jego piwnice. Rok później v. Krohne sporządził plan zamku z którego wynika, że skrzydło południowe, mieszkalne było całe .
Plany zamku wysokiego, wykonane przez v. Krohne w 1796 r., w rzutach poziomym i pionowym, po udokumentowanej źródłowo rozbiórce dachu kaplicy zawierają istotne informacje. W rzucie poziomym kaplica jest większa od wschodniej części skrzydła mieszkalnego, są zaznaczone ściany nośne kaplicy. Natomiast w rzucie pionowym nie ma wschodniej ściany nośnej kaplicy. Część wschodnia, mieszkalna skrzydła południowego jest tu o połowę dłuższa od długości kaplicy.
Moim zdaniem wzajemne położenie kaplicy oraz części mieszkalnej skrzydła południowego wyjaśnia połączenie prezbiterium i nawy głównej kościoła św. Mikołaja w Grudziądzu. Prezbiterium tego kościoła posiada parametry kaplic krzyżackich. A. Soćko, analizując empory, w tym empory prezbiterialne uznał, że empora wschodnia w kościele św. Mikołaja jest charakterystyczna dla kaplic zamkowych . Pierwotnie sklepienie prezbiterium kościoła św. Mikołaja było zaprojektowane, jako będące wyżej od sklepienia nawy głównej. Przekroje pionowe kościoła św. Mikołaja oraz Zamku Wysokiego wg v. Krohne z 1796 r. wskazują na te analogie. Zamek Wysoki od strony dziedzińca odpowiadał wysokości kościoła św. Mikołaja. Kaplica zamkowa bezpośrednio przylegała do dwóch kondygnacji części mieszkalnej, (spiżarni i refektarza). Na ścianach nawy głównej i na poddaszu też są czytelne pierwotne kondygnacje.
Nawiązując do kwestii porównania prezbiterium grudziądzkiego do Capella Speciosa, A. Soćko napisał, że zagadnienie to odnosi się do dwukondygnacyjnej budowli o dwustrefowym podziale ścian . Analogie między kościołem św. Mikołaja a Zamkiem Wysokim są również widoczne w rzutach poziomych.
Na planie v. Krohnego refektarz na piętrze posiada dwa przęsła, które odpowiadają dwom przęsłom nawy głównej. Odpowiada to dwóm parom okien. Wg inwentarza z 1565 r. były cztery okna. Natomiast wg inwentarza z 1624 r. były w nim trzy duże nowe okna. Ikonograficznym dowodem na to, że kaplicy nie było na piętrze skrzydła południowego jest datowana na rok 1795 panorama Grudziądza . Analiza tej panoramy w powiązaniu z późniejszymi wyobrażeniami nieistniejącego już Zamku Wysokiego pokazuje, jak powstał mylny pogląd o kaplicy na „pierwszym” piętrze Zamku Wysokiego. Na panoramie z 1795 r. , jej autor z odległości kilkuset metrów, z drugiego brzegu Wisły uchwycił szczegół braku dachu kaplicy i sterczącą jej wschodnią ścianę szczytową.
Retusz obrazu z „obciętą” kaplicą po stronie wschodniej automatycznie przesuwa bramę wjazdową w kierunku wschodnim i stawia ją symetrycznie w skali całej budowli od strony południowej. Zapewne panorama z 1795 r. była inspiracją dla H. Jacobiego „starszego” do wykonania widoku zamku od strony południowej z centralnie położoną bramą wjazdową , (ryc.11).
Taki obraz zamku został jeszcze bardziej został podkreślony przez rozprawę doktorską H. Jacobiego, przygotowaną na Politechnice Gdańskiej w czasie II wojny światowej, (ryc. 11) . Następnie został on utrwalony w makiecie zamku, wykonanej w latach 50 XX w., znajdującej się w grudziądzkim muzeum.

Ryc. 11. Porównanie rzutów poziomych i pionowych oryginalnych planów Zamku Wysokiego oraz kościoła św. Mikołaja wg T. Porębnego i M. Cichego.

Analogiczny układ jest w rzucie poziomym kaplicy zamkowej na planie inwentaryzacyjnym z ok. 1750 r. Kaplica jest przesunięta na północ. Również widoczne jest przesunięcie po stronie południowej. Również na planie v. Krohne, ściana północna kaplicy jest przesunięta na północ. To przesunięcie wyjaśniają inwentarze z 1565 r. ,1603 r., 1624 r. informujące o wyjściu na ganek do gdaniska, Laterny, Kurzej Nogi.
Faktycznie, dzięki emporom w kościele św. Mikołaja jest możliwe odtworzenie połączenia kaplicy ze skrzydłem południowym. W tej sytuacji relikt budowli po stronie wschodniej był zapewne pozostałością zakrystii, (dzwonnicy) .
Z rozmowy telefonicznej, przeprowadzonej kilka lat temu z A. Soćką wiem, że ten badacz nie miał możliwości zbadania poddasza kościoła św. Mikołaja . W związku z tym, nie wiedział, że pierwotnie zaplanowano i wykonano na ścianie zachodniej prezbiterium również trzy okna empory, obecnie ponad kolebą sklepienia prezbiterium. Okno środkowe, przerobiono w okresie późniejszym na otwór drzwiowy. Zapewne podobnie wyglądało połączenie refektarza na Zamku Wysokim z kaplicą.
Problem z kościołem św. Mikołaja, z odczytaniem jego pierwotnego przeznaczenia polega na tym, ze badacze dopatrują się w nim kościoła parafialnego od początku założenia Grudziądza. Natomiast uchwytnie źródłowo, na kartach pisanej historii miasta pojawił się dopiero w 1584 r. Już w 1999 r. D. Grochulski dopatrywał się cech wspólnego kompleksu, składającego się z kościoła św. Mikołaja oraz zabudowy kolegium pojezuickiego . Po roku 1999, hipoteza, postawiona przez D. Grochulskiego uzyskała potwierdzenie w trakcie prac remontowo-budowlanych, prowadzonych przy fundamentach kościoła pojezuickiego, w l.2006-2008 . Informacja o tym zamku jest również w rejestrze łąk z roku 1568 .
Fundamenty kościoła pojezuickiego, jako średniowieczne, zostały też pokazane na planie 14, w pracy H. Jacobiego .
Podsumowując, na podstawie inwentarzy z 1603 r. i 1739 r. oraz zachowanych do naszych czasów reliktów fundamentów, drzwi i okien a także ganku w murze odtworzyć dokładnie trasę przejścia lustratorów przez poszczególne skrzydła zamku i nanieść je na plan z ok. 1750 r. (ryc. 12).
Źródła ikonograficzne, dokumenty urzędowe oraz zachowane fragmenty murów i ich posadowienie, pokazane na mapce geodezyjnej , pokazują moim zdaniem, iż Zamek Wysoki nie był od strony dziedzińca piętrowym a parterowym i na parterze, patrząc od strony dziedzińca centralnego, zwanego w czasach nowożytnych Kempą. Z racji ukształtowania terenu kaplica zamkowa nie mogła być na pierwszym piętrze skrzydła mieszkalnego.

Ryc.12. Elementy w ciągu komunikacyjnym, zaznaczone na planie z ok. 1750 r. Opr. M. Szajerka.

Przypuszczalnie jest to pierwsze najobszerniejsze studium architektoniczne o kaplicy na Zamku Wysokim w Grudziądzu, dobudowanej do części wschodniej skrzydła południowego Zamku Wysokiego, co może wskazywać, że trzon tego zamku został zbudowany o wiele wcześniej, nawet przed przybyciem Krzyżaków do Grudziądza, oficjalnie 22.12.1255 r.
Odrębnego opracowania w Biuletynie Koła Miłośników Dziejów Grudziądza wymaga romański portal z piaskowca oraz tympanon z terakoty, którym w latach 80. XIX w. interesował się Conrad Steinbercht.

Ilustracje

Na pierwszej stronie Biuletynu KMDG, u góry po prawej stronie w okienku zdjęcie ś.p. dr. Antoniego J. Pawłowskiego (1950-2008)

























Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Marek Szajerka
Silny


Dołączył: 12 Kwi 2009
Posty: 331

PostWysłany: Nie Maj 13, 2018 10:46 pm    Temat postu: Odpowiedz z cytatem

5 września będę miał prelekcję w Kole Miłośników Dziejów Grudziądza na temat portalu bramnego na Zamku Wysokim.
BKMDG juź został zredagowany, nr 24(562) data wydania 05.09.2018. Rok XVI:2018.
Oto jego treść bez aparatu przypisów:

Marek Szajerka

Portal z tympanonem z dawnego Zamku Wysokiego w Grudziądzu
Elementy terakotowego tympanonu z Zamku Wysokiego są mało znanym elementem jego wyposażenia.

W 2 poł. XIX w. jego walory artystyczne docenił niemiecki historyk sztuki i architektury Conrad Steinbercht. Wg Xavera Froelicha dążył nawet do jego być może rekonstrukcji, jak to uczynił z podobnym tympanonem na Zamku Bierzgłowskim.
O działaniach C. Steinbrechta X. Froelich napisał:
Tłumaczenie z niemieckiego wykonali Janusz Hinz i Paweł Grochowski w 2002 r.
[…] Pan radca budowlany Steinbrecht z Kwidzyna przypuszcza, że wśród elementów , które weszły w posiadanie katolickiego kościoła farnego mogły się znaleźć gotyckie zworniki z sklepienia wykonane z wapienia szwedzkiego oraz ceramiczne rzeźby lub reliefy średniowieczne , które obecnie wmurowane są w połowie wieży kościoła farnego (niestety od strony zawietrznej). Marzy on o zbadaniu ich, gdyż uważa, że mogą dostarczyć cennych informacji.
Zebrał już nawet pieniądze, aby te pozostałości zamku rycerskiego zdemontować z nie pasującego do nich miejsca a powstałe luki zamknąć ,z zachowaniem formy, odpowiednimi cegłami. Jednak możliwości uzyskania odpowiedniej zgody biskupa, wydają się być niewielkie. Mam nadzieję , że myli się on w tym względzie. […].
W katalogu zabytków z 1974 r. do tych figur nie przywiązywano większej wagi. Informacja jest bardzo lakoniczna:
[…] Od zachodu na lizenach wieży wmurowane dwie rzeźby ceramiczne zapewne koniec w. XIII, wg tradycji pochodzące z zamku: 1. Matka Boska z Dzieciątkiem; 2. Postać mężczyzny, być może Chrystusa; z trzeciej rzeźby , zniszczonej w 1945 , zachowane nieznaczne fragmenty. […] .
Jak wynika z opisu, dokonujący inwentaryzacji Ryszard Brykowski i Teresa Żurkowska nie rozpoznali dokładnie postaci mężczyzny. W katalogu zabytków nie ma też zdjęć terakotowych figur. Pierwsze zdjęcia tympanonu wykonał w 1999 r. Mieczysław Kucharski, dyrektor III Liceum Ogólnokształcącego, pasjonat fotografowania. Zdjęcia autorstwa M. Kucharskiego zostały wykorzystane w 2002 r. do szaty graficznej obwoluty opublikowanych materiałów posesyjnych z II Sympozjum „Grudziądz miastem Chrystiana” . Wówczas odkryta została figura zoomorficzna, murowana między postaciami Matki Boskiej z Dzieciątkiem i Chrystusem Królem. Po 2002 r., w trakcie czyszczenia lica ścian metodą piaskowania, zdjęcia figur wykonał ks. Marcin Staniszewski, wikary kościoła św. Mikołaja. W lipcu 2008 r. zdjęcia figur wykonał Wojciech Orzepowski, pracownik naukowy Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu W. Orzepowski wykonał również zdjęcia fragmentów zapewne bordiury tympanonu na ścianie północno-wschodniej wieży kościoła św. Mikołaja. (fot. 1-5).
W 2009 r. informacje o figurach terakotowych podałem w Biuletynie Koła Miłośników Dziejów Grudziądza .
W pracy zbiorowej pod red. Marcina Wiewióry, z 2012 r., nie ma informacji o tych figurach . Jest tylko odnotowany niekompletny portal z piaskowca .
W 2012 r. wspomniane figury terakotowe opracowała w artykule, opublikowanym w Roczniku Grudziądzkim, Teresa Tylicka . Badaczka ta w obszernych przypisach podaje historię historiografii do tego zagadnienia, przypisy 56-57 .
O figurach terakotowych napisała:
[…] Z architektonicznego wystroju grudziądzkiej kaplicy zamkowej przetrwało do dziś zaledwie kilka niewielkich reliktów. Przypuszczalnie z portalu kaplicy pochodzą dwie małe, figuralne rzeźby z terakoty, niegdyś glazurowane, mające około 60 cm wysokości. Jedna z nich przedstawia mężczyznę w koronie i z buławą królewską, a zatem króla (Chrystusa?), druga zaś niewiastę w czepcu i niegdyś koronie (Maria?). Ceramiczna, zoomorficzna płaskorzeźba (hybryda) oraz dwa wapienne zworniki, które zdobiły zapewne sklepienie kaplicy – wszystkie datowane na około 1300 r. – są obecnie wmontowane w zachodnia ścianę wieży kościoła farnego św. Mikołaja w Grudziądzu. Przyjmuje się że w krypcie kaplicy zamkowej chowano komturów i znaczniejszych dostojników krzyżackich. Niektóre granitowe lub marmurowe detale z wyposażenia zamku wykorzystano XIX stuleciu przy zagospodarowaniu wzgórza zamkowego dla celów rekreacyjnych; jeszcze w latach osiemdziesiątych XX w. można było napotkać ich relikty wyeksponowane wśród ruin zamku. […] .
W 2016 r. figury te, jako późnoromańskie zakwalifikował Stefan Niedźwieński .
Z tympanonem koresponduje portal z piaskowca. Obecnie leży on na trawie w lapidarium, po stronie północnej, między wieżą widokową Klimek a średniowiecznym rynsztokiem. Elementy tego portalu są bardzo cenne dla Grudziądza. Nie ma tu drugiego takiego.
Obwody zewnętrzne tych bloków mają ok. 1,4 m a wewnętrzne maja ok. 1, 1m. W przekroju mają kształt zbliżony do prostokąta o wymiarach 0,38 m x 0,35 m. Są one lekko profilowane. Obecnie rozłożone na trawie mają szerokość ok. 6,5 m. Portal w murze mógł mieć prześwit w granicach ok. 3,5-4 m. Cięciwa granitowego klucza, niekoniecznie od tego portalu, ma długość ok. 0,5 m.
Po rozbiórce zamku został on pozostawiony na Górze Zamkowej. Zapewne w latach 1865-1875 został on wykorzystany jako krawężnik klombu, zdobiącego obelisk z 1865 r., upamiętniający walki z Francuzami, z lat 1813-1815 (fot 6). Obelisk został zniszczony ok. 1920 r., natomiast klomb przetrwał do maja 2009 r. Wówczas został on rozebrany, w związku z przygotowaniem terenu do badań archeologicznych. Pomyłkowo elementy średniowiecznego portalu zostały wyrzucone na tymczasowe gruzowisko po stronie północnej Góry Zamkowej (fot.7). Po mojej interwenci u prowadzącego badania terenowe dr. hab. Marcina Wiewióry, elementy portalu zostały ponownie przeniesione na Górę Zamkową i ułożone po stronie południowej zachowanej podstawy średniowiecznej wieży Klimek. W takim stanie przetrwały te elementy do 2014 r.,(Fot.Cool. Po zbudowaniu wieży widokowej Klimek w 2015 r., elementy zachowanego portalu przeniesiono na stronę północną, gdzie urządzono lapidarium.
W 2012 r. zachowane elementy portalu zinwentaryzował Maciej Majewski .
M. Majewski podał następujący opis portalu:
[…] Kamienne detale architektoniczne
Poza pozostałościami ceramicznych materiałów budowlanych znaleziono również sześć kamiennych elementów detalu architektonicznego [przyp. 127 Elementy te zostały wykorzystane jako krawężniki alejek wykonanych w latach 70. XX w. i w tej formie przetrwały do czasu rozpoczęcia badań w 2009 roku.] (ryc.225). Wśród nich znalazły się cztery fragmenty stanowiące część łuku bramnego, wykonane z drobnoziarnistego piaskowca (ryc.225:1, 3, ryc. 226:1). Kolejny element to zwornik wykonany z różowego granitu (ryc.225:2), który również mógł pochodzić z łuku bramy wjazdowej. Jego przekrój nieco różni się od wcześniej opisanych elementów, co może budzić pewne wątpliwości, jednak warto zauważyć, że z innych obiektów obronnych, na przykład Zamku bierzgłowskiego pochodzi zwornik o wysokości innej niż pozostałe części łuku.
Ostatni z elementów to profilowany fragment ościeża z prostokątnym otworem (wpustem na sztabę?), wykonany również z granitu różowego (ryc.225:4,5). Mógł on pochodzić z dolnej części ościeża bramnego. […] Uzyskany w czasie badań materiał nie pozwala na pełna rekonstrukcję detali architektonicznych z zamku krzyżackiego, przede wszystkim dla tego , że jest on porozbiórkowy. Jedynie w przypadku pozostałości łuku bramnego można podjąć taką próbę, bowiem detal o podobnym układzie zachował się chociażby na Zamku Bierzgłowskim (ryc. 226:2), mimo iż liczba kamieni jest nieco inna i różnią się one rozmiarami. […] .
M. Majewski nie podał dokładnych wymiarów poszczególnych elementów, tylko rysunki ze skalą, do indywidualnego obliczenia rozmiarów elementów . Wg jego rysunku prześwit wewnętrzny bramy mógł wynosić ok. 3, 18 m.
W swoim opracowaniu M. Majewski szukał analogii do portalu na Zamku Bierzgłowskim. Wizualnie są one faktycznie podobne, (Fot.9). Różni je jednak materiał. Portal z Grudziądza wykonany jest z piaskowca, natomiast w Bierzgłowie z granitu. Jest on również częściową rekonstrukcją, zaprojektowaną przez Conrada Steinbrechta (2 poł XIX w.- początek XX w.) . Niekoniecznie też ościeże dolne musiało być wykonane z sześcianów. Mogły to być równie dobrze cylindryczne kolumny, jak w licznych romańskich portalach, z portalem dwudzielnym Najbliższym przykładem jest późnoromańska kruchta z wapienia przy katedrze gotyckiej w Kwidzynie.
Przypuszczalnie piąty element tego portalu odkopał po zachodniej stronie, przy wejściu na schody Hans Jacobi, w latach 1941-42, (fot.10-11). Schody zostały odkopane w 2014 r. przez archeologów bydgoskich Annę i Andrzeja Retkowskich. H. Jacobi przypuszczał, że jest to wejście do głębokiej piwnicy. Przy porównaniu do widocznych na zdjęciu cegieł sklepienia ten element miał ok. 0,5-0,6 m szerokości oraz ok. 0,2 m grubości.
Ten artykuł tylko zaakcentował wagę zagadnienia, jakim jest portal, być może z Bramy Kamiennej, po południowo-zachodniej stronie skrzydła południowego. Może w przyszłości, po zakończeniu badań archeologicznych po stronie południowo-zachodniej zostanie on zrekonstruowany, ( fot.12).
Kończąc, nie można wykluczyć, że portal na Zamku Wysokim, z postacią Chrystusa Króla, wiąże się z nazwą Christburga, dla tej części Grudziądza w 1 poł. XIII w., o czym był przekonany Xaver Froelich w 1868 r. Dopiero w 2 poł. XIII w. tę nazwę przejął Dzierzgoń. Jeśli w promieniu ok. 50 km od Grudziądza był miasta nazwane przez Krzyżaków: Kwidzyn (Marienwerder), Malbork (Marienburg), Pokrzywno (Engelsburg), to dlaczego patronem Grudziądza nie mógł być sam Chrystus? Przykładowo Kluczborg na Śląsku, nie mający nic wspólnego z Krzyżakami też nazywał się Cruceburch w 1252 r. , czyli grodu krzyżowców.
Fotografie
1. Chrystus Król. Ściana zachodnia wieży kościoła św. Mikołaja. Fot. W. Orzepowski, lipiec 2008 r.
2. Matka Boska z Dzieciątkiem. Ściana zachodnia wieży kościoła św. Mikołaja. Fot. W. Orzepowski, lipiec 2008 r.
3. Figura zoomorficzna. Ściana zachodnia wieży kościoła św. Mikołaja. Fot. W. Orzepowski, lipiec 2008 r.


4. Trzy figury zoomorficzne. Ściana północnowschodnia kościoła św. Mikołaja. Fot. W. Orzepowski. Lipiec 2008 r.
5. Jedna figura zoomorficzna. Fot. W. Orzepowski. Lipiec 2008 r.
6. Widokówka. Góra Zamkowa przed 1920 r.


7. Element portalu z piaskowca na tymczasowym wysypisku po stronie północnej Góry Zamkowej. Stan z 27.08.2009 r. fot. M. Szajerka.


8. Portal z piaskowca ponownie na Górze Zamkowej, stan po wrześniu 2009 do 2013 r. Fot. M. Szajerka.


9. Portal na Zamku Bierzgłowskim. Stan w 2010 r. Fot. M. Szajerka.


10. Wejście na schody, prowadzące do dziedzińca a w g H. Jacobiego do głębokiej piwnicy, której nie odkopywał. Widoczny prawdopodobnie fragment portalu z piaskowca. Stan z ok. 1941 r. Fot. arch. H. Jacobi.


11. prawdopodobnie fragment portalu z piaskowca. Stan z ok. 1941 r. Kadr z fotografii H. Jacobiego

12. Portal z piaskowca w lapidarium na Górze Zamkowej. Stan w maju 2018 r. Fot. M. Szajerka.


Okienko
Brama na przedzamcze południowe Zamku Wysokiego. Stan w maju 2018 r. Fot. M.Szajerka



Zdjęcia 1-2 z jakiegoś powodu technicznego nie mogłem przesłać na forum. Są one w przewodniku Stefana Niedźwieńsakiego o romańskim Grudziądzu:

http://grudziadz.r.romanizm.pl/

Za utrudnienie przepraszam Państwa.
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum Zamki, dwory obronne, mury miejskie, grodziska Strona Główna -> Kujawsko-Pomorskie -> Zamki Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
Strona 8 z 8
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Możesz dodawać załączniki na tym forum
Możesz ściągać pliki na tym forum


Załóż forum phpbb2 lub phpbb3 za darmo na Forumoteka.pl





Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group